Czy Peter Jackson powinien być reżyserem Hobbita?
January 2nd, 2007 przez
admin
Parę tygodni temu świat obiegła plotka, że Peter Jackson, reżyser Władcy Pierścieni nie stanie za kamerą podczas kręcenia Hobbita. Taki stan rzeczy miał wynikać z nieporozumień na linii Jackson - New Line Cienema (producent filmów) dotyczących podziału zysków. Przytoczenie zysku 3 miliardów dolarów z samych seansów kinowych dobrze ilustruje skale problemu.
Serwis Theonering.net zapytał trzech znawców Tolkiena co myślą o ostatnich zajściach związanych z obsadzeniem posady reżysera. Dziś pierwsza wypowiedź:
Amy H. Sturgis (www) - zawodowo zajmuje się fantasy i science fiction na Uniwersytecie w Belmont. Amy uznała, że obecna sytuacja jest niefortunna z dwóch powodów. Po pierwsze, sprawia to, że sympatia i entuzjazm do tekstów Tolkiena, ich adaptacje i cała społeczność stworzona wokół niej zostaje zmącona zawodem a może nawet goryczą. Po drugie, może to osłabić motywacje filmowców którzy z pełnym poświęceniem i pasją realizują swoją wizję, tak jak to zrobił Peter Jackson, w obawie, że spotka ich to samo na co reżyser Władcy Pierścieni się skarży.
Ponadto Pani Sturgis wyraża swoje wątpliwości, czy adaptacja Hobbita to dobry pomysł. Zauważa, że jest to zupełnie inny tekst niż Władca Pierścieni. Na dodatek Jackson ma skłonność do tworzenia filmów w taki sposób, by były ostatnią wersją - co autorka uważa za działanie krótkowzroczne
Jeśli New Line zdecyduje się na kogoś innego, mam nadzieje, że będzie to osoba, która z równie dużym uznaniem i uczuciem podejdzie do teksów źródłowych.
Hobbit i każdy inny tekst Tolkiena należy do samego autora. Teraz jego prace można poddawać artystycznym interpretacjom - nie zamykajmy tej drogi. Kto by nie był reżyserem, słowa Tolkiena pozostaną takie same - historia przetrwa.
A co Wy o tym myślicie?
Kategoria: Hobbit |

Wykop
Gwar.pl
Del.icio.us
newsvine
Digg
MyWeb2.0