Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
"Zlota pieczec" - sesja RPG
Author Message
QboT
Wieża Wartownicza Amon Sul



Joined: 05 Jun 2004
Posts: 70
Posted: Tue Sep 14, 2004 9:13 pm   

Morgon

Nagle zatrzymuje się gwałtownie.
- Dlaczego nie pomyślałem o tym wcześniej? Może spróbuje się dowiedzieć od zwierząt, co się stało z Aeth?
_________________
"Jeżeli kiedyś poczujesz się naprawde mały i bezbronny, pomyśl sobie, że byłeś największym i najsilniejszym plemnikiem w swojej bandzie."

"live today, fight tomorrow"
 
 
Ara:) 
Jaskinia Sheloby



Joined: 23 Jan 2004
Posts: 542
Location: K-ów
Posted: Sun Sep 19, 2004 4:20 pm   

Ledwie Morgon wypowiedział te słowa, a usłyszeliście piskliwy krzyk za swoimi plecami. W waszą stronę biegła ... AETH :) Rzuciliście się sobie w ramiona, przywitaliście się gorąco i zaczęliście rozmawiać. Drużyna opowiedziała Aeth o dziwnym młodzeńcu, a ta przedstwiła co się z nią działo.

Aeth

Czekamy :) Opowiedz swoją historię :P :P:P
 
 
 
Esk 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 30 Apr 2004
Posts: 253
Location: Luimennach
Posted: Mon Sep 20, 2004 4:52 pm   

Joł :green:

Aeth

Siadam na pierwszym lepszym pieńku, jaki wpadł mi w oko i zaczynam opowiadać:
- Jak dobrze wreszcie wiedzieć, gdzie jestem i co się ze mną będzie dziać! Trochę mi było bez was nudno... Obudziłam się tego ranka na stepie szerokim i rozległym, w oddali były tylko mury jakiegoś miasta. No to poszłam. I tu - niespodzianka! To było miasto Eherres, niedaleko miasta, do którego mamy teraz dotrzeć! Po drodze poznałam jednego elfa, zjedliśmy sobie obiad, a potem udało mi się znaleźć okazję na przejazd do Evelaru. Odwiedziłam sobie dom, do którego mamy dotrzeć, był nad nim napis "Neevere Varesse". Rozumiecie coś? Ja nic nie rozumiałam, zresztą ludzie jakoś byli niezbyt skorzy do pomocy. W końcu znalazłam karawaniarza, który zgodził się przewieźć mnie tutaj, wysiadłam przy drodze, w którą skreciliśmy i widzę, że daleko przez ten czas nie uszliście...
_________________
I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
 
 
 
Ozz 
Hooliganin


Joined: 12 Aug 2003
Posts: 820
Location: z miasta artystow...
Posted: Mon Sep 20, 2004 9:14 pm   

Avarmacil

Coś odnosze dziwne wrażenie, że ktoś jest nieźle porabany, albo ktoś inny kręci. Okaże się, jak obudzimy się związani, albo w ogóle sie nie obudzimy. Nikt nie "przenosi" nikogo gdzieśtam tylko po to, żeby mieć z tego radoche, a potem nie pozwala tej osobie bez przeszkód wrucic przy pomocy owego karawaniarza.

Pod zakończeniu tej niezwykle długiej jak dal mnie przemowy zapalam blanta i znowu znikam w lesie, wchodze na drzewo, i czekam na akcje/reakcje ekipy.
_________________
Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
 
 
Esk 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 30 Apr 2004
Posts: 253
Location: Luimennach
Posted: Tue Sep 21, 2004 6:33 am   

Aeth
- Słuchaj, Av, ja nie po to do Was wróciłam, żeby wysłuchiwać, ze jestem porąbana albo kręcę, bo nie wiem, które z tych określeń mają tyczyć się mnie. Chcieliście usłyszeć, co się przez te dni działo, to proszę bardzo - powiedziałam. A motywy działań tego, kto to zrobił, mi też nie są znane, więc bądź łaskaw nie czepiać się mnie.
_________________
I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
 
 
 
Anlis Gamgee 
Pod Rozbrykanym Kucykiem


Joined: 03 Jan 2004
Posts: 37
Location: Underdark
Posted: Tue Sep 21, 2004 5:49 pm   

Glador

Lekko uśmiecham się spod kaptura słysząc rozmowę Aeth z Avarmacilem, a potem sam zabieram głos.
- Avarmacil, czy sugerujesz, że Aeth kłamie? - cały czas się uśmiecham i mówię łagodnym tonem -A zresztą, co za różnica, czy kłamie, czy nie, i tak nie mozemy tego sprawdzić. Ale jedno mnie zastanawia: ne "jak", tylko "dlaczego"? To chyba powinno nas najbardziej interesować. A sprawdzić można to tylko udając się do Eherres... Chyba, że ktoś ma inny pomysł.
_________________
Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in
your home.
 
 
Ara:) 
Jaskinia Sheloby



Joined: 23 Jan 2004
Posts: 542
Location: K-ów
Posted: Sun Oct 03, 2004 3:23 pm   

Propozyjce Gladora może bez ogromnego entuzjazmu, ale przyjmujecie i ruszacie wartko scieżką w stronę Eherres. Wszystko zapowiada długą i ciężką drogę, ale po tylu przygodach trochę monotonności i spokoju bardzo wam służy. Zatrzymujecie się kilkakrotnie na popas, ale staracie się wytrwale trzymać tempo. Przez cały ten czas nie macie nawet ochoty rozmawiać ze sobą, te sprzeczki i wzajemne pretensje rozbiły atmosfere w grupie. Część z was nawet zaczęła żałować, ze podjeliscie się tej misji.
Zrobiło się już ciemno, a w dodatku zaczęło potwornie lać. Nie mając wyboru postanawiacie zatrzymać się na noc w lesie. Rozglądając się za dobrą kryjówką (bez efektów, pewnie ze zwględu na ciemnosć ;) ) i włucząc nogami powoli kierujecie się w głąb lasu. Nagle, za swoimi plecami słyszycie głośny szelest. Odwracacie się i widzicie jak w waszą stronę zbliza się postać równie zmoknięta jak wy. Patrzycie w osłupieniu jak podchodzi do was i podnosi rękę na znak pokojowych zamiarów.
- Nie chcecie przenocować pod dachem ? Mam dla was ofertę nie do odrzucenia.
Ten głos... Poznajecie go. To musi być Seher.

CAłA GRUPA:

Pytanie dość oczywiste - co robicie ??
 
 
 
Anlis Gamgee 
Pod Rozbrykanym Kucykiem


Joined: 03 Jan 2004
Posts: 37
Location: Underdark
Posted: Sun Oct 03, 2004 4:28 pm   

Glador

Przez chwilę przglądałem się z niedowierzaniem przybyszowi. To musi być on... Ale co on tutaj, [censored], robi?
- Cóż za niezwykły przypadek... Najpierw znikasz, a potem spotykamy cię w ciemnym lesie... Rzeczywiście, niezwykle interesujące...
Podchodzę do niego i przez chwilę patrzę mu w oczy. Chyba nie kłamie... Rzeczywiście ma jakieś schronienie...
- Cóż, chyba nie mamy wyboru. Jeśli o mnie chodzi, to pójdę z tobą
_________________
Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in
your home.
 
 
Ozz 
Hooliganin


Joined: 12 Aug 2003
Posts: 820
Location: z miasta artystow...
Posted: Sun Oct 03, 2004 10:31 pm   

Avarmacil
(zgadnijcie co robie ;) )

Trzymam się lasu, i czekam na decyzje grupy, ide cały czas za nimi, i śledze każdy ruch tego Sehera. Gdy celem podróży okaze sie jakaś chata, ide do stajni na sianko, a jeżeli takowej nie ma, wchodze z grupa do środka.
_________________
Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
 
 
Ara:) 
Jaskinia Sheloby



Joined: 23 Jan 2004
Posts: 542
Location: K-ów
Posted: Mon Oct 04, 2004 4:39 pm   

Seher uśmiecha się szelmowsko i szybkim krokiem kieruje się w nieznanym wam kierunku. Podązacie wytrwale za nim, po pewnym czasie z ciemności wyłania się pionowa ściana jakiegoś stoku. Młodzieniec macha do was ręką i wskazuje na jasną plamę w skałach. Okazuje się ona sporawą grotą, z pochodniami umieszczonymi w ścianach. Coś na wzór daszku odstającego przed jaskiną chroni ją od padającego nawet bokiem deszczu.
- Kto powiedział, że dach nie może być naturalny ??? - Słyszycie głos Sehera. Zdejmuje on kompletnie mokry płaszcz i rzuca go w nieoświetlony fragment groty. Staje przed wami w samej kolczudze.
- Chciałem wam przedstawić swoich dwóch przyjaciół. To Trohl, a to Erevil. - Przed wami stają dwa wysokie elfy. Wyciagają ręce aby się przywitać. Nieco oszołomieni wymieniacie grzeczności z nieznajomymi.
- Zdejmijcie mokre ubrania i zwalcie się gdzie chcecie. Strawy niestety wam zapewnić nie mogę. Proszę abyście zostali tu do jutra, bo wtedy chcę z wami pertraktować. Ale bez żadnych głupich sztuczek - Ostrym tonem mówi Seher i znika wam z oczu w głębi groty.

CAłA GRUPA
Jak się zachowujecie ?? Macie jakiś plan na tą noc, czy składacie broń i grzecznie czekacie do rana ?
 
 
 
Anlis Gamgee 
Pod Rozbrykanym Kucykiem


Joined: 03 Jan 2004
Posts: 37
Location: Underdark
Posted: Thu Oct 14, 2004 8:41 am   

Glador

Siadam przy wyjściu z groty tak, by w razie czego natychmiast móc zniknąć w lesie. Muszę pilnować... Pilnować... Tylko dlaczego jestem taki zmęczony...? Pilnować... Spać...
Po chwili widzicie, jak ciemny kształt siedzący przy wejściu zwala się na ziemię i zasypia kamiennym snem.


//dlaczego nic nie piszecie? Aha: chyba będę musiał się wycofać... Spodziewajcie się efektownego końca Gladora
_________________
Kids! Bringing about Armageddon can be dangerous. Do not attempt it in
your home.
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
opowiadania, forum anime
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów