Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Wolna edukacja :)
Author Message
nagg 
Administrator



Joined: 31 Jan 2003
Posts: 648
Location: Podkowa
Posted: Thu Jun 03, 2004 10:49 pm   Wolna edukacja :)

http://muzyka.onet.pl/mr,931095,wiadomosci.html

Co o tym myslicie?

Jak u Was w szkole się traktowało (czy traktuje) kolczyki, irokezy, glany itp.?

Jak się zapatrujecie na pogląd, że "powinno się wprowadzić do szkół obligatoryjny mundurek szkolny, bo wtedy dotarłoby do ludzi, że oryginalność wyraża się inaczej niż ubiorem"?

nagg
_________________
Miejsce na Twoją stronę -> Katalog Fantasy
Też piszesz do szuflady? Zapraszamy na portal twórczości amatorskiej - Szuflada
 
 
Esk 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 30 Apr 2004
Posts: 253
Location: Luimennach
Posted: Fri Jun 04, 2004 5:57 am   

Hihi, temat jakby stworzony dla mnie :green: Jestem w łódzkiej Jedynce, gdzie właśnie obowiązkowe są mundurki :green:

Ale teraz będzie wielki elaborat na moją szkołę. I basta.
W mojej szkole wolno nosić wszystko. Glany, czerwone, zielone, w kropki, w kwiatki, fryzury wszelkiej maści (od bieli do czerni poprzez wszelkie zielenie i niebieskości), ubiory całkiem dowolne, łącznie z przezroczystością jak ktoś się uprze - byleby na to założyć granatową marynarkę, czyli mundur. To jest jedyna zasada - skoro już szkoła ma tradycję, to jej nie łamać, założyć na siebie tą marynarkę i tyle. Poza tym wolno uczniowi wszystko.
I to jest fajne, bo jest absolutna tolerancja, nikt nie czuje się szykanowany przez wygląd, zwłaszcza że ta szkoła jest zlepkiem wielu dość niesamowitych osób, więc zwracanie uwagi na wygląd oznaczałoby wyrzucenie połowy uczniów ze szkoły.
A mundur za to ułatwia sprawę zimą (żadne swetry nie są potrzebne) a co do tzw. rewii mody... Kto chce, to może ją sobie robić, wystarczy przecież zdjąć mundur. A jeśli ktoś jest np. z biednej rodziny, to wiadomo, że takie a nie inne ubranie często może go krępować - wtedy wystarczy mundur założyć i zawsze jakoś nikt nie zwróci uwagi.
Tak więc ja jestem zdecydowanie za moim mundurkiem, zwłaszcza że w szkole i tak panuje absolutna tolerancja, no a - jak wiadomo - już od pewnego momentu jesteśmy zwolnieni z noszenia mundurków, bo za gorąco.
_________________
I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
 
 
 
Mojso 
Lord Sith


Joined: 12 Jan 2004
Posts: 526
Posted: Fri Jun 04, 2004 6:32 am   

Ja na zeszłe wakacje malowałem sobie włosy na czerwono i zielono, a że do początku roku szkolnego nie zeszły to szkoda. Więc poszłem tak do szkoły. I było spoko bo albo jedni mówili że fajnie wyglądam czy coś takiego a inni gdzie farbę kupiłem itp. u nas w szkole jest tolerancja i każdy ubiera się jak chce i wygląda jak chce i innym nic do tego.
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2612
Location: z Carreras
Posted: Fri Jun 04, 2004 8:43 am   

U mnie w szkole jest wolność. Ludzie się ubierają jak chcą, na głowie noszą co chcą...z irokezem nikogo nie wiedziałam, ale warkoczyki, dredy, jakieś dziwne kucyki etc. nie sa niczym oryginalnym. Wolność rządzi jak mawiałm pewnie Osioł :green:
Mundurki są chyba no ten tego...ok. Jak Esk ma tylko marynarkę to naprawdę fajnie ;) Ale jakby były porównywalne do tych z filmów o Harry'm P.? Ja tam moge nosic białe bluzki i kostiumy do tego...ale tak codziennie?? Chyba by się przejadło :P Bo m-cu bym miala dość ;)
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Mojso 
Lord Sith


Joined: 12 Jan 2004
Posts: 526
Posted: Fri Jun 04, 2004 3:05 pm   

Najlepiej to chodźić nago po szkole. Zero problemów z ubraniem ani tym podbne :) :lol:
 
 
Ozz 
Hooliganin


Joined: 12 Aug 2003
Posts: 820
Location: z miasta artystow...
Posted: Fri Jun 04, 2004 4:55 pm   

U nas jest taki wymóg, że nie można mieć "nienaturalnego" koloru. W szkole nie można, ale na wycieczke w zeszłym roku walnąłem sobie sreberko :] Potem następnego dnia padało, wszystko pięknie ze mnie ściekło swoją drogą :) Dredów u nas tez nie można, chyba że w WSA (Wzysza Szkola Administracji), ale tam już jestes dorosły, wszystko Ci wolno :) Jesli chodzi o inne rzeczy - tatuaże, kolczyki, nie ma problemu. Cow ogole sądzicie o? Tatuażach znaczy? Ja juz miałem robic, ale koleś mi doradził, zeby lepiej za rok, bo jak sie dopakuje ;) albo choć troche urosne, to może sie w którąśstrone rozleść, więc walne sobie za rok, 2 - łydka i bark/klata - nie wiem jeszcze :)
_________________
Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
 
 
Galad 
Moderator



Joined: 17 Mar 2003
Posts: 992
Location: Warszawa
Posted: Fri Jun 04, 2004 7:49 pm   

u mnie w gim to wlasciwie chyba mzona ubuerac jak sie chce.. przybajmniej jest kilku takich co maja dziwne fryzury, spodnie kolorowe paski, obdarte itp. i nic. fryzuty tez. A tak na poczatku roku dyrektorks mowila (do dziewczyn) ze nei mozna ubierac bluzek odslaniajacych brzuch a i tak teraz wiele dziwczyn takowe nosi.. :)

A w podstawowce to dyrektorka byla troche przeciwna (troche?) jedenj dziwczynie co miala jakie spasemka na wlosach obnizyla ocene z zachowanai a chciala nawet dac niedostaeczne... (mialem z nia historie...) ;o :? :tak:
_________________
"But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."

_________________
http://amp.digart.pl
 
 
 
Ara:) 
Jaskinia Sheloby



Joined: 23 Jan 2004
Posts: 542
Location: K-ów
Posted: Fri Jun 04, 2004 8:00 pm   

U nas w szkole nie wolno się 'farbować' i nosić koszulek odsłaniających brzuch (ale tak jak w przypadku Galada jest kilka takich co noszą...). Poza tym nie ma raczej ograniczeń. Nikt jakos nie nosi dredów, ani irokezów i nie wiem czy by to przeszło, ale myślę, że tak.
Ostatnio był u nas policiant i stwierdził, że łańcuch jest niebezpiecznym narzędziem i nie wolno nosić. Od tej pory, z oczywistych powodów przywykła do mnie xywka 'przestępca' :) Oczywiście nikt nie egzekwuje tego wątpliwego zakazu...
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2612
Location: z Carreras
Posted: Fri Jun 04, 2004 8:06 pm   

U nas to nawet ludzie nie przeginają...Jak juz do profek od wf-u :P Najpierw ufarbował włosy na kolor "obsikanej słomy", potem zapuścił brodę - wyglądał jak żul. Potem ufarbował brodę na czarno :hmm: No comment. Na szczęście zgolił, bo mu sąsiadka powiedziała ze gorzej nie mógł wyglądac.

A jak jest u was, szczególnie gimnazistów z makijazęm? Tępią? U nas nauczycielki potrafiły się czepiać. No i z farbowaniem włosów bywało różnie. Jak ktos miał kreche u nauczycieli albo towrzył ostre kolorki to miał problem...
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Nienor
Członek Białej Rady


Joined: 03 Jan 2004
Posts: 715
Location: Granatowe Góry
Posted: Sat Jun 05, 2004 8:16 am   

Zastanawaim się jak to u mnie w szkole było. Na pewno farbowania się nie czapieali. Nie wiem co by było gdyby ktoś przyszedł w zielonych włosach, podejżewam, że może jakiś nauczyciel puściłby jakiś komentarz ale chyba gnębienia z tego powodu by nie było. Dredy, warkoczyki OK. Mkijaż też. Chociaż ja nie pamiętam żeby ktoś u nas chodził jakoś naprawdę wyzywająco ubrany czy pomalowany. Prztynajmniej moim zdaniem a mnie mało co dziwi i porusza.

No a na studiach wiadamo, jest całkiem inaczej. Tam cię raktują jak dorosłego. A na naszym kierunku to w szczególności panuje wolność, bo dziwnośc i oryginalnośc jest po prostu wpisana w topos artysty. Ale nie mówię, ze wszyscy u nas są mega ekscentryczni bo tak nie jest.

Zastanawiam się nad tymi mundurkami....Ma to pewne dobre aspekty aczkolwiek chyba bym się szybko znudziała bo ja lubię różnorodność.
_________________
And you'll never walk alone...
 
 
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Sun Aug 01, 2004 5:17 pm   

U nas mozna było duzo... Jak raz zafarbowałam włosy szmponem koloryzujacym to się czepiali z lekka... Jak dla jajc totlanych malowałam oczy to też się czepiali...

Ubiór-raczej sie nie czepiają.

W szkolach nosi się często bryzdkie i niewygodne mundurki ze zatrzeć rożnice miedzy biednymi i bogatymi. Problem w tym, ze niektórzy sa takm biedni ze nie stać ich na chleb, a co dopiero na mundurek...

Ja nie chciałabym nosic mundurków. Pępka nie odsłaniam, kolczyki w uszach mam co prawda, chodzę zawsze z rozpuszczonymi włosami (jeszcze w połowie XX wieku zabroniliby mi tego) ubieram dzwony, nie maluję sie z reguly (blyszczyk, lekko przypudruję twarz, ewentualnie delikatny cień-więcej zauważą i się ostro czepną, ponoć w skzole do której idę nie wolno robic pasemek ani malowac sie). Mimo wszytsko jakos zyje. A w mundurku i zero makijażu?! Okropieństwo. Szczególnie ze mundurek to albo neiwygodna spódnica albo proste spodnie. I jeszcze marynarka... )(z reguly) w niektórycy skzołacg mundurek to koszulka 9zawsze taka sama) a spdnie to jakie się ma takie sie ma. To juz ejst lepsze...

Pozdro!
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
opowiadania, forum anime
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów