Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Tue Aug 31, 2004 7:05 pm
Ale spoko - nie musisz przepraszać
Ja Ci tylko podaje przykład i pokazuje, że myślisz złymi katgoriami.
Hippisi to nie tylko gandzia. To hasła w stylu "Make love not war". Pokój. Pełna akceptacja. Ruch powstał przeciwko wojnie w Wietnamie. A gandzia po prostu jest w deche, każda subkultura lubi bake
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2484 Location: stamtąd :P
Posted: Tue Aug 31, 2004 7:32 pm
wlasnie i tez nie lubie tych wszystkich co sa za pokojem na swiecie....czy bush zaatakowal osame ze ten wyjebal w pizdu WTC?? nie!!!!!!!!! to oni zaczeli i musza poniesc kosekwencje...tak samo saddam, mordowal ludzi...niech ponosi kare (smierci rzecz jasna)....jestem za!!!!!!!!! RE5PECT for Bush
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2506 Location: z Carreras
Posted: Wed Sep 01, 2004 12:11 pm
To chyba się nie lubimy A ja jestem za pokojem na świecie. Nie zebym była pacyfistka, ktora biega na manifestacje, ale popieram akcje tego typu.
Proszę bardzo, jak Jerzy W. Krzak chce to niech sobie prowadzi wojnę,a le byłabymw dzieczna, jakby nasz drogi kraj nie był tak zapatrzony w Ameryke i nie wysyłał swoich żołnierzy do Iraku. Może przemawia przeze mnie strach, ale jakos wolałabym, zeby nie ginęli nasi żołnierze, zeby nie groziły nam ataki terrorystyczne. Pokój jest dla mnie jednymz gwarantów bezpicznej przyszłości... I gdybym mogła złowic złotą rybkę, spotkac Jina czy cos...poprosiłabym o ów pokój... Nie mam ochot nadstawiac karku, z pwoodu zapatrzenia władz w Busha... mam alergię na tego pana
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Pokoj na swiecie, (zwlaszca w dzisiejszych czasach) to tylko uluda bezpieczenstwa. Jestem zdecydowana antypacyfistka, wojne kocham, jest piekna i czesto BARDZO POTRZEBNA. Oczywiscie nie mowie o wsztskich wojnach, np. Druga Wojna Swiatowa jest zaprzeczeniem tego co napisalam wyzej. Jestem za wojna w Iraku i za pobytem tam naszych ludzi. I jakos nie rusza mnie to, ze zginelo az 10 naszych (moj Boze...), taki zawod zolnieza... Terroryzmowi zdecydowanie NIE !!! 100000 razy wole otwarta wojne niz spsob walki tchozow - terroryzm.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2506 Location: z Carreras
Posted: Wed Sep 01, 2004 5:15 pm
Każda wojna niszczy społeczeństwa, nie chodzi tylko o ilośc zabitych, rannych i oklaeczonych. Wojna niszczy psychikę. Jestem zdecydowaną przeciwniczką wszelakich kampanii militarnych. I niestety, ale wojna w Iraku pociąga za sobą groźbę terroryzmu, a jednoz drugim się łaczy. Akty terroru to normalka na wojnie...
Aragornko nie wiem czy tak bys kochała wojnę gdyby zagrażała ona twojeu zyciu, gdyby rozgrywała sie zaraz za miedzą...
W ogóle dla ciebie wszystko jest ułudą. Nie chciałabym żyć z takim poglądem. Pokój na świecie jest nieosiągalny, za duze są róznice gospodarcze, społeczne, ekonomiczne...
Za to wierzę, że szczęście istnieje. żyję pełnią zycia anie złudzeniami. a ejstem szczęśliwa Dlatego jesli dla ciebie akzda wartosc dla której warto zycie psowięcić jet ułuda to zaczynam ci wspólczuć...
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Jedni mieli coś do drugich i tak się zaczęło... Choć terroryzm to głupota, tak jak i wojna... A już ten numer ze świętą wojną... dlatego to ateiści powinni rządzić światem
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Wed Sep 01, 2004 6:15 pm
Może to racja...ale osobiście nie chciała bym byc rzadzona przez ateiste (człowiek który uwaza że może robić wszystko w tym życiu gdyż potem poprostu pujdzie do piachu nie wydaje mi się być najlepszy do takiej roli), lepiej niech rzadzą tacy dla których religia jest sprawą osobistą a nie polityczną....
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
W ogóle dla ciebie wszystko jest ułudą. Nie chciałabym żyć z takim poglądem. Pokój na świecie jest nieosiągalny, za duze są róznice gospodarcze, społeczne, ekonomiczne...
Za to wierzę, że szczęście istnieje. żyję pełnią zycia anie złudzeniami. a ejstem szczęśliwa Dlatego jesli dla ciebie akzda wartosc dla której warto zycie psowięcić jet ułuda to zaczynam ci wspólczuć...
Nie, nie wszystko jest dla mnie ułudą (hurrra - mam polskie czcionki !!!!).
Nie zrozumiałaś mnie - pokój na świecie w obecniej sytuacji toksycznych związków między państwami, jeszcze bardziej napiąłby stosunki między przywódcami poszczególnych narodów, co i tak doprowadziłoby do wojny, tylko tyle, że takiej giiigatycznej (coś al'a pierwsza wojna).
A ! I pokój na świecie nie jest dla mnie wartością dla której warto pośwęcić życie i gówno mnie obchodzi co inni o tym myślą.
A pacyfizm absolutny nie istnieje. Ten temat poruszał już Nagg - każdy z nas w obronie własnej sięgnie po nóż.
A co do szczęścia - oczywiście dąże do szczęscia i chcę być szczęśliwa, to naturalny instynkt człowieka i nie jestem wstanie tego zmienić. Natomiast poczucie, że i tak nie osiągne pełni szczęścia bardzo mi pomaga Przynajmiej nie popadam w depresje.
Quote:
Aragornko nie wiem czy tak bys kochała wojnę gdyby zagrażała ona twojeu zyciu, gdyby rozgrywała sie zaraz za miedzą...
Co by było gdyby... Ale wojna nie rozgrywa się za miedzą i nie mam zamiaru zastamartwiać sie czymś co prawdopodobnie nigdy nie nastapi. Poza tym wojna to nie tylko ludzie tragedie, ale także wspaniała śmierć o której marzy wielu ludzi (m.in. ja) - śmierć z honorem, śmierć w obronie swojej ojczyzny.
Quote:
Każda wojna niszczy społeczeństwa, nie chodzi tylko o ilośc zabitych, rannych i oklaeczonych. Wojna niszczy psychikę.
Nie. Z teoretycznego punktu widzenia wojna pomaga społeczeństwu. Likwiduje problem przeludnienia, bezrobocia, tworzy naturalną eliminację najsłabszych osobników. Nie mówię tu o II WŚ, bo to skrajny przypadek, ale o nieco innym stereotypie wojny. A wojna w Iraku to wojna DLA SPOłECZE?STWA - DLA DEMOKRACJI.
Wojna niszczy psychikę jej uczestników, ale C silni psychicznie przeżyją i się ie załamią, więc jest to w.w eiminacja najsłabszych. Kolejne pokolenia teoretycznie patrząc będą silniejsze.
Quote:
Jestem zdecydowaną przeciwniczką wszelakich kampanii militarnych.
A może potępiasz Powstanie Wrzesniowe czy Listopadowe ?? Może potępiasz walkę z terroryzmem ?? Może lepiej niech cholerni terroryści dalej atakują Amerykę, a prezydent USA twierdzi - "jestem pacyfistą i przeciwnieiem wszelkich działań militarnych. Poza tym terroryści to też ludzie, nie wolno nam ich zabijać" ?? Czy to coś zmieni ?? I tak będą ginąć ludzie, z tą tylko różnicą, ze sprawa terroru bedzie szła w kompletnie przeciwną stronę - zamiast cofać falę przemocy, będzie tylko podjudzać terrorystów i dawać im poczucie bezkarności. Do czego to doprowadzi ?? I jak będziemy się tłumaczyć naszym wnukom ?? Co im powiemy ?? Co napiszą w podręcznikach historii za 50 lat ?? To tak, jakby nasi rodzice usprawiedliwiali się przed nami, ze nie walczyli z komuną, bo ginęliby niewinni ludzie.
TERRORYZMOWI MÓWIĘ ZDECYDOWANE NIE !!! NIE CHCĘ żYC W ŚWIECIE, W KTÓRYM KWITNIE TERRORYZM, A PRZYWÓDCY NAJWIĘKSZYCH PA?STW, W OBAWIE O INTERES SWOJEGO KRAJU BĘDĄ STAĆ Z ZAłOZONYMI RĘKAMI I ROBIĆ W GACIE CZY KTOŚ NIE PODRZUCI IM BOMBKI. WLĘ żYĆ W POCZUCIU ZAGROżENIA ZE STRONY TERRORYSTÓW, DLATEGO, ZE WYPOWIEDZIAłAM IM OTWARTĄ WOJNĘ, A NIE DLATEGO, ZE POZOSTAJĄ ONI BEZKARNI. CZY MYŚLISZ, żE GDYBY NASZYCH WOJSK TAM NIE BYłO, ZMIENIłOBY TO COŚ ? POPATRZ NA FRANCJĘ !!!
Z W.W. POWODÓW POLITYCE BUSHA (WIELKIEGO CZłOWIEKA, KTÓRY JAKO JEDYNY ODWAżYł SIĘ SPOJRZEC W OCZY TERRORSTOM I WYZWAĆ ICH DO WALKI) MÓWIĘ ZDECYDOWANE TAK !!!!!!!!!
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2484 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Sep 01, 2004 6:50 pm
Jak juz mowilem RE5PECT for Bush....aha aragornko jak chcesz to wpadnij do gorzowa i wspolnie pojedziemy do iraku zrobic im tam rozpizduwek....co ty na to??....a co do tematu to aragornka ma racje, wojny nie da sie uniknac tak samo jak terroryzmu...czemu winni sa ci dwaj francuzcy dziennikarze?? temu ze muzulmanie to pojeby debile pierdolnieci w kaczan goryle, ktorzy powinni siedziec zamknieci w klatkach?? (oczywiscieni mowie tego o wszystkich muzulmanach)
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2506 Location: z Carreras
Posted: Wed Sep 01, 2004 10:22 pm
Aragornka:) wrote:
A może potępiasz Powstanie Wrzesniowe czy Listopadowe ?? Może potępiasz walkę z terroryzmem ?? Może lepiej niech cholerni terroryści dalej atakują Amerykę, a prezydent USA twierdzi - "jestem pacyfistą i przeciwnieiem wszelkich działań militarnych. Poza tym terroryści to też ludzie, nie wolno nam ich zabijać" ?? Czy to coś zmieni ?? I tak będą ginąć ludzie, z tą tylko różnicą, ze sprawa terroru bedzie szła w kompletnie przeciwną stronę - zamiast cofać falę przemocy, będzie tylko podjudzać terrorystów i dawać im poczucie bezkarności. Do czego to doprowadzi ?? I jak będziemy się tłumaczyć naszym wnukom ?? Co im powiemy ?? Co napiszą w podręcznikach historii za 50 lat ?? To tak, jakby nasi rodzice usprawiedliwiali się przed nami, ze nie walczyli z komuną, bo ginęliby niewinni ludzie.
Nie rozumiemy się, niestety. W momencie kiedy kraj jest w stanie wojny, wszystko staje na głowieze się tak wyraże. Naturalne jest dążenie człowieka do wolnosci i dlatego imponują mi polscy powstańcy. Imponuje mi to, ze za wolnosc naszego kraju, za moją wolnosc oddali życie. Tylko, że wolałabym, zeby nie musieli składac tej ofiary. Moze jest utopijna idealistką, ale nie przeszkadza mi to zyć. Walka o wolnośc własnego kraju, który jest okupowany to co inengo, niz rozpoczęcie wojny a o takie głównie działania militarne mi chodziło. Z tegoz samego powodu rozumiem irackich powstańców, rozumiem to ze mają dośc Amerykanów, Polaków etc. krajów biorących udział w walkach w tym kraju. Oni chca wolnosci, a niestety nie otrzymali jej w takiej postaci. Sa ludźmi nie trzeba im pokazywac jak mają zyć.
Terroryzm rozwinął się na podatnym gruncie. Niestety róznice miedzy swiatem islamskich a zachodnim sa ogromne. a przepasc rosnie. W tym momencie bardzo dobrym motywem jest dżhiad, tylko ze świeta wojna to pojęcie wywodzące się ze średniowiecz.a Trochę się czasy zmieniły...teraz to tylko argument... PRzeciez oni nie próbuja nawracac niewiernych na islam, a o to m.in. chodziło w dzihadzie zabijanie niewiernych było ostatecznością.
A co do USA, według mnie za bardzo ingeruje w funkcjonowanie innych krajów. Nie ma się co dziwic ze maja pózniej tylu wrogów. Jestem co nieco antyamerykanska, stanowczo bardziej proeuropejska.
Dzięki wielkie za taką naturalną eliminację słabszych. Kazdy musi jakos umrzec, mysle jednak, ze wiekszosc stanowią ci, którzy woleliby umrzec spokojnie, smiercia naturalną, a nie w trakcie wojny. Wojna niszczy. Nie zmienię zdania. Dla mnie naturalną selekcją były kiedys choroby, które wraz z rozwojem medycyny przestały eliminowac słabszych. Dlateczego kiedys [w znaczeniu baaardzo kiedys] mniej ludzi umierało na choroby, któe teraz nazywamy cywilzacyjnymi? nie znano ich, nie znano skutecznych leków i natura radziła sobie sama. Wojna nie jest naturalnym eliminatorem. Wolę spore bezrobocie niz wojne która mzoe je zlikwidoowac. Bo wojna pozostaje w psychice na wiele lat później. Wojna niszczy, mimo wszystko to głównie tragedie.
Co by było gdyby? ale mogłoby być. łatwo mówic ogólnikami, a trudniej wczuc sie, co by sie stało, gdyby się stało. Chcesz umierac na wojnie to jedź do Afryki, tak wojny domowe sa normą. Trwają ciągle, wsyatrczy sprawdzic w atlasie. Nie podejrzewam żeby ludzie celowo dawali się zabic na wojnie, bo marza o takiej smierci... to by było chore. KAzdy mimo wszystko walczy o przezycie...Marzenie o smerci w trakcie wojny, to marzenie o wojnie. Wole marzyc o nierealnym pokoju.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Nie rozumiemy się, niestety. W momencie kiedy kraj jest w stanie wojny, wszystko staje na głowieze się tak wyraże. Naturalne jest dążenie człowieka do wolnosci i dlatego imponują mi polscy powstańcy. Imponuje mi to, ze za wolnosc naszego kraju, za moją wolnosc oddali życie. Tylko, że wolałabym, zeby nie musieli składac tej ofiary. Moze jest utopijna idealistką, ale nie przeszkadza mi to zyć.
Bla bla bla... A jak inaczej to sobie wyobrazasz ?? Jak mozna walczyć z najeźdźcami, jak mie łapiąc za broń ?? Twoim zdaniem lepiej skapitulawać ?? Lepiej nie mieć honoru niż walczyć za własny kraj ? O, nie. Z tym nigdy się nie zgodzę. Ja swój honor mam. Dlatego imponują mi ludzie, którzy mogliby powiedzieć "Co mnie ten cyrk obchodzi", ale nie robią tego, chwytają za broń. Imponują mi żołnieże z Westerplatte, imponują mi działacze Solidarności.
Keira_Metz wrote:
Walka o wolnośc własnego kraju, który jest okupowany to co inengo, niz rozpoczęcie wojny a o takie głównie działania militarne mi chodziło. Z tegoz samego powodu rozumiem irackich powstańców, rozumiem to ze mają dośc Amerykanów, Polaków etc. krajów biorących udział w walkach w tym kraju. Oni chca wolnosci, a niestety nie otrzymali jej w takiej postaci. Sa ludźmi nie trzeba im pokazywac jak mają zyć.
Czy Ty nic nie rozumiesz ?? Terroryści walczą nie o suwerenny, demokratyczny Irak, ale o Irak pod ich władzą. Najlepszym dowodem na to jest to, że zabijają Irakijczków - członków tymczasowego rządu. Po jaką cholerę ? Ich działania mają doprowadzic do tego, aby odbyły się demokratyczne wybory, aby Amerykaie jak najszybcej wyniesli się z Iraku. Ale im to nie odpowiada. Zabijają także tych, którzy pomagają zołnieżom koalicji. Zabijają wszystkich !!!!!!!! Wszystkich, którzy są przeciwni, aby zastąpić Saddama Husajna NIMI. Jeśli Amerykanie teraz wyjechaliby z Iraku, w przeciągu kilku lat wsytuacja w Iraku wyglądałaby tak jak ta w Afganistanie (przed ich interwencją). Taaak. Wszyscy Irakijczycy pragną takiego końca...
Keira_Metz wrote:
Terroryzm rozwinął się na podatnym gruncie. Niestety róznice miedzy swiatem islamskich a zachodnim sa ogromne. a przepasc rosnie. W tym momencie bardzo dobrym motywem jest dżhiad, tylko ze świeta wojna to pojęcie wywodzące się ze średniowiecz.a Trochę się czasy zmieniły...teraz to tylko argument... PRzeciez oni nie próbuja nawracac niewiernych na islam, a o to m.in. chodziło w dzihadzie zabijanie niewiernych było ostatecznością.
Tu się zgadzam
Keira_Metz wrote:
A co do USA, według mnie za bardzo ingeruje w funkcjonowanie innych krajów. Nie ma się co dziwic ze maja pózniej tylu wrogów. Jestem co nieco antyamerykanska, stanowczo bardziej proeuropejska.
A mie potwornie denerwuje posawa Europy z Niemcami i Francją na czele. Trzęsą dupami zeby tylko cos im się nie stało, aby tyko z nikim nie wejść w konflikt. To tchórze, bez honoru, nawet nie potępili ewidentnie niesprawiedliwych wyborów w Czeczeni...
Kqrza mnie to całe NATO, które swoich wojsk nigdzie nie wyśle, ale jest wielce oburzone, że Ameryka nie pozwala im na przynoszące milionowe zyski inwestycje w Iraku !!! Najłatwiej w razie zagrozenia schować się w kąt, a jak przyjdzie podzielić zyski z wygranej to pchać się pierwszym... To żenująca o ochydna postawa.
Ameryka jako jedyna ma jaja i nie oglądając się na 'sojuszników' (którzy przez długie lata korzystali z pomocy Ameryki, a kiedy ta jest w potrzebie odwrucili się tyłkiem) rozpoczyna wojnę. "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie", prawda ? Okazując wsparcie dla USA Polska zyskała niewyobrazalnego sojusznika. To jedno z najbogatszych, największych krajów, z niezwykle pręzną gospodarką. Jeśli będziemy mogli w przyszłości korzystać z pomocy USA (już korzystamy) zyskamy to czego nie może dac nam zaden inny kraj.
Wracając jescze do Eurpy, wolisz Frację, która stwierdziła, że jako nowi w UE mamy sie zamknąć i nie wypowiadać swjego zdania na temat wojny w Iraku. Ona, z takim podejściem, ma zapewnić suwerenność naszemu krajowi ?? Nie, dziękuję. Wolę prawdziwego sprzymiezeńca...
Keira_Metz wrote:
Dzięki wielkie za taką naturalną eliminację słabszych. Kazdy musi jakos umrzec, mysle jednak, ze wiekszosc stanowią ci, którzy woleliby umrzec spokojnie, smiercia naturalną, a nie w trakcie wojny. Wojna niszczy. Nie zmienię zdania. Dla mnie naturalną selekcją były kiedys choroby, które wraz z rozwojem medycyny przestały eliminowac słabszych. Dlateczego kiedys [w znaczeniu baaardzo kiedys] mniej ludzi umierało na choroby, któe teraz nazywamy cywilzacyjnymi? nie znano ich, nie znano skutecznych leków i natura radziła sobie sama. Wojna nie jest naturalnym eliminatorem. Wolę spore bezrobocie niz wojne która mzoe je zlikwidoowac. Bo wojna pozostaje w psychice na wiele lat później. Wojna niszczy, mimo wszystko to głównie tragedie.
Jest naturalną eliminacją słabszych i chyba temu nie zaprzeczysz ? Przeżyją Ci, którzy są najsprytniejsi, najsilniejsi i nainteligentniejsi, no i oczywiście Ci, którzy będą mieli najwięcej szcześcia, a szczęście to też cecha pozytywna i przydatna Nie podwazaj faktów. To eliminacja podobnie jak choroby, tyle tylo, ze hmmm bardziej sztuczna, bo stworzona przez człowieka. I nie zapominaj, ze to był kontrargument na stwierdzenie "Każda wojna niszczy społeczeństwa, nie chodzi tylko o ilośc zabitych, rannych i oklaeczonych. Wojna niszczy psychikę"
Z bezrobociem podobnie. To był kontrargument na Twoje w.w. słowa. Nie twierdzę, że taki sposób likwidajci bezrobocia i się podoba, ale z teoretycznego punktu widzenia, pod tym aspektem, woja społeczeństwu sprzyja.
Co do 'niszczenia psychiki'. Nie będę się powtarzać. Popatrz co napisałam w poprzednim poście i ie używaj tychsamych argumentów, które ja już usiłowałam zbić
Keira_Metz wrote:
Co by było gdyby? ale mogłoby być. łatwo mówic ogólnikami, a trudniej wczuc sie, co by sie stało, gdyby się stało.
To chyba oczywiste. Tyle tylko, że czowiek, który nie doświadczył piekła wojny nie wie czym ona tak naprawdę jest. Teraz a zimno jestem w stanie stwierdzić, że wojna jest potrzebna i powiedzmy, że ma swoje uroki. No gdyby nie wojn, nie stworzonoby licznych ksiązek i filmów wojennych, które wprost ocam. I może jestem samolubna, ale to dla mnie też ważny aspekt wojny.
Keira_Metz wrote:
Chcesz umierac na wojnie to jedź do Afryki, tak wojny domowe sa normą. Trwają ciągle, wsyatrczy sprawdzic w atlasie.
Interesują mnie bardziej hmmm rozwinięte tecnicznie wojny, do Iraku np. pojechałabym z miłą chcęcią. Moim wymarzonym zawodem jest m.in. korespondent wojenny.
Keira_Metz wrote:
Nie podejrzewam żeby ludzie celowo dawali się zabic na wojnie, bo marza o takiej smierci... to by było chore. KAzdy mimo wszystko walczy o przezycie...Marzenie o smerci w trakcie wojny, to marzenie o wojnie. Wole marzyc o nierealnym pokoju.
Nie, to nie byłaby śmierć z honorem, ale zwykłe samobójstwo.
Ja nie marzę o wojnie. Ja marzę o tym aby w raze wojny znalezc w sobie tyle odwagi, aby wziąć broń do ręki i oddać życie nie licząc na pomniki, nie licząc na podziękowania. Licząc tylko na cichą wdzięczność kolenych pokoleń.
Nie marzę także o śmierci, ale ta iedyś przyjść musi, więc jeśli i tak umrzeć uszę, to wolę zrobić to z honorem.
I jescze jedno. Nie zapominaj, ze tak jak dobro i zło, szczęście i cierpienie, tak wojna i pokój nie mogą bez siebie istnieć i ściśle się uzupełniają. Aby gdzieś panował pokój, gdzie ndziej musi rozpętać się wojna.
Marząc o pokoju, siłą rzeczy marzysz także o wojnie
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2506 Location: z Carreras
Posted: Thu Sep 02, 2004 4:52 pm
1. Moment, twój pierwszy kontrargument jest bez sensu. Nie mówie, ze wolałabym zeby skapitulowali, tylko stwierdzam,z e wolałabym aby nie było wojny, w której musieli oddac zycie, widac skrót myslowy był za bardzo wyszukany.
2. Bo dla nich tymczasowy rząd jest manipulowany przez USA. Nie obchodzi ich to czy tak jest czy nie. Tylko zakłądają, zę tak ejst i z tego czynią powód do mordów. Nie popieram ich działań, ale je rozumiem. Zresztą terrorysci samobójcy są podjudzani przez ludzi z "wyzszych sfer". którzy wiedza jak sie sprawy mają, ale mordowanie jest im na reke, bo moze doprowadzic do ich władzy. Manipulacja tymi, którzy nie mają świadomosci sytuacji politycznej na swiecie.
3. Dziękuję bardzo za sojusznika dzięki któremu zyskujemy wrogów. Mozę jest tchórzliwa, ale chcę żyć w kraju, w którym czuje sie bezpiecznie. Moze to egoizm, egocentrym, ale dążę do szczęścia,a do tego ptorzebny mi spokój, spokój i bezpieczeństwo dla mojego kraju.
4. Dla mnie wojna nie sprzyja niczemu pozytwnemu. Jest tragedią. Tylko ktos chory byłby w stanie cieszyc się z wojny jakos źródła naturalnej eliminacji w społeczeństwie i czynnika zmniejszajacego bezrobocie. Gdyby wojna była takim szczęsciem i pozytywem nie nazywano by jej tragedią, a kazda rocznice wybuchu wojny fetowano z wielką radoscią. Śmierc niewinnych ludzi nie jest szczęściem. A szczęscie to tylko ułuda, sama to stwierdziłaś. Wojna nie sprzyja społeczeństwu, gdyby tak było cały świat nieustannie by sie tłukł.
5. Jeżeli dla ciebie wojna ejst czymś OK bo mzoesz o niej poczytac to przepraszam bardzo, ale to dla mnie podejscie barbarzynskie. Rozumiem twórców, którzy pdoejmują temat wojny, ale radosc z tego, ze mozna o tym poczytac to juz zakrawa dla mnie na żerowaniu na cierpieniu innych. Bo to prawie jka prosba: więcej wojne, aby było wiecej ksiażek i filmów na faktach...brrr...
6. No tak...bo Afryka to zacofanie, na co komu taka wojna. Ale tam twz gina ludzie tam przede wszystkim giną ludzie. A przecie to kontynent nie ylko wyniszczny przez walki, ale tez głód, epidemie. Czemu to tam Amerykanie nie wyśla wojska, nie pomogą? Bo co? Bo nie ma ropy? Bo im nie zagrażają?
7. Tak wiem, pojęcie pokoju nie istniałoby gdyby nie pojęcie wojny. Ale w XXI w. mamy swiadomosć co to jest wojna i czas najwyzszy, aby zapanował pokój. Nie jestesmy społeczenstwem pierwtnym. Nasz swiat ma długa historię, z mnóstwem wojen i naprawde nie ptorzebuję kolejynch zeby docenic pokój. Nie amrze o wojnach, ale o ich zakonczeniu i w koncu spokoju na swiecie...
Polecam utwór Tuwima "Do prostego człowieka". Bardzo aktualny...
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
1. Moment, twój pierwszy kontrargument jest bez sensu. Nie mówie, ze wolałabym zeby skapitulowali, tylko stwierdzam,z e wolałabym aby nie było wojny, w której musieli oddac zycie, widac skrót myslowy był za bardzo wyszukany.
Ale wojny na pewnym etapie rozwoju są konieczne i hmmm powiedzmy muszą wybuchnąć. Też wolałabym aby pojecie wojny nigdy nie powstało, aby wojny poprostu nie było... Aby nie było okoliczności, w których mogłaby wybuchnąć. Ale są. I w tej sytuacji wojna jest w wielu przypadkach konieczna i dobra. A, ze jak to juz stwierdziłam, ma swoje uroki, to czemu mam ich nie docenić ???
Quote:
2. Bo dla nich tymczasowy rząd jest manipulowany przez USA. Nie obchodzi ich to czy tak jest czy nie. Tylko zakłądają, zę tak ejst i z tego czynią powód do mordów. Nie popieram ich działań, ale je rozumiem. Zresztą terrorysci samobójcy są podjudzani przez ludzi z "wyzszych sfer". którzy wiedza jak sie sprawy mają, ale mordowanie jest im na reke, bo moze doprowadzic do ich władzy. Manipulacja tymi, którzy nie mają świadomosci sytuacji politycznej na swiecie.
I to, że nie zastanawiając się czy rząd jest dobry czy nie, zabijają jego członków, jest OK ?? Czy to dobre uspawiedliwienie ? Dla mnie to pretekst do ataków.
Hmmm Całkiem prawdopodobe i nie zaprzeczam, ale nie sądze aby działo się to na wysokich szczeblach terrorystycznych. Myślę, że to raczej terroryści zaciemniają 'szarych obywateli'.
Quote:
3. Dziękuję bardzo za sojusznika dzięki któremu zyskujemy wrogów. Mozę jest tchórzliwa, ale chcę żyć w kraju, w którym czuje sie bezpiecznie. Moze to egoizm, egocentrym, ale dążę do szczęścia,a do tego ptorzebny mi spokój, spokój i bezpieczeństwo dla mojego kraju.
Więc co ?? Uspraiwedliwiasz Francję za to, że stwierdziła, że jako nowi w UE mamy sie zamknąć i nie wypowiadać swjego zdania na temat wojny w Iraku i zwlasz winę na USA ??? Hmmm Wolę jednego sojusznika ale wiernego i najbogatszego (Ameryka może dać nam więcej niż te wszytskie Francje, Niemcy i innne razem wzięte).
Ale pokój nie zawsze równa się bezpieczeństwu. Czasem jest ono tylko pozorne. I myślę, że USA dadzą nam w przyszłości więcej poczucia bezpieczeństwa niż niektóre kraje Europy. Poza tym nie mówie, aby izolować się od innych, ale aby szukać sojuszików także poza Europą i umieć ocenić związki z którymi państwami dadzą nam najwiecej.
Quote:
4. Dla mnie wojna nie sprzyja niczemu pozytwnemu. Jest tragedią. Tylko ktos chory byłby w stanie cieszyc się z wojny jakos źródła naturalnej eliminacji w społeczeństwie i czynnika zmniejszajacego bezrobocie. Gdyby wojna była takim szczęsciem i pozytywem nie nazywano by jej tragedią, a kazda rocznice wybuchu wojny fetowano z wielką radoscią. Śmierc niewinnych ludzi nie jest szczęściem. A szczęscie to tylko ułuda, sama to stwierdziłaś. Wojna nie sprzyja społeczeństwu, gdyby tak było cały świat nieustannie by sie tłukł.
Który raz ja to powtarzam ??? NIE MÓWIĘ, ZE WOJNA JEST WSPANIAłĄ I DOBRĄ METODĄ NA ELIMINACJE NATURALNĄ CZY ROZWIĄZANIE PROBLEMU BEZROBOCIA. ALE STWIERDZAM TYLKO, ZE TEORETYCZNIE DLA SPOłECZE?STWA WOJNA MOżE MIEĆ LICZNE ASPEKTY POZYTYWNE...
Quote:
5. Jeżeli dla ciebie wojna ejst czymś OK bo mzoesz o niej poczytac to przepraszam bardzo, ale to dla mnie podejscie barbarzynskie. Rozumiem twórców, którzy pdoejmują temat wojny, ale radosc z tego, ze mozna o tym poczytac to juz zakrawa dla mnie na żerowaniu na cierpieniu innych. Bo to prawie jka prosba: więcej wojne, aby było wiecej ksiażek i filmów na faktach...brrr...
Nie. O żerowaniu na cierpieniu innych mogłabyś mówić, jeśli podjudzałabym przywódców skłóconych ze sobą państw do wojny, a potem czekała na efekty w postaci książek czy filmów. Ale to czy wojna gdzieś hen w Iraku wybuchnie nie jest w najmniejszym stopniu zależne ode mnie, a skoro i tak wojny trwają to dlaczego mam nie skorzystać i nie sięgnąć po książę historyczną ??
Quote:
6. No tak...bo Afryka to zacofanie, na co komu taka wojna. Ale tam twz gina ludzie tam przede wszystkim giną ludzie.
Ehhh Czy nie mozna mieć własnego zdania ?? Nie mówię, że ta wojna jest gorsza, tylko jeśli mam ryzykować żcie i jechać na drugi koniec świata i nawet zgiąć na wojnie, to wolę zobaczyc taką z prawdziwego zdarzenia. Poza tym wojny domowe w afryce nie mają znaczenia globalnego, to walki między plemionami na zdecydowanie miejszą skalę i nie wmówisz mi, że na wojnach w Afryce ginie więcej ludzi niż w Iraku.
Quote:
A przecie to kontynent nie ylko wyniszczny przez walki, ale tez głód, epidemie. Czemu to tam Amerykanie nie wyśla wojska, nie pomogą? Bo co? Bo nie ma ropy? Bo im nie zagrażają?
A Ameryka ma ratować cały świat ?? To jedyny cywilizowany kraj na tej planecie, którego główną misją jest szerzenie demokracji i bogactwa ?? A od czego jest ONZ, od czego jest NATO ?? Odczego do cholery jest Europa ?? Korona z głowy by im spadła gdyby ruszyli dupy i pomogli krajom bardziej hmmm zacofanym ?? "Do Iraku nie, do Afganisanu nie, bo to złe wojny. Poza tym wystarczy jak raz na ruski rok zrobimy jakąs zrzutkę dla dzieci w Afryce. Ale o jakiejs zdecydowanej interwencji mowy nie ma..." Szlag mnie trafia i krew zalewa. Ale to jeszcze nic. Najgorsze jest to, ze wszyscy wieszaja sy na Ameryce, w tym także NATO i ONZ, a poiera sie tych którzy gówno robią.
Quote:
Bo nie ma ropy?
Ehhh Ta cholerna ropa jest chyba najbardziej bzdurnym argumentem jaki mozna użyć. Czy zdajesz sobie sprawę ile USA zapłaciło za wojnę w Iraku ? Ilu straciło ludzi ?? Te liczby są kilkadziesiąt razy większe od tych, jakie byłaby w stanie zyskać Ameryka na ropie. Choc nie mam przekonania czy zyskuje wogóle... Stany tracą na ropie, jej brak powoduje zachwiania na rynku i tracą na tym wszyscy, także USA. A chyba nie powiesz mi, ze w bunkrach w Iraku Ameryknie przechowują baryłki z ropą, albo, ze sprzedają je na czarnym rynku... ??
Quote:
Bo im nie zagrażają?
Dziwisz się ?? Każdy kraj dba o swoje interesy i jest to priorytet dla każdego przywódcy. Wystarczająco wiele włozyli juz w wojnę w Iraku, nie stać ich na pomoc humanitarną na szerszą skalę w innych krajach (a i tak pomagają Palestynie i Izraelowi). nie chodzi tu nawet pieniądze, obywatele mają dość akcji 'poza krajem'
Quote:
7. Tak wiem, pojęcie pokoju nie istniałoby gdyby nie pojęcie wojny. Ale w XXI w. mamy swiadomosć co to jest wojna i czas najwyzszy, aby zapanował pokój. Nie jestesmy społeczenstwem pierwtnym. Nasz swiat ma długa historię, z mnóstwem wojen i naprawde nie ptorzebuję kolejynch zeby docenic pokój. Nie amrze o wojnach, ale o ich zakonczeniu i w koncu spokoju na swiecie...
Rozumiem Cię w zupełności. Chyba każdy po części marzy o pokoju, bo oznacza spokój i poczucie bezpieczeństwa. Tyle tylko, że w obecnych czasach to marzenie nierealne, a ja wiedząc, ze wojny będą jeszcze trwać bardzo długo staram się dostrzegać ich pozytywne aspekty. Może i jestem egoistką, ale przynajmniej zadowoloną z życia egoistką
Quote:
Polecam utwór Tuwima "Do prostego człowieka". Bardzo aktualny...
znam, znam. Ale poezja Tuwima jakos do mnie nie trafia.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2484 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Sep 03, 2004 7:12 pm
a co maja powiedziec te dzieciaki z rosji?? nawet w szkole nie jest juz bezpiecznie....co im dalo ze zabili 150 dzieciakow?? jeszcze pogorszyli swoja sprawe!!! Ja jestem za tym zeby ich wszystkich powybijac i bylby spokoj....tak samo z irakijczykami....zdaje sobie sprawe ze wiele osob potepi co powiedzialem i uzna mnie za debila, ale takie jest moje zdanie!!!....albo zamknac ich w jakiejsc klatce i niech sami sie wymorduja jak malpy
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Czeczeńców dla odmiany rozumiem. Może dlatego, ze mam uczulenie na Ruskich. Ale w kazdym razie walczą o suwerenny kraj, tak jak Polacy kiedyś. Tylko używają złych środków. No i mam trochę żal do zachodu (w tym do Polski), że nie interweniwali wcześniej w sprawie Czeczeni...
P.S. Ciąle zapominam odpisać Ci na poprzedniego posta Mati
Quote:
aha aragornko jak chcesz to wpadnij do gorzowa i wspolnie pojedziemy do iraku zrobic im tam rozpizduwek....co ty na to??
Jasne. Gdyby to było takie proste to nie ma sprawy...
Irakijczyków czy bojowników irackich? bo to jest różnica... nie można zabijać ludzi, którzy są bogu ducha winni tej wojny... wielu z nich chciałoby, żeby już skończyła sięta wojna, by był pokój... to są normalni ludzie, ale są biedni, bo w tej chwili na ich ziemi toczy się wojna... Nie chciali Saddama, ale nie chcieli też tej wojny... co ty byś czuł, gdyby nagle ktośwkroczył z wojskiem do Polski? nie opowiadasz się ani za ludźmi, którzy broniąstarych ideałów, ani za najeźdźcami... dla Ciebie jesteś neutralny, ale możesz zginąć w każdej chwili, bez powodu, z niewinności... "Nie sądź i nie zabijaj tak pochopnie"
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2484 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Sep 03, 2004 7:37 pm
aragornko to jest proste....biore chlopakow i jedziemy....morgulu oczywiscie chodzilo mi o bojownikow....ale normalni obywatele tez nie sa bez winy...najpierw gadaja jak im zle za saddama, a teraz chetnie by wyjebali na zbity ryj USA....ja tam bym ich wyslal na jakas wyspe i niech sie rzadza....a co do czeczencow to po kiego hu..a mordowali dzieciakow?? teraz bedzie tylko jeszze gorzej...takie ruchy nigdy nic dobrego nei daja.....
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sat Sep 04, 2004 9:45 am
Palmar założył nowy temat, ktoś tam też wcześniej wspomniał. Przeniosłem to tu. Szkoła w Osetii Północnej.
Ja nie rozumiem Polskich sił antyterrorystycznych, w ogóle tych pieprzniętych Rusków. Przez niedołęstwo Specnazu zginęło ponad 250!!!! osób - dzieciaków. Nie wiem jak oni prowadzili negocjacje, ale jak widziałem co tam sie działo, to opadła mi szczęka. Czołgi, wozy przeciwpancerne, wyrzutnie rakiey, CKMy... Co oni na wojne idą, czy na 20 terrorystów?
Najlepsze jest to, że teraz na nikogo nie spadnie odpowiedzialność, na pewno na nikogo za o odpowiedzialnego. Wszyscy się wyperają, mówiąc, że nie było rozkazu do ataku, że akcji nie planowano, blablabla. I wszystko psadnie na jakiegoś kolesia z niskiego szczebla. Ale tak jest zawsze.
Ciekawi mnie tylo czym takie Ruski się kierowały? Atakując. To było pewne, ze Ci terroryści - pewnie Czeczńcy wysadzą tam te kilka kg C-$4, Semtexu, czy co oni tam mieli... Jak mówiłem, nie rozumiem tych Rusków. Idioci.
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum