Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2511 Location: z Carreras
Posted: Thu Feb 15, 2007 11:51 am
Ciern wrote:
W filmie WP Reżyser uwzględnił wiele niezbędnych scen, dzięki temu zamieścił wszystko co ważne nie umartwiając przy tym widzów.
Tak, widzowie na pewno nie byli umartwieni.
To, co uwzględnił zwykle było fajne. Gorzej z tym, co dodał... To już bywało umartwiające... Niektórzy do dzisiaj się umartwiają
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Możesz podać przykłady drastycznych zmian w filmach o HP? Ale zmian, nie cięć.
Zmian, które są poważniejszą zmianą fabułym, porównywalną pidżejowymi zmianami, takimi jak np. Frodo odsyłający Sama do domu, Aragorn spadający z klifu?
np.
*Neville dajacy potterowi skrzeloziele zamiast Zgredka, nawet nie wiadomo skad je wzial. przyszedl sobie ot tak do pottera i dal mu skrzeloziele... (CO)
*agresywnosc Moodiego i Dumbledora - zmienia zupelnie osobowosc tych dwoch postaci, a jak wiadomo Dumbl zawsze byl opanowanym staruszkiem (CO)
*Padma Patil nagle znalazla sie w pokoju wspolnym Gryffindoru, a jest krukonka
*Malfoy dowiedzial sie, ze potter zemdlal w pociagu, tylko skad? W ksiazce jechal jeszcze z potterem neville i to on powiedzial o tym draco. jednak w filmie nikt oprocz rona, hermiony, lupina i harrego nie znajdowal sie w przedziale... (WA)
*pocalunek dementora polega na zetknieciu ust dem. z ofiara, a w filmie dementorzy tylko przelatywali nad ofiara (WA)
*dementorzy w ksiazce suna po ziemi, a w filmie lataja (WA)
*patronus pottera przyjmowal postac jelenia, a w filmie to tylko mgielka (WA)
*niepelnoletni nie moga poza szkola uzywac czarow, a mimo to potter uzywa zaklecia lumos (WA)
Oczywiscie bezsensownosc filmu bardziej wynika z pominietych scen...
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2511 Location: z Carreras
Posted: Thu Feb 15, 2007 3:21 pm
Intryguje mnie, ile razy widziałaś film, który ci się nie podoba, skoro pamiętasz aż tyle
Jako ze nie mam tak dobrej pamiecie to odniose sie do tylko kilku zmian
Quote:
Neville dajacy potterowi skrzeloziele zamiast Zgredka, nawet nie wiadomo skad je wzial. przyszedl sobie ot tak do pottera i dal mu skrzeloziele..
Zmiana typu Arwena za Glorfindela, zeby nie wprowadzac kolejnej postaci.
Skad je wzial - zapewne tak jak Zgredek z gabinetu Snape'a albo od samego Moody'ego...
Takie rozwiazanie wybrano zapewne dlatego, ze w ksiazce przewija sie watek ksiazki o roslinach srodziemnomorskich, ktora podsuwa Nevillowi pseudo-Moody
Quote:
pocalunek dementora polega na zetknieciu ust dem. z ofiara, a w filmie dementorzy tylko przelatywali nad ofiara (WA)
*dementorzy w ksiazce suna po ziemi, a w filmie lataja (WA)
A czy pocałunek na wizji nastąpił? Czy było tylko usiłowanie?
BTW, obie te zmiany nie mają rażącego wpływu na fabułę
Tak, problem z HP polega na tym, ze chcac zrobic bardzo bliska oryginalowi adaptacje, wiele scen pokazuje sie szczegolowo, a przez to te mniej wazne, ale czesto budujace klimat sa pomijane.
Mi jest najbardziej zal niefrasobliwego potraktowania Bartemiusza Croucha. Lubię ten motyw, zagadkowosc, tajemnice. W filmie strasznie go pocieto. A to jedna z ciekawszych historii, duzo wnosi do ksztaltowania obrazu swiata w okresie pierwszej dzialalnosci Voldemorta.
Zobaczymy jak im wyszla czesc piata.
Ksiazka gruba, ale tez fabula rozwlekla, momentami nudna.
Ciekawam, co z tego bedzie. Liczę, że od strony realizatorskiej znowu pojda do przodu, bo akurat jak chodzi o montaz, obraz jest z czesci na czesc lepiej. A ze do 5 zdjecia robil Idziak, stawiam, ze bedzie na co popatrzec
Mimo ze sie starzeje szybciej niz HP i filmy mnie wzruszaja coraz mniej to jednak, dla zasady, pojde. I moze tym razem bede sie niezle bawic ;P
Choc Gary Oldman jako Syriusz to imho pomylka
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Intryguje mnie, ile razy widziałaś film, który ci się nie podoba, skoro pamiętasz aż tyle
mam dobra pamiec
Keira wrote:
A czy pocałunek na wizji nastąpił? Czy było tylko usiłowanie?
w sumie to nawet nie wiem co to bylo w filmie, dementorzy tylko tak latali nad harrym a on slabnal...
Keira wrote:
Zobaczymy jak im wyszla czesc piata.
Ksiazka gruba, ale tez fabula rozwlekla, momentami nudna.
Ciekawam, co z tego bedzie. Liczę, że od strony realizatorskiej znowu pojda do
przodu, bo akurat jak chodzi o montaz, obraz jest z czesci na czesc lepiej
moze 5 czesc bedzie lepsza od pozostalych, chociaz pewnie i tak omina pewne momenty, mam tylko nadzieje, ze efekty graficzne nie beda tak sztuczne jak w pozostalych czesciach...
Keira napisał/a:
A czy pocałunek na wizji nastąpił? Czy było tylko usiłowanie?
w sumie to nawet nie wiem co to bylo w filmie, dementorzy tylko tak latali nad harrym a on slabnal...
No właśnie, słabnął. Gdyby go "pocałowali" juz by nie zyl. To był dopiero poczatek no i chyba to latalnie nad ofiarą nie mialo byc zastapieniem "pocałunku"
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2511 Location: z Carreras
Posted: Thu Feb 15, 2007 8:19 pm
Nimloth wrote:
Alessa wrote:
Keira napisał/a:
A czy pocałunek na wizji nastąpił? Czy było tylko usiłowanie?
w sumie to nawet nie wiem co to bylo w filmie, dementorzy tylko tak latali nad harrym a on slabnal...
No właśnie, słabnął. Gdyby go "pocałowali" juz by nie zyl. To był dopiero poczatek no i chyba to latalnie nad ofiarą nie mialo byc zastapieniem "pocałunku"
Dokładnie!
W końcu jedyną ofiarą pocałunku, którą pamiętam z książki, był młody Crouch w "Czarze Ognia".
Dementorzy chcieli pocałować Harry'ego i to latanie mogło być ilustracją ich chęci, względnie tego, ze się do niego zbliżają
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Mi bardziej podobał się Władca. Odpowiedź wydaje się cozywista, to fakt. Lepsza gra aktoprów, lepsza obsada, lepsze efekty specjalne, lepsze oddanie kliamtu książki, wszystko lepsze ;D
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum