Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Wed Dec 15, 2004 6:16 pm
No więc, na kolacje Wigilijną pojadę z całą rodzinką do babci i dziadka... Prezenty niestety jeszcze nie są kupione bo nie mam kasy i pomysłów Szczególny problem sprawia mi kupienie prezentu dla kumpla na klasową Wigilie (hehe, tak się fajnie złozyło, że ja wylosowałam jego a on mnie). Choinkę kupimy (podobno) w poniedziałek, ale trzeba będzie dokupić bombki bo się zbiły (hehe: ,,No co, samo się zbiło...'') Szkoda, że śnieg jeszcze nie spadł... Wtedy byłoby o wiele bardziej Świątecznie...
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Legolasiku, tak sobie szedłeś, szedłeś i nagle, niespodziewanie wpadłeś na pomysł? A co on tam robił, samiutki na środku chodnika??
Chyba sobie będę w domq z rodzinką siedzieć... myślałam, że może do sisterki do Krakowa pojadę, ale to raczej niestety nie wypali... Prezenty nie kupione z braku kasy, ale u rodziców w sumie zamówione . W klasie w sumie teeż...
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2592 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Dec 15, 2004 7:05 pm
swieta...hmmm...na bank w domu (jak ja sie ciesze ze nie jade do babci)...pewnie o 24 pojde na pasterke jak bedzie mi sie chcialo a jak nie to robie sobie nocke z bratem i ogladamy wszystkie czesci wladcy pokolei ....a potem sen i pobudka kolo 12...a prezenty hmm...miedzy innymi z ich powodu nie kupie figurek od naszego kolegi z forum (pozdro dla darka119)...wiem juz co kazdemu kupie ale nie wiem jeszcze kiedy..z tym problem..pewnie jakos przed samymi swietami...wlasnie...sniegu mi tu brakuje...nie ma czym sie rzucac po szkole...ooo..i jeszcze cos...choinka...hmm...bedzie trza targac ja do domu...na szczescie sztuczna...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Thu Dec 16, 2004 9:29 am Re: Święta i Choinka
legolasik wrote:
Do świąt już nie daleko więc jak je będzecie celebrować?? I choinka już ubrana Prezenty od Mikołaja zamówione????
Chonika tradycyjnie ubierze się 23.12 I tegoż dnia czeka mnie pieczenie ciasteczek. To już wpisane na amen w tradycyjny świąteczny kalendarz W moim domku Mikołaj już był.... 6 grudnia Wedle śląskiej tradycji prezenty przynosi Dzieciątko I już Ono dobrze wie co wiedźmie przynieść Poza tym planów specjalnych brak. Lenistwo, urodzinnianie się i niestety przymusowa nauka Na pewno będzie dużo obżarstwa i duuuużo miłości&przyjaźni
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Posted: Thu Dec 16, 2004 12:22 pm Re: Święta i Choinka
Keira_Metz wrote:
legolasik wrote:
Do świąt już nie daleko więc jak je będzecie celebrować?? I choinka już ubrana Prezenty od Mikołaja zamówione????
Chonika tradycyjnie ubierze się 23.12 I tegoż dnia czeka mnie pieczenie ciasteczek. To już wpisane na amen w tradycyjny świąteczny kalendarz W moim domku Mikołaj już był.... 6 grudnia Wedle śląskiej tradycji prezenty przynosi Dzieciątko I już Ono dobrze wie co wiedźmie przynieść
To może........ (wpadłem sobie na kolejny pomysł........znaczy szedłem szedłem i postanowiłem dodać posta). Pewno większość z nas mieszka winnych regionach i miastach więc niech każdy wypisze tradycje związane ze świętami. Np. jak u Keiry zamiast Mikołaja jest Dzieciątko itp. i tradycje rodzinne oczywiście które nie zmieniają sie nigdy.
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Thu Dec 16, 2004 1:29 pm
U mnie zawsze tradycyjnie w domu z najbliższą rodziną. Kolacja wigilijna itp.
A potem pewnie odwiedzi mnie koleżanka, albo ja ją, bo widujemy się akurat tylko w takie okazje i tak już jest pare lat.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2592 Location: stamtąd :P
Posted: Thu Dec 16, 2004 7:03 pm
gorzów...hmm...tu nic specjalnego...ziemia lubuska...hmmm...tutaj tez chyba nic specjalnego...hmm..moze ktos inny co mieszka w okolicach lubuskiego cos wie...bo ja nic nie wiem...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Fri Dec 17, 2004 1:43 pm
U mnie ( tj. w Beskidach) przygotowania świąteczne już w toku od tygodnia. U nas jest zwyczaj pieczenia olbrzymiej ilości rużnego rodzaju drobnych ciasteczek. Mamy ich chyba z 12 rodzajów. Ostatnio siedowiedziałam, że ten zwyczaj nie jest rozpowszechniony na całą Polskę, co mnie bardzo zdziwiło.
Jeśli chodzi o choinkę, to kiedyś ubieraliśmy ją w wililię ale od kiedy ja przejęłam pałeczkę, robię to wcześniej. U mnie choinka to dzieło sztuki i muszę mieć wenę, żeby ją odpowiednio ubrać. Jest cała w złotej tonacji i nie ma na niej tradycyjnuch bombek, raczej różne organiczne formy, które przytaszczyłam z kwiaciarni zajmującej się kompozycjami z suchych kiwatów.
Wigilia w rodzinnym gronie. Moi rodzice, moi 3 bracia z żonami i dziećmi, razem 13 osób. Kiedyś było więcej ale moi dziadkowie już nie żyją. Wigilię jemy o 16.00 ponieważ bracia muszą zdążyć na kolację do drugich rodziców. Nie ma też 12 potraw. Jest karp ( którego coraz mocniej wypera mintaj bo nikt karpia u nas nie lubi), sałatka jarzynowa i zupa rybna. Przy tależu, każdu ma 4 orzechy i jabłko.
PO kolacji prezenty, które przynasi Aniołek. Co roku trudniej jest wyciągnąc moje bratannice spod choinki bo się uparły, że chcą zobaczyć aniołka.
Boże narodzenie spędzam zazwyczaj tylko z rodzicami nic nie robiąc a w II dzień świąt znowu zjeżdża sie cała rodzina na obiad i wtedy obowiązkowo jest barszcz z pasztecikami.
U mnie to radycja w Białynstoku nie wiem jaka jest za bardzi ale moja.
To choinka co roku żywa. Ubieram ją z całą rodziną. Dzień, dwa przed Wigilią. Sama wiglia jak co roku jest u babci gdzie zjeżdża się cała rodzina. Potem jeszcze szybko do drugiej babci. Ogólnie na stole nie ma 12 potraw, tylko więcej. Oczywiście przed kolacja dzielenie sie opłatkiem. I u mnie prezenty przynosi Mikołaj, ale u mnie w domu jest taki zywczaj że prezenty dostjaemy na 1 dzień świąt nie na Wiglię.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2593 Location: z Carreras
Posted: Sat Dec 18, 2004 10:50 am
U mnie choinka już od lat jest sztuczna Ustrojona kolorowo. Moja mama usiłowała wprowadzić reżim dwukolorowy, ale nie dałam Dla mnie choinka muuuusi być kolorowa Poza bombkami wiszą tez na niej ludowe ozdoby ze słomy, wiórów masu cukrowej Poza główną choinką jeszcze są żywe gałęzie jodłowe. U mnie w pokoju zwykle w jakimś stylu.. albo małe bombki, albo tylko słoma, albo cukrowe... Do tego w przedpokoju druga gałąź ustrojona drewnianymi ptaszkami Wszystko jest baaardzo urokliwe
Co do kolacji wigilijnej Zaczyna się jak już wszyscy zdążą dotrzeć. Zawsze jestem ja, moja mama i ciocia, 3 dorosłego kuzynostwa + córka kuzynki lat 6 W zeszłym roku był mój brat z żoną, teraz jada do teściów ;P Pod talerze wkłada się zawsze pieniądze, zeby się rozmnożyły Przed wieczerzą jest wspólna modlitwa, czytanie Ewangelii. Potem dzielenie się opłatkiem 12 dań nie ma. Jest zawsze barszcz z uszkami, karp [+ dorsz dla antykarpiowych ], ziemniaki, kapusta Kompot np. ze śliwek, bo z suszonych owoców nie przeszedł próby Po wieczerzy wspólnie spiewa się kolędy w innym pokoju i wtedy Dzieciątko przynosi prezenty. Po jakims czasie najmłdoszy członek rodziny biegnie sprawdzic, czy juz sie pojawiły Super sprawa Prezenty się rozdaje i przechodzi do zjadania reszty "potraw" Ciasteczka kruche, makówki [nie znoszę ], jakiś piernik...
Przez dwa dni Świąt panuje błogie lenistwo, odwiedzanie rodziny. Spacer do żywej szopki w mojej parafii. Obiad z bratem Zjada się zwykle barszcz do końca, uszka [moja kulinarna miłość ], karpia. No i 25.12 zwykle jest jakaś dobra pieczen, kluski Jest rodzinnie, ciepło.... aaach Święęęta...
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Sat Dec 18, 2004 12:09 pm
AJ mam nadzieje że wbije sie na PE wejde na forum (pomijam te normalene rzeczy jak wigilja i prezętyy:):)) pojade do swojeje żabcie etc.:):):)
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Sat Dec 18, 2004 1:17 pm
Co do prezentów to u mnie akurat pod choinkę to przynosiła Gwiazdka. Jak byliśmy mali to zawsze mama mówiła idźcie na pole zobaczyć czu już jest pierwsza gwiazdka i podkładała prezenty mówiąc, że to od niej.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Sat Dec 18, 2004 10:47 pm
Tamaya ja zazdroszcze innym bo oni wieżą a jak ktos powiedziła nie widza jest błogoslawieństwem:)
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Sun Dec 19, 2004 10:39 am
Palmar niewiedza nie zawsze jest błogosławieństwem.
"Oni wierzą"? A może znają prawdę.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Ja na święta jadę do rodziny, w góry. Będzie chyba z 25 osób, bo będą jeszcze znajomi, 3 koty i pies:) Nie wiem jak się pomieścimy, ale będzie fajnie. A co do prezentów to wykorzystuję trochę młodszego brata- jak coś kupi to się dorzucam i mam prezent z głowy. Ogólnie nie mam pomysłów na prezenty, więc zawsze mi podpowiada mama:)
_________________ Gondor has not king, Gondor no need the king!
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Sun Dec 19, 2004 12:29 pm
Tamaya a tam szczegół€w sie czepiasz:) nie wybrzydzaj ja tam czuje nastruj bożego narodzenia:) trzrba to poczuć
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum