Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Swiatynia Dzina - sesja RPG
Author Message
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Fri Dec 19, 2003 12:28 pm   

Z dziwieniem patrze na to co robi Nimrodel. Zostaje przy Palvenarda i obserwuje Nimrodel z bronią przygotowaną do ataku.
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Sat Dec 20, 2003 9:42 pm   

Game Master:

Beren - widzisz jak jeden ze zwiadowców (ten znający wiele dialektów) odezwał się gromkim krzykiem do powstałej elfki. Nic z tego nie zrozumiałeś, jednak wydał ci się, że jak narazie zwiadowcy nie dostrzegają nikogo prócz Nimrodel.
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Sat Dec 20, 2003 10:28 pm   

Ukrywam dobrze Palvenarda w krzakach i zbliżam się do nieznajomych w taki sposób, że oni mnie nie widzą a Nimrodel ma ze mną kontakt wzrokowy. Pytam się jej szeptem, którego nie mogą dosłyszeć dwaj osobnicy "Rozumiasz ich?".
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Sun Dec 21, 2003 7:13 pm   

Na krzyk męzczyzny wychodzę z krzewów. Wykładamn łuk i trzały jednak sztyletu w rekawie nie ruszam wcale.
Przypatruje się mzczyznie w zielonym płaszczu..
Nikogo tutaj nie ma orcz mnie... ejstem tylko ja
Zerkam tez w stronę Berena i Palvenarda.. ale tak by nikt nie mógł zauwazyc..
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Mon Dec 22, 2003 1:07 pm   

Game Master:

Beren - elfka wyszła powoli z krzewów porzucając "całą" broń jaką miała. Jeden ze zwiadowców pertraktował z nią rpzez chwilę w nieznanym ci języku. Swoje wypowiedzi przerywał poniekąd złowieszczym śmiechem w duecie z towarzyszem. Wtem spostrzegłeś, że wymierzył do neij z kuszy stojąc w oddali, a jego kompan zaczął powoli zbliżać się do Nimrodel. Na twarzy wyraźnie miał wypisane niecne zamiary...
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Mon Dec 22, 2003 1:14 pm   

Niesmowicie sie denerwuje na widok zbilzająej się kuszy i człowieka..
Czuje zimne zealo w rekawie któe przyległo do skóry..Drugi oddalił się gdzies..
Człowiek zblizyłsię bardzo blisko i rzekł" mozesz opuscic rece.
Patrzy miu prosto w twarz.. opuszczam dłonie chytam sztylet ukryty w rekawie i przykłądam go do gardła mojemu zakładnikowi..
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Mon Dec 22, 2003 2:23 pm   

Widząc co się dzieje upewniam się czy nieprzytomny przyjaciel jest dobrze ukryty, a potem szybko zmieniam położenie i wyskakuje z mieczem na drugiego nieznajomego tak, aby nie wiedział z kąt wyszedłem.
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Tue Dec 30, 2003 4:35 pm   

Game Master:

Beren - zadołałeś przemknąć niezauważony kilka metrów obok zwiadowcy z kuszą. Gdy rzuciłeś się na agresora z mieczem w ręku, ten zaskoczony nie wiedział co począć i na oślep wystrzelił z kuszy, po czym odskoczył na kilka metrów i gwizdnął przeciągle, co spłoszyło konie. Kilka chwil potem juz kulił się z bólu, po twym cięciu w brzuch.

Nimrodel - podchodzący do ciebie zwiadowca nie zdołał nawet zareagować, gdy ty wydobyłas sztylet i juz miałaś postawić dalszy jego żywot pod niewiadomym. Jednak nagle przez jego głowę wściekle przeszedł wystrzelony bełt, który przebił jego żuchwę na wylot i o mało cię nie trafił.

Na widok konających zwiadowców na chwilę poczuliście się bezpieczni. Już chcieliście zniknąć w gęstwinie krzaków i wrócić p nieprzytomnego kompana, gdy nagle rozbrzmiał tęgi, przeciągły głos rogu, podobny do tego, który neidawno was przebudził. Dopiero teraz uświadomiliście sobie, że spłosozne konie zwiadowców mogły wyuczone pogalopować do reszty garnizonu. Nie minęła chwila od zamilknięcia rogu, gdy poczuliście drżenie ziemi do uderzeń dziesiątek końskich kopyt...
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Tue Dec 30, 2003 5:30 pm   

Przez chwilę stoje ierychomo nie mogąc podjąc decyzji co dalej..
jednak wsłuchuję się w teten kopyt i stwierdzam ze mamy jeszcze troche czasu..Beren wprawdzie ukryty byłgdzies dalej.. Dałam mu znak by posunał sie gdzies dalej z Palvenardem, po czym pomagam mu i przeciagamy ciało najdalej jak mozna..
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Sat Jan 03, 2004 1:28 pm   

Gdy już ukryliśmy nieprzytmonego przyjaciela, mówie szeptem do Nimrodel - "Poczekaj tu przy nim a ja pójde sie rozejrzeć" i ide w kierunku przeciwnym do drogi. Kiedy dochodze do polany, na której walczyliśmy z magiem przeszukuje ją uważnie do okoła szukając jakiejś dobrej kryjówki.
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Sat Jan 03, 2004 4:09 pm   

Game Master:

Beren - nieprzytomnego łowczego udało ci się z pomocą Nimrodel skryć w gęstych krzewach, przykrywając go dodatkowo liśćmi, tak że praktycznie nie sposób go było zauważyć. Potem przemknąłeś na polanę, gdzie ubiegłej nocy rozegrała się pamiętna walka, jednak zawiodła ona twe oczekiwania. Prócz litej skały i gęstych krzewów dookoła, nic nie znalazłeś. Gdy wróciłeś do elfki ze złymi wieściami, wzmorzone odgłosy końskich kopyt nagle ustały.

W gęstych zaroślach, w których obecnie się znajdowaliście nic nie widzieliście, lecz doszły was liczne ludzkie głosy i szemrania. Wtem rozbrzmiał potężny głos, najwyraźniej należący do dowódcy:
Kim jesteście, że śmieliście podnieść rękę na Gundabadzkich zwiadowców?! Wyjdźcie natychmiast z ukrycia, albo pożegnacie się z życiem!
Po chwili ciszy, dodał nieco bardziej rozgoryczonym glosem:
Jeszcze się nie pokazaliście?! Wyłazić, bo każę spalić te dzikie chaszcze!!
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Sat Jan 03, 2004 10:08 pm   

Spoglądam pytająco na Nimrodel. "Jeśli zapalą krzewy możemy uciec na polane i tam sie bronić, ale co z Palvenardem? Nie zdążymy tak szybko go przenieść" - mówie szeptem do elfiej przyjaciółki.
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Tue Jan 06, 2004 5:33 pm   

Stoje w chwilowej reoztrce..
nie wiem co robic.. z jednej strony wiem ze Beren ma racje ale z drugiej...
zdazymy,, mowie do Berena..
po czy podchodzimy bezszleestnie do ciała Palvenarda
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Tue Jan 06, 2004 6:04 pm   

Game Master:

Ledwo zdąrzyliście się zbliżyć do ciała nieprzytomnego łowczego, gdy głos mniemanego dowódcy niczym piorun, grzmotnął ponownie:
Nie chcecie się pokazać?! A więc pomożemy wam!!
Po czym dodał coś nieco ciszej, ale nie zrozumieliście o co chodzi. Wtem, z tego co usłyszeliście wydało wam się, że wielu ludzi pobiegło w dwie strony, po czym odgłos ustał i poczuliście swąt palącego się ziela.
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Tue Jan 06, 2004 6:19 pm   

W głowie kłębiło mi się setki złych mysli i jedyna dobra ze zdołamy przeczołgac szybko ciało w krzaki które jeszcze mozna było schowaac w zamglone krzaki..
Zapach był ostry i dym gryzł..
Pochylam sie nad ciałem i rozgladam siue wokol
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Wed Jan 07, 2004 4:36 pm   

Razem z Nimrodel co sił niosę ciało przyjaciela na polanę. Widząc że Nimrodel nie wygląda dobrze i pytam się jej - "Wszystko dobrze?"
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Sat Jan 10, 2004 4:32 pm   

Game Master:

Przedzierając się w pośpiechu przez krzaczaste chaszcze, udało wam się dowlec ciało nieprzytomnego łowczego na skraj polany, obrośniętej skąpą trawą. Dym, który unosił się z palących roślin wzmugł się i zgęstniał, stając się czarnym niczym smoła. Wtem usłyszeliscie podniesione głosy żołnierzy. Zwartą grupą dopadli was, chwilę po tym jak wydostaliście się z gęstych i kolczastych krzewów. Nie zwlekając, czym prędzej zarzucili na was ciężką sieć, splecioną z grubych warstw liny. Kilku z nich złapało za końce siatki i nim zdąrzyliście spostrzec związali je, po czym odciągnęli was po ziemi od nieprzytomnego łowczego, jakby zupełnie go ignorując. Grupa gwardzistów w charakterystycznych, zielonych płaszczach tryumfalnie wybiegła na skraj polany, pokazując swój łup potężnemu mężczyźnie, zdecydowanie górującego nad wszystkimi. Jego twarz zdobiły liczne blizny, a włosy powoli traciły pigment. Nieco zmęczonym wzrokiem spojrzał na was, po czym przemówił tym smaym głosem, który przed chwilą kazał wam niezwłocznie opuścić zarośla:
Do woza i skuć. Pojada z innymi na Guag.
Po czym odwrócił się i poszedł w kierunku jednego z koni. żołnierze wspominieli mu jeszcze o nieprzytomnym, który leży wśród palących się zarośli, lecz dowódca nawet nie zwrócił na to uwagi. Wsiadł dziarsko na konia i zaczął wydawać rozkazy do dziesiętników, by uporządkowali pułki. Potem poczuliście niespodziewane uderzenie w głowę i ogarnęła was nieprzenikniona ciemnośc.
Zbudziły was kopnięcia w brzuch. Gdy otworzyliscie oczy, ujrzeliście kilku gwardzistów w zielonych płaszcach, a za nimi dzieisątki zaniedbanych i przerażonych ludzi, niziołków, orków... Wydało wam się, ze wszystkie rasy świata kłębią się w tym ciemnym, zabitym dechami pomieszczeniu, śmierdzącym zgnilizną i odorem grzybów. Gwardziści widząc, ze się ocknęliście, brutalnie was pchnęli, byście się skierowali do wyjścia, jak setki innych istot. Dopiero teraz spostrzegliście, że jesteście skuci u nadgarstków i kostek żelaznymi kajdanami, jak wszyscy pozostali.
Idąc w niewolniczym pochodzie, po kilku chwilach wydostaliscie się na zewnątrz, światło słoneczne boleśnie ukłuło was w oczy. Gdy wasz wzrok przywykł do jasności, zorientowaliście się, ze wszyscy ponaglani przez strażników w zielonych płaszczach kroczyli do ogromnego, kamiennego budynku, ogrodzenego wysokim i solidnym murem przedzielonym szeroką, rozwartą teraz bramą. Spostrzegliscie również wozy z konwoju, który was ścigał w krzaczastych chaszczach. Tuż za konwojem i długim pochodem zciemiężonych i upodlonych istot, stały budynki mieszkalne i małe stragany przegradzające niekiedy wąskie uliczki.
Tymczasem wy dostaliście się do twierdzy, wydawałoby się niezdobytej. Gdy przeszliscie przez bramę, okzazało się, że tuż za murami ciągnie się bezdenna przepaść, którą rpzegradza jedynie most, którym właśnie szliście. Po kilku minutach dostaliście się do ogormnej budowli. W środku wydawało wam się, jakby wszystko było wykonane z piasku, a przynajmniej tak abrdoz było zapiaszczone. Pod nogami przemykały wam szczury, wielkie chyba jak same koty. Gdy przeslziscie rpzez niezliczone korytarze, w których każdy rozstępował się na dzieisęc kolejnych, w końcu doprowadozno was do cel. W każdej było po kilkanaście osób. Was wepchnięto brutalnie do ejdnej z nich. W środku, w ciasnej i nieoświetlonej pieczarze, kłebiło się przy ścianach kilka krasnoludów, niołków i ludzi. Każdy mówił we wspólnym albo w swoim ojczystym języku albo poprostu milczał. Trafiliście do jakiejś zakazanej twierdzy, z której ucieczka nie wydaje się być możliwa. Cociaż nigdy nie wiadomo... Co robicie?


PS. Beren - odebrali ci twój miecz, Nim - straciłaś swój łuk, ale wciąż masz sztylet.
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Sat Jan 10, 2004 11:07 pm   

Bezradnie rozgladam się po celi..
Reszta wiezniów szyderczo usmiechą się w strone moją i Berena..
Zrezygnowana opadam na podłoge.. Czując lekkie ukłucie zelaza zrozumiałąm ze nie wyczuli sztyletu ukrytego w kolanniku...
Usmiecham się skrycie do Berena.. Próboję rozejrzec się po celi jednak ogromna ilosc ludu wepchnietego w takie pomieszczenie mi to uniemozliwia
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
widmo, recenzje anime
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów