Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Swiatynia Dzina - sesja RPG
Author Message
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Mon Sep 29, 2003 7:29 pm   

Zaciągam obojga elfów w jakieś miejsce w którym jesteśmy niezauwarzeni. Rozpalam ogień z drewna pochodzącego z przewróconego wozu. W świetle ognia staram się ocucić nieprzytomnych i bandarzuje ich rany.
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Tue Sep 30, 2003 1:02 pm   

Game Master:

Beren - rozpalenie ogniska narobiło ci nie mało trudu, jednak po wielu próbach w końcu udało się skrzesać iskrę. Teraz zająłeś się nieprzytomnymi towarzyszami. Nimrodel nie odniosła poważniejszych obrażeń - nawet nie wymagała bandażowania. Po kilku chwilach obudziłeś ją. Jednak wręcz przeciwnie był z Palvenardem. Miał głębokie przecięcie w prawym boku, podrapane nogi i plecy. Lewą rękę miał złamaną. W dodatku przeraźliwie spuchł mu tył głowy. Gdy próbowałeś cucić, chwilami wahałeś się czy jeszcze żyje. Jednak w końcu udało ci się go przebudzić. Gdy z ledwością otworzył prawe oko i lekko spojrzał na swoje poharatane ciało, rzekł z uśmiechem:
Nic się takie nie stało, w końcu jeszcze żyję...
Po czym padł znowu nieprzytomny. Co dziwne jego zdrowa ręka nadal ściskała coś uparcie, wewnątrz jednej z kieszeni za pasem...

P.S. Co robicie?
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Tue Sep 30, 2003 1:43 pm   

ja wstaje i ogladam palvenarda...
po czym mowie do Berena:" Powinnismy zobaczyc co tak skrywa..wiem ze nie powinnismy tykac jego rzeczy"..
|Po czym schylam sie nad nim i patrze na jego twarz by przypadkiem nie wybudził się..
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Sun Oct 05, 2003 3:25 pm   

Odpowiadam Nimrodel: "Masz racje. Musimy to zobaczyć" Po czym upewniając się od Nimrodel czy Pelvenard jest nieprzytomny otwiaram dłoń nieprzytomnego i staram się wyciągnąć zawartość kieszeni.
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Sun Oct 05, 2003 5:34 pm   

Game Master:

Beren i Nimrodel - Doglądając łowczego w skupieniu, oboje nieopatrznie zderzyliście się czołami, zamroczyło to was na chwile. Gdy doszliście do siebie, spostrzegliście z ulgą, że Palvenard nadal leży śpiąc kamiennym snem. Beren delikatnie odchylił zaciśniętą dłoń niedoszłego paladyna. W jednej chwili jego czoło oblał zimny pot - w momencie wsunięcia jego ręki za pas łowczego, Palvenard zaczął majaczyć i mimo że spał, usiłował omacznie skierować zdrową dłoń na poprzednie miejsce. Jednak szybka reakcja przyjaciela elfów i jeden jego wprawny ruch wystarczył, by tajemnicza zawartość znalazła się w jego rękach - ku zdziwieniu wszystkich, były to dwie fiolki zawierające jakąś zieloną substancję...
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Wed Oct 08, 2003 1:47 pm   

z niepewnościa spogladam w strone krzewów i nasłuchuje parskanie..
Słyszysz? rzekłam do Berena,,,tymczasem podeszłam do krzeówó i odgarnęłam kawałek ręką
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Fri Oct 17, 2003 10:24 pm   

Gik Master:

Nimrodel - widząc, że Beren zapatrzony w ampułki z zieloną cieczą nie reaguje, odważyłaś się sama zajrzeć do tajemniczych krzewów. Chwilę niepewności przedłużyło odgarnianie licznych gałązek, obficie zaopatrzonych w kolce. Gdy w końcu przedarłaś się przez gąszcz, uradowana spostrzegłaś dwa koniki skubiące nerwowo trawę. Wydało ci, że są to rumaki z wywróconego wcześniej wozu.

Beren - trzymając nerwowo ampułki w ręku, kilka chwil gorączkowo zastanawiałeś się co mogą zawierać... Aż tu nagle twoich uszu dobiegł znajomy, ochrypły głos:
Khu khu... Berenie, trzymasz w ręku miksturę leczenia. Dawka w tej ampułce wystarczy bym w krótkim czasie doszedł do zdro...
łowczy przerwał znowu zasypiając pod wpływem intensywnej gorączki. Nagle pewna myśl przemknęła ci przez głowę: "Przecież mówił tylko o jednej ampułce, a ta druga której nie zauważył... A może by tak..?"

P.S. Co robicie?
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Sun Oct 19, 2003 12:25 pm   

Wołam Nimrodel i jeśli przychodzi tłumacze jej co znajduje się w ampułce. Mówie do niej "może to go wyleczy?" i otwieram jedną. Przykładam ją Palvenardowi do ust.
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Sun Oct 19, 2003 12:42 pm   

Game Master:

Beren - Nimrodel zniknęła gdzieś, nie wiesz czy cię usłyszała. Po krótkiej chwili oczekiwania, postanowiłeś zaryzykować i podać porcję z jednej ampułki nieprzytomnemu łowczemu. Spostrzegłeś, że po wypiciu zielonego płynu, na ciele Palvenarda zaczęły zrastać się zadrapania, a rana w rozciętym boku po chwili zasklepiła się i zabliźniła. W dodatku zeszła opuchlizna z jego tyłu głowy. Widząc, że niedoszły paladyn śpi spokojnie, przypomniałeś sobie o zniknięciu Nimrodel...

P.S. Beren - co robisz? Nimrodel??
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Sun Oct 19, 2003 12:46 pm   

Wstaję i zaczynam szukać Nimrodel. Robię coraz większe kręgi, których środkiem jest ognisko i staram nie spuszczać z oka nieprzytomnego Palvenarda.
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Fri Oct 24, 2003 1:44 pm   

myślac ze beren wie gdzie jestem..w koncu mogł mnie zobaczyc wkroczyłam za kolejne krzewy , trzymajac dłon na łuku.,.w kazdym momencie owa istota mogłaby mnie zaskoczyc..
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Sat Oct 25, 2003 12:08 pm   

Game Master:

Nimrodel - wkraczjąc niepwenie w krzewy skradałaś się kilka metrów. Przyczajona na skraju polany, z łukiem gotowym do użycia w każdej chwili, obserwowałaś stojącą nieopodal postać. Gdy ta zaczęła zbliżać się do ciebie, o mało co nie dałaś jej do posmakowania grotu lefiej strzały. Bowiem był to Beren, który rozpoznał cię, również dopiero teraz.
Tymczasem waszych uszu dobiegł tęten kopyt i rżenie koni. Widocznie coś spłoszyło rumaki, skubiące dotychczas rosnącą nieopodal trawkę...

P.S. Co robicie??
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Sat Oct 25, 2003 1:45 pm   

chwile stoję bez ruchu i m,owie do berena
nie ruszaj sie przez chwile..cos jest nie tak
po czym bezlszelestnie skradam sie ku polanie
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Tue Oct 28, 2003 5:33 pm   

stoje chwile bezrcuchu w obawie przed tym, ze ów mag mógł mnie dostrzec...Staram się podejsc go cicho i zestrzelic...
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Fri Oct 31, 2003 5:18 pm   

Nie wiedząc o co chodzi Nimrodel podchodzę wolnym krokiem do niej i mówie jej, ze odkryłem włąsciwości płynu w ampułce i że Palvenard jest zdrowy i śpi.
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Fri Oct 31, 2003 5:43 pm   

Game Master:

Beren - przedzierając się przez kłujące chaszcze krzewów, w końcu dotrałes do Nimrodel. Gdy dotknąłeś jej ramienia, na znak by zwróciła się w twym kierunku, ta o mało nie wypróbowała na tobie jednej ze strzał. Jednak w porę się opamiętując, zatknęła palcem zwęrzone usta, jednocześnie wskazując na postać w czarnym jak noc płaszczu z kapturem nasuniętym na głowę. Ta dusiła leżącego konia i w tej pozie wydawała ci się magiem z rozbitego powozu...
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Beren 
Jaskinia Sheloby


Joined: 08 Jun 2003
Posts: 438
Location: Doriath
Posted: Fri Oct 31, 2003 6:37 pm   

Daje znak Nimrodel, że zajdę go od drugiej strony i nakazuje jej trzymać łuk w pogotowiu. Ruszam do tyłu i obchodzę maga ukryty w gęstych zaroślach.
_________________
"Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"

Antoine de Saint-Exupery
 
 
 
Gik Master
Wieża Wartownicza Amon Sul


Joined: 15 May 2003
Posts: 55
Location: Grudziądz
Posted: Thu Nov 06, 2003 5:44 pm   

Game Master:

Beren - pośród liści i kolczastych gałązek, niezauważony zakradłeś się w pobliże maga i konia, z którego najpewniej ulatywało życie. Wtem nieopatrznie nadepnąłeś na jakąś suchą gałązkę. Trzask wzmugł czujność zakapturzonej postaci - ten odwrócił się sztywno za siebie i zabulgotał coś niezrozumiałego. Jednak szkarłatna ciemność i krzaczasta gęstwina, jak narazie nie pozwoliły mu dostrzec ciebie ani Nimrodel (która również zniknęła ci z oczu).

Nimrodel - po kilku chwilach, gdy Beren zniknął pośród kolczastych krzewów (mniej więcej wiesz gdzie się znajdue w obecnej chwili), spostrzegłaś jak istota w czarnym płaszczu gwałtownie obróciła się za siebie i wydała jakiś neizrozumiały bulgot...
_________________
Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
forum anime, widmo
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów