Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
kociaka można wziąć do jednej ręki i poczuć wszystkie jego żebra
Ach, jak ja za tym tęsknię ! Mojego kocura to można teraz co najwyżej przez ramię przerzucić i zrobić z niego szalik, ale potem kark boli . A kości to żadnych przez to futro i tłuszczyk nie wyczujesz .
_________________ Bo czy las nam zahuczy jak morze,
czy w bruk miasta uderza nasz krok,
W nasłuch sercach trzepocze sie orzeł,
każdy pancerz przepali nasz wzrok.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2708 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Sat Sep 08, 2007 10:51 pm
Milva wrote:
Mojego kocura to można teraz co najwyżej przez ramię przerzucić i zrobić z niego szalik, ale potem kark boli . A kości to żadnych przez to futro i tłuszczyk nie wyczujesz .
odchudzić i na kisiel przerobić hehe
_________________ Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
Łapska precz od mojej kici! Starczy mi już gadanie mamusi o dywaniku z lucusiowego futerka.
A propos Lucjusza. Ów dokonał niedawno czegoś niesamowitego. Leżałam sobie na kanapie, kiedy usłyszałam dobiegające mych uszu donośne miauczenie. Patrzę - kot siedzi przy drzwiach wejściowych. I trzyma coś w pysku. Przerażona pomyślałam, że to może kolejna nornica bez głowy, albo mysz z flakami na wierzchu. Ale nie. Lucjusz przyniósł mi tooo -
Wyrwałam ważkę, biedaczysko, ze szponów kocura, co oczywiście wywołało protesty i jeszcze głośniejsze jęki. Owadzik, a raczj 15 centymetrowy owad, przeżył. Był tylko nieco pokiereszowany. Ale poleciał. A Lucuś chodził taki niepocieszony, więc musiałam go aż na rączki wziąć i poprzytulać . Takie to grube, takie leniwe i wielkie, ale jednak potrafi udowodnić mamusi, że ją kocha ^^ .
Jeju, człowiek przy komputerze nie może usiąść na chwilę, bo zaraz wyżej wymienione stworzenie się przypałęta i chce miziania. Nienasycony w chuciach bydlak!
_________________ Bo czy las nam zahuczy jak morze,
czy w bruk miasta uderza nasz krok,
W nasłuch sercach trzepocze sie orzeł,
każdy pancerz przepali nasz wzrok.
na porządny dywanik to potrzeba z 5 takich Lucjuszy
Obawiam się, że z takiego jednego Lucjusza to można i zrobić 5 dywaników . I to bardzo porządnych. Lucek do małych kotków nie należy.
Quote:
Samiec w końcu, samiec!
Jaki tam samiec . Męskości pozbawili go 5 lat temu! Powinien już nie latać za panienkami ( choć lata ), nie pchać mi się cały czas na kolana i nie polować ! Chyba, że nie wycięli mu tego, co trzeba, a wszystkie koty w okolicy to jego dzieci . Cholera. Trzeba się będzie temu przyjrzeć !
A ważki to kochane stworzonka. Ja się boję tylko i odstrasza mnie wszystko, co brzęczy lub ma podejrzanie wyglądające paszczęki . A ważeczki, całe szczęście, ani dźwięków nie wydają, a i mordki mają niegroźne.
_________________ Bo czy las nam zahuczy jak morze,
czy w bruk miasta uderza nasz krok,
W nasłuch sercach trzepocze sie orzeł,
każdy pancerz przepali nasz wzrok.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Thu Sep 13, 2007 9:50 am
Czemu nie lubię ważek? Bo ja wiem... sposób w jaki latają mnie przeraża... wyglądają jak małe samoloty wojskowe No i są dość spore... Bardzo mi odpowiada ich angielska nazwa dragonflies
Poza tym generalnie nie lubię owadów - poza motylami i biedronkami ;P
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Gdyby mu tego nie zrobili, przesiadywałby mi teraz pod drzwiami i darł się wniebogłosy, latał za kotkami, sąsiedzi znosiliby mi do domu koszyczki z nowo narodzonymi kociakami twierdząc, że Lucjusz jest ich ojcem , a ponadto mój dom nie pachniałby zbyt ładnie, bo kocury mają zwyczaj zaznaczać swoje terytorium . No, i uciekałby na całe dnie, tygodnie, wszczynałby bijatyki, a teraz jest spokojnym, grzecznym (zazwyczaj), miłym kotkiem .
Gdybym miała kotkę, to też musiałabym ją skrzywdzić. Nie chcę hodowli kociąt .
_________________ Bo czy las nam zahuczy jak morze,
czy w bruk miasta uderza nasz krok,
W nasłuch sercach trzepocze sie orzeł,
każdy pancerz przepali nasz wzrok.
Jaki? Na kociętach dachowcach? Takie to ciężko komukolwiek za darmo wcisnąć.
_________________ Bo czy las nam zahuczy jak morze,
czy w bruk miasta uderza nasz krok,
W nasłuch sercach trzepocze sie orzeł,
każdy pancerz przepali nasz wzrok.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum