Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Morgoth. Nienawiść przepełniała go , wypaczając pojęcie "rzeczywtości".Był zły, okrutny, postępny i bardzo mroczny.Prawdziwy Czarny charakter! brava dla tego pana
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Wed Sep 29, 2004 9:05 am
Jeśli największy to zgadzam się z Visenną. Morgoth wszystko rozpętał, a reszta była już następstwem. Bez niego wszystko mogłoby pójść zupełnie innym torem w Śródziemiu.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
A mnie dla odmiany najźlejszy (jak to ładnie brzmi) był Witch-King... Bo on kiedyś był dobry przecież i zobaczcie jaka przemiana w nim zaszła... a Morgoth był raczej od początku na wskroś zły...
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
Joined: 13 Jan 2004 Posts: 204 Location: Stare Siedliszcze
Posted: Tue Oct 05, 2004 7:13 am
Zły... Zły... Hm... Ja ogólnie lubię wszystkich złych bohaterów... No, ale ulubionym chyba będzie Morgoth, choć z drugiej strony chyba też Saruman, no bo ostatecznie zeźlił się na starość, a przedtem był raczej pozytywny... raczej...
Warto dodać ze i Morgoth, i Sauron, i Saruman i ini byli kiedyś dobrzy... Ale oni byli kiedys Ainurami, a Witch-King nalezal do ludzi, rasy slabej i z natury podatnej na zło...
Ados amigos!
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Thu Oct 07, 2004 11:23 am
Frost Lady wrote:
Warto dodać ze i Morgoth, i Sauron, i Saruman i ini byli kiedyś dobrzy...
Co do Morgotha to sprawa dyskusyjna, gdyż on od poczatku odstawał od pozostałych Ainurów przez swoją pieśń. Nikt nie nakłaniał go do zła. On chyba po prostu taki był z natury zły.
Silmarilion wrote:
Lecz gdy temat rozwijał się dalej, w sercu Melkora zbudziła się chęć, żeby wpleść wątki wysnute z własnej wyobraźni, niezgodne z tematem Iluvatara; chciał bowiem w ten sposób przydać swojej roli więcej mocy i blasku. Melkorowi dana była szczególna władza i wiedza, a nadto udział we wszelkich darach, rozdzielonych między innych jego braci Ainurów. Często zapuszczał się samotnie w puste przestrzenie, szukając Niezniszczalnego Płomienia, paliła go bowiem żądza stwarzania Bytów własnego pomysłu; wydawało mu się, że Iluvatar nie ma żadnych planów co do Pustki i niecierpliwie pragnął ją po swojemu wypełnić.
Na powyższym cytacie widać te zżerajace go ambicje.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Ale on nie byl zly, ale ambitny. Na samym początku. Bo skoro Iluvatar był dobry-i stwarzał dobro-więc wszystkie jego twory byly dobre z natury, a czy odwrócą się od niego w przyszlości-bliższej lub dalszej-to kwestia ich samych. Bo Eru dal swym tworom Ainurom rozum i wolną wolę. Dlatego Melkor, na początku bardzo ambitny-chciał włozyc w tą pracę cos swojego, dopiero poźniej zrodizła się w nim chęć całkowitego przeinaczenia plany Iluvatara i żadza władzy nad Ardą.
Pozdro!
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Tue Oct 12, 2004 10:34 am
Patrząc na na ambicję Melkora_Morgotha można się w tym jednak według mnie dopatrywać zalążku zła. W końcu ta ambicja go zgubiła, więc nie była do konca czysta, a nie każdy kto jest ambitny kończy źle. Miał już przecież wysoką pozycję, ale jednak pragnął więcej. Nikt go do tego nie nakłaniał, czyli to było nim.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Joined: 26 Feb 2004 Posts: 52 Location: Taur-nu-Fuin
Posted: Wed Oct 27, 2004 5:42 pm
Tamaya wrote:
Patrząc na na ambicję Melkora_Morgotha można się w tym jednak według mnie dopatrywać zalążku zła.
Byl poczęty z mysli Eru, i jego istnienie mialo w nim swoj poczatek.
Wszystko co zyje ma swe zdodlo w Eru - Melkor zatem tez mial. Czyli mozna by stwierdzic ze samo zlo tez mialo w nim swe zrodlo...Nie powiedzialabym , ze przez to Melkor byl zly. Mam razcej wrazenie , ze to wiedza go zdeprawowala, zdegenerowala nawet. wiedzial wiecej niz kazdy inny Ainur. Wiedza ktorej nie mogl wykorzystac z powodu nalozonych przez Eru ograniczen poprostu go rozrywala od wewnatrz. chcial znalezc dla niej ujscie. Tak pojawilo sie zlo w nim samym, zlo, chora ambicja, zlosc z powodu niemoznosci wykorzystania potencjalu...
Mial wysoka pozycje, jednak mial tez wolną wole. i z tego skorzystal.
niejednokrotnie ktos ambitny popelnia zle rzeczy. I tu sie zgadzam....
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Thu Oct 28, 2004 12:17 pm
Elsilwen wrote:
Nie powiedzialabym , ze przez to Melkor byl zly. Mam razcej wrazenie , ze to wiedza go zdeprawowala, zdegenerowala nawet. wiedzial wiecej niz kazdy inny Ainur. Wiedza ktorej nie mogl wykorzystac z powodu nalozonych przez Eru ograniczen poprostu go rozrywala od wewnatrz. chcial znalezc dla niej ujscie.
Tak. Wydaje mi się, że podatność na zło zwiększa się wraz ze wzrostem wiedzy, która jak słusznie zauważyłaś rodzi niepożądane pragnienia. Ale to nakłada obowiązek panować nad swoimi pragnieniami. Bo kto ma więcej zwykle od niego więcej wymagają.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Morgoth był potęzny, ale nawet jego strącono w otchłań. Sauron nie był tak potężny bez swojego pierścienia. Saruman miał władzę nawet jak przestał być czarodziejem. Dopiero Grima go zabił.
_________________ Memoriał:
Zabić go mógł tylko feniks...
Saruman ostatecznie został pokonany skrytobójczo. Gdyby nie Grima ,to żył by dalej. A Morgoth dał się pokonać otwarcie. Ale i tak może wyjść z otchłani.
_________________ Memoriał:
Zabić go mógł tylko feniks...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2615 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Thu Dec 30, 2004 8:31 pm
Saruman...hmmm...taaak...on by zyl dalej...jako nedzarz...ale w sumie patrzac na to z drugiej strony...moze jakby dotarl na poludnie...i zebral Dunladczykow...moze nabroilby znowu w Shire...no bo w koncu takim Hobbiton ciezko by bylo walczyc z 2 metrowymi chlopami...
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Jeżeli miałbym zrobić ranking Naj_złych!! biorąc pod uwage ich zbrodnie to napewno na samym szczycie rezerwacje miałby Morgoth!!! I chyba Nikt mnie nie przekona Pomyślcie tylko co on nawyrabiał .
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum