Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Ulubiony wiersz
Author Message
Ara:) 
Jaskinia Sheloby



Joined: 23 Jan 2004
Posts: 542
Location: K-ów
Posted: Thu Apr 01, 2004 4:26 pm   Ulubiony wiersz

Ulubiony wiersz... Każdy z nas ma chyba taki ...

Lubię wiersze z 'Władcy...': Pieśni o Boromirze, Gandalfie no i wiersz o Aragornie :D

----------------------------------------------------------

O szyby deszcz dzwoni,deszcz dzwoni jesienny
pluszcze jednaki,miarowy, niezmienny,
dźdźu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany.. a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
o szyby deszcz dzwoni,deszcz dzwoni jesienny...

Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
Na próźno czekały na słońca oblicze...
W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą,
W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...
Odziane w łachmany szat czarnej żałoby
Szukają ustronia na ciche swe groby,
A smutek cień kładzie na licu ich młodem
Powolnym i długim wśród dżdzu koroodem
W dal idą na smutek i życie tułacze,
A z oczu mi lecą łzy...Rozpacz tak płacze...

O szyby deszcz dzwoni,deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki,miarowy, niezmienny,
dźdźu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany.. a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
o szyby deszcz dzwoni,deszcz dzwoni jesienny...

Ktoś mnie opuścił ten chmurny dzień słoty...
Kto? Nie wiem ... ktoś odszedł i jestem samotny...
Ktoś umarł..kto?Próźno w pamięci swej grzebię...
Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie...
Tak szczęście przyjść chciało,lecz mroków się zlękło,
Gdy poznał,że we mnie skrę roztlić chce próżno...
Zmarł nędzarz ,nim ludzie go wsparli jałuźną...
Gdzień pożar spopielił zagrode wieśniaczą...
Spaliły się dzieci... Jak ludzie w krąg płaczą...

O szyby deszcz dzwoni,deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki,miarowy, niezmienny,
dźdźu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany.. a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
o szyby deszcz dzwoni,deszcz dzwoni jesienny...

Przez oród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
I zmienił go w straszną, okropną pustelnię
Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
Trawniki zarzucił bryłami kamienia
I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia...
Aż stwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
By w piersi łkające przytłumić rozpacze
I smutków potwornych płomiennne łzy płacze...

O szyby deszcz dzwoni,deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki,miarowy, niezmienny,
dźdźu krople padają i tłuką w me okno...
Jęk szklany... płacz szklany.. a szyby w mgle mokną
I światła szarego blask sączy się senny...
o szyby deszcz dzwoni,deszcz dzwoni jesienny...
 
 
 
Ozz 
Hooliganin


Joined: 12 Aug 2003
Posts: 820
Location: z miasta artystow...
Posted: Thu Apr 01, 2004 6:19 pm   

Kurcze, troche sie zastanawiałem, bo to jest strasznie prywatny wiersz, ale go dam. Ten jest wyjatkowo moim ulubionym, to jest mój własny. Jest prywatny, bo... Sami zobaczycie jak przeczytacie.

Każde słowo, każdy wzrok, czy skinienie
Każdy dźwięk, każda chwila, czy każde wspomnienie
Gdy myślę o tym co było, o przeszłości
O tym co minęło, co już nie zagości

O tym co mówiłaś, o Twoim uśmiechu
Szczęściu, czy niesczęsciu, radości, czy pechu
O najmniejszym smutku, uronionej łzie
Zawsze o Tobie myślałem, nie jest ważne gdzie

Nie jest ważnie gdzie jesteś, zawsze liczysz się ty
Tobie mogłbym poświęcić wszystkie swoje dni
Mógłbym, lecz nie mogę, trudno takie życie
Czasem kochamy, lecz samotnie spędzamy swoje życie

Zostaje nadzieja, ona przy życiu trzyma
Tylko głupiec kiedykolwiek o niej zapomina
Ciągle myślę, marzę, czasem o niej śnię
I pomimo tego, że ona wie
Nawet nie wspomina...

A taki czyjiś, to W. Szymborskiej - życie na poczekaniu

życie na poczekaniu.
Przedstawienie bez próby.
Ciało bez przymiarki.
Głowa bez namysłu.

Nie znam roli, którą gram.
Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.

O czym jest sztuka,
zgadywać muszę wprost na scenie.

Kiepsko przygotowana do zaszczytu życia,
narzucone mi tempo akcji znoszę z trudem.
Improwizuję, choć brzydzę się improwizacją.
Potykam się co krok o nieznajomość rzeczy.
Mój sposób bycia zatrąca zaściankiem.
Moje instynkty to amatorszczyzna.
Trema, tłumacząc mnie, tym bardziej upokarza.
Okoliczności łagodzące odczuwam jako okrutne.

Nie do cofnięcia słowa i odruchy,
nie doliczone gwiazdy,
charakter jak płaszcz w biegu dopinany –
oto żałosne skutki tej nagłości.

Gdyby choć jedną środę przećwiczyć zawczasu,
albo choć jeden czwartek raz jeszcze powtórzyć!
A tu już piątek nadchodzi z nie znanym mi scenariuszem.
Czy to w porządku – pytam
(z chrypką w głosie,
bo nawet mi nie dano odchrząknąć za kulisami).

Złudna jest myśl, że to tylko pobieżny egzamin
składany w prowizorycznym pomieszczeniu. Nie.
Stoję wśród dekoracji i widzę, jak są solidne.
Uderza mnie precyzja wszelkich rekwizytów.
Aparatura obrotowa działa od dłuższej już chwili.
Pozapalane zostały najdalsze nawet mgławice.
Och, nie mam wątpliwości, ze to premiera.
I cokolwiek uczynię,
zamieni się na zawsze w to, co uczyniłam.
_________________
Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
 
 
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Thu Apr 01, 2004 6:41 pm   

Ja prawdę mowiac nie przpadam za iwerszami, chyba ze je sobie przerobię. Np. lubię wiersze z WP, lubię kawałki niketórych wierszy które przeczytam... A oto jedna z moich rzeróbek traktujaca o mnie:
"Nie każde srebro jasno błyszczy
nie każdy bładzi, kto wędruje
nie każda siłę smutek zniszczy
gdy spokoj lodem serce skuje
Niebo przeszyje błyskawica
blękitnym ogniem miecz zaplonie
nawróci isę zła Upiorzyca
wygnana siądzie znow na tronie"
Lubię też wierszowane zaklecia i uroki, a bardzo podobają mi isę rymowane teksty niektórych piosenek...
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2573
Location: z Carreras
Posted: Thu Apr 01, 2004 8:59 pm   

Teraz juz zasypiam, wiersze moze rzuce jutro, a na razie kilka słow. Bardzo cenię Baczyńskiego...szczególnie "Elegia o chłopcu polskim", niektóre wiersze Staffa (Aragornko ten deszcze jest jego chyba??), Szymborkiej (np. "Nic dwa razy" albo "Przyczynek do statystyki"). Jednak moim naj poeta jest Gałczynski. Ten humor :wink:
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
nagg 
Administrator



Joined: 31 Jan 2003
Posts: 648
Location: Podkowa
Posted: Thu Apr 01, 2004 11:30 pm   

A to ja juz nie bede calego wkleja, zeby was nie meczyc, ale moj ulubiony to Reduta Odona, Mickiewicza :) (Jesli ktos chce przeczytac, to w google.com wpisac Reduta Ordona, i juz :) )

Gdzież jest król, co na rzezie tłumy te wyprawia?
Czy dzieli ich odwagę, czy pierś sam nadstawia?
Nie, on siedzi o pięćset mil na swej stolicy,
Król wielki, samowładnik świata połowicy.
Zmarszczył brwi, - i tysiące kibitek wnet leci;
Podpisał, - tysiąc matek opłakuje dzieci;
Skinął, - padają knuty od Niemna do Chiwy.
Mocarzu jak Bóg silny, jak szatan złośliwy,
Gdy Turków za Bałkanem twoje straszą spiże,
Gdy poselstwo paryskie twoje stopy liże;
Warszawa jedna twojej mocy się urąga,
Podnosi na cię rękę, i koronę ściąga,
Koronę Kazimierzów, Chrobrych z twojej głowy,
Boś ją ukradł i skrwawił synu Wasilowy !

...

Wszystko jako sen znikło. - Tylko czarna bryła
Ziemi niekształtnej leży - rozjemcza mogiła.
Tam i ci co bronili, i ci co się wdarli,
Pierwszy raz pokój szczery i wieczny zawarli;
Choćby cesarz Moskalom kazał wstać, już dusza
Moskiewska, tam raz pierwszy cesarza nie słusza.
Tam zagrzebane tylu set ciała, imiona:
Dusze gdzie? - nie wiem; lecz wiem gdzie dusza Ordona.
On będzie Patron szańców! - Bo dzieło zniszczenia
W dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia;
Bóg wyrzekł słowo s t a ń s i ę, Bóg i z g i ń wyrzecze.
Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,
Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona
Obleją, jak Moskale redutę Ordona-
Karząc plemię zwycięzców zbrodniami zatrute,
Bóg wysadzi tę ziemię, jak on swą redutę.

[1832]

Mickiewicz rzadzi! Wogole, ja mam fiola na punkcie patriotycznych wierszy :) Te do mnie przemawiaja.

nagg
_________________
Miejsce na Twoją stronę -> Katalog Fantasy
Też piszesz do szuflady? Zapraszamy na portal twórczości amatorskiej - Szuflada
 
 
Ara:) 
Jaskinia Sheloby



Joined: 23 Jan 2004
Posts: 542
Location: K-ów
Posted: Fri Apr 02, 2004 3:16 pm   

Jesienny deszcz jest oczywiście Staffa :D
No i z zabawnych wierszy lubię Gałczyńskiego ('Strasna zaba', 'Dlaczego ogórek nie śpiewa ?'). Niektóre txt piosenek też są fajne :) (np. Red Hotsów)
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2573
Location: z Carreras
Posted: Fri Apr 02, 2004 7:58 pm   

"Ogórek" jest świetny... :wink: :wink:
Jeden z piękniejszych tekstów Baczyńskiego...

"Znów wędrujemy"
Znów wędrujemy ciepłym krajem,
malachitową łąką morza.
Ptaki powrotne umierają
wśród pomarańczy na rozdrożach.
Na fioletowoszarych łąkach
niebo rozpina płynność arkad.
Pejzaż w powieki miękko wsiąka,
zakrzepła sól na nagich wargach.
A wieczorami w prądach zatok
noc liże morze słodką grzywą.
Jak miękkie gruszki brzmieje lato
wiatrem sparzone jak pokrzywą.
Przed fontannami perłowymi
noc winogrona gwiazd rozdaje.
Znów wędrujemy ciepłą ziemią,
znów wędrujemy ciepłym krajem.
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
nagg 
Administrator



Joined: 31 Jan 2003
Posts: 648
Location: Podkowa
Posted: Fri Apr 02, 2004 8:53 pm   

Keira_Metz wrote:


"Znów wędrujemy"
(...)


Turnau to fantastycznie spiewa :)

No i jeszcze Lesmian, i programowy:

W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.
Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory,
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.

Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.

I stały się maliny narzędziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.

I nie wiem, jak się stało, w którym oka mgnieniu,
żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
Porwałem twoje dłonie - oddałaś w skupieniu,
A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła.

Spiewany przez Grechute, i w piosence Turnaua "Lesmian" jest mocne nawiazanie (nie pamietam, kto tekst napisal - nie Turnau, ale nie chce mi sie szukac) Wogole, lubie poezje spiewana :)

nagg
_________________
Miejsce na Twoją stronę -> Katalog Fantasy
Też piszesz do szuflady? Zapraszamy na portal twórczości amatorskiej - Szuflada
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2573
Location: z Carreras
Posted: Fri Apr 02, 2004 9:13 pm   

No właśnie na koncercie Grzesia słyszalam ten utwór i sie zakochałam w tym tekscie :oops: Jego utwory nadają róznym wierszom pięknej oprawy, odmładzają je. Poezja śpeiowana jest cudowna.

W. Szymborska "Atlantyda" (też Turnau śpiewa)
istnieli albo nie istnieli
na wyspie albo nie na wyspie
ocean albo nie ocean
połknął ich albo nie
czy było komu kochać kogo
czy było komu walczyć z kim
działo się wszystko albo nic
tam albo nie tam
przypuszczalni
wątpliwi
nieupamiętnieni
nie wyjęci z powietrza
z ognia wody z ziemi
nie zawarci w kamieniu
ani w kropli deszczu
nie mogący na serio pozować do przestróg
miast siedem stało
czy na pewno?
stać wiecznie chciało
gdzie dowody?
nie wymyślili prochu
nie
proch wymyślili
tak
meteor spadł
- to nie meteor
wulkan wybuchnął
- to nie wulkan
ktoś wołał coś
niczego nikt
na tej plus minus atlantydzie
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Nienor
Członek Białej Rady


Joined: 03 Jan 2004
Posts: 715
Location: Granatowe Góry
Posted: Sat Apr 03, 2004 3:17 pm   

hehe..Nagg dzięki tobie przyponiała mi się moja matura ustna z polskiego :D Analizowałam "W malinowym chruśniaku". Ale nie było źle bo Leśmiana akurat lubię :D

A generalnie to poezji nie czytuję, to kompletnie nie moja działka, więc znam tylko wiersze, które przerabialiśmy w szkole. Do moich ulubionych nalężą "Rzygające posągi" i "But w butonierce" Jasieńskiego, "Karuzela z Madonnami" Białoszewskiego, ogólnie Tuwima...


RZYGAJĄCE POSĄGI
Pani Sztuce

Na klawiszach usiadły pokrzywione bemole,
Przeraźliwie się nudzą i ziewają Uaaaa...
Rozebrana Gioconda stoi w majtkach na stole
I napiera się głośno cacao-choix.

Za oknami prześwieca żółtych alej jesienność,
Jak wędrowne pochody biczujących się sekt,
Tylko białe posągi, strojne w swoją kamienność,
Stoją zawsze "na miejscu", niewzruszenie correct.

Pani dzisiaj, doprawdy, jest klasycznie... niedbała...
Pani, która tak zimno gra sercami w cerceau,
Taka sztywna i dumna... tak cudownie umiała
Nawet puścić się z szykiem po 3 szkłach curacao.

I przedziwne, jak Pani nie przestaje być w tonie,
Będąc zresztą obecnie najzupełniej moderne. -
Co środy i piątki w Pani białym salonie
Swoje wiersze czytają Iwaszkiewicz i Stern.

A ja - wróg zasadniczy urzędowych kuluar,
Gdzie się myśli, i kocha, i rozprawia, i je,
Mam otwarty wieczorem popielaty buduar
Platonicznie podziwiać Pani d?Šshabill?Š...

Ale teraz, jednakże, niech się Pani oszali, —
Nawet lokaj drewniany już ośmiela się śmieć...
Dziś będziemy po parku na wyścigi biegali
I na ławki padali, zadyszani na śmierć.

A, wpatrując się w gwiazdy całujące się z nami,
W pewnym dzikim momencie po dziesiątym Clic?´t,
Zobaczymy raptownie świat do góry nogami,
Jak na filmie odwrotnym firmy Path?Š & Co

I zatańczą nonsensy po ulicach, jak ongi,
Jednej nocy pijanej od szampana i warg.
Kiedy w krzakach widziałem RZYGAJĄCE POSĄGI
Przez dwunastu lokajów niesiony przez park
_________________
And you'll never walk alone...
 
 
Hobbitka 
Mallorny Lothlórien



Joined: 19 Jun 2004
Posts: 213
Location: Mordownia
Posted: Thu Jul 22, 2004 6:22 pm   

Ja to nie zabardzo znam jakiekolwiek wiersze ale jeden mi się bardzo podoba (tak do końca to nie jest chyba wiersz) i każdy go zna. Wiem, że są różne wersje ale ja mam przełożenie łozińskiego i innego na pamięć nie znam :green:
,, Trzy Pierścienie elfowym władcom szlachetnego miana,
Siedem krzatów monarchom w kamiennych sal koronie,
Dziewięć ludzkim istotom, którym śmierć pisana,
Jeden dla Władcy Ciemności, co trwa na mrocznym tronie
W Mordorze, moc którego zwycięży, nie chciana.
Ten Jedyny, by rządzić wszystkimi, ten Jedyny, by wszystkie odnaleźć,
Ten Jedyny, by zebrać je wszystkie i w ciemności zespolić więzami
W Mordorze, moc którego zwycięży, nie chciana. ''
_________________
here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
 
 
 
Esk 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 30 Apr 2004
Posts: 253
Location: Luimennach
Posted: Thu Jul 22, 2004 6:28 pm   

Ja mam jeden Gałczyńskiego, długi, ale fantastyczny :)

"Ballada o mrówkojadzie"

Włodzimierzowi (i Loni) Słobodnikowi

żył - był pewien mrówkojad,
raz dojadł, raz nie dojadł,

gdy chory, to się leczył,
żarl mrówki - siłą rzeczy,

słowem, żył, jak wypada
żyć życiem mrówkojada.

Lubił też wieś, bek owiec,
un peu peeselowiec,

lecz nie zanadto, czyli
tak grał, żeby tańczyli;

(ostrożnie, proszę pana,
z grą na dwóch fortepianach!)

("Źle skończysz, mrówkojadzie!"
mawiała ciocia w gadzie.

"Ja cię ostrzegam, Heniu".)

A Henio w sprawie meniu:
- Do jasnej karbidówki,
ciągle mrówki i mrówki!

Czy mnie się nie należy
jaki pomidor świeży

albo z chrzanem parówki,
tylko mrówki i mrówki?

Bo wciąż mrówkojadwisia
mówiła: mrówki dzisiaj.

Więc go zdenerwowało.
poszedł do miasta z pałą;

patrzy: się lampa świeci,
siedzą, jedzą poeci,

golonka z wielkim chrzanem,
piwo pod fortepianem;

więc mrówkojad pokorny
wszedł, powiedział: good morning.

Toż to był szlagier! super!
Prezes aż rozlał zupę

i krzyknął: - Mammo moja,
autentyczny mrówkojad!

To są właśnie te szczyty:
znakomity prymityw.

Tu każdy mowę palnie,
wznoszą go kulturalnie,

czytają mu w "Kamenie",
"Przekrój" i "Odrodzenie"

i "Świerszczyka" i "Słonko"
i częstują golonką.

Lecz - rzecz nieprzyzwoita -
zgwałcił go sodomita,

a w nos mu wieszcz Pacholczyk
wbił kalambur jak kolczyk.

Mrówkojad z festiwalu
wyszedł prawie bez żalu.

A czuląc, że niebawem
umrze nad pewnym stawem,

stworzył, nim spadla klamka,
taki nagrobek w ramkach:

[Tutaj leży Mrówkojad
jad jad jad aż się dojad
zgubiła gogolonka
przechodniu zdejmka pelusz*]

Patrz: idzie "Pchła-szachrajka",
na grób niesie dwa jajka
i płacze;

za nią "Kaczka-dziwaczka"
także płacze jak płaczka,
tylko inaczej.

Tu pewien krytyk rzekłby:
Plagiat. Ściągnięte z Brzechwy.
Przepraszam, czy za te parę "kawałków"
mam zaraz panu napisać "Księgi Narodu
i Pielgrzymstwa"?

*W poezji mrówkojadów "kapelusz" i "golonka" rymują się
bez zarzutu. Vide traktat tegoż aut. w jęz. ang. pt.
"All about mroovcoyads".

Konstanty Ildefons Gałczyński
_________________
I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2573
Location: z Carreras
Posted: Thu Jul 22, 2004 9:55 pm   

Gałczyński rulezzz... :lol:

Dla odmiany coś Tuwima (z dedykacją dla Esk i Nienor :* )

Do prostego człowieka [jakież to aktualne...]

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
że trzeba iść i z armat walić,
Mordować, grabić, truć i palić;
Gdy zaczną na tysięczną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I łudzić kolorowym godłem,
I judzić "historyczną racją",
O piędzi, chwale i rubieży,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Pobłogosławić twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
że za ojczyznę - bić się trzeba;
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab - kwiatami
Obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
- O, przyjacielu nieuczony,
Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Króle z pannami brzuchatemi;
Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
że im gdzieś nafta z ziemi sikła
I obrodziła dolarami;
że coś im w bankach nie sztymuje,
że gdzieś zwęszyli kasy pełne
Lub upatrzyły tłuste szuje
Cło jakieś grubsze na bawełnę.
Rżnij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawołaj broniąc swej krwawicy:
"Bujać - to my, panowie szlachta!"
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2568
Location: stamtąd :P
Posted: Thu Oct 21, 2004 9:23 pm   

a ja zapodam tu swoim wierszem....nie chce mi sie szukac odpowiedniego tematu..... nazywa sie wiersz "Jak pieknie byloby..."

Leże na łóżku i myśle o Tobie i o tym,
jak pieknie byloby razem chodzic po Gorzowie.

Jak pieknie byloby patrzec w twe oczy,
wtedy nawet i sen mnie nie zmorzy.

Jak pieknie byloby sluchac Twego głosu,
ktory piekniejszy od slowika spiewu poprostu.

Jak pieknie byloby wplatać kwiaty w Twe włosy,
które lśnią pieknie jak rosa w porannej słońca zorzy.

Jak pieknie byloby widziec zawsze Twoj usmiech,
ktoremu nie dorownuje rzadna z uciech.

Jak pieknie byloby miec Cie zawsze obok,
i lezec na wzgorzu i patrzec na chmury oblok.

Jak pieknie byloby spotykac Cie codziennie,
bym mogl Ci mowic jak wygladasz pieknie.

Jak pieknie byloby moc czas zatrzymac na chwile,
i powiedziec Ci slow czulych kilka, lecz czasu zatrzymac nie moge.....
_________________
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."

Platon
 
 
 
Tamaya
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 12 Sep 2004
Posts: 296
Location: Mszana Dolna
Posted: Fri Oct 22, 2004 11:16 am   

Mam wiele ulubionych wierszy, zwłaszcza ballad nie licząc tych z WP. O to pierwszy z nich:

Adam Asnyk - Do młodych

Szukajcie prawdy jasnego płomienia!
Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg...
Za każdym krokiem w tajniki stworzenia
Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia,
I większym staje się Bóg!
Choć otrząśniecie kwiaty barwnych mitów,
Choć rozproszycie legendowy mrok,
Choć mgłę urojeń zedrzecie z błękitów,
Ludziom niebiańskich nie zbraknie zachwytów,
Lecz dalej sięgnie ich wzrok!
Każda epoka ma swe własne cele
I zapomina o wczorajszych snach...
Nieście więc wiedzy pochodnię na czele
I nowy udział bierzcie w wieków dziele,
Przyszłości podnoście gmach!
Ale nie depczcie przyszłości ołtarzy,
Choć macie sami doskonalsze wznieść;
Na nich się jeszcze święty ogień żarzy
I miłość ludzka stoi tam na straży,
I wy winniście im cześć!
Ze światem, który w ciemność już zachodzi
Wraz z całą tęczą idealnych snów,
Prawdziwa mądrość niechaj was pogodzi -
I wasze gwiazdy, o zdobywcy młodzi,
W ciemnościach pogasną znów!
_________________
Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2573
Location: z Carreras
Posted: Fri Oct 22, 2004 2:37 pm   

Zacznę od herezji :lol: Kocham szkołę :P Przesada oczywiscie, ale naprawdę to bardzo lubię LO :) W końcu mozna się rozkoszować literaturą. SP i gimnazjum ani w połowie nie zauroczyły mnie poezją tak jak lekcje polskiego w liceum. I na jednej z lekcji w tym roku poruszył mnie wiersz....

Władysław Broniewski - "Ballady i romanse"

"Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha...
To dzień biały, to miasteczko..."
Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha,
po gruzach biega naga, ruda Ryfka,
trzynastoletnie dziecko.

Przejeżdżali grubi Niemcy w grubym tanku.
(Uciekaj, uciekaj Rafka !)
"Mama pod gruzami, tata w Majdanku..."
Roześmiała się, zakręciła i znikła.

I przejeżdżał znajomy, dobry łyk z Lubartowa:
"Masz, Rafka, bułkę, żebyś była zdrowa..."
Wzięła, ugryzła, zaświeciła zębami:
"Ja zaniosę tacie i mamie".

Przejeżdżał chłop, rzucił grosik,
przejeżdżała baba, też dała cosik,
przejeżdżało dużo, dużo luda,
każdy się dziwił, że goła i ruda.

I przejeżdżał bolejący Pan Jezus,
Ssani go wiedli na męki,
postawili ich oboje pod miedzą,
potem wzięli karabiny do ręki.

"Słuchaj, Jezu, słuchaj, Rafka, sie Juden,
za koronę cierniową, za te włosy rude,
za to, żeście nadzy, za to, żeśmy winni,
obojeście umrzeć powinni".

I ozwało się Alleluja w Galilei
i oboje anieleli po kolei,
potem salwa rozległa się głucha...
"Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha..."
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Tamaya
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 12 Sep 2004
Posts: 296
Location: Mszana Dolna
Posted: Sat Oct 23, 2004 9:54 am   

_________________
Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
 
 
 
Esk 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 30 Apr 2004
Posts: 253
Location: Luimennach
Posted: Sat Oct 23, 2004 12:51 pm   

_________________
I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
 
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
recenzje anime, fanfiki
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów