Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Silmarillion to cudowna książka. Jest trudna przyznaję, ale opisuje powstanie wspaniałego świata. Można sobie wyobrażać potęgę elfów i Numenoru, jak świat się zmienił po wojnie z Morgothem, prxymierze ludzi i elfów. To jest cudowna książka i świat. Zazdroszczę wyobraźni Tolkienowi.
_________________ Memoriał:
Zabić go mógł tylko feniks...
Joined: 27 Dec 2004 Posts: 57 Location: Z Bagoszowa
Posted: Wed Dec 29, 2004 7:00 pm
Silmarillion jest według mnie łatwy w odbiorez. Jedyną jego wadą jest to, że wydarzenia trzeciej ery opisuje niedokładnie. np. mało wiadomości o gil-galadzie.
Joined: 11 Mar 2004 Posts: 227 Location: nowa era: Imladris
Posted: Sun Jan 02, 2005 3:46 pm
zdecydowanie tak... mam te same odczucia jeżeli chodzi o trzecią erę.. bardzo się zawiodłam.. miałam naprawdę wielke nadzieje na znalezienie tam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.. no i jednak..
Ja osobiscie Silamrillion przczytaklem w 2 dni(serio!!!) tylko troche to zajelo:D,Ogolnie to jest to bardzo dobra ksiazka faktycznie moze nie jest zbyt duzo opisane co do trzeciej ery,chociazby zagadka jest dla mnie, jak Sauron przekonal elfow do sowjej pomocy.itd.
Nazwy i spamietanie tego wszystkiego tez nie jest zadaniem niemozliwym, po 3 razie sie juz mniej wiecej pamieta co gdzie i jak....
Dla mnie silmarillion juz nie jest trudną książką. pisze,,już" gdyż za pierwszym razem nic nie kapowałem ale gdy skończyłem zytać ją trzeci raz to esystko stało się jasne
czytalo sie az zadziwiajaco latwo i praktycznie tak samo jak kazda inna ksiazke. Notatek zadnych nie robilem, nie byly mi potrzebne choc jak by mnei ktos spytal kogo snem/ojcem byl jakis tam elf to moze bym nie odpowiedzial ale wiekszosc kojarze.
Kawalkiem ktory najbardzoie wbil mi sie w pamien byla chyba walka Fingolfina z Morgothem, ale nei powiem cala ksiazka super jest!!!
A tak wogole to jak pamietam to teraz byl 3 raz podchodzenia do Silla, za 1 przeczytalem doslownie kilka stron, za drugim juz kilkadziesiat (chyba ze 40 ) no i treraz w krotszym czasie niz za drugim razem cala... trzeba chyba po prostu dorosnac do przeczytania jej...
No taki jestem szcxzesliwy ze w koncu nadrobilem zaleglosc... jeszcze tylko Niedokonczone Opowiesci..
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 20 Jan 2005 Posts: 126 Location: Tarnobrzeg
Posted: Tue Feb 01, 2005 4:36 pm
Silma dukałem dwa razy a ostatni raz czytałem moze z pół roku temu i ale coś nie coś juz wiem na temat Ardy , jest to trudna książka, trzeba czytać ją wolno i ze zrozumieniem, ale naprawde opłaca sie to.
silmarillion... uh, cud miod i dwa proszki do pieczenia jak mawia moja kolezanka ;d
to chyba moja ulubiona ksiazka. fakt, ze trudna, ale od czego jest index na koncu ;> najbardziej lubie historie pierwszej ery no i valaquente. a moj ulubiony watek to historia berena i luthien <lol> po prostu mnie urzekla od pierwszych zdan ;d
_________________ 'it's my life and I do what I wanna...'
Muszę przyznać, że kiedy pierwszy raz czytalam Silma wydawał mi się dosyć trudny. Ale to dosyć zrozumiałe- miałam wtedy 10 lat . Za którymśtam (chyba kilkunastym) razem czytało mi się lekko prawie równie dobrze jak "Władcę...". No może bez przesady,ale po kilku razach przyzwyczaiłam się do poziomu tej książki.
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
A ja właściwie bez większych problemów Czytałam 2 razy, za drugim podobał się zdecydowanie bardziej. Jedyną właściwie pomocą naukową był dla mnie indeks imion i nazw, bez którego zagubiłabym się kompletnie. Ale Silma trzeba przeczytać naprawdę sporo razy, aby wyłowić i zrozumieć wszystko. We "Władcy" szczegóły układały się w całość dopiero przy kolejnych czytaniach. A cóż dopiero tutaj...
Silmarillion, to moje ulubione dzieło Tolkiena. SZczególnie upatrzyłam sobie fragmenty o darach Iluvatara dle elfów i ludzi, dzieje Numenoru, oczywiście Stworzenie świata, smutną historię o Berenie i Luthien....A co tu wymieniać...Czy to dzieło jest trudne? Powiem tak, dla kogoś, kto pragnie poznać całą historię od zarania dziejów, będzie to fascynująca opowieść, wciągnie wir zdarzeń, miejsc, krain geograficznych, przygód i bohaterskich czynów...Ktoś, kto woli wartką akcję, bez historii, opisów dziejów, imion i nazw, bez wyjaśniania ciągu przyczynowo-skutkowego nie będzie się zachwycał Silmarillionem. Faktem jest natomiast, że książkę tą trzeba przeczytać nie jeden nie dwa, a nawet nie trzy razy...Ja wracam do niej bardzo często (przeczytałam 6 razy całość), czasami studiuję tylko fargmenty, ale zawsze znajdę coś nowego. I właśnie to jest piekne...
Joined: 26 Mar 2005 Posts: 73 Location: Emyn Arnen
Posted: Wed May 18, 2005 10:03 pm
właśnie czytam Silmarilion i uważam że to świetna książka, pełno tam informacji i naprawde nie jest trudna, wiele rzeczy sie dowiedziałam i wiele zrozumiałam
jedynym problemem były te wszystkie imiona które mi sie myliły i daty itp. a tak to bardzo fajnie mi sie to czytało:)
Ta...ja miałam ten sam problem. Rzeczywiście trochę mi się myliły Zwłaszcza wszystkie osoby na F. Fingolfin, Fingon, Finarfin, Finrod... Przez pewnien czas wydawało mi się, ze Fingon walczył z Morgothem, a Fingolfin uratował Maedhrosa Dopiero nagle uswiadomiłam sobie, że coś jest nie tak . I mimo, że czytałam Silma juz dobre pare razy ( hmm...jakieś 19??) to np.nadal uczę sie na pamięć geanalogii Królów Numenoru Musze poswięcić temu więcej czasu...
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 26 Feb 2004 Posts: 52 Location: Taur-nu-Fuin
Posted: Sun Jun 05, 2005 8:10 pm
Silm jest jak encyklopedia... nie ma sensu uczyc sie go na pamiec w zadnym fragmencie. on albo wejdzie do glowy albo i nie. Jesli czegos sie zapomni,zawsze mozna skorzystac z indeksu albo po prostu przewertowac strony. Najlepszym sposobem na dokaldne zaznajomienie sie z faktami z Silma to czytanie wielekrotne po prostu i rozpisywanie badz rozrysowywanie drzew genealogicznych. nie ważne ile razy wazne aby skutecznie
Nie istnieje coś takiego jak "trudna książka". Jeżeli trafimy na taką, która wydaje się "trudna" to jedynie świadczy o tym, że jeszcze do niej nie dorośliśmy. Jeżeli mimo to zmagamy się z nią, to punkt na naszą korzyść, bo to zmaganie jest dowodem, że wciąż się rozwijamy. Tak właśnie jest z Silmem. Mój szacunek mają wszyscy, kórzy mimo pozornych trudności przegryźli się przez nią. Z góry i bez szacunku spoglądam na takich, którzy uważają, że jest nudna, źle napisana i nie ma potrzeby zaznajamiać się z nią, by orientować się w realiach Śródziemia. Mogę się jedynie zgodzić z opinią: nie podoba mi się, nie lubię tego gatunku literackiego. Ogólnie Silm ma charakter kronikarski, zbiór legend i dawnych opowieści i jako taki należy go traktować. Dla mnie nie ma w nim żadnej trudności, poza dużą ilością zawartych w nim informacji.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum