Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Jak forum długie i szerokie nie widziałem tutaj żadnego podobnego tematu . Co myślicie o wybitnym autorze Terrym Pratchecie? Kto z was czytał jakieś jego książki? Które najbardziej wam sie podobały? Wolicie książki o Straży, a może o czarownicach?
Piszcie o wszystkim co związane z Terrym Pratchettem.
_________________ "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Ooo!!! Pratchett! Też się ostatnio zastanawiałam nad założeniem tematu, poświęconego właśnie jemu Zaraz po Tolkienie, to mój ulubiony autor fantasy Jego książki są po prostu cudowne. Najlepsze na poprawienie humoru. Ach, ten angielski humor.. Jeśli chodzi o pisanie takiej parodii-fantasy, to dorównać może mu tylko Douglas Adams z "Autostopem przez Galaktykę". Co prawda, Świat Dysku i ApG należą do dwóch innych odłamów fantastyki, to jednak są bardzo podobne pod względem stylu, w jakim je napisano i humoru . Ale tak czy siak, Pratchett wymiata Które najbardziej mi się podobały? Wszystkie Nie mam ulubionej, ale chyba wybiorę te o Śmierci ( to mój ulubiony bohater). Ostatnio wydali nową część, nie z cyklu "Świat Dysku", ale z serii opowiadań dla dzieci, - "Kapelusz pełen nieba" , a wcześniej "Wolni Ciutludzie" i muszę przyznać, że bardzo się zawiodłam Nie, żeby książka była zła. To tłumaczenie Nikt nie potrafi przekładać Pratchettów tak jak Piotr Cholewa . A za opowiadania zabrała się jakaś baba, nie mająca zielonego pojęcia jak tłumaczyć takie rzeczy. Teraz książka w ogóle nie śmieszy, i jest nudna jak diabli...Stanowczo NIE polecam tej pani. Chyba zdobędę skądś oryginał. O wiele lepiej się czyta
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Wed Aug 31, 2005 8:01 pm
Taak, Pratchett jest świetny, genialny humor, genialna parodia, idealny na poprawę nastroju
Nie potrafiłabym wybrać, czy bardziej wolę Straż czy Czarownice, naprawdę nie wiem
Krótko mówiąc: uwielbiam
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Thu Sep 01, 2005 7:58 am
Uwielbiam Pratchetta Co prawda kiedy przeczytałam pierwszą książkę, nie byłam zachwycona ale z każda następną coraz barzdziej go lubię. Moją ulubioną postacią jest Śmierć ( zwłaszcza w duecie z Pimpusiem) choć a do ulubionych książek należą Eryk, Piramidy, Ruchome obrazki, Wyprawa czarownic i Maskarada.
Aaaach, Pratchett Czytałam wszystkie i nie jestem w stanie zdecydować, co lub kogo lubię najbardziej, bo po prostu nie da rady Chociaż w moim subiektywnym rankingu wygrywają "Ciekawe czasy" z całym akapitem o równaniu nieoznaczoności Heisenberga
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
A czy ksiażki, których akcja dzieje się poza Światem Dysku mogą osiągnąć poziom tych ze Świata?
Ja czytałem Dywan i bardzo mi sie spodobał, choć np. Trzy Wiedźmy ze Świata Dysku bardziej mi się podobały.
Jak jest u was?
_________________ "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Ja mam dopiero dwie tj. "Kosiarz" i tą chyba najnowsza jacys Ciutludzie... czytam tą pierwszą, jak narazie fajna, ale mam nadzieje, że się rozkręci... potem na pewno będe kupowal reszte systematycznie
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Najlepszejszą rzczą jaką napisał Pratchett jest bezdyskusyjnie "Mort". Poza tym jego książki przedstawiają bardzo różny poziom. A może już nasiciłam się tego typu poczuciem humoru i przestał mnie on bawić? W każdym razie zaczęłam się nudzić. Przez "Równoumagicznienie" ledwie przebrnęłam, za "Czarodzicielstwo" nawet nie mam ochoty się zabierać... Muszę sobie właśnie "Kosiarza" skądś wytrzasnąć, bo serie o panu Ś są niezmiennie cudowne. W kazdym razie polecam
jacys Ciutludzie... czytam tą pierwszą, jak narazie fajna, ale mam nadzieje, że się rozkręci... potem na pewno będe kupowal reszte systematycznie
Dzięki wspaniałej tłumaczce, ksiązka wydaje się być bardzo, bardzo nudna Jak już pisałam, czytałam ją i się zawiodłam Tak samo jest z Kapeuszem pełnym nieba. Niepotrzebnie wydałam 30 zł... Następnym razem kupię oryginał. Czyta się dwa razy lepiej i ksiązka nie nudzi.
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Śmierć wymiata, ma świetne podejście do łazienek na przykład i huśtawek... Tylko czemu je curry, bodajże? Poważnie, najlepszy bohater... chociaż Hex jest jeszcze w porządku.
A z książek ze Świata Dysku fajna jest jeszcze "Nauka...", ale jak na razie, czytałam tylko 1 część.
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
każdy boheter wymiata na swój sposób
przeczytałem na razie wszystko wydane po polsku ( poza ciutludzmi) i uważam, że Pratchet jest najlepszym parodystą fantastyki - "Świat Dysku" jest super
z innych jego książek polecam przede wszystkim " Dysk" i "Ciemną stronę słońca"- fajne science-fience , zaś nie polecam Johny'ego oraz nomów- jakoś nie przemówiły do mnie swoim humorem...
Joined: 11 Nov 2005 Posts: 18 Location: Menzoberranzan
Posted: Fri Nov 11, 2005 6:28 pm
Niezbyt mi się podobał "Kolor magii". Czytałem też "Zadziwiający Maurycy..." i "Wolni ciutludzie", tu już lepiej ale też mnie zbytnio nie zachwyciły. Może "Mort" poczytam i tu będzie lepiej, bo opinię ma dość dobrą z tego co pamiętam.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1231 Location: Beleriand
Posted: Sun Nov 13, 2005 10:00 pm
Jak najbardziej szczerze. Nienawidze Go. Moje zdaine jednak jest zupełnie nieuzasadnione i wypływające z nieznanych mi źrodeł... Nie wiem czemu, nie lubię kolesia.
Chociaz mam jego ksiązke i czytam.. przeczytałam jedną stronę. Nie pali mi się zbytnio by jakos to dokanczac. A z drugiej strony.. z checia przebrnełabym dalej.
_________________
just how deep do you believe?
will you bite the hand that feeds?
will you chew until it bleeds?
can you get up off you knees?
are you brave enough to see?
do you want to change it? Nine Inch Nails
Joined: 27 Sep 2004 Posts: 36 Location: z nie teraz i nie stąd
Posted: Fri Jun 23, 2006 7:22 am
Pratchett... Cudowna istota ). tuż po Tolkienie, a czasami nawet przed . Hiem jego stworzenia jest oczywiście Śmierć, ale o tym raczej nikogo nie trzeba przekonywać. Chociaż jego pierwsze książki podobały mi się średnio - były po prostu fajną, zanawna parodią napuszonej fantasy - to niektóre późniejsze ! zwłaszcza "Kosiarz", "Mort" i przede wszystkim i nade wszystko "Pomniejsze bóstwa". wiem, ze wielu one właśnie się nie podobają - Śmierci jak na lekarstwo, dowcipów niewiele, a jak są to takie dziwne - np. piękne imię sierżanta Symonii. "pomniejsze bóstwa" to raczej opowieść o religii i filozofii, okraszona czymś w rodzaju hm... przypowieści . Po przeczytaniu ich, acz nie przestałem uwielbiać Śmierci, stałem się gorącym fanem Vorbisa, Lu-Tze i boga żółwia. może nawet zmienie wiarę
[ Dodano: Pią Cze 30, 2006 5:50 pm ]
A że jeszcze wrócę sobie (sauronek tak lubi powracać po paru tysiacach lat, albo kilku dniach - co sądzicie o np. Elfach w "Panach i damach"? I magii Świata Dysku?
_________________ nie ma czasu dla czasu i miejsca dla przestrzeni
Moja ulubiona seria to ta o wiedźmach - Babcia Weatherwax rządzi
Ostatnio przeczytałem "Piramidy" - po prostu genialne! A jakie zaskakujące zakończenie!!!
_________________ "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2511 Location: z Carreras
Posted: Sun Oct 01, 2006 10:02 am
Ja jestem początkującą czytelniczką Terry'ego Na razie mam za sobą tylko "Kolor magii" i "Blask fantastyczny". "Kolor..." po fajnym początku trochę mnie rozczarował. Ciągnął się jak guma do żucia Za to "Blaskiem..." jestem urzeczona - choc to moze zle słowo W kazdym razie bardzo mi sie podobał. Uwielbiam dialogi Rincewinda z Dwukwiatem
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum