Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Wed Mar 24, 2004 9:56 pm Terroryzm - i co dalej?
O tym głsno.. Wszedzie.. Media trąbią gdzie tylko wlezie..
Ale do rzeczy wracając..
Co o tym myslicie?
Rozmawiałam dzisiaj z kim z obcego kraju własnie o atakach .. zw. o tym z Hiszpani.. Ciekawa byłam jak to widzą ludzie z poza naszych Europejskich ramek..
Tamci ludzię równiez się oją.. bo Tamtym nie chodzi o nic wiecej jak o spustoszenie całego swiata z wszystkich " niewierncyh"
W Churchil powiedzial: "Myślą, że za cenę hańby będą mieli pokój. Będą mieli i hańbę, i wojnę" - to dotyczylo monachijskiego sprzedania Czech Niemcom, ale dzis pasuje, jak ulał.
Cofniecie sieoznacza oddanie inicjatywy. Oddanie inicjatywy oznacza obrone. Sama obrona zadnej wojny sie nie wygralo...
nagg
Terrozryzm... Wszędzie zamachy, ciągle tylko : al-Kaida, Hussain, Ben-laden... Nigdize spokoju, nigdzie pokoju. Pewnie się rozpeta III wojna śiwatowa, ale najpierw zburzą Pałac Kultury, pałac Bukhingham, Biały dom... Po co to wszystko?
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Dla jakichś chorych idei. Nie mam nic do muzułmanów, do ich religii poza jedną rzeczą: tąich "świętą wojną". To głupie. Nie ma sensu. I kiedyś (w dawnych czasach) nie tyczyło się religii monoteistycznych. Ale teraz już nioe ma religii politeistycznych (chyba) i muzułmanie nie mają z kim walczyć. Więc walczą z innymi, choć to tak naprawdę zalatuje brakiem tolerancji religijnej. Nie można też nie potępiać pewnych działań Busha, ale on ma pretekst bardziej wyraźny - "to za WTC i wszystkim ludzi". Tylko, że chrześcijaństwo uczy miłosierdzia... (kórde, gadam jak chrześcijanin... coś ze mną nie tak!) Nie mówię, że tak ciężką zbrodnię można odpuścić, ale... Mogło to się inaczej potoczyć. No i tak naprawdę po co Polacy pchali się w tą wojnę?! To nie daje nic dobrego, a tylko pogorszyło naszą sytuację. I za pomoc tak naprawdę nie dostaliśmy rzadnego większego odwdzięczenia poza "ciepłymi słówkami.
No, no... Przyznaję ci w pełni rację, Morg. Co się ze mną dzieje? Powiem szczerze, ze nasz biedny kraj pchal się we wlaściwie wszystkie wojny jakie byly. I co z tego miał? G****.... Nam to prawie nikt nie pomagał... Ta bieda i zacofanie Polski to wlasnie twgo wynik. Naszej glupoty, Liberum Veto i temu, ze w czasach krytycznych nikt nam nie pomagał... Teraz zaczynamy isę rozkręcać, i po co? Po nastepne zabory?Po wojne? Po terror? Wszędzie się pchamy, nawet do Unii... A ja, cicha kropla w morzu wojny mówię: chcę spokoju, NO WAR!!!
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Myślę, że rząd Polski podjął baardzo dobrą decyzję włączając się do wojny w Iraku. USA to wprost nieoceniony sprzymierzeniec. Niestety racją jest, że jak narazie niewiele otrzymaliśmy w zamian. Ale jestem pewna, że odwdzięczą się nam. Narazie zostawil nas w świetym spokoju, a to już duży plus, patrząc na to co dzieje się np. z Niemcami czy Francją. No i możliwość ogrooomnych inwestycji w Iraku, o które NATO musi ostro walczyć, a i tak z mizernymi skutkami.
Oczywiście terroryzmowi zdecydowane NIE !!!! Nie można stać z zalozonymi rękami !! Trzeba działać ! Polska nie jest w stanie zrobić nic, ale liczy się gest i chęć pomocy innym. A co do Unii. Ja wooę zjednoczoną Europę niż Ruskich, z którymi nie mamy miłyc doświadczeń
Zgadzam się. Mam dosyć komunizmu! Tak samo jak holocaustu, nietolerancji, rasizmu i terroru. Nie jestem za pchaniem się do Unii ale rzeczywiscie-do ruskich też nie chcę.
NO WAR!!!
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Terroryści robią to wszystko bez sensu, ale ludzi którzy się tym zabawiająsą chyba gorsi. Np. moja siostra miała iść w poniedziałek (22 marca) na koncert Limp Bizkit do Katowickiego Spotka tylko niestety komuś zachciało sie zadzwonić tam i powiedzieć że w środku jest bomba. Zespół sie przestraszył (w końcu amerykanie) i nie chcieli grać tak jak im doradzała policja (bo menager chciał żeby zagrali - nie ma to jak forsa)
_________________ "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu"
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sun Mar 28, 2004 10:26 am
Ja bym troche zmienił NO WAR, Tzn. MAKE LOVE, NOT WAR A poza tym to j.w. Ci chorzy fundamentaliści, żydzi jedni, i araby, terroryści! Wszytkich ich trzeba pozabijać. Jeden kłopot, żydzi się pozabijają wzajemnie, a arabów jest dosć MAKELOVE, NOT WAR!
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sun Mar 28, 2004 8:03 pm
Wiesz, jestem pacyfistą, ale jak przeczytalem Mein Kampf (A.Hitler, dla niewtajemniczonych), to naprawde, mimowolnie troche sie nastawiłem anty! Ale przejdzie mi. Poza tym nie lubie zydów, bo maja swoj kraj, a ja z ciekawosci czytajac stary testament(tak! ), choc jak mowilem jestem zwolennikiem zakladu Pascala, toprzeczytalem, ze jak zydzi beda mieli swoj kraj, to niedlugo potem nastapi koniec swiata
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
No i tak naprawdę po co Polacy pchali się w tą wojnę?! To nie daje nic dobrego, a tylko pogorszyło naszą sytuację. I za pomoc tak naprawdę nie dostaliśmy rzadnego większego odwdzięczenia poza "ciepłymi słówkami.
To byl bardzo dobry wybor. Kostuje nas to tyle co nic - nie wyslalismy chyba nawet 2000 zolnierzy! (Amerykanow liczy sie w setkach) Powiedzmy sobei szczerze, USA sa najpotrzniejszym panstwem na swiece - prawdopodobnie cala zjednoczona europa (bez rosji) by sobie nie poradzila z potega USA - zarowno militarnie jak i w wyscigu gospodarczym. Posiadanie tak poteznego przyjaciela jest nieocenione. Problem jest w tym, ze to jest dyplomacja, i szary czlowiek nie dostrzerze besposrednich korzysci - one bede posrednie, badz dlugofalowe, przez laika nie laczone z biezacym zdarzeniem.
Frost Lady wrote:
Powiem szczerze, ze nasz biedny kraj pchal się we wlaściwie wszystkie wojny jakie byly
:shock: to znaczy w jakie?
Proponuje cenzus rozbiorowy, bo mysle, ze przywolywanie wszystkich wojen w historii jest bezpodstawne.
Ciekaw jestem, w ktorych to Polska byla najezdzica (bo zapewne byly takie)
Dalej piszesz o fatalnym "liberum veto", a zaraz "A ja, (...), chcę spokoju" - to wlasni taka postawa spowodowala upadek Rzeczypospolitej - zatwardzialy konserwatyzm, w najgoszym tego slowa znaczeniu! Ludzie, ktorzy uwazali, ze teraz jest dobrze, i nic nie trzeba zmieniac - To szlachta nie pozwalala krolowi utworzyc wojska, i przez ta slabosc nastapily rozbiory - taka prawda. To nie piknik, dookola nas sa ludzie, ktorym moze zalezec na podpozadkowaniu sobie nas - raz popelnilismy ten blad.
Problem pacyfizmu. Pacyfizm to piekna cecha. Ale skuteczna tylko wsrod samych pacyfustow. Naturalna koleja rzeczy jest, ze roslinozercy sa pokarmem dla miesorzercow... Im wyzej bede w "lancuchu pokarmowym" tym bezpieczniej sie bede czul...
Pod postem Aragornki podpisuje sie oboma rekami
Kwestia tolerancji, i mniejszosci - to jest bardzo trudna sprawa. Prawda jest taka, ze Francja wlasnie placi wysoka cene za swoja tolerancje dla muzlulmanow, ktorzy maja cale dzielnice - Francuzi musza uckeiac z tamtad... Kwestia chust jest wlasnie swiadectwem tego - islam mial sie przeksztalic, zaadaptowac do kultury swieckiej, a zaczal ja podporzadkowywac (dlatego krzywdzace dla wszystkich restryckje. ktore uwazam za absurd - mimo, ze jestem nie wierzacy)
Inna kwestia jest swiadomosc narodowa. Moze to bardzo "wirtualne" pojcie ale mozna przypuszczac, ze Polak bedzie (generalnie) lepiej traktowac Polske, niz obcy, ktoremu bedzie obca (nie moja, to nie szanuje)
Ostatnia kwestia, gdy przychodzi do obrony tradycji i kulury w walce zbrojnej, nie ma komu niesc karabinu...
Veto... A ja chce spokoju... Ale to prawda. Chcę spokoju i pokoju. Tak jak wielu. A Polacy się i tak pchali w wojny, może nie absolutnie wszystkie ale w wiele europejskich i parę amerykańskich. A wojna w Iraku... Bez komentarza.
A nietolerancja jest, wojna także, i nikt z nas nie poradzi sobie z tym. Chyba ze wszyscy się zjednocza, i pacyfistów bedize wiecej niz zwolennikow wojny. Osobiscie nie poperam wojen. Niepotrzebnej śmierci, nieszczęśica i biedy. To chyba zrozumiale...
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Jeszcze za starych, dobrych czasów podstawówki nauczycielka od przyrody powiedziała bardzo ważną rzecz: 'Wojna z punktu widzenia uczuć jest straszna, ale z ponktu widzenia gospodarczego wpływa korzystnie.'
Nie zawsze warto kierować się uczuciam, bo na wszystko co robimy patrzy historia. Za 300 lat w e-podręczniku dzieci przeczytają: "Amerykanie nie zaatakowali Iraku, ponieważ to też ludzie i było im ich żal, dlatego na przełomie 21 i 22 wieku rozkwita terroryzm i tyrania'. Czy tak chcemy aby widziały nas nasze dzieci, wnuki i prawnuki ??
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Mon Mar 29, 2004 5:50 pm
tak kiedys to słyszałam dosyć dzwiny poglad co do wojien wszelakiego rodzaju
" Niechsie zabijają.. Miejsca na ziemi coraz mniej to prznajmniej trochę sie poluzni i zyc bedzie gdzie.. I moze sie oczegos ludzie w dodatku nauczą.. ze zycie jest kruche i szanowac je trzeba a nbie nma wojnach głupich je tracic. "
Za 300 lat w e-podręczniku dzieci przeczytają: "Amerykanie nie zaatakowali Iraku, ponieważ to też ludzie i było im ich żal, dlatego na przełomie 21 i 22 wieku rozkwita terroryzm i tyrania'. Czy tak chcemy aby widziały nas nasze dzieci, wnuki i prawnuki ??
Dokladnie, zreszta sami popatrzmy na karty historii. Przyklad Japonii jest doskonaly - zaatakowaly USA, Amerykanie zrzucili dwie bombki, zginelo ok 100 tys ludzi, prawdopodobnie drugie tyle w wyniku chorob popromiennych (straty zwiazane z desantem szacowano na ok 1mln o ile pamietam). Co sie potem dzieje - Amerykanie, pierwszy wrog, ktory stana stopa na ziemi japonskiej, pokonal cesarza, rozpoczyna proces wdrazania demokracji. Tez mowiono, ze sie nie uda stworzyc demokracji w panstwie, gdzie od wiekow byl model autoytarny.
Za encyklopedia WIEM
Quote:
Okupacyjne władze amerykańskie wprowadziły w Japonii demokratyczny system sprawowania władzy. Cesarzem pozostał zasiadający na tronie od 1926 Hirohito, był on jednak zmuszony zrzec się boskich przymiotów swego panowania. Odbudowana z niemal kompletnej ruiny gospodarka japońska, dzięki wydatnej pomocy amerykańskiej, od początku prezentowała wysoki poziom zaawansowania techniczno-technologicznego. Japonia dynamicznie rozwijała się, szybko stając się potęgą przemysłową i handlową w skali świata.
I co, źle im?
Frost Lady wrote:
A Polacy się i tak pchali w wojny, może nie absolutnie wszystkie ale w wiele europejskich i parę amerykańskich. A wojna w Iraku... Bez komentarza.
Ale sie czepilas tych wojen... Amerykanskie, to chyba w wojne o niepodleglosc, ale to nie delegatura upadajacej, majacej wlasne problemy Polski, tylko jednostki (Puaski, Kosciuszko); Europejskie? Wybacz, ze znajdujemy sie miedzy dwoma mocarstwami, z czego historia jednego siega dluzej niz nasza! Po I wojnie mozna powiedziec, ze Polska jedna wojne spowokowala - polsko-bolszewicka, ale pewnie i ta bylaby nieunikniona (ustalanie granic II RP). Chyba ze liczysz tez II Wojne - ze nie oddalismy Gdańska na pastwe nazistów (co prawda byl i tak bardoz niemiecki), i nie pozwolilismy na korytarz eksterytorialny. Powiesz - co to nam szkodzilo? A to własnie tak, ze na tym polegala polityka Hitlera, to przez brak stanowczosci ze strony Zachodu (nie przestrzeganie ustalen taktatu wersalskieg - nie placenie kontybucji, powolanie armii, wprowadzenie powszechnego poboru, zajecie stref zdemilitaryzowanych, potem aneksja Austrii, inkorporacja Sudet czyli rozbior Czechoslowacji (Kiedy to premier Wielk Bryt po powrocie stwierdzil "Przywoze Wam pokoj" - Churchill skomentowal to tak, jak w I moim posice w tym topicu). Za kazdym razem lamal miedzynarodowe prawo. Za kazdym razem dostawal czego chcial, to powiekszalo jego apetyt) spowodowal posrednio wojne. Pilsudski chcial jeszcze chyba przed '35 wraz z Francja uderzyc prewencyjnie na rodzacy sie Nazizm. Jednak slynaca z pacyfizmu (nawet Paryza nie bronili) Francja pomysl odrzucila.
I teraz powiedz szczerze. Wolalabys, zeby to była szybka lokalna wojna, taka jak USA urzadzily w Iraku, czy wybierasz II Wojne Swiatowa.
I niech to bedzie komentarzem Twoim do obecnej wojny.
Pozdrawiam,
nagg
PS. i zastrzegam, ze nie uwazam wojny za sposob rozwiazywania problemow, ale czasami trzeba. Jesli bedziesz zbyt dobra to Cie zjedza.
No dobrze... Powiedzmy ze sia z toba zgadzam, Nagg. ale jesli Amerykanie już skonczyli wojnę, to moxze zaradzą coś na biedę w iraku? Niech zrobią vcos z brakiem wyksztalcenia, głodem, i nie tylko tam, ale też w afryce, ameryce południowej i innych biednych krajach. zresztą...
Jestem pacyfistką, nie uznaje nie tylko wojen, ale i przemocy, nietolerancji, oraz agresji. Po proetu...
"W Nowym Jorku w parku wsciekły pies zaatakował dziecko. Uratowal je przechodzący obok człowiek. Obserwujacy to zdarzenie facet mowi:
-jest pan bohaterem! Jutro w gazetach napiszą: Nowojorczyk uratował dziecko!
-Ale ja nie jestem Nwojorczykiem.
-To napiszą: Amerykanin uratowal dziecko!
-Ale ja nie jestem Amerykaninem...
-To skad pan jest?
-Z Palestyny.
Nazajutrz w gazetah napisali: 'islamski terrorysta zamordował amerykańskiego psa"
Pozdrawiam.
PS. Nie zjedzą mnie, nie martw sie nagg...:D:);) Nie jestem aż taka dobra...
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum