Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 20 Jan 2005 Posts: 120 Location: Tarnobrzeg
Posted: Tue Feb 08, 2005 3:54 pm
techniawa ......... preferuje na zabawe , jak jest imprezka to ta muza dodaje mi energi jest klawa , ale tak normalnie w domu nie mógł bym jej słuchać :p, no coż muza bez przekazu ...... to nie dla mnie
Dj Adolf,fajne nawet jak sie chce z kolegami posmiac to zawsze to puszczamy,najlepszy kawalek sie nazywa bodajze "Sieg heil techno" a tak poza tym to niezla kaszana
techno za fajne raczej nie jest (...ale ma rytm .ymca.ymca.du.du.du.ymca.ymca.du)
Joined: 03 Feb 2005 Posts: 217 Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Tue Feb 08, 2005 6:16 pm Techno
Jak msłucham jakiejś muzyki to musze widzieć w niej głębszy sens. A w techno albo go nie ma. Albo bardzo trudno go zauważyć:P
_________________ Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
techno? buhahah, nie moge tego sluchac. dla mnie jest to totalnie odpychajacy gatunek, jeszcze bardziej niz hiphop. trudno to w ogole nazwac muzyka, tylko zbiorem mocniejszych elektornicznych bitow. niektorzy kochaja sie przy tym bawic, ja nie umialabym nawet gdybym chciala.
_________________ 'it's my life and I do what I wanna...'
techno... czysty rytm, brak linii melodycznej... wspolczesny odpowiednik pierwotnego bebnienia w bebny przez gigantyczna liczbe ludzi uznawana za idealna na imprezy, czego dowodem sa pelne kluby w piatki i soboty. przez malo inteligentnych ludzi klasyfikowana jako umc-umc-umc i calkowicie negowana...
2 lata temu mialem okazje przyjrzec sie pracy finskiego dj'a, Daniela Kouvo i przyznam, ze zafascynowalo mnie to co robil. od roku natomiast jestem dj'em w nocnym klubie i... i coz... przede wszystkim, techno to nie monolit - ma mase podgatunkow, ktore BARDZO sie od siebie roznia. osobiscie jedyne co naprawde lubie to trance - kwintesencja tego rodzaju muzyki. stosunkowo spokojne i nie nachalne brzmienie, lekkie interludy i przede wszystkim czeste wspaniale kobiece wokale. tak czy owak, kwestia gustu...
ale w sumie nie o tym chce mowic. techno (bede jednak nadal uzywal tego pojecia, jako obejmujacego caly zakres omawianej sprawy) jest jednym z nielicznych gatunkow muzyki, ktore nie wyszktalcilo wlasnej subkultury. na pewno zaraz odezwa sie glosy, ze istnieje tzw. "kultura klubowa", ale to jest strasznie smieszne pojecie. a nawet jesli go uznac, to przejawia sie ona tylko w taki sposob, ze jej przedstawiciele spedzaja weekendowe noce na szalenstwach w klubach. ich "przynaleznosc" nie przejawia sie ubiorem, gestami czy jezykiem...
do czego zmierzam... w domu slucham chillu, jazzu, rocka i klasyki... wyzywam sie na koncertach Kultu, jestem czestym gosciech na koncertach jazzowych i bluesowych... gdybym mial do wybory dyskoteke albo jakis drobny wieczorek jazzowy pewnie wybralbym to drugie... a jednak kiedy gram w klubie to widze, ze ludzie sie bawia. BAWIA. nie-dresy i nie-idioci. czesc to moimi bliscy znajomi, ale tez wielu juz zdazylem poznac. i co? i to, ze ile ludzi, tyle charakterow. ktos uwielbia rocka, ktos oddalby zycie za U2, kilku uwielbia HH, ktos jest muzykiem jazzowym, ktos uczeszcza do szkoly muzycznej... ktos pracuje, ktos sie uczy, ktos jest bezrobotny. muzyka ich nie dzieli tylko laczy, a to w dzisiejszych czasach rzadkosc.
zreszta, moje wywody mozna skrocic... muzyka to sztuka, a sztuki sie nie ocenia - ja sie rozumie albo nie. a wszyscy, ktorzy glosza tezy, ze "<tutaj wstaw pewien rodzaj muzyki> jest <nudny/bez przekazu/kiczowaty/glupi>" daja tylko wyraz wlasnej ignorancji i niskiej inteligencji.
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Joined: 20 Jan 2005 Posts: 120 Location: Tarnobrzeg
Posted: Mon Feb 14, 2005 8:44 pm
vert napisałem bez przekazu bo porównałem ją z rapem, ale może powiedz nam tutaj jaki przekaz dla ciebie ma ta muzyka, bo ja niestety/stety niewidze żadego , podaj swój sensowny a pewnie zmienie zdanie ......... ale nie powiedziałem że nie ma sensu,
Co do samej dj'ejki to ile kasy bierzesz za impreze ? bo u mnie kumpel 80 zł za sobote .
Tar - Meneldur: napisalem, ze wszyscy, ktorzy glosza tezy, ze "<tutaj wstaw pewien rodzaj muzyki> jest <nudny/bez przekazu/kiczowaty/glupi>" daja tylko wyraz wlasnej ignorancji i niskiej inteligencji. widzisz tam gdzies wyraz "techno"? mowilem ogolnie, spojrz na inne rozmowy n/t gatunkow muzyki na tym forum, moglbym to zdanie skopiowac i wszedzie wrzucac...
co do przekazu to najpierw bardzo Was prosze - niech mi ktos zdefiniuje "przekaz"
a odnosnie ile biore pieniazkow... roznie
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 387 Location: z wioski podlaskiej
Posted: Thu Dec 14, 2006 3:06 pm
Tehno raczej nie (chociaż czasem )... Hałs i muzyka klubawo owszem... Daft Punk, Cassius czy milk and sugar... cudowne ulubione piosenki z szeroko pojętej muzyki klubowej:
milk and sugar - jezzabel, sweet coffe - new day, body rockers - i like the way, jetsetta - fuck me famous, armand van halen - into your eyes, bon garcon - freek u, bob sinclar - love generation, i ta jego nowa , Junior Jack - stupidisco , daft punk - on more time CUDOOOOOOOOOOOOOOOOO POLECAM
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Dla mnie ta muzyka nie nadaje się nawet na imprezy. Po prostu nie znoszę! Ile można słuchać w kółko łup, łup, łup, kiedy intensywność i barwa dźwięku tego łupania potrafi nawet nie zmienić się przez pół utworu? =='
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum