Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Szlachetne zdrowie...
Author Message
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Fri Jul 23, 2004 12:42 pm   Szlachetne zdrowie...

"Ślachetne zdrowie
nikt sie nie dowie
jako smakujesz
aż sie zepsujesz" Tak pisal chyba Fredro, ale moge sie mylic :) a jak z ami? Czy ejsteśice chorowici? Ja np. njapoważneij chorowałam w wieku 4 lat na ospe wietrzna (jeszcze mam blizny na cozle-Harry Potter)... Nawet (co czasem mi przeskzadza, bo nie chcę isć do skzoly chocby na tydizeń) jak choruje, to 3 dni: piewszego jestem strasznie chora, drugiego mniej, a rzeiceog jestem zdrowa ale siędzę w domu dla zasady... I takie gadanie z tymi moimi chorobami.
A wy chociaż dbacie o zdrowie? Ciagle siedzenie przed kompem i TV, sluchanie muzyki glusniej niz ustawa przeiwduje, jedzenie niezdrowego zarcia, denerwowanie sie... Heh :lol:

"Litwo, ojczyzno moja, tys jak ZDROWIE-ile cie trzeba cenic ten tylko sie dowie kto cię stacil) wiec cenmy zdrowie zanim je straimy... :D

Siemanko!
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Esk 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 30 Apr 2004
Posts: 253
Location: Luimennach
Posted: Fri Jul 23, 2004 12:59 pm   Re: Szlachetne zdrowie...

Frost Lady wrote:
"Ślachetne zdrowie
nikt sie nie dowie
jako smakujesz
aż sie zepsujesz" Tak pisal chyba Fredro, ale moge sie mylic :) !

Kochanowski :)

Powiem tylko, że tak, ciągle choruję :tak(: i to nie na grypy i zapalenia oskrzeli, ale trafiają mi się wszelkie choroby wszystkiego. Tylko nerki i wątrobę mam w pełni zdrowe :green:
_________________
I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
 
 
 
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Fri Jul 23, 2004 1:03 pm   

:D ja z reguly sie przeziebiam i cierpie na choroby (wirusowe) zoladka objawiajace sie biegunka i wymiotami-ani jedno ani drugi nie ejst przyjemne...No, i przez caly rok mam katar (ciaglę moie przez nos, iciagle jestem "pociagajaca" moze to alergia? (czasamimialam dusznosci ale to moze byc przypadke... :)
Siemka!
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Ara:) 
Jaskinia Sheloby



Joined: 23 Jan 2004
Posts: 542
Location: K-ów
Posted: Fri Jul 23, 2004 1:07 pm   

A ja jestem zdrowa i nie choruję :)
Jedyny problem zdrowotny to lekkie problemy z kręgosłupem, ale to raczej kosmetyka.
Ostatnio byłam chora jakiś rok temu, przez kilka dni.
 
 
 
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Fri Jul 23, 2004 1:50 pm   

A ja (cicho sza) jestem lekko psychiczna... ;) mam manie. Drzwi od przdpokoju i wejsciowe maja byc zamkniete (bo pies zwieje) światla gdize nie trzeba pozgaszane (prąd sie amrnuje) woda zawszezakręcona (bo sie amrnuje) i jeszcze jedna, typowa dla mnie mania: jestem Mosqito Hinter (łowca Komarow) kiedy zobacze komary na suficie leca po moj oreż (miotla) i zabijam komary miotlą. Wcozaj kidy spalam i uslyszalam nagle bzyczenie-zapalilam swiatlo iwybilam wszystkie, co do jednego. :D
A jeśli o kosmetyczne problemy chodiz-glownie krzywe zeby. Nosze aparat nazębny (ale nie staly) :)
Siemanko!
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Elin 
Mallorny Lothlórien



Joined: 21 Jul 2004
Posts: 228
Location: wioska w hobbitonie
Posted: Fri Jul 23, 2004 9:16 pm   

Cóż to że jestem psychiczna to widać, więc rozpisywać na ten temat się nie będę.
Poza tym mam lęk wysokości, ale to chyba normalne u hobbita (co nie przeszkadza mi się od czasu do czasu powspinać na skałki) i chyba też klaustrofobie (chociaż nie wiem – jaskinie mi nie przeszkadzają). No i jestem dysortografikiem co chyba można zauważyć w niektórych notkach.
Jeśli chodzi o takie bardziej prozaiczne choroby to zimą nie choruje wcale – raz na jakiś czas boli mnie głowa albo mam katar, ale na to wystarczy wziąć panadol i za godzinę już jest ok, gorączkę ponad 37 miałam chyba tylko raz (i to w tym roku).
Za to ja choruje właśnie latem. Lekarze maja na to ciekawą nazwę: przeziębienie z przegrzania – jakby od razu nie mogli powiedzieć że jakiś dziwny wampir ze mnie. Ja po prostu nie lubię upałów. Jak tylko za gorąco mi to od razu kręci mi się w głowie, albo po prostu mdleje. Jak byłam młodsza to nie byłam w stanie przez parę dni wstać z łóżka, jak się tak pochorowałam.
_________________
Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue :)
 
 
 
Ozz 
Hooliganin


Joined: 12 Aug 2003
Posts: 820
Location: z miasta artystow...
Posted: Fri Jul 23, 2004 10:19 pm   

No cóż... Esk, już Ci mówiłem, w takim wypadku pić możesz bez problemu :lol: Z moim zdrowiem... Było różnie, teraz jest cacy, nie pomijając faktu, że własnie byłem niedawno chory, ale to z głupot, nie z jakiejś "słabowitości" ;) Chorowałem niegdyś, jak jeszcze brałem prochy na alergie. Teraz można powiedzieć, ze jestem wyklecozny, choć z tego sie nie da. Ale ja wiem, że jestem :) A jak jestem chory... To z bardzo ciekawego powodu. Moja stasza na mnie mówi, że jestem chojrak. No cóż, jak latam kurcze w koszulce z krótkim rękawkiem, jak na zewnątrz -5c, to co sie dziwić. I zawsze się lekko ubieram. Ale więcej, niż jedna grypa na zime to nie zaliczam :lol: Tam to jest u mnie ;)
Pozdro...
_________________
Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
 
 
Morgul 
Mroczny Lord



Joined: 26 Oct 2003
Posts: 717
Location: Elbing
Posted: Fri Jul 23, 2004 10:19 pm   

Kiedyś byłem chorowitkiem... Możliwe, że dlatego, bo moja mama była pilęgniarką... Podrosłem, mama zmieniła zawód i przestałem chorować... Ale zawsze na początek wakacji, kiedy jadędo dziadków, zaczynam chorować... I co ciekawe - w tym roku do nich nie pojechałem i jestem zdrów! Choć słońce troche męczy i osłabia... A było go mało w te wakacje... Więc właściwie podczas tych wakacji nie byłem chory... W ciągu tego roku też, choćbyło troche takich naciąganych... I se cholera narobiłem zaległości... Chorowałem od poniedziałku do środy, albo od środy do piątku... Dziwne, no nie?
 
 
Elin 
Mallorny Lothlórien



Joined: 21 Jul 2004
Posts: 228
Location: wioska w hobbitonie
Posted: Fri Jul 23, 2004 10:39 pm   

To masz szczęście - ja jeżeli nie przyniose zaświadczenia że jestem conajmniej umierająca to do szkoły chodzic musze - zasada mojej mamy jest taka - jeśli potrafie byc chora w dni szkolne to z leżeniem w łużku moge poczekać do Soboty - więc raczej nie choruje (zresztą mróz mi chyba nie specjalnie przeszkadza - słońce jest znacznie gorsze)
_________________
Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue :)
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Sat Jul 24, 2004 11:48 am   

Hmmm..w sumie to tez należę do zdrowych osób, miałam takie lata, ze tylko drobne przeziębienia łapałam i tyle.
Niestety mam wadę wzroku, nosze okulary...coś koło -3 :? Lubię szkła, ale żeby sie tak nie pogarszało ;)
Druga sprawa...alergia :( No cóz, ale mozna się przyzwyczaić :green:
Poza tym to raczej jestem zdrowa, jak mnie łapie to za gardło, takze czasem jakaś grypa :/ W tym roku po raz 3 w życiu dorwała mnie angina :lol: No cóz...bywa ;) W ogóle moje ulubione pory na chorowanie to albo +/- październik albo marzec :P Tak przez kilka lat w marcu regularnie traciłam głos :tak: No ale...za to z żołądkiem nie mam problemów :) I w ogóle to okaz zdrowia :green:
No ale chorowac nie lubię, nie znosze miec zaległosci które trzeba nadrabaić :( Szczególnie na matmie to się mści, a przepisywanie notatek w liceum to jest makabra :/ Chorować wolę w drugiej połwoei tygodnia...bo jak w pierwszej to nie ma czasu na owe zaległosci...ech..same nieprzyjemnosci. Choć ta tegoroczna angina przyszła w idealnym momencie. Tydzien wolnego w maju, bez klasówek, a taki miły luuuz ;)
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Sat Jul 24, 2004 3:03 pm   

Z chorob psychiczny mam wiele, wile fobii (robaki, zepsute jedzenie, starch przed tanczeniem i wystepami publicznymi, starch przed ludxmi, przed trupami, i jeszcze wielu rzeczy się boję ;) )

Slonce bardzo źle na mnie dizala. A wlaciwie nie samo słonce, a słonce+upal. Wtedy zdycham i nie ruszam się z domu... Mroz przyprawia mnie wylącznie o katar, czasem zdarzy mi sie lekkie przeziebienie... :)

Z problemow zdrowotnych mozna wymienic też lekkie oslabienie. Ja jestem, ze tak rzeknę "zimnokrwista. Mam dosc niskie cisnienie, normalna temperatura waha sie od 35.0 do 36.6 stopni Celsjusza... To w zasadize nie jest tak złe, poza tym, ze mi sie nic nie chce (wlasciwie to nastepna choroba ktorą teraz omowie)
Moja chroba jest LENISTWO. Tak, moi drodzy-rzadko kiedy raczę ruszyc moj sznaowny tyleczek zeby cos zrobic pozytecznego, i jestem leniwa. To choroba ktora wlasciwie nie przeszkada za bardzo mi, ale wnerwia otoczenie... :D :D:D
Pozdroofki :)
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Sun Jul 25, 2004 12:35 pm   

Ja mam etnomofobię :( Boję się panicznie os, szerszeni, pszczól nawet...koszmar :( I jeszcze karaunoastrapofobię czyli lęk przed błyskawicami :lol: Boje się burzy....ale poza tym...to chyba juz fobii brak. Choć jeszcze patonosofobia, czyli rpzed chorobami :green:
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Morgul 
Mroczny Lord



Joined: 26 Oct 2003
Posts: 717
Location: Elbing
Posted: Sun Jul 25, 2004 12:42 pm   

Ja też panicznie boję się stworzeń osopodobnych... Czasami zachowuję się wręcz nieracjonalnie biegając w kółko, ucikając przed osą... Pozatym brzydzęsięrobactwem latającym wokół, tzn. komarami, muszkami itp... Ale to tylko na łonie natury, szczególnie w wilgotnym lesie... Nienawidzę też się brudzić, robi mi się niedobrze jak patrzęna pleśń czy inne podobne zjawiska, robi mi sięsłabo na widok krwi i panicznie boję się igieł... Do pająków nic szczególnego nie mam, choćteż za nimi nie przepadam, ale bać się, ich nie biję... Mam troche dziwny lęk wysokości, bo choćmieszkam na 9 piętrze, to sięnie boję (kwestia przyzwyczajenia) ale jeżeli zejdęniżej albo wyżej... To już źle :twisted: ... No i jeszcze co do tego lęku wysokości, to nie umiem sięza bardzo wychylać przez balkon... Bo wtedy robi mi sięsłabo... czasem teżmam wrażenie jakbym miał spaść, ale to raczej rzadkość... Mam cośw stylu klaustrofobii, ale nietypowej, bo małe pomieszczenie mi nie przeszkadza... Jeżeli nie jest za małe... Panicznie teżboję się, kiedy słyszęza sobą kroki, albo widzę grupkę dresów...
 
 
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Sun Jul 25, 2004 6:22 pm   

Oj, jak widzę dresow czy podobnych to sie trzesę :D Brudzic sie nie lubie-czuje wyraźny dyskomfort kiedy aktualnie nie mogę sie umyc :D plesń... Jak miałam 5 lat to sie naogladałam "z Archiwum X" i bałam sie pleśni przez rok, owadow latajacych raczej sie nie boje (np. takie komary-biegam z miotlą i zabijam-okrutna jestem) osy i pszczoly prawde mowiac mnie nie wzruszaja :D ale nienawidze robali, czyli wszelkigo roczaju czerwi, law, pędrakow, gasienic... (te ostatnie jszcze przeżyje). Krwi się szczegolnie nie boje (niestety musze ja znosic z racji mojej płci-nieoc bardziej kapujacy oraz dziewczyny zrozumieja) ale jakbym w poiwnicy zobaczyla krwe na sciani... Buuuu... Nie lubie nic ostrego, bo mam schizy ze mi do oka wpadnie, ogólnie stracha przd ludxmi, przed pijakami, bandizorami, mlodymi gniwnymi...
Wysokosci w zasadize sie nie boję, ale za to nie lubię nie mieć gruntu pod nogami. Nie boje sie klasowek, ale pekam jak slyszę ze będize sprawdizajn z w-f.
Cierpie też na zbyt wybujalą, wrecz chorą wyobraźnie (nie podam przykładow, bo sagłupie) czasem to przydatne, czasem jednak nie...
A! Boję sie smirci. Ma niby nudne zycie, ale nie narzkam aż tak, zeby samoboja chciec popelnic, umrzec też nie chcę... Ojojoj... :D
Pozdroweczka :)
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Elin 
Mallorny Lothlórien



Joined: 21 Jul 2004
Posts: 228
Location: wioska w hobbitonie
Posted: Sun Jul 25, 2004 9:12 pm   

Cóż robaków się nie boje i jak ze wszystkimi stworzeniami staram się żyć w przyjaznych stosunkach - znaczy się ja cie nie zauważam a ty mnie (najłatwiej tak z pająkami chyba że władują ci sie pod prysznic - ostatnio spodkałam takiego delikwenta), niestety te żółto-czarne paskudy kiedys bardzo naduzyły mojego zaufania i nieźle mnie pogryzły i od tej pory jak widze cos takiego to dostaje jakiegos ataku - znaczy się uciekam jak najdalej i tak dalej.
Igieł i tym podobnych (znaczy się zastrzyków, szczepień) bałam się do tego stopnia że kiedyś pół przychodni lekarskiej mnie musiało gonić (nie wyobrażać sobie nic - miałam jakieś 6 lat, wolno mi było ;) ), ale przez ostatnie 2 lata jakoś się zdażyłam chyba przyzyczaić - chyba głupio by wyglądało gdybym tak zwiewała w wieku 16.
Burze natomiast kocham i mam nadzieje że nie będzie tak jak z osami - bo jak mnie coś takiego uderzy to chyba nie będe mieć jurz czasu na to rzeby przestać je lubić.
Co do mojej klaustrofobi to nie jest tak źle - czasem nawet wole zamknięte pomieszczenia - naprzykład mój pokój ;) , ja poprostu nie chce się udusić i tyle.
A co do pleśni i bałaganu to nie mogła bym się czegos takiego bać - jestem straszliwa bałaganiara więc im mniej porządku tum czuje się lepiej, to samo tyczy sie pleśni (powiedzmy że z tym tez nauczylam się życ ;) - znaczy się jak ktoś nie sprząta w pokoju z pół roku to nigdy nie wie co może spodkac pod łużkiem ;) )
Alkocholików też się nie boje - trudno się bać swoich znajomych ;)
I to chyba na tyle...
_________________
Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue :)
 
 
 
Nazg 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 24 Jul 2004
Posts: 252
Location: wziąć kasę na akryl?
Posted: Mon Aug 09, 2004 9:11 pm   

Ja zazwyczaj choruję na szkołę :] , czytaj: nie chce mi się iść, więc tworzę jakąś dolegliwość, a notatek mimo że jestem w liceum przeważnie nie piszę, więc nie muszę takowych przepisywać :twisted: . A poważnie mam czasami tylko przeziębienie, pomijając moją nieszczęsną anemię :/ . Najpierw człowiek chodzi bielszy niż ściana, a potem dadzą mu tabletki i się rumieni w najmniej odpowiednich momentach !!! Grr... no i mam mój jedyny w swoim rodzaju 'kompleks wampirka' :dark: , który objawia się tym, że jak padnie na mnie promien slońca, to krzyczę i chowam się w cień :green: . Nie zawsze mam takie shizy, ale zdarzają się dość często (może to ma związek z pełnią? :lol: ). Krwi się nie boję, za dużo mam skaleczeń od piórek strzały i takich różnych noży :] , jak mi robią zastrzyk, to sobie siedzę spokojnie, acz patrząc w inną stronę ;] . Pająki to jak się dobrze zastsnowić całkiem sympatyczne stworzonka, pszczołowate są mniej fajne, ale też mnie specjalnie nie ruszają, może dlatego, że mnie nic w paski jeszcze nie pogryzło. Fobii też jeszcze u siebie nie wykryłam żadnej, oprócz tego, że niezbyt podoba mi się perspektywa Nazg-staruszki, al ja i tak przecież umrę młodo :twisted: . Nimue, a masz nową inteligentną formę życia za biurkiem? Ja tam nie sprzątałam chyba ze 3 lata, mam nadzieję, że ona nie jest agresywna, bo mój pokoj byłby za mały na nas dwie ;) . Dresów można fajnie zbić z tropu pytaniem "która godzina?". Mają wystarczającą zdziwkę, żeby zdążyć się bezpiecznie zmyć :] . A, jeszcze brudzenie... to zależy od sytuacji, nie przepadam za chodzeniem gdzieś w jakichś poplamionych ciuchach czy coś, ale na nowicjacie nie przejmowałam się specjalnie plamami od trawy na spodniach po czołganiu się, śladach po butaprenie i innych niezidentyfikowanych substancjach ;) . Za to jak wróciłam do domu, to pierwszymi słowami były: "Mogę iść najpierw umyć??? Nareszcie!!!" (To było po 2 dobach chodzenia w tym samym ubraniu bez zdejmowania go na noc, uh, ale czego się nie robi dla awansu luczniczego ;) ). Pozdro :D
_________________
"Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
 
 
 
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Mon Aug 09, 2004 9:16 pm   

Ja zwykjle gorzej spię kiedy jest pełnia. A jak już zasnę to sie budzę i mozna dostrzec u mnie kilka wyraźnych objawow:
-lunatykuję
-oczy mi się robię jasnożółte i świecą na jaskrawozielony
Wiem bo sobie wymysliłam. Wtedy znika mi pamiec... Chyba mnie pies ugryzł w pełniebo za duzo warczę a za mało wyje :lol:

Na szkołe to i ja choruję :lol: a na w-f najlepszym wyjśicem zeby nie ćwiczyć jest "zapomniałam storju psze pani" (choc to nieprawda) ale czasami "psze pani czy ja mogę do peiegniarki bo mnie brzuch boli?" (raz tak zroibłam i wsyztcy uwierzyli, jakoze nie musiałam za bardoz udawać bo rzeczywiscie mnie nieco żolądek bolał)

Hehe, ale witaj Nazg w klubie :dark: Ciemnych Mocy :D
Siemanko!
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Nazg 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 24 Jul 2004
Posts: 252
Location: wziąć kasę na akryl?
Posted: Tue Aug 10, 2004 12:01 pm   

A wtam, witam z mojej strony :green: . Taa, w-f to straszna rzecz... zwłaszcza sprawdziany z jakiegoś nieszczęsnego dwutaktu ;) . Mam strasznie nieskoordynowane ruchy, w życiu się tego nie nauczę :lol: . Tak, symulowany brak stroju przeważnie działa, względnie udawanie supersłabej, i tu się przydaje anemiczna bladość :green: . Symulacje wychodzą nie najgorzej, wzyscy nauczyciele zwalniają mnie z lekcji i jeszcze wypychają kogoś, żeby mnie odprowadził, hihi.
Fajnie fajnie, a mi lepiej wychodzi wycie i czasami dla beki wyję dla ulicy, dzięki czemu już się przyzwyczaiłam, że ludzie dziwnie na mnie patrzą... no ale co, powyć sobie nie można?? :]
Pozdrawiam :green:
_________________
"Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
 
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
forum anime, widmo
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów