Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Fri May 28, 2004 6:05 pm
Uczcie sięjęzyków w szkole bo na studiach różnie to bywa. Ja trafiłam do grupy o poziomie po prostu żenującym bo w LO plastycznych zazwyczaj nie przykładają do języków zbyt wielkiej wagi więc większośc moich koleżanek i kolegów ani be ani me po angielsku. Jest może 5 osób, które są mniej więcej na moim poziomie. A ja myślałam, że na studiach wreszcie sobie ankieski doszlifuję a tu nic.
A co do średnich to ostatnio przestały mnie interesować oceny bo w dziedzinach artystycznych ciężko jest ocenić kogoś sprawiedliwie. Ogólnie moje średnie na studiach były od 4.5 wzwyż. W LO najwyższą moją średnią było 4.25 co wcale nie przeszkodziło mi zdać matury se średnią 4.75. A o podstawówce to nie ma co mówić, tam to średnia 5.0 nie jest sztuką zbyt wielką.
Joined: 17 Mar 2003 Posts: 1006 Location: Warszawa
Posted: Fri May 28, 2004 6:43 pm
Mi sie wydaje ze mytslenei po Angielsku (no ale nei ciagle tak wiece czasami np. jak ma sie jakas sytuaje jak by to po Angielsu powiedziec o czym mowic itp.) jest ardzo pomocne. Sam sobei tak czasami mysle i nei uwazam ze przez to oodstaje sie Plakiem..
Nienor: trzeba bylo pojsc na studia gdzei wykladaja po Angieslu. U mnie brat tak chodzi i nawetr wyszlo ze to bardziej sie oplaca niz apisac sie na kursy
U mnei tak samo ja i 2 chlopakow cos umiemy z Angieslkiego a reszta nic.. kopletnie.. znacie moze podrecznik Open Doors 2? to chyba sie w podstawowce przerabia a ja jest w gim
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Fri May 28, 2004 6:46 pm
Spoko Galad...ja chodze do klasy z psozerzonym angolem, a mam łatwiejsza książkę niz klasa angielska w gimnzajum. Śmieszne to trochę, bo grmaatyka w kolejnyh częściach ejst taka sama, tylko słownicto trudniejsze. A to akurat jest taka sama nauka. Wolałabym częsc następną.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Fri May 28, 2004 8:58 pm
Quote:
Nienor: trzeba bylo pojsc na studia gdzei wykladaja po Angieslu. U mnie brat tak chodzi i nawetr wyszlo ze to bardziej sie oplaca niz apisac sie na kursy
Nie wszystkie kierunki i specjalizacje sa prowadzone wykładane w obcych językach. A dla mnie jednak priorytetem w wyborze studiów nie był język. Gdyby tak było to poszłabym na anglistyke czy do jakiejś szkoły językowej.
Aczkolwiek uważam, że na każdym kierunku studiów i każdej uczelni powinno się mieć obowiązkowe conajmniej dwa językiem wyskim poziomie. Może kiedys tak bedzie.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sun Jun 13, 2004 1:08 pm
Na pewno tak będzie Nienor - w końcu UE Choc moze to oleją, kazdy we włąsnym zakresie sobie bedize musiał, bo to troche kasy kosztuje, nie ma bata
Najlepiej mają ludzie (co do posta Scoia) którzy np. urodzili sie w Niemczech, a ich rodzice sa Polakami. Mowia w domu po Polsku, poza po Niemiecku i maja sie po prostu bosko, bo 2 jezyki jakby automatycznie Fajnie by byl - chciałbym tak, no ale niestety
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sun Jun 13, 2004 5:16 pm
W takiej uprzywilejowanej sytuacji są moi bratankowie mieszkający w Szwajcarii. Mówią perfect po polsku, bez akcentu obcego i gramatycznie, młodszy ma tylko problemy z czytaniem i pisaniem. Mówią perfekt po niemiecku bo w tym języku się uczą. Ale rok temu przenieśli się z niemieckiego kantonu do francuzkiego, więc teraz uczą się również francuzkiego i oczywiście angielskiego, w którym zresztą porozumiewali się wcześniej bo mieli okazję mieszkać też 3 lata w USA. Jak dobrze pójdzie to w wieku 18 lat będą znali bardzo dobrze 4 języki.
Heh...abstrachując od języków. Zróbcie coś żebym zaczęła się uczyć. Kolejny egzamin za 4 dni a ja nie zrobiłam nic. Mój sukces z historii sztuki mnie totalnie rozleniwił
Joined: 27 Jun 2004 Posts: 3 Location: z poza światów...
Posted: Thu Aug 19, 2004 1:13 pm
Szkoła nie jest zła Może teraz tak mówie bo są jeszcze wakacje no ale niedługo się zacznie... Zresztą nie mam nic przeciwko żeby się już zaczęło... Nie żebym tęskniła za lekcjami, skąd! Ale za niektórymi osobami owszem! A co wy o tym sądzicie? Macie już dosyć wakacji czy przydałby się jeszcze z miesiąc?
Ja jestem za tą ostatnią opcją ... ale masz rację, to jest plus, spotkać się znowu ze 'swoimi' ludźmi... szkoła byłaby całkiem miłą instytucją, gdyby nie oceny ... ostatecznie,można by było sobie przychodzić na lekcje i słuchać, w końcu nie jest źle co jakiś czas się czegoś mądrego dowiedzieć , tylko żeby nie trzeba było tego zaliczać... i tak wszystko zapominam jakiś czas po sprawdzianie ... Dobra, póki co jeszcze trochę tych wakacji zostało, nie dobijajmy się . Jeszcze możemy sobie poszaaaaaaaaleć !!!!!!!!
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Thu Aug 19, 2004 9:21 pm
To zależy od tego jakiś masz w szkole znajomych - przypominajac sobie moje gimnazjum to oceny i nauczyciele wcale nie były chyba jej najgorszym aspektem
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sun Aug 29, 2004 5:59 pm
Acccchhhhh, za 3 dni początk ukochanej, uwielbianej przez wszystkich szkoły Jak fajnie dla tych, którzy zaczynają 3 kl gimn, jak ja im zazdroszcze... Najlepszy okres w gimnazjum, a ja mam teraz licka i to jest kompletnie inna bajka. Spodziewam sie tylko jednej rzeczy. BRAKU WOLNEGO CZASU. Ale sie zobaczy
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Sun Aug 29, 2004 8:10 pm
Szkoła szkołą. Szkoła sie specjalnie nie przejmuje, bo juz wiem,z e to nie boli. Gorzej bo się wrobiłam w olimpiade geograficzną i ma an razie 2 strony pracy Mój geograf mnie skróci o głowę Poza tym głupio bo mam w tym roku 2 fizyki, informatykę i tylko 1 geografie...i ząłuje bo tylko 1 biologie. Nie znosze bioli, a jakby teraz miała 2 to byłby juz koniec. Czas wolny bęe miała, bo jeste dobrze zorgzanizowana, a lekcje najpóxniej o 15:25 koncze Ogólnie to w zyciu nie miałam takiej niechęci do szkoły jakw tym roku Ale cóz...niedługo Boze Narodzenie a potem ferie 2poł stycznia...głupi termin ale cóz...
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Hmmm Jak dla mnie, to wlasnie dzis szkola przestala przyprawiac mnie o bol glowy Wlasciwie to nie lubie strasznie tego okresu kilku ostatnich dni wakacji i kiedy patrze na spakowany plecak i nowiutkie zeszyciki to mam ochote isc do szkoly Traktuje ja jak kolejna przeszkode, ktora musze minac i nie sadze aby kosztowalo mnie to szczegolnie duzo wysilku. Nauka przychodzi mi bez najmniejszych problemow, kiedy trzeba umiem przysiasc, kiedy nie umiem odpuscic. Jestem troche bardziej sceptyczna jesli chodzi o klase... Bede musiala trzymac sie swojej paczki i jakos to bedzie
Joined: 28 Aug 2004 Posts: 139 Location: wladca.pl
Posted: Sun Aug 29, 2004 9:16 pm
Błagam nie mówcie o szkole!!!Tak za nią zatęskniłem że płakać sie chce
_________________ www.ibun.edu.tr Jestem (JUż) mrocznym członkiem zakonu Sith która moc jest niedościgniaona dla zwykłych Jedi ha ha Lord Sith Grogor "Niech moc będzie z Sithem"."Nie oceniaj Sitha po mieczu świetlnym"Nudzi mi się Nic się nie dzieje
ja mam teraz licka i to jest kompletnie inna bajka. Spodziewam sie tylko jednej rzeczy. BRAKU WOLNEGO CZASU. Ale sie zobaczy
Pozdrf.
Sratytaty Ozz, jeszcze wieksza opieprzanka niz w gimnazjium Poza klasa maturalna, gdzie wolnego jest tyle, ze glowa mala. Serio. Ja podczas matur najwiecej gier w zyciu przeszedlem Chyba ze masz szalona szkole, gdzie wam nie obcinaja zajec na ostatni rok. W tym nowym systemie moze tak byc U mnie ostatni semestr to byly tylko faki z przedmiotu (4 godziny w tygodniu)
nagg
PS, ale wiem co mowisz. Ja teraz na uniwerek, na badz co badz, ale wydzial prawa... tez mam troche stracha..
Joined: 28 Aug 2004 Posts: 139 Location: wladca.pl
Posted: Tue Aug 31, 2004 9:36 pm
2 gimnazjum koniec końców za 2 lata do liceum mamy czas w przyszłym roku przenoszą z podstawówki i gim. w jednej szkole po tem będzie tylko podstawówkaw starej szkole (miałem szkołe na przeciówku(mam) )tera będe musiałejeżdić atobusem jak ja tego nielubię
_________________ www.ibun.edu.tr Jestem (JUż) mrocznym członkiem zakonu Sith która moc jest niedościgniaona dla zwykłych Jedi ha ha Lord Sith Grogor "Niech moc będzie z Sithem"."Nie oceniaj Sitha po mieczu świetlnym"Nudzi mi się Nic się nie dzieje
ja mam teraz licka i to jest kompletnie inna bajka. Spodziewam sie tylko jednej rzeczy. BRAKU WOLNEGO CZASU. Ale sie zobaczy
Pozdrf.
Sratytaty Ozz, jeszcze wieksza opieprzanka niz w gimnazjium Poza klasa maturalna, gdzie wolnego jest tyle, ze glowa mala. Serio.
Mimo, żę dopiero jeden rok LO mam za sobą, to zgadzam się z naggiem w caaaaaaaaałej rozciągłości. Jestem przerażona własnym lenistwem, które przez ten rok doszło do takiego stopnia.... Aż strach, trzeba by się trochę za siebie wziąć LO daje Ci tą swobodę, bo nauczyciele zaczynają już rozumieć, że jesteś również człowiekiem, więc masz prawo sam decydować, czy chce Ci się uczyć, czy nie, nikogo w zasadzie nei interesuje fakt, jak napiszesz jakąś pracę. No a jak ktoś jest z natury leniwy, to... Bardzo można ten fakt wykorzystać
Nimue wrote:
Jutro dopiero sie okaże jak straszne potrafi być liceum - jakoś nie mam ochoty tam iść...
Tak naprawdę LO jest tylko nieciągnącym się pasmem imprez... Szkoła też oczywiście działa, ale głównie idzie się do LO po to, żeby jakoś zaliczyć te kilka koniecznych godzin i umówić się z kim trzeba na jakeiś spotkanko Ludzie są już w takim wieku, że wiedzą mniej więcej czego chcą od życia, rodzice też ciut bardziej ufają, więc jest dużo ciekawiej niż w gimie pod względem towarzyskim No i - jak już napisałam - ludzie wiedzą mniej więcej, czego chcą, więc tak, jak w gimie było "całkiem fajnie", tak w LO (jeśli idze się do swojego wymarzonego) będzie fantastycznie, bo ludzie będą mieli podobne zainteresowania, upodobania
Także nie ma się czego bać w LO, bo to naprawdę świetna instytucja, a uczyć się trzeba mniej niż w gimie, bo tam wymagali od nas wszystkiego, a w LO mało wymagają (zakładają, ze sami wiemy, co robimy), a jeśli już, to tylko z przedmiotów, które są rozszerzone
Pocieszyłam?
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum