Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2612 Location: z Carreras
Posted: Sat May 22, 2004 3:48 pm
No fakt faktem biol-chem to sa wielcy maniacy i miłośnicy tych przedmiotów. Totalni fascynaci. Na przerwach na ablicy pisza łaciną albo zajmują się kwiatami w CAłEJ szkole Są w pewnym sensie niezwykli, ale jak juz dziewczyna wvhodzi do sali, moja kumpela czyta ksiażkę,a ta do niej: Czego się uczysz To to juz jest dogiecie. Są inne rzeczy poza nauką.
A jaki bierzecie drugi jezyk po angielskim??
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Niemiecki z przymusu, ale skoro już się go uczę to mam zamiar dojść do certyfikatu, poza tym zastanawiam się nad dołożeniem hiszpańskiego, bo ciągnie mnie na jakiś język
Co do biol-chemu: u mnie jest tak samo! Oni chyba mają coś w sobie Była raz w b-ch taka sytuacja, że na klasówce jakaś dziewczyna (choruje) zasłabła, tak więc nauczyciel miał obowiązek pojechać z nią natychmiast do szpitala. A zdolny biol-chem, pod nieobecność nauczyciela, poszedł do pokoju nauczycielskiego z prośbą, czy ktoś z grona pedagogicznego mógłby przyjść i ich popilnować, bo chcą dokończyć klasówkę..........
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Sat May 22, 2004 4:35 pm
Ja Niemiecki biorę.. choc go nie znosze
czylio tak jak powyzej.. z przymusu
chciałam złozyc dokumenty do szkoły gdzie jest bardzo ciekawy profil lingiwstyczny..
angielski, łacina, nimiecki, hispzanski i dunski..
Bardzo mi na tym ostatnik zalezy.. aczkolwiek szkoła ta nie zbyt dobrej opini..
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2612 Location: z Carreras
Posted: Sat May 22, 2004 5:00 pm
Esk, znamy taką jedną co ma duńskiego potąd
Ja się "uczę" francuskiego, ale tak bardziej na "odwal się". Niby mam 5, ale ansza prof. nic nie wymaga, no prawie nic. I na to nic to jestem w stanie sie nauczyć. Wzięłam franca, bo niemiec mnie odrzuca swoim brzmieniem.
Tak jak Esk wolałąbym hiszpana PRsty dosc i przyjemny
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
To samo chciałam napisać żaliła się wczoraj biedaczka, że opracowuje chwilowo literaturę Szwedzką, o ile dobrze pamiętam Zresztą na filologii duńskiej uczy się głównie angielskiego... Zastanawiam się, czy tam jest jakiś podział na grupy. No bo jak ktoś np. uczył się duńskiego 10 lat (bo np. rodzic jest z Danii albo co) to po co mu potem nauka angielskiego, skoro chce doszlifować duński?
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Sat May 22, 2004 5:16 pm
hehe.. tez sie nad tym zastanawiam..
Tak do jezykó powracajac.. podziwiam ludzi którzy sa chodzącymi słownikami :d
Ucza sie conajmniej 3 jezyków albo i czasem wiecej..
Jak im moze sie to nie mylic..
dopiero ucze sie dwoch jezyków.. 3 doraznie i to ledwo z reszta bo nie pałam checią zbytnią.. za mało ambitna jestem do niego...
Włoskim mowa.. siostra próbuje mi wpajac podstawy.. ale o tympomysle w pozniejszym czasie
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sat May 22, 2004 5:17 pm
U mnie w szkole, jesli ktos chce, moze sobie wziasc jezyk dodatkowy, t.j. łacine, fancuski, hiszpanksi, albo włoski. Ja wzialem hiszpański, teraz opróćz Niemieckiego i Angielskiego. Swoja droga troche przegicie z tym FC, ze i tak trzeba pisac maturke Mam nadzieje, że to zmienia, choc złudne to jednak nadzieje I Niemieckiego tez nie lubie, i tez mam straszne luzy Prawdziwe bezstresowe nauczanie
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2612 Location: z Carreras
Posted: Sat May 22, 2004 5:45 pm
Esk wrote:
No bo jak ktoś np. uczył się duńskiego 10 lat (bo np. rodzic jest z Danii albo co) to po co mu potem nauka angielskiego, skoro chce doszlifować duński?
Jest podział na grupy ingliszową i dżermańską Dlatego mają łączony angol z osobami z fińskiej chyba Swoją drogą języki skandynawskie są nieźle zakręcone.
Ozz pani łybacka to powinna uciekać z Polski, za te swoje pomysły
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Pewnie dlastego , zen iejst brany pod uwage we wliczaniu do sredniej..
U mnie było tak samo... Robili wszystko byle jak, żeby tylko lekcje jakoś minęły...
I nagle, w połowie czerwca, okazało się, że jednak ktoś coś komuś źle powiedział i jednak się liczy I była panika, bo wszyscy potrzebowali paska do punktów do LO
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sat May 22, 2004 8:29 pm
Quote:
No fakt faktem biol-chem to sa wielcy maniacy i miłośnicy tych przedmiotów
Quote:
Co do biol-chemu: u mnie jest tak samo! Oni chyba mają coś w sobie
Wracając do biol-chemów. Ja skończyłam ten profil. POszłam na niego ze świadomością, że prawdopodobnie na studia biologiczne nie pójdę. Dla mnie niewyobrażalne było pójście np na profil z Historią. Da mnie ludzie którzy lubią historią i uczą się tych wszystkich dat, nazwisk itp są maniakiami. ja wolałam pójść na profil na którym będzie cieżko ale interesująco, niż się nudzić. Zresztą dla mnie biologia była pestką - jestem obciążona genetycznie Z chemii tez była bardzo dobra. Gorzej z fizyką ale w rezultacie się z niej przeniosłam. A u nas łaciny nie było na biol-chemie tylko na humanie.
A jeżeli u was ludzie z biol-chemów się uczą ciągle to jest to w pewien sposób zrozumiałe. Jak siema więcej przedmiotów na które trzeba wkówać i poświęcić więcej czasu to nie ma sięco dziwić. Ja tam zawsze miałam na wszystko czas ale jak ktoś ma gorszą pamięć, ale nie ma umysłu ścisłowca to musi temu poświęcić więcej czasu.
Ozz..Tak biotechnologia teraz bardzo moda, farmacja też choć na biotechnologiię trudniej siedostać ( tyeż zależy gdzie ale np na UJ). mam tam znajomych na obu kierunkach i jak siespotykamy to tylko klną. Ale może będą mieli lepszą perspektywę potem? kto wie...
No i po biol-chemie jeszcze na AWF można zdawać np. na weterynarię - też mam koleżankę też klnie.
U mnei ejst tak z jezykami:
jest jeden obowiazkowy tj. dla mnie Angieslki i mozna wziac drugi dodatkowy neimiecki, francuzki, chyba rosyjski.
U mnie uczy taki od angieskkiego co jak dla mnie srednio uczy. JA i tam wsyztsko umiem co jest na lekcjach wiec sie nudze i tak mowie od neichcenia.. NA niemiecckim jest juz lepiej no zalezy z ktorej strony) uczy wice dyrektorka i trzeba sie uczyc... jakos idzie mze nie rewelacyjnie ale jakos
Ja se jesczze w pod. uczylem Ruskiego ale pani co uczyla kopletnie nie umiala uczyc albo ja nie mam talentu do ruskiego... ale chyba to pierwsze bo jak sie spreo to zrozumiem (np. w niemieckim cos tak kapuje i na lekcjach tez raczej wiem o co lazi) atam nic.. za CHiny..
Nie mam zaddnego profilu jak co to w LO cos wezme moze informatyczny? jesczze nei wiem... biologia mi slabo idzie ale nauczycielka tez raczej srednia jest za to chemia cpo mnie uczy wg. mnie jest swietna choc nie idzie mi najlepiej...
I tyle nie zanudzam jak cos to dopisze...
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2612 Location: z Carreras
Posted: Sun May 23, 2004 9:56 am
Galad informatycne są chyba wszędzie Typowo męskie klasy, przynajmniej w moim mieście. Raj dla pań
W moi ex-gimnzajum się robią profile. Szkoła jest sportowa, wiec jest klasa pływacka i koszykarska, a do tego jeszcze profil przyrodniczy i z dwoma językami obcymi Zresztą w innych szkołach tez się tworzy klasy kierunkowe. Np. informatyczne, humiantysczne albo matematyczne. Jak dla mnie to trochę za wcześnie. Jeszcze poszerzone jezyki rozumiem, ale klasy matematyczne to ciut za szybko
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Moja skzola nie ejst taka zła, nauczyciele też nie, oprócz mojej nauczycielki od angielskiego. Normalnie monstrum. Niedawno znaleźliśmy z kumplami jej konto na randki.wp.pl . Normalnie szok, tam pisze wszytsko praktycznie o niej. Chętnie dal bym to link do jej konta, ale chyba tego nie zrobie, chyba żeby mnie nieźle wnerwiła na lekcji.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Fri May 28, 2004 3:26 pm
Te posty z teamtu Sciągi, powinny byc tutaj Wiec bede i tu kontynuowac. Ja neistety przez 3 z fizy zostałem pozbawiony paska Szoda. Jeszcze mi babka z biloi dowaliła, ze mi 4 da, bo jej sie uwidziało tak nagle Szkoda, bywa. I tak nie jest to dal mnie wazne jaka bede muial srednia, robie to tlko dla swojej ambicji, w szkole w któej jestem i tak zostane Wiec nie ma problemów z nieznaniem nauczycielów w liceum swoja droga
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Fri May 28, 2004 4:29 pm
Przesuwam posty ze "Sciaganie:)", bo sie offtop zrobił
No i widzisz - dało rade - Galad
KEIRA:
legolasik napisał:
HEH czemu cienżko 4,20 w I gimnazjum to super śrenia. Mam tylko jedną 3 z Biologi
Wiesz Legolasik to zalezy jaka jest twoja szkoła. Szczerze to moze mam chorą ambicję (choc chyba nie) i średnia poniżej 4,75 w gimie by mnie nie zadowoliła. Super to jest 5,2 :wink: A i to nie była u mnie w gimie najwyższa.
Chociaż wiadomo trzeba mierzyć siły na zamiary, ja wiem, ze mnie by 4, 2 nie ustatysfakcjnowała ale to ejstem ja...
SłUGA SAURONA
Ja mam średnią 4.9 i jestem jednym z najlepszych w klasię a tu czuję się jak mój kumpel ze średnią 3.4
ANIOłEK
Ja się nigdy nie uczyłem, ani w podstawówce, ani teraz w gimnazjum, zawsze miałem pasek i średnią powyżej 5.0 . Nauka nie sprawia mi raczej problemu.
SCOIA'TAEL
no cóz...
dla mnie to conajmniej dziwne, że na forum znajduje się tle intelgentnych osóbek...
ja się tam w gimnazjum uczyłam tylko na historię bo nasza kochana nauczycielka robiła takie kobyły, że jak wszystko ściągnęłam to dostawałam czwórkę, a o piąteczce to mogłam sobie pomarzyć..
w podstawówce to rzucalismy ściągami po klasie na historii.. ach to były czasy...
teraz kiedy jestem w sumie w dobrym liceum bez nauki mam 4,18 i jestem z sibie bardzo zadowolona.. po co mi jakieś bzdury umieć??
od 4 klasy pods do 3 gimnazjum niegdy nie zeszłam na średnią poniżej 4,9 a kiedy to w ostatnij klasie gim wróciłam sobie z Turcji na rozdanie świadectw ze zdziwieniem zobaczyłam 4 z historii i piątkę z polskiego i obliczyłam srednią: 5,2... nie ma to jak się p[odlizać w pierwszej klasie
KEIRA
Aniołek napisał:
Ja się nigdy nie uczyłem, ani w podstawówce, ani teraz w gimnazjum, zawsze miałem pasek i średnią powyżej 5.0 . Nauka nie sprawia mi raczej problemu.
Nie chcę straszyć, ale LO jest weryfikacją Ja sie przez poprzednie lata prawie w ogóle nie czuyłam. Trochę na matmę Teraz to idę w stresie na dużą czść klasówek, bo uczyc mi sie nadal nie chce, a sprawdziany są szczegółowsze, inne i perfidniejsze. Przez 9 lat w jednej szkole znalismy nauczycieli na wylot, mozna sie było spodizewac co będzie, jecha c na opinii. Teraz tak nie jest. No poza wokiem i historią Trzeba sobie wypracowac renome to mzoe będzie lżej dalej
Ściagać nie ściągałam. Jakos sobie radze bez tego. Choć czasem jakies podpowiedzi na ławce sie pisało. W stylu + - + zeby wiedziec jak sa znaki we wzorach skrócenego mnozenia do 3.
ESK
Keira_Metz napisał:
Aniołek napisał:
Ja się nigdy nie uczyłem, ani w podstawówce, ani teraz w gimnazjum, zawsze miałem pasek i średnią powyżej 5.0 . Nauka nie sprawia mi raczej problemu.
Nie chcę straszyć, ale LO jest weryfikacją
Keiruś - zależy od której strony na to spojrzeć Ja się w podstawówce i gim nie uczyłam, i teraz też sie nie uczę Z tym, że wtedy to była średnia 5.4, a teraz jest średnia ok. 4. I tak jestem z siebie zadowolna, bo ucze sie tylko chemii i troche fizyki, matma sama wchodzi, a cala reszta mnie nie interesuje
GALAD
buu a u mnei nie bedzie juz napewno paseczka niedobrze... zobaczymy jak za rok mi pojdzie... wogole jakso ten rok nie nalezal do udanych a raczej chyba byl jatrudniejszy.. ale dalej sie nie ucze i pewnie dlatego tak sloaovo teraz...
NIMRODEL
hehe..
ja zaczynam w to równiez powątpiewac..
nauczycielom niby zalezy, zeby ucnziowe sie do dborych szkoł dostasli ale jakos tego nie okazuja albo to zupełna buujdas
U mnie na początku miałobyc z ocen przewidywanych 4.98.. teraz jest juz ledwo 4.76
hehe.. musze sie wziac za polski, biologie albo fizyke.. cokolwiek z tych
ANIOłEK
Jeżeli o mnie chodzi to nie będzie zdaje się tak źle.
Dzisiaj dowiedziałem się, że mam na koniec roku na bank 6 z techniki.
Ale chyba z angielskiego nie wyciągnę się na 5 - będzie 4, zresztą i tak nigdy nie lubilem języków obcych i nigdy się nich nie uczylem, więc ta ocena penwie nędzie dla mnie sprawiedliwa.
ARAGORNKA
Ja w SP nie uczyłam się wcale i średnia zawsze wyzsza niż 5.0
Na początku roku mocno się przylozylam i uczyłam się naprawdę sporo. A teraz... jade na opinii. Nadal uczę się na sprawdziany czy kartkówki, ale jakoś nie przykładam sie na codzień... I idzie mi nieźle. Ten rok jest udany Pasek będzie na 100 % Z trzech przedmiotów ocena waha mi sie między 4 a 5, ale chociaz jeden 'wydzwignę' na piątkę. Są to dwa znienawidzone (geografia i chemia) i jeden, z którego mamy nienormalną nauczycielkę J. angielski, który poprostu kocham A na 5 mam się nauczyć dwóch tekstów na pamięć... Słowo w słowo. Ale to i tak nieźle, bo mój brat był pytany z tematu '11 zdań o kurze'
ANIOLEK
To ja może o uczeniu się tekstów z angielskiego.
Mam taką robniętą nauczycielkę od tego przedmiotu i ona od czasu do czasu każe nam coś opowiadać o roznych rzeczach po angielsku z pamięci. I na dodatek mowi: ja wam się nie każe tego na pamięć uczyć. Więc jaki z tego wniosek? Ze ona nam wpaja myslenie po angieslku. Do czego to doszlo? Jak kiedyś byla germanizacja i rusyfikacja, tak teraz jest anglikanizacja. Według mnie rząd nie powinien do tego dpouścić i zreformowac tak szkolnicto jak zrobili to Francuzi, spytasz się czegoś po angieslku jakiegoś Francuza to on odpowie Ci po francusku. Szkoda że nie wszyscy Polacy szanuję swoj język.
ARAGORNKA
Boze ... Czy jeśli znasz biegle angielski to nie jesteś już Polakiem ? Po to do cholery uczą tego angielsiego, abyśmy cos umieli, bo z samym językiem polskim to daleko w UE nie zajdziemy... Ale co innego 'myślenie po angielsku', a co innego uczenie się słowo w słowo na pamięć głupich tekstów , których i tak po wakacjach pamiętać nie będę. Męczy nas tymi 'pamięciówkami' od początku roku i z tekstu wrześniowego pamiętam jedno zdanie "Americans spend them leisure time in many different ways"
A tak apropo to za godzinkę przychodzi mój nauczyciel angielskiego i musze się przygotować do dyskusji (żywienie, więc temat o jedzeniu moze okazać się niezastąpiony).
Pozdrawiam Aragornka:)
OZZ
Boze, Aniołek, ale Ty głupoty gadasz... Jak Ty chcesz sie uczyc jezyka, jak nie bedziesz umial powiedziec ani slowa? Ani nic? Nie rozumiem całkowicie co w tym dziwnego. Angielski jest spoko jezykiem, ale nie zastąpił bym nim Polskiego Za rok, dwa zdaje Advanced'a, przepustka do swiata , ale nie "mysle po angielsku", czy cos. Władam biegle, mowie jak po Polsku co tylko chce, i nie widze nic dziwnego w zachowaniu twojej nauczycielki...
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Zgadzam się i z Ozzem i z Aragornką. Nauka angielskiego to dla mnie przepustka do Europy, zresztą tak samo jak nauka każdego innego języka, i uważam, że umiejętność myślenia po innemu jest bardzo przydatna. Angielski znam już na tyle, że spokojnie mogę się przestawiać zarówno na mówienie, jak i na myślenie po angielsku, i co, nie jestem już Polką? No chyba trochę mylisz pojęcia, Aniołku...
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2612 Location: z Carreras
Posted: Fri May 28, 2004 5:33 pm
O Eru....ja bym była zachwycona umiejetnoscią myslenia w innym języku To jest wspaniały dar. Mi ęzyki lekko nie wchodzą. Niby stopnie ma dobre, ale jakby przyszło co do czego to strusiowo -> głowe w piasek No niestety...jakas taka dziwna jestem Powinnam zyć kilkanaście lat temu, moze w sensie naukowo-planowo-zawodowym byłoby mi prościej
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum