Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Wed Dec 21, 2005 11:39 pm
No właśnie wolnee... no gasz, po co ja mam jutro w ogóle do tej szkoły iść
Grr... no grr po prostu. Ecie nie lubią przedświątecznej szkoły
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
A ja lubie!Nie ma nic na lekcjach,a mozna pogadać z kumpelami...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Taak... albo iść do szkoły i do niej nie dojść. No bo u nas to nawet nauczyciele nie przychodzili na lekcje a stan 30-os. klasy wynosił 8-9 dziwolągów, ktorzy przyszli nie weidomo po co.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Mon Dec 26, 2005 11:59 pm
Bła. Ale ja bym wolała, żeby ich w ogole nie było :p A nie takie udawanie, że coś się robi
A gadać z kumplami to ja wolę przy piwie, a nie w szkolnych pieleszach Szkoła działa na mnie... dziwnie
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Z niektórymi kumpelami moge sie spotkać tylko w budzie (bariera geograficzna ) ale jak już sie spotykamy,to kompletnie nam odbija...ostatnio śpiewałyśmy kolędy na korytarzach,żeby wprowadzić świąteczny nastrój W ogóle dopiero w liceum poznałam prawdziwe przyjaciółki...te wcześniejsze nazwałabym ledwo "kolezankami", no i paru fajnych kumpli też sie znalazło
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
a ja odkopię stary temat zeby sie pochwalić że dzis miałem próbny egzamin humanistyczny powalone z deka ale jakos poszło najbardziej idiotyczna była rozprawka "Czy dla człowieka przełomu XX i XXI wieku dzisiejsze życie jest wystarczającą ciekawe??" Udowodnij to dwoma argumentami odnosząc się do dzisjiejszej kultury,nauki, stosunków społecznych..."
Heh, faktycznie temat cudowny...próbne testy...mam złe skojarzenia :/przez całe gimnazjum straszyli nas tymi testami (które okazały się i tak nie najgorsze), a teraz już od pierwszej klasy straszą nas maturą, straszne...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Oj straszą maturą, straszą.
A ja z fizyki tylko ruch tknęłam.
Hmm.
Za to czytam "Draculę" Brama Stockera i udaję, że przygotowuję się do prezentacji na ustnym polskim (;
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Uch, mat-przyr to koszmar ,brr współczucia...z próbnego (ale nie tego oficjalnego) dostałam 25pkt heh...
A ja aktualnie jestem chora, powinnam sie uczyć na zaległe sprawdziany, ale wykręcam się czytaniem lekturki. "Potop" tak mnie wciągnął, że sie oderwać nie moge a lektura rzecz ważna, muszę ją skończyć. Nauka moze poczekać kurcze, Kmicic to fajny facet
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Konkursy? Brrr. A te matematyczno-przyrodnicze i fizyczne są najgorsze. Majca to dla mnie zupełna czarna magia, więc za żadne skarby nie wzięłabym w takim udziału. Nie mam zamiaru się ośmieszać, a najwyżej pytania przyrodnicze z biologii, czy geografii, by mnie uratowały
Przyjemnymi konkursami są jedynie historyczne, tolkienowskie, z wiedzy o np. kotach, książkach albo z angielskiego .
Nimloth wrote:
"Potop" tak mnie wciągnął, że sie oderwać nie moge Razz a lektura rzecz ważna, muszę ją skończyć. Nauka moze poczekać Cool kurcze, Kmicic to fajny facet Twisted Evil
Potop? Mrrr, cuuudo! . Cała Trylogia, to jedne z moich najukochańszych książek. Nie rozumiem ludzi, które nie potrafią przez nie przebrnąć i uważają, że nie istnieją żadne nudniejsze lektury. Przecież takie rzeczy niemalże się połyka! Rzeczywiście wciągają! A Kmicic? Ha. Strasznie fajny facet. Lubię postacie o takim charakterku Szkoda tylko, że w trzecim tomie tak strasznie się zmienił . A to wszystko przez Billewiczównę! Idealna i święta. Ohyda. Na stos z nią.
A Sienkiewicz powinien dostać jeszcze jednego Nobla, albo ożyć i napisać kilka nowych książek. Jedyną rzeczą, jakiej nigdy mu nie wybaczę, jest zabicie Wołodyjowskiego . Nie lubię, kiedy giną moi ulubieni bohaterowie.
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Dumnam z 6 z analizy matematycznej I z Ecika, bo 5 dostała z matmy
No, nie . W 3 klasie liceum? 6?! 5?! Nieee. Dlaczego wszyscy znają się na matematyce, a ja nie? Na razie wolę nie myśleć jakie oceny będę zbierać w liceum, jeśli w gimnazjum mam takie, jakie mam .
A "Potop" jest fajny. Nie ma dyskusji . Genialny, i tyle.
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
To mało powiedziane! Mój ideał mężczyzny Billewiczówna na niego nie zasługiwała!
A co do ocen w szkole, to ja się może nie będę przyznawać
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Eeee... dobra... to ja się przestanę przyznawać do swoich ocen, średnich i tak dalej
Ja się tylko użalam nad sobą i własnym lenistwem . Wystarczyłaby odrobina dobrej woli i chęci... A też mogłabym zbierać takie oceny. Oj, ja chyba muszę się zmienić. Gdybym tylko była bardziej pracowita i wytrwała...
Nimloth wrote:
Mój ideał mężczyzny Billewiczówna na niego nie zasługiwała!
Ideał? Tylko może trudno byłoby z nim wytrzymać Tak, tak, a Billewiczówna na niego nie zasługuje, ot co! Dlaczego nie umarła, dlaczego nie wstąpiła do klasztoru, dlaczego nie zamordowali jej Szwedzi, albo nie uwiódł Radziwiłł?! Kmicic znalazłby sobie jakąś bardziej interesującą panienkę. Wielka szkoda.
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Nimloth napisał/a:
Mój ideał mężczyzny Twisted Evil Billewiczówna na niego nie zasługiwała!
Ideał? Razz Tylko może trudno byłoby z nim wytrzymać
A tam, zawsze lepiej niż pantoflarz przynajmniej byłoby ciekawie
Quote:
Ja się tylko użalam nad sobą i własnym lenistwem Smile
Pamiętaj, to nie jest lenistwo! To "syndrom chronicznego zmęczenia"! (też to mam)
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum