Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Wed Jun 09, 2004 3:48 pm Subkultury
Morgul:
No właściwie gdyby był dział "subkultury i takie tam..." albo coś tego pokroju, to ten temat tam by wylądował, ale jednak takie cuś (jeszcze) nie istnieje... No ale przejdźmy do glanów: nosicie? wygodne? jaka firma? Jak często je pastujecie? Ile już je macie? Temat przyda sięteżtym którzy dopiero zamierzają sobie kupić swoją parkę glanów...
Ja nie będęprzedstawiaćfirmy bo mnie wyśmiejecie... Po prostu za późno spojrzałem i tak już zostało... Ja noszęod kwietnia i uważam że sąnajwygodniejszymi butami na świecie! Raczej rzadko mnie ocierają, chyba że skarpetka źle się ułoży albo zbyt długo w nich pohodzę... Metal jest bardzo cinki, więc kumpel w HD-kach co chwila mi specjalnie przydeptuje, ale wystarczy użyć pasty i po klopocie- jeszcze nie wygięły się na stałe... Naprawde wygodny but, jeszcze dobry do obrony, niestety mój wygląd przyciąga drechy i miewam przez o kłopoty... Na szczęście nie sąciężkie i zwiewać można szybko i lekko jak sarna...
No więc na prośbę zakładam takowy temat. Czyli skejci, punki, dresy, metale, hipisi i co bądź tylko, co sądzicie, gdzie należycie...
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Nie należę nigdzie, bo subkultury kojarzą się w moim mniemaniu z jakims "przynależeniem na siłę", na siłę robieniem sobie przyjaciół - "ja jestem metal, Ty jesteś metal, no to fajnie". Zresztą będąc w subkulturze czułabym się skrępowana, no bo jak metal, to głupio założyć białą mini i bluzeczkę w kwiatki, a co, jeśli ja mam na to ochotę Tak samo w drugą stronę, hipisi nie noszą glanów, a co jeśli ja bym właśnie chciała glany?
Mój styl ubierania to mieszanka wszystkiego, mogę tylko zaznaczyć, że na pewno nie jestem dresiarą ani skejciarą Martensy noszę, ale białe, w ogóle nie znoszę czerni, więc metalowanie też teoretycznie odpada Tak więc jestem sama ze sobą, należę do subkultury ludzi bajecznie wolnych i bardzo to lubię
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Wed Jun 09, 2004 4:08 pm
No to ja podobnie jak Esk Wolnosc pełna Choc jakby założyć wiedźmową subkulturę to się piszę
No i tyż noszę martensy, tyle ze taki szarobłękit głównie dla ich urody :)No a latem sandały of coz Ciuszki obojętne jakie byle wygodne Ze spodni to najlepiej dzwony (to takie hipisowskie spaczenie) albo proste, ale przewiewne, raczej szersze Kolorki obojętne, lubię czerń, błękit, zielen Byle wolnośc, bez narzucania czegos przez kogoś
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Muzyka powinna uskrzydlać, a nie zamykać w stereotypach.
No ale że zdeeecydowana większość mojej klasy to s8ci i s8ciary, to dla kontrastu ubieram się trochę tak po metalowemu. Czarne podkoszulki z rockowymi nadrukami, bluzki bez rękawów ciemne itp. Spodnie szerokie jeansowe dzwony - dla wygody, nienawidzę obcisłych spodni brrrrr No i łańcuchy Dla mojej klasy to wystaczający powód, aby nazwać mnie ortodoksyjnym metalem... Ale dla nich Nirvana to już metal...
Buty to znoszone czarne tenisówki, znoszone buty ze skóry, jakieś takie beżowo-brązowe, latem sandałki
A ja jestem hybrydą Ubieram się jak ziom, bo lubie luźne ubrania, ale za to o wiele bardziej wole ciężkie brzmienie od hh. Chociaż niektóre kawałki hh... Lubie np Eminema Śmieszne ma piosenki i teledyski, robi zieje z samego siebie A słucham muzy od Eminema po Mansona Kiedyś chciałem się przerobić na metala ale nie wygodne spodnie, fdługie włosy mnie wkurwiały... Później zastanawiałem się nad qpnem glanów ale chodzenie w glanach i ubranym jak sk8 może być niebezpieczne w moim mieście więc nic z tego nie wyszło...
A większość mojej klasy to... Metale. Właściwie to tylko ja i 4 qmpli mamy krótkie włosy i sie nie ubieramy jak metale.
_________________ "Jeżeli kiedyś poczujesz się naprawde mały i bezbronny, pomyśl sobie, że byłeś największym i najsilniejszym plemnikiem w swojej bandzie."
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Mon Jun 28, 2004 10:48 pm
Teraz jade, 1 lipca do Grecji, i fajnie, bo tam to będe raczej jako hipis Bandama, nieodstępując mnie na krok koszulka Kill your idols, koraliki na łape i gitarka I fajnie, choc ostatnio na codzień właśnie tak się noszę. I jeszcze mam kurteczkę z naszywkami tą boską. Taki "styl" przybrałem ostatnio - kwestia indywidualna
Pozdro ---> Ozz
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
A wiecie co wam powiem? Ja kocham swoją subkulturę, zwłaszca, różne minimalne jej odłamy... np. jedni metale mająbardzo długie włosy, inni sąna łyso, ale mają długą bródkę... Jedni noszą glany, inni trampy... Ale zawsze (no prawie zawsze) jesteśmy obwieszeni czymś, co by pokazywało nasze przekonania, nasze ulubione zespoły... Nie to co dres, ziom czy inny... My zawsze mamy coś, co pakuzuje, że właśnie TEGO zespołu słuchamy... Cokolwiek, bluza, koszulka, naszyjnik, naszywka, ale zawsze... Również pieszczochy i inne rzeczy nabijane ćwiekami... to jest bardzo przydatne, zwłaszcza, jeżeli ktośna nas napada... łatwo sięmożna obronić... glany teżświetnie siędo tego nadają, w końcu na końcach jest metal... chyba że są to glany "lekkie" albo glany "zimowe"... I powiem wam, kocham swoje glany, mimo iż po 3 miechach trochęsie rozpadają, a zamiast metalu jest cieniutka blaszka (wreszcie wiem co to!), śruby to ściema, bno są z gumy, ale mimo wszystko kocham swoje glany! są genialne, wygodne, ładne i dobrze się w nich chodzi... Zawsze staram się, by były wypastowane i czyste, ot takie małe zboczenie
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Thu Jul 29, 2004 6:36 pm
Ja do żadnej subkultury nie należe - wiem ze to głupio brzmi ale ja naprawde mieszam ze sobą kilkanaście stylów choć dla przeciętnego człowieka wyglądam poprostu jak metalówa.
Mój strój jest zwykle czarny (od stóp do głów), ale w czerń ubierają się różni ludzie, z różnych przyczyn no i różnych subkultur. Za to nigdy nie nosze koszulek z nadrukami czy plakietek (mam koszulke Nightwish'a, ale to inna historia i jest raczej do spania) i w sumie mój strój przypomina raczej gota i tu znowu odbieganie od normy bo nie nosze długich spódnic i nie mam takich zarypistych pazurków i makijazu.
Moje glany kocham i nosze je od listopada zeszłego roku czyli będzie niedługo dwa lata. Są śliczne i bardzo profesjonalne (blache mają grubą i naprawde nieźle się nimi kopie) i tylko troche niektórych bawią - bo ja mam małą nóżke i wyglądają dośc subtelnie (co kontrastuje z ich istotą). I glany sa najwygodniejszymi butami świata.Fakt ze przez pierwsze dwa tygodnie chodzi się jakby się miało nogi w gipsie nie powinien odstraszać
Pozatym do mojego stylu ubierana kompletnie nie pasuje uroda. Ja wyglądam raczej jak mała słodka dziewczynka z jasnymi włosami.
Cóż trudno powiedzieć jak ja wogule wyglądam....
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Aug 08, 2005 2:51 pm
subkultura? ... skejci...chociaz jedynym dowodem na to ze nim jestem jest moja deska...tak zazwyczaj to ubieram jeansy, lub struksiki...zawsze lekko opuszczone...a na gorze roznie...od koszulek typu Polo po zwykle T-shirty...a jak jest zimno to bluzy z kapturem, zwykle bluzy...a nawet czasem sweterki...kolorystyka?...hmm...ciemne kolory...a buty? zwykle adidaski...
ale po dzisiejszych zakupach w skate shopie chyba zaczne sie tam regularnie ubierac ...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Mon Aug 08, 2005 5:31 pm
Subkultury? To nie dla mnie
Ja sie ubieram zgodnie z nastrojem
Zazwyczaj zielono Zielone tramki względnie zielone adidasy. Zielony sweter. Zielona torebka w marysie Po prostu żaba
Spodnie? Dżinsy, ale brońcie bogi, takie super obcisłe. Jedyne obcisłe spodnie jakie posiadam to bryczesy (takie gacie na konie, jakby ktoś nie wiedział )
Włosy mam aktualnie takie troszkę długawe. Zazwyczaj są czerwone, no chyba, że się spiorą Kiedyś przeistoczą się w dredy, ale muszą jeszcze podosnąć
Koraliki i wisiory rlzz
Chyba nie ma takiej subkultury...
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
nienalerze do żadnej subkultury, ale jak mnie ludzie na ulicy spotykają to mnie mają za metala:F no nie kurde niemoge:d
glany mam , ale chodze w nich tylko na jesień, w zime i na koncerty lub inne imprezy, w lato chodze w adidasach (nie wiem jak można w taki upał chodzić w glanach ) włosy mam długie... spodnie, najlepiej bojówy.
EDIT: a i glany mam dwa lata... wyglądają hmm... matka mówi że są straszne:F ale jak dla mnie glany powinny pokazywać jaki tryb życia prowadzi właściciel no po prostu są zniszczone... no i może ze dwa razy je pastowałem:F
Last edited by Świr on Sat Feb 04, 2006 2:46 pm; edited 1 time in total
No fajnie, ja wg mojej klasy też jestem metalem... o.O
Z naszywek mam tylko własnoręcznie zrobiony herb mojego bractwa, przez który czasem zostaję zbesztana, że swojego miasta nie znam - ludzie biorą go za herb E-ga i dziwią się, że ma odwrotnie barwy... I metalowa 'emotikonka' , stara jak świat.
Ubrania czarne/ciemno(zgniło)zielone/dżinsowe, skarpetki w jak najbardziej oczejebnych kolorach najlepiej w paski, wikińska skórzana bransoleta/rzemień z dzwonkami z grunwaldzkiego targu, celtycka plecionka na szyi i opcjonalnie wczesnośredniowieczny pierścień. No typowy metal, nie ma co...
Glany noszę w sumie przez okrągły rok , wymiennie sandały i 'cichobiegi. Glany zniszczone i popękane, ale wiele przeszły (w tym rzekę...), więc nic dziwnego. I obowiązkowo dwa różne sznurowadła - obecnie czarnoczerwone i żółtoczarne.
Pokój!
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Ja do subkultury żadnej nie należę również... chodzę w dżinsach zwykłych, bluzach, i strasznie cześto w koszulach, jakoś lubię je i wygodnie mi się w nich chodzi, i of kors adidaski Mam jedne spodnie z krokiem w kolanach (dostałem od brata bo na niego zamałe) ale nie noszę ich nigdzie co najwyżej czasem na dwór jak mamy zamiat się potaczać lub poskakać w krzaki
A co do muzyki to ostatio słucham takiej muzy jak HIM, CKY, Clutch, Turbonegro, Artrocity Of kors moi kumple słiuchaą Techno, Hip-Hop. Na szczeście of kors są tolerancyjni wzglęgem muzy i of kors czasem sobie żartujemy z tego czego słucham i tyle Ale z tolerancją wyglądu gorzej z nimi
Joined: 01 Nov 2005 Posts: 5 Location: sobie wymarzysz
Posted: Tue Nov 01, 2005 10:08 pm
Kiedyś się w to bawiłem ...
Od metala zaczynając, poprzez anarchistę i punkowca, aż do oi'ka, ale ja nie widzę w tym wszystkim sensu., ale oczywiście nie mam nic na przeciwko ludziom, którzy chcą przynalezec do subkultur. Ubieram się tak jak mi wygodniej i tak jak dobrze się czuję, czyli na sportowo (halówki, dresy, ewentualnie jeansy, bluza bez kaptrura) i nie odzwierciedlam nim swoich poglądów, jak to niektórzy długowłosi mogą sądzic
Muzyka ? Ta, która wpada mi w ucho, ta która ma w sobie jakies przesłanie, która napełnia mnie enegrią, czasem pozwala się wyrzyc. Lubię stary heavy metal, typu Iron Maiden lub Metallica. Jazz rap, reggae, ragga, ska i inne jamajskie klimaty, które kocham. Dobrym HH, który nie śpiewa tylko o tym że jets zle i ze najlepiej napic sie z kolegami na lawce w parku i brac buchy, ale ma w sobie głębokie życiowe przesłanie, jak to na prawdziwy HH przystało (np. Mezo&Tabb, Paktofonika, Kaliber 44 lub Peja). Techno i dance ... niektóre utwory lubie, ale nie za duzo, od czasu do czasu lubie. Ale nie pogardzam równiez muzyką klasyczną (Carl Off - Fortuna rlz). Pozatym punk rock, polski, śmieciowaty, dobry (Nauka o Gównie, Defloracja, Para Wino, KSU itp.) - to jest to
Można powiedziec ze jestem poprostu wszechstronny i doszukuję się tego co mi się naprawde podoba, a nie to co mi narzuca społeczenstwo wokoło. Nie ulegam, a przynajmniej się staram, żadnym wpływom.
chrzanie to, do żadnej subkultury nienalerze, kiedyś sie z tym bawiłem, do niedawna nawet jeszcze, ale obecnie przestało mnie to bawić, jestem po prostu sobą hmm... a żul to tez subkultura? ;d
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Wed Nov 02, 2005 2:58 pm
Świr wrote:
a żul to tez subkultura? ;d
No ba! Oczywiście, że żule to subkultura... że już nie wspomnę o żulach z Klasą
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Posted: Thu Nov 17, 2005 11:29 pm Subkultury to ścierwo.
Poniewaz poprzednia moja wypowiedź została skasowana za: Niski poziom intelektualny postu; postanowiłem napisać jeszcze raz, spełniając wybitne wymagania intelektualne tego forum.
Uważam, że subkultury to ścierwo. Są to durne ograniczenia umysłowe polegajace na zapchaniu luk w swoim charakterze i personie stereotypowymi cechami danej subkultury (podkultury - idealna nazwa). Ludzie należacy do subkultur często używają sformułowania: odcinam się od stada (bydła); lecz prawda jest taka, że odrywają się od owego stada tylko po to by stworzyć kolejne (mniejsze stado). Przestają być sobą, a zaczynają być punkiem, metalem, skatem... (...).
Mam nadzieje, że mój post usatysfakcjonuje obsługę.
_________________ "Witam cię, byś wiedział, że jesteśmy cywilizowanym ludem. Kiedy spotkałem niejakiego Jarona Wiecznego rzekł mi: Wraz z wielką mocą i władzą przychodzi, rzecz jasna, wielka odpowiedzialność. Gdy ujrzałem deformacje jego ciała, uwierzyłem." - Młot Świtu.
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 418 Location: Białystok
Posted: Wed Nov 29, 2006 9:07 pm
Jestem kim jestem a jaki jestem pisałem w innym dziale... ponieważ ten dział jest takim działem snobistycznym to i ja się pochwalę jak się ubieram <lol2> (dział powinien nazywać się " Twoja garderoba czyli czy ubierasz się jak skate/punk czy metal...)
A więc ja nosze piękne granatowe trampki i wygodne klapki (lato), a zimą biegam w glanach. Nosze dżinsy i sztruksy. Koszulki jakieś z fajnym nadrukiem ... ciemnozielone, czarne, jasnoczerwone lub elegancka biała koszula (tak ja czasami chodze do szkoły, nawet czasami na dyski, ziomki mają polewkę ). Bluza: napewno nie zakpturem... jakiś może być skaciarski ale bez kaptura... na głowie nosze kaptur od kurtki i długie włosy...
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum