Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
No ja mam juz bilety zarezerwowane w piatek ide Mam spore oczekiwania. Ne jestem jak wiecie fanem SW, ale ostatnio sobie obejzalem jeszcze raz wszystkie i strasznie mi sie spodobaly Niemoge sie doczekac - zwiastun byl fenomenalny
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2615 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Sun May 15, 2005 8:26 pm
kumple chcieli isc na premierke ale ja nie mialem akuratnie kasy bo poszedlem na krolestwo...poza tym trza isc z palmarem...ale reklamowka jest kozacka wiec czekam az palmar wroci do gorzowa i idziemy...a kto juz byl?
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Mon May 16, 2005 6:40 am
Ja zapewne pójdę, choć nie wiem czy w tym tygodniu bo są cieszynalia. Aczkolwiek mam wielką nadzieję, że dialogi nie będą na poziomie podstawówki jak w poprzednich dwóch częściach.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2612 Location: z Carreras
Posted: Mon May 16, 2005 7:20 am
Ja też się wybieram, ale w czasie bliżej nieokreślonym. Póki co czytałam jedną recenzję... Wynika z niej, ze jest lepiej niż było, ale dialogi... no dobra, nic nie mówię
Na śląsku najwczesniejsze seanse są w nocy z 18 na 19...
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
u nas w wawie juz w czwartek norlalnie, nawet bym poszedl w przerwie pomiedzy szkola a angielskim dodatkowym, ale sie nei wyrobie. a i nie wiecie ile on trwa?
takyto pewnei pojde juz w sobote, czy w niedzile, zeby miec w miare dobre miejsca (na samej gorze lub cos kolo tego ) i pewnei z rodzina bo tez beda chcieli
i oby anakim byl jakotaki i zeby jakos mowil po ludzku bo on to chyab ma jz gorszy glos od Orlanda
jak myslicie to juz definitywny koniec sagi?
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
RotS ma trwać 2 godziny i kilkadziesiąt minut + napisy końcowe. GL twierdzi, że to koniec sagi filmowej, ale w następnej kolejności ma być serial telewizyjny (choć moim zdaniem to urojony pomysł). Myślę, że SW tak szybko nie umrze, jednak to dosyć duża część popkultury i jeszcze przez wiele lat będą wychodzić książki, nowe gry, komiksy, figurki itp. Raczej tak szybko świat nie zapomni o Gwiezdnych Wojnach
Ludzie ja byłem wczoraj na tym filmie. I co mogę pwoiedzieć ZAJE.................... STAR WARS NIE UMRZE NIGDY. Po prostu. Ostatnio zrobiłem sobie z kolegą noc filmową i obejrzeliśmy pierwsze 2 i wczoraj szedłem do kina już z całym wątkiem wgłowie. I po prostu film Zajewyczopisty. Te efekty specjalne. Klimat Star Warsów, walki na miecze świetlne:) Po prostu poezja. A w 1 cześci bardzo przypadł mi do gustu Kapitan Panaka,pczekiwałem go też w drugiej cześci ale był tam tylko Kapitan Tajfu ale też nie gorszy i już w 3 zawiodłem się bo nie było żadnego kapitana tylko senator Organa Ale film po prostu poezja Szkoda tylko wszystkich Jedi........ Nieługo mam zamiar zrobić noc filmową i oglądać dalszą cześci sagi 4,5,6
A tu na luzie coś związanego ze Star Warsami Ja jako Darth Vader
Joined: 20 May 2005 Posts: 1 Location: Jedi Temple
Posted: Fri May 20, 2005 9:11 am
Ja dopiero dzisiaj ide do nas do kina na premiere Zemsty Sithów. Leci o 19:00. Niech Moc będzie z Nami! Pozdrawiam wszystkich fanów Star Wars.
Zapraszam wszystkich interesujących się grami RPG, fantasy i Gwiezdymi Wojnami na nasze forum w którym poruszamy ciekawe tematy dotyczące prawie każdej gry cRPG oraz między innymi, muzyki i filmów. Najbardziej zachęcam do odwiedzania działu poświęconego Gwiezdnym Wojnom w którym toczy się dużo dyskusji na temat filmowej sagi, premiery Epizodu III, książek i ulubionych bohaterów. Zapraszam bo ten dział rozkręca się niesamowicie szybko i każdy może mieć w tym swój udział.
Serdecznie zapraszam w imieniu całej Najwyższej Rady Jedi!
Hmm...w kinie JESZCZE nie byłam(Idę jutro, a tak niecierpliwie czekałam na premierę ) ale film oglądałam i to dwa razy. Przyznam szczerze, ze całkiem, całkiem Jedną z rzeczy, które zupełnie mi się nie podobały były niektóre fragmenty( będąca główna przyczyną klęski, przynajmniej dla mnie, Ataku Klonów...) z Padme i Anakinem, mogli by je wyciąć
Ogólne film wydaje się być najlepszym z trzech najnowszych części, chociaż i tak nic nie pobije IV,V i VI epizodów
Nie przypominam sobie rzeczy, które szczególnie mnie zdenerwowały(no...oprócz momentów typu "Aragorn-Arwena" ), z wyjatkiem...śmierci Grievousa. To moja ulubiona postać z RotS( i jeszcze ten jego kaszel ). Ach szkoda gadać...byłam wściekła na Obi-Wana, jak mógł dopuścić się takiej zbrodni :[
tak w ogóle film podobał mi się, nie było to jakieś wielkie arcydzieło, ale Lucas wreszcie przypomniał sobie co to znaczy robic dobre filmy
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
ja byłem w środę... Wcale a wcale nie żałuję... Z pewnością najlepsza część nowej trylogii, nawet nie wiem kiedy upłynęło te 2,5 godziny Tylko dla mnie powinno to trwać dłużej znaczy pewne rzeczy stały sięza szybko, walka i śmierć Dooku powinna trwać troche dłużej I nie powiem, choć opowiadam się po ciemnej stronie, szkoda mi się zrobiło tych wszystkich Jedi... A taże Vadera... Choć mam wrażenie, jakby nie był wszystkiego pewien i jakby troche nie do końca wiedział co się dzieje. Zupełnie odmienny od bezwzględnego Vadera znanego ze starej trylogii. Palpatine natomiast okazał się niezłym skur**synem, to trzeba przyznać. Grievous nie raził tak, jak się tego spodziewałem, choć pewnie jak ktoś nie czytał spoilerów i książek to się troche zastanawiał co to Nie powiem, po seansie miałem naprawdę dziwny humor... Było mi smuto, nawet nie do końca wiem czemu... Nie chce mi się wierzyć, że to koniec... Ale uwaga! Ostatnio jako ciekawostkę, ale nie musi ona nic oznaczać zamieszczono gdzieś, że Lucas ma pomysł na kolejny film, tym razem 88 lat przed narodzinami Anakina, a główną postacią byłby Yoda Mam nadzieję, że to tylko plotka i z rzeczywistością nei ma nic wspólnego, bo to byłoby lekkie przegięcie Wracając do filmu: genialne sceny walki, wysoki poziom, troche głupia sprawa z Wookie'mi bo jak jużmusieli wsadzić tam Chewbaccę, to mogli chociaż wydłużyć jego rolę Poparzenie Vadera moim zdaniem powinno nastąpić W jeziorze lawy, a nie OBOK niego. Nie, żebym narzekał, ale wiecie... To chyba tak miało wyglądać:P Naprawdę miłą rzeczą było zobaczyć budowę Gwiazdy Śmierci, tylko czemu jednej?! Tak więc wreszcie mieliśmy finał... Aż smutno się robi, że to koniec... Zwłaszcza, że to nareszcie dobry film... Dobra rzecz do zakończenia historii... I aż chce się znów ją zobaczyć Albo najlepiej przeczytać ^^
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2615 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Sat May 28, 2005 4:34 pm
haha ja bylem juz...z Palmarem oczywiscie...jedno mnie boli...w sumie to troche wiecej niz jedno...dlaczego Padme umiera? no dlaczego?...no ale dobra...poczatek mnie bardzo pozytywnie zaskoczyl...spodziewalem sie trosszke nudnawego przelotu jakiegos statku a tu zonk...haha..no i w II czesci ucieszylem sie z holocronu z GŚ a tu prosze...piekna i duza Gwiazda Śmierci w budowie.... ...troche mnie to boli ze Jedi pogineli od pociskow a nie np. od walki z anakinem no ale trudno...i tak bylo fajnie...plo-koon tez mial glupia smierc...zawsze go lubialem (jedi power battles rulez)
a ten Grevious to byl taki projekt dla Vader'a tal? bo z poczatku myslalem ze to robot ale ten kaszel i serce mnie zbilo z tropu...film bardzo dobry i daje mu 9 w 10 punktowej skali...ten minus jeden za Padme...
_________________ It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2612 Location: z Carreras
Posted: Sat May 28, 2005 5:20 pm
Obejrzałam i wrażenia bardzo pozytywne. Co do Padme, musiała umrzeć, żeby pasowało do starej trylogii , szkoda mi tylko, ze umarła w szpitalu Wolałabym coś mniej sztucznego
Zaskoczył mnie Christensen, był całkiem niezły, a po AK miałam o nim koszmarne zdanie Za to Portman wypadła blado, co jest niewątpliwą "zasługą" scenariusza Świetny był McGregor i McDiarmid
Co mi się podobało najbardziej: Grevious, pojedynki [szczególnie Yoda a Palpatine na mównicy - fantastyczna walka ], budowa Gwiazdy Śmierci, ostatnie ujęcie z podówjnym zachodem słońca i rozkaz 66 - dla mnie najbardziej poruszająca scena w całym filmie. Mocno na mnie podziałała, szczególnie jak zobaczyłam Anakina-już-Vadera i małych Jedi... Dobre były też przebitki - rodząca Padme i składany do kupy Vader...
Na minus odnotowuję płytkie i beznadziejne dialogi Padme z Anakinem [z "łamiesz mi serce" na czele... ], jak dla mnie za bardzo spiekli Vadera...no i średnio mi przypadla do gustu walka Mace Windu z Palpatinem...
Miłe był też rózne aluzje do innych częsci Obi Wan mówiący po raz enty, że ma złe przeczucia Albo Anakin stwierdzający, ze zaraz pojawi się R2 i wyłaczy pole
Dobry film. Jestem pod wrażeniem
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
No ja też jestem zadowolony miło bylo obejzec. Mam bardoz podobne odczucia do Kei - i nie zgadzam sie z Morgulem, ze Anakin powinien wyladowac w lawie - zupelnie zatraciloby to realizm. Ja rozumiem, moc, śmoc i inne bajery, ale gdyby wpadl do lway i nawet po chwili mialby zostac z niej wyciagniety, to bylaby sciema na resorach.
Wogole, coraz dalej idzie ignorowanie fizyki w S-F; EIII bije rekordy Te bzykaczek ktore sie zsuwaja ze skrzydel, latajace ciala z rozbitych w kosmosie mysliwcow, motyw z grawitacja podczas ratowania kanclerza da sie jeszcze jakos wytlumaczyc...
Oczywiscie jest pare naiwnych scen, jak zabicie przez Palpatine niemal blyskawicznie 2 (mistrzów!) jedi, czy Obi ktory bez problemu pozbawia Grievousa pierwszych 2 konczyn, a potem ma juz klopoty...
Film jednak ma duzo plusow, jest bardzo dobrze polaczony z innymi czesciami. Wiele osob mowi, ze w koncy jest Star Warsowy, ze Lucas przypomnial sobie jak sie filmy robi. Uwazam, ze w duzej mierze jest to efekt zamierzony. EI - EIII ma pokazywac ewolucje, pewne zmiany. Dlatego sa inne. Z kazda nastepna czescia pojawiaja sie znane motywy. Przemyslana taktyka - mi sie podoba
Joined: 13 Jan 2004 Posts: 204 Location: Stare Siedliszcze
Posted: Tue Jun 07, 2005 7:29 am
Ale mnie tu dawno nie było...
Pozwólcie mi powspominać...
Otóż byłam na premierze 19 maja 00.01, tyle że w rodzinnej Bydgoszczy. Nie ukrywam, że było baaardzo fajnie... Wielu fanów i o czywiście film...
Nie był najgorszy, ale jak zwykle stwierdzam, że żaden z nowych filmów nie umywa się do starych części.
A tak serio, to film był dobry. Co prawda ucięli końcówkę mojego ulubinego tekstu Obi-Wana, ale przeżyłam. Padme mnie non stop dobijała, ale trudno jej się dziwić, zawsze taka była
PS. Kiedy będzie można napisać jaka jest twoja ulubiona scena z ROTS unikając kasacji za spoilery??
PS2. Chyba powinnam napisać więcej, ale musze pójść jeszce raz do kina, żeby jeszcze raz przemyśleć sens istnienia SW...
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum