Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Sun Sep 07, 2003 11:01 am spójrzmy na to z innej strony..
Arwena-powiedzmy sobie szczerze przepiękna, bóstwo do kwadratu itd. Tak właśnie powinna wyglądać elfka.. Ale niestety gra Liv tyler bardzo mnie irytowała. Mianowicie aktorka przedstawiła postać az nad to cukierkowo, i tandetnie.. MOzę to drugie słowo jest trrochę za mocne, ale jednak jeśli wszystkie dialogi arweny mozna dokładnie wpasowac w jakąs telenowelę brazylijską, to chyba dobrze nie jest... I jeszcze ten ból w głoesie... Ech... Na prawdę, mogło byc w tym trochę wicej realizmu, a mniej tekstów"aragronie, mój kochany", "niech łaaska valarów cię ochrania", czy po prsotu namiętnych pocałuków jej wielkimi ustami...
Eowina podobała mi się o wiele, wiele bardziej, bo(tak wiem, była postacią ludzką)była po prsotu jakby cieplejsza i to juz nie chodzi o troski i o bardzo oddaną grę Mirandy Otto, tylko o tą grę uczuć, zauważmy że widac było, że eowina kocha aragorna, a mimo to nie ypowiedziała ani jednego zdania, które byłoby coś a'la kocham cię kochanie moje... Słowem, scen aragorn-arwena było za duzo, a sama liv tyler ciągle tylko płakała i robiła "pozy na syrenkę" odrzucając piękne włopsy do tyłu, zamiast zagrać trochę bardziej ksiązkowo(zauwazmy, że nawet sam tolkien w ksiązce nie ukazał jej w az tak przebarwonym świetle)Pamietajmy, że aktorki powinny grać, a nie używać do tego tylkoswoich wdzięków.. A sama miranda otto, mimo, że pozornie nie taka piekna ja arwena, to jednak ptzykuwała uwagę i rogrzewała serce, bo w jej oczach mozna było odczytać cały stan jej ducha, wszystko, od radości, az po bóla to przeciez jest takie ważne w człowieku... nie mozna byc tak chłodnym jak arwen...
No cóż, konczę moją przydługa wypowiedź..PROSZĘ, NAPISZCIE CO O TYM SĄDZICIE, CZY PODZIELACIE MOJE ZDANIE, CZY W CZYMŚ PRZESADZIłAM?!?!?!??
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Sun Sep 07, 2003 11:07 am
Ekhem..ja podzielam twoj poglad co do postaci...hehe..fakt że Liv tyler mogła troche pomęczyc sie nad swoją rolą.. i zgadzam sie po raz kolejny ze w ksiazce nie miała zbyt rozbudowanej roli a w filmie...wiadomo... :wink:
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Thu Sep 18, 2003 1:30 pm
ef..jak juz robia film to mogliby sie chiociaz postarac zeby bnajbardziej widoczny był wątek podrózy froda i reszty kompani ..
jak sie tak ibejrzy film to mozna tez ywnisokowac ze równie wazna jest miłosc...
ef..jak juz robia film to mogliby sie chiociaz postarac zeby bnajbardziej widoczny był wątek podrózy froda i reszty kompani ..
jak sie tak ibejrzy film to mozna tez ywnisokowac ze równie wazna jest miłosc...
Niestety przeciętny człowiek woli oglądać wzajemne wzdychania Aragorna i Arweny. No, ale czego się spodziewaliście. Reżyser czy producent to zawód jak każdy inny i przedstawiciele tego zawodu rówmież chą zarabiać
Ale to co w końcu sądzicie, (bo juz nam wasze zdanie na temat arweny) o Eowinie?? Czy rzeczywiście była brzydka(jak ni którzy mówią), czy grałą beznadziejnie, czy moe bya jednak lepsza??? Głosujcie w ankiecie-sondzi i piszcie!!!
_________________ "dwie rzeczy są nieskonczone:wszechświat i ludzka głupota..." A.Einstein
gg.2229160
Ale to co w końcu sądzicie, (bo juz nam wasze zdanie na temat arweny) o Eowinie?? Czy rzeczywiście była brzydka(jak ni którzy mówią), czy grałą beznadziejnie, czy moe bya jednak lepsza??? Głosujcie w ankiecie-sondzi i piszcie!!!
Nie wiem kto mówił, że była brzydka, ale,pomijając to uważam ją za lepszą aktorkę niż Liv(chociaż ta też nie jest zła)
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Thu Dec 11, 2003 9:19 pm
Miranda miała zupełnie uczucia do ukazania w swej roli... to było znacznie trudniejsze niz rola Liv... Liv z całą pewnoscią miała role latwiejsza...włozyłą w nią mniej uczucia..
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Wed Dec 17, 2003 3:45 pm
Może nie chodzi zupełnie o to ,że mniej uczucia ,ale na pewno Liv ma mniejsze możliwości ,,aktorskie". Miranda jak kążda aktorka chodziła do szkoły ,a Liv- po prostu ma znanego tatusia i ładną buzię. Liv miała wiele wzruszających momentów ,,do zagrania" ale jakoś się mimo wszystko nie wzruszyłam ,za to kiedy Miranda się śmiała ja też to odczuwałam. Liv- nie urażając nikogo- była beznadziejna.
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
To w nie wiecie, że rezyser mowi aktorowi jak ma dana scene zagrać, mi się gra Liv podobała i nie mam zarzutów co do niej, scenarzysci tez od czegos są, a ten tekst z łaską valarów była ok. NIE PODZIELAM WASZEGO ZDANIA- SORRY-
_________________ Walczyłem do kresu nadziei,
w żałobie serca,
Noc zajdzie w krwawej łunie nad ostatnią klęską,
Miranda Otto i Liv Tyler to w ogole inne i rozne aktorki+ jedna i druga dobrze zagrala swoja role, a to czy jackson dal im takie role to juz nie ich wina+ kazda rola czego innego wymaga.
_________________ Walczyłem do kresu nadziei,
w żałobie serca,
Noc zajdzie w krwawej łunie nad ostatnią klęską,
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum