Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Śmierć elfa by mi nie przeszkadzała... Skoro jużmusieli je wpakować, choćnie wiem po co... Ale Haldir... To był idiotyzm, nie tu jego miejsce... Jak musiał umrzeć, to niech w obronie Lorien... Taki dodatkowy wątek... Ale Hałowy Jar to nie miejsce dla Haldira...
Dla mnie to było zbyt "hollywoodzkie" zagranioe - elfy w Helmowym Jarze, smierć Aragorna, odprawienie Sama przez Froda. Te sceny zmieniły wmoim odczuciu sens filmu (tylko nie rzucać pomidorami!)
_________________ I belive in visions
I belive in love
I belive in magic
This is not enought
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Mon Nov 08, 2004 12:46 pm
Masz rację, Mink_dragon, że to hoolywoodzkie zagranie, bo jakże by inaczej, chociaż pragnę zauważyć, że nikt Aragorna nie uśmiercił.
Co do elfów w Helmowym Jarze to bardzo mi się to nawet podobało na filmie, ale przyznam szczerze jakoś mało mi utkwiła w pamięci scena śmierci Haldira i dopiero po dłuższej chwili przypomniałam sobie, że PJ go uśmiercił.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Guest
Posted: Mon Nov 08, 2004 1:01 pm
Chodziło mi dokłasdnie o ten "upadek z klifu", gdzie reszta naszychg wspaniałych i dzielnych bohaterów, którzy szukają dwójki hobbitow, a przy okazji ratują rohańską społeczność (tzn. Gimli i Legolas ) mają Aragorna za martwego.
smierć Haldira nie za barrdzo do mnie trafiła, ogólnie TTT stoi u mmnie w rankingu najniz ej, za zmainy wprowadzone w stosunku do książki..
Mi się przybycie elfów do Helmowego Jaru podobało, muzyka była wręcz cudowna, ale śmierć Haldira pasowała mi raczej do części na polach Pelennoru, gdzie elfów w filmie nie było.
_________________ Memoriał:
Zabić go mógł tylko feniks...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Sat Jul 01, 2006 2:15 pm
PJ zle zrobil...Jak juz chcial usmiercac Haldira to mogl zrobic krotki watek o walce elfow z orkami w Lorien i tam go usmiercic...skoro juz mial taka manie...ale nie w HJ...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Sun Jul 02, 2006 10:21 am
Ta zmiana mi akurat najmniej przeszkadzała. Dzięki temu PJ wprowadził do TTT emocje. Pozwolił się wzruszyć. Poza tym ta śmierć miała wymowę symboliczną. Elf zginął wspierając ludzi. Poza tym... umierający elf. To strasznie smutne, ze istota teoretycznie nieśmiertelna ginie.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Jul 03, 2006 4:19 pm
Mogl usmiercic Legolasa!! ... loool...zartuje...no w sumie to moze masz racje ze chcial przez smierc H osiagnac taki efekt...ale i tak wielu elfow zginelo w HJ...zabraklo sceny w ktorej elfy wychodza z HJ...ci co przezyli...chyba ze jest taka scena w rozszerzonej...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Mon Jul 03, 2006 4:39 pm
Ale śmierć anonimowego elfa to mały efekt. Potrzebna była śmierć kogoś, kogo widzowie kojarzą [a wiele kobiet uwielbia ]. W FotR Tolkien dał PJ-owi Boromira i Gandalfa W RotK nie trzeba było uśmiercać pozytywnych bohaterów, bo działo się wystarczająco dużo.
W TTT jest trochę takiego 'zawieszenia' I Haldir tą lukę wypełnił.
Choć fakt faktem, historia elfów w HD tu się skonczyła i to trochę bez sensu. Mogli towarzyszyć Aragornowi zamiast książkowej Szarej Kompanii.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Sun Sep 17, 2006 9:19 pm
Nie nie nie, to już byłaby przesada. Tak jak jest jest dobrze. Tak czy inaczej, żal mi troche Haldira, bo naprawde jest postacią może mało występującą w filmie to i tak lubianą i sympatyczną. Aczkolwiek wizje jego śmierci troche inaczej sobie wyobrażam. Mógł go Aragon znaleźć nad ranem, po bitwie, ciężko rannego i widzowie domyśliliby sie, że umarł, albo, że przeżył (jak kto wolałby) ...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Sun Sep 17, 2006 11:04 pm
Wiesz, ja mysle, ze to by nie zdało egzaminu. Byłoby okraszone patetyczną przemową i nudne. A tak jest akcja Poza tym PJ często pokazuje w bitwie głownych bohaterów, a przynajmniej postaci znane. Wtedy łatwiej jest sie widzowi identyfikowac z którąś stroną konfliktu
Poza tym ukazanie śmierci elfa jest takie... smutne. I pokazuje, ze ich niesmiertelnosc nie jest pelna.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Sun Sep 17, 2006 11:18 pm
Niekoniecznie, mógł zrobić, że pełno elfów odpoczywa po bitwie i np. Haldir leży ciężko ranny. Aragorn ukłania sie i idzie dalej...czy tam nawet Theoden. A ich nieśmiertelność została podważona wystarczająco w filmie...żaden chyba nie przeżył tej bitwy, bo żadnego nie widać ani po niej, ani nawet w tej sali, gdzie sie barykadują
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Sun Sep 17, 2006 11:42 pm
Zapomnieli o nich. Pokazali śmierć Haldira i elfy przestały byc im ptorzebne Zresztą w tej sali, w której się barykadowali bylo stanowczo za malo osob.
Poza tym bitwa konczy sie juz z monologiem Sama w tle. Mamy widok na szarzę, na Eowinę, a potem juz drogę do Isengardu. Wcisniecie tam cierpiacego elfa byloby imho komiczne.
I nie zmienie zdania, ze kumple Haldira mogli zastapic Szara Druzyne Tylko potem zamiast pojsc na Sciezke Umarlych ruszyc z Rohirrimami Konie jakies na pewno by sie znalazły
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Sun Sep 17, 2006 11:52 pm
No raczej...no i zgodze sie. W tej sali jest mało osób...to wygląda jakby ich zmasakrowana w tej bitwie. Myśle, że stamtąd powinno wyjechać minimum 50 jeźdźców, a nie 8
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2513 Location: z Carreras
Posted: Mon Sep 18, 2006 12:01 am
PJ ma troche sklonnosci do pokazywania takiego heroizmu na wyrost. Takiego stracenczego heroizmu. A sadze, ze ludzi wzruszy tak samo 200 jak i 15 To i tak malo w porownaniu z masa orków
Poza tym caly oddział Eomera... jak otaczaja na stepie Aragorna, Legolasa i Gimlego to jest ich z 200 moze, a potem nagle kilka tysiecy...
Ja nie wiem... czy Jackson mysli, ze widzowie są slepi? Malo inteligentni?
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2497 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Sep 18, 2006 12:05 am
No bo on ich tam pozbierał z Gandalfem przecież Kupili na allegro... ... nie chodzi tutaj o ilość ale o sam fakt...w HJ wygląda na to, że polegli wszyscy mężczyźni z Edoras i okolic. No bo wszyscy walczyli a zostało ich potem z 20 może ...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Witam, witam po dłuugiej przerwie:D Widzę, że forum nadal trochę opustoszałe, ale jest jescze parę osób.To dobrze.
Co do tematu:
Po pierwsze, w W bitwie pod HJ nie uczestniczyli przecież tylko uruk-hai.Uruki w książce byli bardziej jak taka "elita" nie mięso armatnie jak w przypadku orków.W tej bitwie uczestniczyli przecież głównie orkowie i dzicy ludzie.Szkoda właśnie, że nie było tej miesznej armii zła(tylko wielki atak klonów uruk).Ale cóż...co zrobić:D<--- i to jest moim zdaniem najwiekszy minus tej bitwy(choć jest jeszcze jeden, który przedstawię niżej)
Po drugie, Bardzo żałuję. że nie pokazano w filmie tego jak las przemieszcza się pod Helmowy Jar.Pamiętam jak to czytałem, to posiłki Gandalfa w filmie to był mały pikuś przy wrażeniach z opisu tego otóż to lasu:D
A jeśli chodzi o elfy - PJ chciał zaznaczyć ostatnie przymierze elfów i ludzi.Posiłki elfów miały oznaczać oczywiście pomoc:D A czemu Haldir znalazł się właśnie tam?
Zaczne może od tego, że film i książka to wbrew posorom dwie różne sprawy.W filmie chciano pokazać Lorien jako miejsce spokojne, jako miejsce azylu.W filmie akcja toczy się szybciej niż w książce, więc wyglądałoby to mniej więcej tak, że Lorien w jednej chwili byłoby w zagrożeniu i nagle wszystko minęło.W książce jest jednak jakaś pauza pomiędzy walką z orkami na skraju Lorien a rozmowy z Galadrielą.W ksiązce łatwiej jest opisać różne rzeczy i przejść z akcji na akcję nawet taj, by jedna nie wpływała na drugą.W filmie jest to trudniejsze - widz oglądając spektakl jest czasami "podniecony", przestraszony itp. i trzeba dużej sztuki, żeby tak nagrać i połączyć akcję, żeby widz nie miał błędnych odczuć(jak już mówiłem Lorien ma się kojarzyć ze spokojem) na temat danej rzeczy.
I tu zmierzamy do celu, przeniesiono więc Haldira i jego kumpli do Helmowego Jaru i tam jego śmierć wyglądała dobrze(w wirze walki i chaosu).W HJ ginęło wiele ludzi( no i elfów) więc Haldir wtopił się w pewnym sęsie w tło lecz wyróżniając się przy tym(nie za bardzo, nie za mało - w sam raz ). Tak więc myslę, że elfy w HJ i Haldir są to zabiegi czysto filmowe robione dla naszego dobra i dla słusznego przesłania(skojarzeń) dla widzów (mówię głównie o tych co nie czytali WP.
uff dziękuję za uwagę idę grzebać w innych tematacj:D:D:D:D:D
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum