| Author |
Message |
Topic: {P} Chcesz fireballem?! |
Vanimelde
Replies: 56
Views: 2880
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Mon Apr 12, 2004 7:18 pm Subject: {P} Chcesz fireballem?! |
Vanimelde ocknela sie wreszcie, nie wiedziala jak dlugo lezala nieprzytomna na trawie z cala ta dziwna kompania pijakow. Zbudzil ja krzyk ktoregos z towarzyszy. Ociezale podniosla bolaca glowe nie otwierajac oczu i powiedziala ledwie slyszalnym szeptem:
- moze byscie przestali sie tak wydzierac? bo jak nie to.....
cisza, nikt jej nie odpowiedzial... czy az tak sie bali jej znajomosci mrocznych mocy? fakt uczyla sie tego u mistrza. Nie -pomyslala chwile, tu chyba musi chodzic o co innego? Probowala otworzyc oczy, ale powieki byly tak ciezkie, ze nie byla w stanie ich podniesc. Czy zawsze musi byc tak ciezko? wedrowali z tym dilerem stasiem juz od kilku dni a dzisiejsza sytuacja nie byla elfce obca. To sie zdarzalo codziennie najpierw chwile euforii, niemalze raj na ziemi a rano kac, zgon - istne pieklo. Nie pamietala juz nawet po co przylaczyla sie do tej grupki o watpliwej reputacji i w tej akurat chiwili chcialaby cofnac czas i nigdy nie opuszczac Lorien.
W koncu po wielu bolesnych zmaganiach udalo sie jej otworzyc jedno oko, a nastepnie drugie.
-O kur** ! zaklela juz znacznie glosniej, chociaz nie wiedziala dlaczego. Czego miala sie spodziewac? Ze cos sie zmieni? Ze kotes o tej porze bedzie trzezwy i przytomny i bedzie miala z kim porozmawiac? Zobaczyla to co zwykle. Kilkanascie lezacych cial miarowo oddychajacych istot i poczula mocny zapach bimbru. Rozejrzala sie jeszcze raz.
Wiec znowu czeka ja pieprzone cierpienie w samotnosci? Po co w ogole sprobowala tego co ten idiota nietoperek proponowal? Dlugo jej zajelo dojscie do genialnego wniosku (chociaz blondynka nie byla!) ze takie rozmyslanie nie ma sensu i trzeba dzialac aktywnie. Postanowila wiec ruszyc sama w dalsza wedrowke chociaz nie za bardzo jeszcze wiedziala dokad ani po co. Jak pomyslala tak zrobila. Wstala. Troche krecilo sie jej w glowie ale to bylo normalne po ziolach wiec sie zbytnio nie przejela. Ruszyla przed siebie i nagle...
lup! co to bylo? no pieknie! znowu drzewo! co za kretyn zasadzil drzewa w tym lesie! ze tez te elfy nie mysla! przeciez wiadomo ze w takim stanie omniecie tej sosny nie bylo mozliwe.
Chcac nie chcac byla skazana na dalsza wedrowke z tymi dziwakami.
- hehheheheheheheh!!! -usyszala glosny smiech - Vanimelde jestes mistrzynia w zderzeniach z drzewami! to jej towarzysze podrozy wlasnie sie obudzili i najwyrazniej poczuli sie lepiej skoro mieli siele sie smiac |
Topic: {P} Chcesz fireballem?! |
Vanimelde
Replies: 56
Views: 2880
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Sun Jan 18, 2004 11:08 am Subject: {P} Chcesz fireballem?! |
Nie dane im jednak bylo dlugo odpoczywac w Lorien. Mieli watpliwa przyjemnosc poznac tam najdziwniejsza elfke pod sloncem. Pewnego dnia zjawila sie niespodziewanie na dzwiek imienia "Morgul". Vanimelde byla mloda, dopiero co osiagnela pelnoletniosc i podjela pierwsza dorosla decyzje. Zapragnela wyruszyc na wyprawe aby zglebic tajemnice mrokow. Zawsze byla inna, elfy jej w ogole nie rozumialy, miala tylko kilku przyjaciol a to z powodu jej niecodziennych zainteresowan. Podczas gdy jej bracia, siostry i znajomi sluchlali spokojnej upajajacej muzyki i podziwiali przyrode, ona starala sie ten nudny spokoj zaklocic za wszelka cene. Od zawsze ciagnely ja ciemnosci, zakochiwala sie w orkach czy Nazgulach, glownie dlatego ze te stworzenia byly nieprzecietnie brzydkie )Pogardzala pieknem, miala go juz dosyc, w Zlotym Lesie ogladala slodkie i urocze rzeczy od chwili swoich narodzin. Jak kazdy elf szkolila sie do walki, ale niepodobaly sie jej luki... Wolala tluc wszystko bez opamietania morgersternem. Zyla tak cale 100 lat nie rozumiana a czesto nietolerowana przez otoczenie a teraz jej los mogl sie odmienic... Eru czy moze Melkor dal jej szanse, wreszcie bedzie mogla zrobic uzytek ze swojego morgersterna i wykorzystac mroczna wiedze, ktora potajemnie przyswajala (miala praktyki u Voldemorta w rownoleglym swiecie ) Bardzo przypadla jej do gustu kompania, ktora zobaczyla a zwlaszcza zainteresowala ja tchorzofretka. Tylko czy oni mnie zechca? zastanawiala sie, ale dosc krotko. Jesli nie to i tak za nimi podaze! co ja ? nog nie mam? czarnej magii nie znam? A jak mnie zobacza to zamienie sie w pomurnika i zadziobie ktoregos. Fireballa sie nie boje! Znam lepsze sztuczki, zobczymy co zadecyduja.... |
| |
|