| Author |
Message |
Topic: Coś miłego - szczypta optymizmu :) |
Mebriathe
Replies: 1054
Views: 16681
|
Forum: Poufne ;) Posted: Tue Nov 09, 2004 3:11 pm Subject: Coś miłego - szczypta optymizmu :) |
Smutek też piękna rzecz, gdyż wówczas, żeby zapomnieć rzucam się na zeszyty i odrabiam prace domowe, a więc można go z pożytkiem wykorzystywać. Natomiast bardzo często jestem szczęśliwa. Tak już mają osoby, dla których świat jest parodią. Deszcz mnie śmieszy, że tak sobie beztrosko pada i nic innego nie ma do roboty, podczas gdy ja z czasem się nie wyrabiam. Trawa mnie śmieszy, drzewa mnie śmieszą... Wogóle to często się śmieję. Po za tym niemal równie często płaczę, czyli gdy nikogo obok mnie nie ma i nikogo tym nie zasmucę, zazwyczaj w nocy ryczę sobie w poduszkę, że ten świat jest taki ponury itp. Sama siebie nie rozumiem, ale przynajmniej jest fajnie.
Teraz podam przykład. Obecnie powalam się na podłodze, bo po mimo, że na nic nie mam czasu zapisuję się na dodatkowe koła zainteresowań i konkursy oraz uparcie chodzę na harcerstwo, mimo że muszę dużo rzeczy na każdą zbiórkę przygotować, żeby ją poprowadzić i tak dalej, mimo że sama wiem, że nie uda mi się tego wszystkiego dokonać, a jeszcze bardziej śmieszy jest fakt, że jednak się da. żYCIE JEST PIĘKNE!!! Ostatnio po za tym piszę książkę parodię "Lessi, wróć!", czyli "Nessi, wróć!" (jeżeli ktoś nie kojarzy - Nessi to potwór z Loch Ness ) |
Topic: Co by było gdyby? - II zabawa |
Mebriathe
Replies: 90
Views: 4477
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Tue Nov 09, 2004 2:37 pm Subject: Co by było gdyby? - II zabawa |
Gdyby nie istniał internet więcej czasu poświęcałabym nauce lub co bardziej prawdopodobne przebywając u znajomych. Tyle, że nie wiem co byśmy tam robili bez neta. Za pewne z przyjaciółką w końcu skończyłybyśmy pierwszy rozdział naszej książki, bo przez komputer nie możemy się skupić, żeby wymyśleć, co będzie w tym drugim i tylko przedłużamy pierwszy (150 stron ) Jeżeli kiedyś skończymy ją i ją uda nam się wydać, może przejdziemy do Księgi Rekordów Guinessa, gdyż w owym pierwszym roździale koszmarnie rozciągnięte jest pierwsze wydarzenie zapoczątkujące setki następnych (Ps: niech żyją dokładne opisy i gadatliwi bohaterowie oraz wartka akcja!!!!). Wobec tego mogłybyśmy zostać sławne po napisaniu naszej trylogii, ale niestety teraz siedzimy przy komputerze. Reasumując brak internetu prowadziłby ludzi do chwały...
Co by było, gdyby Twoje ręce mogły leczyć? |
Topic: Co by było gdyby? - II zabawa |
Mebriathe
Replies: 90
Views: 4477
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Mon Nov 08, 2004 4:32 pm Subject: Co by było gdyby? - II zabawa |
Z całą pewnością bylibyśmy bardzo inteligentni Nie potrafilibyśmy czytać książek ani gadać na forum. Po za tym cofnęlibyśmy się do średniowiecza. (w zasadzie nie byłoby to takie złe prawdziwe bractwo rycerskie wszędzie )
Co byłoby, gdybyśmy nie mieli mimiki twarzy? |
Topic: Co by było gdyby? - II zabawa |
Mebriathe
Replies: 90
Views: 4477
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Mon Nov 08, 2004 2:39 pm Subject: Co by było gdyby? - II zabawa |
Morgul był pierwszy
Gdyby tygrysy były zwierzętami domowymi musielibyśmy zakupić sobie wiatrówkę czy strzelbę i zdobywać dla nich jedzonko, albo wypuścić je, żeby same to zrobiły. Po za tym wyprowadzalibyśmy je na spacer. Tylko powinniśmy pamiętać, żeby obcinać im pazurki, bo jak się będą rzucać na człowieka, tak jak psy, to raczej poczucie ich na skórze nie będzie przyjemne. Mogłyby również być zwierzętami obronnymi, czyli ktoś z naszych znajomych im się nie spodoba i od razu ubaw po pachy (to był żart )
Co byłoby, gdyby ludzie byli zwierzętami wodnymi? |
Topic: Pan Nagash, czyli historia forumowska wierszem pisana |
Mebriathe
Replies: 41
Views: 2070
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Mon Nov 08, 2004 2:29 pm Subject: Pan Nagash, czyli historia forumowska wierszem pisana |
| myśli: przydałby się dodatkowy szpic |
Topic: Pan Nagash, czyli historia forumowska wierszem pisana |
Mebriathe
Replies: 41
Views: 2070
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Mon Nov 08, 2004 2:20 pm Subject: Pan Nagash, czyli historia forumowska wierszem pisana |
a jego oczy błyszczą złym płomieniem |
Topic: Co by było gdyby? - II zabawa |
Mebriathe
Replies: 90
Views: 4477
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Mon Nov 08, 2004 2:18 pm Subject: Co by było gdyby? - II zabawa |
Nie musieliby się ubierać Fajnie byłoby również, gdyby owe futra zmieniały kolor jak u kameleona, wówczas można byłoby uniknąć kontaktu z niektórymi osobami Po za tym byłoby nie co więcej czesania, a co najlepsze dzisiejsi łysi, gdyby nadal nimi byli, musieliby marznąć. Reasumująć - coś wspaniałego
Co byłoby gdyby włosy rosły znacznie szybciej? |
Topic: Co by było gdyby? - II zabawa |
Mebriathe
Replies: 90
Views: 4477
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Sun Nov 07, 2004 6:19 pm Subject: Co by było gdyby? - II zabawa |
Znacie grę "co byłoby gdyby?"? Otóż polega ona na tym, że pierwsza osoba pyta się, np. "Co byłoby, gdyby nie było nocy?" a wówczas następna osoba opisuję jakby to wówczas było. Kiedy opisze podaje następne pytanie i kolejna osoba potem odpowiada itd. Otóż nie muszę chyba mówić, że odpowiedzi mogą być dziwne
Otóż ja podam pierwsze pytanie, niech będzie:
Co byłoby, gdybyś posiadał parę cm dłuższe zęby? (pytania również mogą być głupie ) |
Topic: Pan Nagash, czyli historia forumowska wierszem pisana |
Mebriathe
Replies: 41
Views: 2070
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Sun Nov 07, 2004 6:11 pm Subject: Pan Nagash, czyli historia forumowska wierszem pisana |
| i czyta posty przy zachodzącym słońcu |
Topic: Aspekty wiary |
Mebriathe
Replies: 62
Views: 3751
|
Forum: Publicystyka Posted: Sun Nov 07, 2004 6:04 pm Subject: Aspekty wiary |
Otóż nie tylko w wierze są kodeksy, gdyż niby cóż mój brat studiuje na prawie? Po za tym ja zamiast wierzyć w Boga wolę należeć sobie do harcerstwa (mniej więcej te same reguły). Wydaje mi się właśnie, że relugia powstała po to, żeby zachęcić ludzi do postępowania właściwego. Jednak jeżeli np. ja tak zachowuję się bez wiary, to po cóż mi ona...
Keira, zapomniałaś, że wierzący też muszą sobie co jakiś czas przypominać, że Bóg istnieje, tak samo ateiści, że tego nie ma...
Otóż jeżeli nadal upierasz się, że trzeba koniecznie w coś wierzyć, to niech będzie potwierdzę i wymienię w co wierzę: w wyobraźnię, prawdę i mądrość. Teraz powiem, że mówiąc, że w nic się nie wierzy zazwyczaj ma się na myśli Boga.
Agatin_K na pierwszy akapit żaden człowiek nie będzie potrafił odpowiedzieć, bo nawet zakładają, że to wszystko stworzył Bóg, to niby skąd on się wziął? Lepiej założyć, że świat nie mam początku i końca, że jedna rzeczy czasami przechodzą w inne i tak się to ciągnie, a prawdę możemy dopiero odkryć, gdy technika pójdzie w górę. Wówczas co prawda będziemy już wiedzieć jak jest na prawdę a nie wierzyć... Jak ja nie lubię mówić, o rzeczach o których nie mam pojęcia |
Topic: zabawa I |
Mebriathe
Replies: 116
Views: 5668
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Sun Nov 07, 2004 12:46 pm Subject: zabawa I |
aż pewnego razu
uczynił wiele pokazu
bo przyszedł
ale zaraz wyszedł
lubię genialne wierszyki |
Topic: Jak interpretujecie zło? |
Mebriathe
Replies: 19
Views: 1657
|
Forum: Publicystyka Posted: Sun Nov 07, 2004 12:29 pm Subject: Jak interpretujecie zło? |
Otóż będę inna i spróbuję to troszkę uprościć. Na piszę wobec tego, czym jest zło moim zdaniem, a więc zamieszczę definicję zupełnie od siebie.
zło - występuję wtedy, gdy czynimy krzywdę innym
Nie wiem ja jakoś nie dostrzegam wątpliwości, co do mojego skromnego stwierdzenia. Może jeszcze dla pewności podam przykład Jakiby tu podać? Aha, niech będzie na przykładzie alkocholu. Kiedy zabieramy komuś piwo, bo niechcemy żeby niszczył sobie życie, na początku wygląda tak jakbyśmy robili źle, gdyż to sprawia przykrość osobie pijącej, ale w przyszłości będzie (jeżeli nie zdobędzie jakoś innaczej piwa) nam dziękował, że uratowaliśmy go od nałogu, więc w gruncie rzeczy uczyniliśmy dobrze, a więc dochodzi się do wniosku, że zanim coś uczynimy powinniśmy zastanowić się, co z tego wyjdzie na końcu dobro czy zło? Problemem jest kwestia fanatyzmu religijnego, gdyż fanatycy chcą dobrze, czyli zachęcić nas do swojej wiary wszelkimi sposobami, a czynią źle, gdyż dlaczego niby mają uważać, że wiara innych jest gorsza. Co prawda chcą, żebyśmy wierzyli w tego rzekomego prawdziwego Bogai żeby niewierzący zostali zbawieni, ale nigdy nie wpadnie im na myśl zastanowić się, że zrobią nam krzywdę, odbierając nam naszą starą wiarę. W zasadzie moim zdaniem fanatyzm wogóle nie powinien istnieć, gdyż większość zła tego świata wywodzi się przez niego. Powinnam rozważyć jeszcze jeden przykład, żebyście mogli całkowicie pojąć o co mi chodzi Wobec tego jest sobie osoba chora psychicznie, która chce popełnić samobójstwo i jeszcze odebrać życie bliskim, żeby nie musieli cierpieć w czasie życia. W jej przekonaniu czyni dobrze, ale powinna się najpierw zastanowić, gdyż każdy ma prawo do własnego wyboru, a więc czyni źle odbierając innym to prawo. Po za tym nie co odchodząc od tematu sądzę, że wszyscy powinni się wystrzegać zła, gdyż sprowadza ono smutek. (jaka jestem odkrywcza ) |
Topic: Aspekty wiary |
Mebriathe
Replies: 62
Views: 3751
|
Forum: Publicystyka Posted: Sun Nov 07, 2004 11:27 am Subject: Aspekty wiary |
Przed przeczytaniem powinnam napisać, żebyście za bardzo nie brali sobie do serca mojej wypowiedzi, bo nie chcę niszczyć Waszych poglądów religijnych, przez opisywanie tego czego ja uważam...
Dlaczego większość z Was tak wszystko uogólnia? Wpycha podobnych ludzi do jednego worka? Przecież każdy jest inny!
Czy sądzicie, że jak ktoś nie wierzy to jest gorszy, że jest leniem, który nie wmawia sobie, że Bóg istnieje? Ja nie wierzę, bo nie widzę sensu wmawiać sobie, że istnieje Bóg jak go nie ma poprostu. Ponadto kiedyś wierzyłam codziennie nawet do kościoła chodziłam, a wówczas miałam uczucie, że jestem zwykłą marionetką, sterowaną przez osobę, która wymyśliła Boga (na pewno niektórzy się tym zszokują, ale CHYBA mam prawo tak sądzić). Nienawidzę oszustwa! Po za tym wtedy, gdy jeszcze w miarę wierzyłam w Boga zaczęłam go uważać za ........, bo pewnie czuł się kiedyś samotny, a więc stworzył sobie świat, który będzie oddawał mu cześć, bo jest od niego znacznie lepszy. Później zauważył, że ludzie nie zachowują się tak jakby chciał, a więc ułożył plan, dzięki któremu uczymy się teraz na religii tego czego uczymy. Rok byłam satanistką, ale nie spotykałam się z innymi satanistami, poprostu uważałam, że ten anioł, który się sprzeciwił Bogu dobrze zrobił i byłam po jego stronie. Jednak długo nie zostałam sataniską, gdyż pewnego dnia zdenerwowałam się na dresów i te wszystkie malowane lalki, za to że obrażali mnie tylko z tego powodu, że mnie wszystko śmieszy, gdy świat jest szary i powinno się płakać. (Ci fani hh są dziwni bez wątpienia ) Uważali, że mam pogrążać się w rozpaczy tak samo jak oni, mimo że to nie miało sensu. Wówczas sama zaczęłam planować, że założę religię, która za bóstwo będzie uważać wyobraźnie i fantazję. W ten sposób opracowując ten plan zauważyłam, że kiedyś tak samo Boga mógł ktoś wymyśleć jak ja teraz. Od tamtej pory powoli przechodziłam na ateizm, gdyż uznałam, że wiara nie ma sensu i jest jeszcze wiele rzeczy, dla których warto żyć, np. pasja. Zastanawia mnie, dlaczego sądzicie, że nie możliwe jest niewierzyć w nic? Jednaj osobie dopiero udowodniłam, że na prawdę jestem ateistką, bo wierzę tylko w prawa fizyczne. Nie sądziłam, że tyle można mówić o ateiźmie... Może sami nie możecie sobie radzić bez wiary, ale ja teraz dopiero zaczynam widzieć jakie życie jest piękne, gdyż Bóg nie istnieje, a więc nie jestem skazana na piekło albo niebo. Dla mnie też kiedyś była straszna wiara, że po śmierci jest koniec, ale tak jakby się z tym oswoiłam. Po za tym zawsze miałam problemy z uwierzeniem, że po śmierci będzie czekać mnie coś innego. Po za tym przypatrzcie się buddystom dla nich celem jest osiągnięcie nirwany. Jak mogę się domyśleć zapewne ich nierozumiecie. Ja ich rozumiem. życie, gdy trwa zbyt długo, staje się udręką... Zapewne zaraz mi wytknięcie wszystkie błędy itp. Aha miałam jeszcze powiedzieć o jednym Tak się [rzed chwilą zastanawiam, co mogłam źle napisać, a więc jeżeli chodzi o grzeszenie. Religia jest nie ważna w tej sprawie, każdy powinien dąrzyć do tego, żeby uwolnić się od zła, ale każdy powinien mieć wybór w jaki sposób czy przez religię czy też jako ateista wiedzieć, że zło jest złe, tak poprostu. |
Topic: Aspekty wiary |
Mebriathe
Replies: 62
Views: 3751
|
Forum: Publicystyka Posted: Sat Nov 06, 2004 3:42 pm Subject: Aspekty wiary |
Ozz teraz ja Bez problemu można się obronić na treść Twojej wypowiedzi.
W pierwszym cytacie - bo mnie stara i tak wysyła, chociaż czasami zdarza się, że idę poszlajać się po okolicy z koleżanką (ona nie wiem czym jest, ale prawdopodobnie ona jest tym olewaczem religii jak miałaś na myśli mnie tak nazywając.
W drugim cytacie - to był żart
W trzecim cytacie - nie mówiłam o sobie
W czwartym - bo to prawda, że poprostu nie wierzę
Keiro to tylko Twój pogląd, że nie da się w nic nie wierzyć Chociaż w zasadzie jest w nim dużo prawdy, bo ja też wierzę, ale w prawa fizyczne i koniec po śmierci. |
Topic: Wasze ulubione bajki :) |
Mebriathe
Replies: 111
Views: 7255
|
Forum: Film Posted: Sat Nov 06, 2004 3:34 pm Subject: Wasze ulubione bajki :) |
Ja z tej całej trójki najbardziej lubiłam Donalda - tak fajnie się złościł! Szkoda, że już nie puszczają go w telewizji... |
Topic: Wasze ulubione bajki :) |
Mebriathe
Replies: 111
Views: 7255
|
Forum: Film Posted: Sat Nov 06, 2004 10:17 am Subject: Wasze ulubione bajki :) |
Nie wiem mi się jakoś nie podobają te wszystkie nowe bajki. Wolę klasykę Smurfy, Muminki, Gumisie, Kaczor Donald itp... Kiedyś były wspaniałe bajki... Stare dobre czasy! |
Topic: Moja klasa:(((( |
Mebriathe
Replies: 118
Views: 7508
|
Forum: Humor, szkola, sport Posted: Sat Nov 06, 2004 10:03 am Subject: Moja klasa:(((( |
| Agatin-K wrote: | | Ja trafilam doklasy 1d. |
Ja też mając możliwości w prawie całym alfabecie trafiłam w zeszłym roku do D! A jaki profil ma Twoja klasa? Mój niestety Informatyczno-Metematyczny, a mnie to nie interesuje... |
Topic: Wiek |
Mebriathe
Replies: 127
Views: 6234
|
Forum: Poufne ;) Posted: Sat Nov 06, 2004 9:32 am Subject: Wiek |
Nie przejmuj się, starość nie radość. Myślałam kiedyś, że jak ma się 14 lat, to również człowiekowi odbija, a tu nagle z dnia na dzień znormalniałam. Potworność |
| |
|