| Author |
Message |
Topic: Bohater tytu³owy LotR, czyli? |
Lorelay
Replies: 25
Views: 1905
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Sat Sep 08, 2007 12:38 pm Subject: Bohater tytu³owy LotR, czyli? |
| S³usznie Keiro. Ponadto, Mati, pytanie na pocz±tku tematu nie brzmia³o "Kto jest bohaterem tytu³owym ?" ale "Kto jest tytu³owym w³adc± pier¶cieni ? ". Odpowiedzia³am wiêc na w³a¶ciwe pytanie jakie zada³ autor tematu nigdzie te¿ nie u¿ywaj±c s³owa "bohater". Nie mam pojêcia sk±d wzi±³ ci siê ten bohater. |
Topic: Odnalezc Boga we W³adcy Pier¶cieni |
Lorelay
Replies: 48
Views: 2625
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Sep 07, 2007 7:15 pm Subject: Odnalezc Boga we W³adcy Pier¶cieni |
Ludzie kochani! Nie popadajmy w obsesjê polonistów z podstawówek. Czytaæ ksi±¿kê, tylko po to, by doszukiwaæ siê w niej tysi±ca aluzji. Dnia 25 jakiegokolwiek miesi±ca urodzi³o siê wielu ludzi, wielu umar³o, wielu wzie³o ¶lub, wielu siê rozwiod³o, a wielu nie robi³o nic specjalnie wa¿nego... Czytam ksi±¿ki nie po to by doznawaæ teologicznych jak to nazwa³a¶ uniesieñ, ale dlatego, ¿e lubiê czytaæ. Po prostu, banalnie i zwyczajnie. Ksi±¿ka albo do mnie przemawia albo i nie, albo wnosi co¶ w moje ¿ycie albo nie, albo czego¶ mnie uczy, albo nie. Nie potrzebujê do tego dorabiaæ matrixowo- teologicznych ideologii i rozwa¿añ. Je¶li bêdê chcia³a poczytaæ religijne ksiêgi otworzê bibliê, koran, torê czy jak±kolwiek inn± "¶wiêt± ksiêgê". Napewno nie bêdê tego szuka³a w literaturze fantastycznej, bo i nie taka jest jej rola.
"pisa³ aluzje do chrze¶cijañstwa. ¿e dobro zwyciê¿a, wa¿na jest przyja¿ñ o tym w³a¶nie mówi ta wiara. "
Có¿... wydaje mi siê, ¿e nie trzeba byæ teologiem, a nawet nie trzeba byæ chrze¶cijaninem , by wiedzieæ, ¿e o tym ¿e wa¿na jest przyja¼ñ i ¿e dobro zwyciê¿a mówi ogólnoprzyjêta spo³ecznie etyka, nie religia chrze¶cijañska. S± to uniwersalne warto¶ci na które chrze¶cijañstwo ¿adnego monopolunie posiada, wyznawcy innych religii jak i atei¶ci czêsto wed³ug tych warto¶ci postêpuj± i uwa¿aj± je za s³uszne, pozytywne, wiêc dla mnie nie jest to ¿aden dowód. |
Topic: Kim by³ tak dok³adnie Tom Bombadil? |
Lorelay
Replies: 16
Views: 1249
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Sep 07, 2007 6:55 pm Subject: Kim by³ tak dok³adnie Tom Bombadil? |
| Ja jednak pójdê za tropem Keiry i powiem, ¿e tego kim tak naprawdê by³ Tom Bombadil nie wie nikt, podejrzewam, ¿e z autorem w³±cznie. |
Topic: Boromir - przyk³ad idealnego rycerza czy te¿ nie ? |
Lorelay
Replies: 39
Views: 1525
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Sep 07, 2007 6:46 pm Subject: Boromir - przyk³ad idealnego rycerza czy te¿ nie ? |
| Idealny? Có¿, idea³y nie isniej± i w³a¶nie za to szanujê postaæ Boromira. Nie jest czarna ani bia³a, ale po prostu ludzka i realistyczna. Ma zalety ale i wady, ma s³abo¶ci i namiêtno¶ci, jak ka¿dy cz³owiek, jest najbardziej ludzki z ca³ej dru¿yny pier¶cienia i wydaje mi siê, ¿e to zabieg celowy, ukazanie pomiêdzy wszystkimi elfami, krasnoludami, mêdrcami i superbohaterami obrazu prawdziwego cz³owieka. Owszem, Boromir ma cechy typowego archetypu literackiego rycerza - odwaga, duma, honor, po¶wiêcenie, milo¶æ do ojczyzny, szacunek do ojca, tylko jeden szczegó³, moim zdaniem wa¿ny oddala go od idea³u wed³ug kodeksu rycerskiego, mianowicie stosunek do prawowitego nastêpcy tronu. To równie¿ wydaje mi siê celowe. Idea³y rycerzy istniej± bowiem wy³±cznie w eposach rycerskich, w prawdziwym ¶wiecie rycerze nigdy nie byli tak bardzo rycerscy jak ich eposy opisuj±, wielu by³o w¶ród nich pijaków, kobieciarzy, ludzi rz±dnych w³adzy, pieniêdzy itd. Boromir to dowód na to ¿e rycerz, nawet dobry i praworz±dny to te¿ cz³owiek i ma swoje przywary. |
Topic: Bohater tytu³owy LotR, czyli? |
Lorelay
Replies: 25
Views: 1905
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Sep 07, 2007 6:35 pm Subject: Bohater tytu³owy LotR, czyli? |
"Jeden Pier¶cieñ by wszystkie odnale¼æ, Jeden by rz±dziæ wszystkimi. Jeden Pier¶cieñ by je wszystkie zgromadziæ, I w ciemno¶ci zwi±zaæ (...)"
Moim zdaniem tytu³owym w³adc± pier¶cieni jest niew±tpliwie Pier¶cieñ Jedyny. |
Topic: Pierwszy Raz z... |
Lorelay
Replies: 25
Views: 1600
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Sep 07, 2007 6:23 pm Subject: Pierwszy Raz z... |
| Mi te¿ brakuje w³a¶nie tej manii, tego euforycznego podej¶cia, tej silnej fascynacji, dla niektórych nawet przesadzonej, tych marzeñ o ¦ródziemiu... Có¿... to by³o kupê lat temu i niestety przeminê³o z wiekiem lat nastu... jak wiele m³odzieñczych przygód i fascynacji. Teraz nadal ceniê tê twórczo¶æ i napewno bêdê j± czyta³a mojemu synowi gdy trochê podro¶nie ( je¶li oczywi¶cie o n bêdzie mia³ na to ochotê), nadal mam wielki sentyment, jednak to ju¿ nie to samo, nie ma ju¿ tego zapalonego "fanostwa" ( w sumie nie wiem nawet jak to nazwaæ). Nie ma w tym oczywi¶cie nic dziwnego, cz³owiek z czasem staje siê bardziej stateczny, racjonalny, bardziej twardo st±pa po ziemi i do wszystkiego nabiera dystansu i ja te¿ kiedy¶ musia³am dojrzeæ (:P). To normalna kolej rzeczy a jednak czasami na wspomnienie tamtych co tu du¿o mówiæ fascynuj±cych czasów robi siê ¿al, ³ezka siê w oku krêci i jako¶ tak têsknota siê pojawia. |
Topic: Dlaczego Oko? |
Lorelay
Replies: 58
Views: 3037
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Sep 07, 2007 5:31 pm Subject: Dlaczego Oko? |
| Symbol oka ma wiele rozmaitych znaczeñ we wielu kulturach, filozofiach, religiach. Nie trzyma³abym siê wiêc kurczowo tego porównania z bogiem Jahwe. We¼my np. oko Ozyrysa- symbol stabilno¶ci czy oko jako buddyjski symbol przebudzenia duchowego. W terminologii parapsychologicznej za¶ tzw. "wszystkowidz±ce oko jest symbolem wewnêtrznego wzroku,szóstego zmys³u. Okoto tak¿e symbol porz±dkuj±cego i racjonalnego spojrzenia na ¶wiat (nieprzypadkowo odciele¶nione oko stanie siê pó¼niej symbolem kartezjañskiego cogito). Z bardziej trafnym w odniesieniu do Saurona skojarzeñ poda³abym np. egipski hieroglif "z³e oko" czy te¿ udjat , w filozofii A.Sz. La Vey'a wszechwidz±ce oko "Oko jest na pó³ zamkniête i oznacza, ¿e choæ mo¿e ci siê wydawaæ, ¿e diabe³ ciê nie obserwuje, on to jednak czyni. Poni¿ej oka jest ³za, poniewa¿ szatan p³acze nad tymi, którzy s± poza jego wp³ywami" - tak jest on t³umaczony. Zwa¿aj±c na przywi±zanie Tolkiena do tradycji judeochrze¶cijañskiej bardzoprawdopodobne jest, ¿e t± interpretacj± w³a¶nie siê kierowa³, gdy¿ w tej tradycji w³a¶nie istnieje obsesyjne uosabianie z³a pod imieniem "szatan, diabe³". |
Topic: Smierc Haldira |
Lorelay
Replies: 75
Views: 4977
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Sep 07, 2007 1:22 pm Subject: Smierc Haldira |
W amerykañskim superfilmie ( i nie czepiajcie siê amerykañskiego, bo bez wzglêdu na produkcjê dla mnie ten film jest w³a¶nie amerykañski)kyo¶ przecie¿ zgin±æ musi .
A tak powa¿nie scena jako obraz filmowy, totalnie abstrahuj±c od ksi±¿ki mi przypad³a do gustu, uwa¿am j± za dobrze zrobion± i hmm... wzruszaj±c±. Jako ¿e film jest w swym zamy¶le po¿ywk± raczej dla szerokiej publiczno¶ci, co tu du¿o mówiæ, jest produkcj± komercyjn± dramatyzm musi byæ, bo przeciêtnemu zjadaczowi chleba jest po prostu potrzebny i tego taki widz oczekuje od superprodukcji ( tak jak scen batalistycznych czy mi³osnych). Trzeba mieæ na uwadze, ¿e to nie kino niezale¿ne bynajmniej. Poza tym akurat ta scena jest o wiele mniej irytuj±ca ni¿ np. inna równie wyssana z palca re¿ysera, z serii "zabili go i uciek³". Mam tu na my¶li superAragorna który spada ze ska³y i cudem prze¿ywa. Jako¶ akurat z tym, ¿e W³adca Pier¶cieni sta³ siê w ten sposób po czê¶ci opowie¶ci± o drugim Rambo czy innym Batmanie, "niezniszczalnym dobrym" tylko dlatego, by publika rozchisteryzowanych nastolatków mia³± nowego superhipermegabohatera nie mogê siê pogodziæ. |
Topic: Przes³anie Tolkiena |
Lorelay
Replies: 25
Views: 1718
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Sep 07, 2007 8:41 am Subject: Przes³anie Tolkiena |
Ja w szkole nigdy nie lubi³am pytañ pañ i panów polonistów z gatunku "Co autor mia³ na my¶li?". Uwa¿am, ¿e ka¿dy utwór literacki mo¿e byæ odbierany na wiele sposobów przez ró¿nych czytelników. Tacy poloni¶ci czêsto zapominaj± o tym, ¿e istnieje jeszcze co¶ takiego jak wolna interpretacja, du¿o bardziej wa¿na i ucz±ca kreatywno¶ci ni¿ zabawa w zgadywanki " co autor chcia³ nam przekazaæ". Tak naprawdê tego nie dowiemy siê, dopuki ów autor sam nam tego nie powie, a w przypadku J.R.R. Tolkiena by³oby to w tym momencie dosyæ trudne (chyba ¿e jaki¶ seans spirytystyczny ). Ilu czytelników tyle interpretacji, tyle przes³añ, które do nich trafiaj±, dotykaj± ich, ³api± za serce. W gruncie rzeczy rozumienie jakiejkolwiek literatury zale¿y od indywidualnej hierarchii warto¶ci, sposobu postrzegania ¶wiata, zami³owañ czytelnika. Zazwyczaj dostrzegamy w ksi±¿kach to co jest wa¿ne bezpo¶rednio dla nas. Ja mogê powiedzieæ tylko co dla mnie osobi¶cie jest w utworach Tolkiena wa¿ne, co ja w nich dostrzegam, czego mnie ucz± i czym zachwycaj±. Takie moje przes³ania to ( nie bêdê zbyt oryginalna, bo ju¿ siê pojawia³y takie pomys³y, ale trudno):
1. Jak niebezpieczna, zdradliwa i uzale¿niaj±ca jest rz±dza w³adzy i bogactw. Jak trudno j± prze³amaæ i przeciwstawiæ siê jej, jak silnym trzeba byæ, by jej nie ulec i jak potrafi ona zmieniaæ tak¿e nas. Tu przychodzi mi na my¶l pewien utwór Closterkellera, który bardzo lubiê, a którego tekst dobrze odzwierciedla to o czym chcê napisaæ.
"W³adza tak jak narkotyk, w³adza to wielka si³a, budzi mi³o¶æ i lêk, czasami te¿ zabija"
No w³a¶nie... tak jak narkotyk. Rz±dza w³adzy uzale¿nia, odurza, czyni z cz³owieka ( czy innej istoty ) potwora, przez ni± czêsto zachowujemy siê w sposób, w jaki nigdy by¶my siê ¶wiadomie nie zachowali, dopuszczamy siê czynów, do których nie byli by¶my zdolni "przy zdrowych zmys³ach". Czêsto widzimy tak¿e w naszym ¶wiecie, jak w³adza i bogactwa, d±rzenia do nich zmieniaj± nas nie do poznania, a w rezultacie wyniszczaj± od wewn±trz, prowadz± do czego¶ w rodzaju choroby psychicznej, czasem do samodestrukcji ( podobnie jak tolkienowskiego Smeagola). Dla mnie to "przes³anie Tolkiena" jest czym¶ w rodzaju ostrze¿enia.
2. Ksi±¿ki Tolkiena s± tak¿e dla mnie opowie¶ci± o uniwersalnych, czêsto zapomnianych warto¶ciach, z pozoru oklepanych, jednak tak bardzo wa¿nych. Przyja¼ñ, zaufanie, po¶wiêcenie, honor, si³a woli, determinacja... Wielu ludzi mówi "wszyscy pisarze poruszaj± te tematy, to ju¿ nudne" ale tak naprawdê to podstawowe warto¶ci z których sk³ada siê nasze ¿ycie i ka¿dy realistyczny ¶wiat. S± ponadczasowe i ponadwymiarowe i nigdzie nie mo¿e ich zabrakn±æ. Mnie Tolkien uczy tego, ¿e nie warto o nich zapominaæ, ¿e w dzisiejszym ¶wiecie, który nieuchronnie zatraca wszelkie warto¶ci, d±¿y do zepsucia i samozniszczenia one nadal s± wa¿ne i mog± ten ¶wiat uratowaæ, tak jak uratowa³y ¦ródziemie, ¿e bez nich cz³owiek jest pusty w ¶rodku i s³aby. Przypomina o nich w czasach emocjonalnej pustki, pogoni za dobrami materialnymi.
3. Nadzieja. Tolkien u¶wiadamia mi jak wa¿ne jest nie traciæ nadziei nawet wtedy gdy sprawa wydaje siê przegrana, ¿e warto do koñca walczyæ o to co dla mnie wa¿ne. Pokazuje mi, ¿e nadzieja w³a¶nie jest tym, co czyni niemo¿liwe realnym.
4. Nie trzeba byæ nikim wielkim ( w ka¿dym tego s³owa znaczeniu) ani wa¿nym, by mieæ si³ê do walki, by móc zmieniaæ ¶wiat. Nawet najmniejsza, najbardziej niepozorna istota potrafi zmieniæ bieg zdarzeñ. Liczy siê wewnêtrzna si³a, silna wola i determinacja, nie to kim siê jest. To kolejna wa¿na sprawa której uczê siê z twórczo¶ci Tolkiena. |
Topic: Legolas - uwielbia lub nienawidzi... |
Lorelay
Replies: 28
Views: 2147
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Sep 07, 2007 8:08 am Subject: Legolas - uwielbia lub nienawidzi... |
Trudno mi wypowiedzieæ siê w tym temacie, bo ogólnie nie mam tendencji do popadania w skrajno¶ci ( mo¿e powinni¶cie zapytaæ mojego mê¿a, on takie tendencje niew±tpliwie przejawia ). Mogê powiedzieæ tylko tyle, ¿e aktor pasuje mi do roli jak ula³, bardzo podobnie sobie Legolasa wyobra¿a³am, przynajmniej wizualnie, móg³by mieæ tylko na twarzy wipisane wiêcej dumy, a mniej "uwodzicielstwa". Legolasa jako postaæ ksi±¿kow± bardzo lubiê, jest dla mnie (jak i Gimli) wzorem przyja¼ni bez wzglêdu na wszystko. Poniewa¿ dla mnie przyja¼ñ jako warto¶æ jest niezwykle wa¿na darzê go wiêc sympati±. Ten filmowy ma jednak mniej cech, które ceniê u ksi±¿kowego, a przynajmniej nie s± one tak widocznie. Je¿eli chodzi o jego sposób bycia napewno inaczej wyobra¿a³am sobie elfa, dla mnie powinien byæ bardziej dumny, wynios³y, wyalienowany (:P)... Tak¿e uczucia mam dosyæ mieszane. Wypada³oby jeszcze u¶ci¶liæ czy chodzi o aktora i jego odnalezienie siê w roli czy o Legolasa jako postaæ, bo dla mnie to ogromna ró¿nica. Jedyne co mnie irytuje to kreacja filmowego Legolasa tudzie¿ pana który go zagra³ ( dla niektórych widzê nie ma ró¿nicy, a to lekkie pomieszanie fikcji z rzeczywisto¶ci± w czelu¶ciach w³asnego mózgu ) na bo¿yszcze kochliwych nastolatek. Tyle ode mnie.
Pozdrawiam, Lorelay |
Topic: Komputerowy czytnik my¶li. :) |
Lorelay
Replies: 14
Views: 1281
|
Forum: Gry i Komputer / Internet Posted: Tue Mar 16, 2004 1:48 pm Subject: Komputerowy czytnik my¶li. :) |
| A mi tej strony wogóle nie wy¶wietla :cry: |
Topic: Jak widzicie albo wyobrazacie sobie Mrgotha i Eru? |
Lorelay
Replies: 31
Views: 1962
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Tue Mar 16, 2004 1:16 pm Subject: Jak widzicie albo wyobrazacie sobie Mrgotha i Eru? |
Morgoth- królem Nazguli? I co do tego ma Frodo?
Dziadku, czy przypadkiem Ci siê Morgoth z Sauronem nie pomyli³? |
Topic: [O] Co¶ jak Silmarillion ?? |
Lorelay
Replies: 20
Views: 1543
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Tue Mar 16, 2004 1:01 pm Subject: [O] Co¶ jak Silmarillion ?? |
| Aragornko, wci±¿ jestem pod ogromnym wra¿eniem Twojej fantazji. Co tu du¿o mówiæ...Ciekawa jestem tylko ci±gu dalszego, a dok³adniej tego, czy to co teraz czytam jest now± mitologi± tego samego ¶wiata, nowym spojrzeniem na jego powstanie, czy te¿ pocz±tkiem zupe³nie nowego, niepowtarzalnego ¶wiata. |
Topic: [W] * * * |
Lorelay
Replies: 5
Views: 1059
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Fri Mar 12, 2004 3:30 pm Subject: [W] * * * |
Nie, to napewno nie ja, z prostej przyczyny, i¿ polonistk± nie jestem. Jestem raczej równie¿ poetk± i zsamozwañczym krytykiem :wink: |
Topic: Literatura godna polecenia...b±d¼ nie. |
Lorelay
Replies: 78
Views: 4230
|
Forum: Publicystyka Posted: Fri Mar 12, 2004 12:24 am Subject: Literatura godna polecenia...b±d¼ nie. |
Serdecznie polecam Ci "Najmroczniejsz± drogê", choæ moim ulubionym tomem jest mimo wszystko "Wêdruj±cy ogieñ".
Nie chcia³abym siê czepiaæ, ale taka ma³a uwaga...autor nazywa siê Guy Gavriel Kay...nie za¶ K.G. Gavriel. Je¶li urazi³am Ciê swoim czepialstwem z góry przepraszam, nie chcia³am... |
Topic: Pier¶cienie |
Lorelay
Replies: 20
Views: 1781
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Mar 12, 2004 12:14 am Subject: Pier¶cienie |
| Gêthwin?«, normalnie kochana jeste¶!!! Al numer normalnie...w szoku jestem :shock: :shock: :shock: |
Topic: "Anonim :P"[W] |
Lorelay
Replies: 4
Views: 772
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Fri Mar 12, 2004 12:01 am Subject: "Anonim :P"[W] |
Mam nadziejê Nimrodel, ¿e nie bêdziesz mi mia³a za z³e tej opinii, ale nie
potrafiê k³amaæ:
Tematyka bardzo ciekawa, ale obserwujê tu dosyæ wyra¼ny przerost tre¶ci nad form±, jêzyk nie jest szczególnie ciekawy, raczej przeciêtny. ¦rodki stylistyczne jednak dobra³a¶ ciekawie i to siê bardzo chwali. Podobaj± mi siê tak¿e emocje p³yn±ce z tego wiersza, nie pozostaje on bowiem bez echa. Poszczególne zdania ca³kiem zgrabnie sklecone, jednak w dosyæ niefortunny sposób sklecone w ca³o¶æ, sprawia to wra¿enie raczej z³o¿onych ze sob± do¶æ przypadkowo, lu¼nych zdañ.
W³a¶nie przeczyta³am Twój wiersz mojemu mê¿czy¼nie, który wypowiedzia³ siê o nim w sposób nastêpuj±cy:
" Ten tekst jest ¶wietny, aczkolwiek powinien byæ pisany w sposób epicki czyli zdania ustawione w jeden ci±g podzielone kropkami zgodnie z zasadami interpunkcji. Nadawa³oby siê to ¶wietnie na pocz±tek jakiego¶ mrocznego opowiadania, wzglêdnie epitafium"
Wydaje mi siê, ¿e ma on du¿o racji. Wyobrazi³am sobie w³a¶nie ten wiesz pisany w wy¿ej wymieniony sposób i rzeczywi¶cie robi o niebo lepsze wra¿enie. Przemy¶l to proszê i nie miej mi za nic za z³e, we¼ te¿ pod uwagê i¿ jestem bardzo ostrym i wymagaj±cym krytykiem. :wink: wiêc pewnie moje oceny s± bardziej rygorystyczne ni¿ wiêkszo¶ci czytelników. |
Topic: {W} (bez)nadzieja |
Lorelay
Replies: 3
Views: 895
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Thu Mar 11, 2004 11:34 pm Subject: {W} (bez)nadzieja |
| Hmmmm...wiesz Elfko, ja to bardzo dobrze rozumiem...bo to ja jestemtu podmiotem lirycznym. |
| |
|