Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat
Search found 55 matches
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Author Message
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Mon Jan 12, 2004 4:50 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Beren - krasnolud spojrzał na ciebie zdziwiony, po czym zmrużył oczy w lekkim uśmiechu i odparł szeptem:
Czyżbyś i ty chciał się porwać do ucieczki? Cóż, w tym wypadku jedynie ze szczurami masz jakąś szansę, jednak czy oni cię zaakceptują? Mogę ci ich wskazać, gdy nas wepchną do kamieniołomów, ale będziesz miał u mnie dług, którego kiedyś zażądam. Tu nie ma nic za darmo...


P.S. Bym zapomniał - Beren, tez ma sztylet.
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Sun Jan 11, 2004 6:16 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Nimrodel - cela wydała ci się glinianą komórką, w której zamiast zboża, trzyma się ludzi (i nieludzi). Nie ma w niej okien, drzwi tworzą drewniane kraty pilnowane przez włócznika, a miejsca w niej tak mało, że gdyby wszyscy nie gnieździli się przy ścianach (naliczyłaś ok. 20 osób), to nie dałoby się przejść w jakiekolwiek inne miejsce w celi.

Beren - zagadnąłeś jednego z więźniów, który siedział skulony przy ścianie, rysując coś palcem na piaszczystej powierzchni podłogi. Gdy doń przemówiłeś, ten odwrócił się w towją stronę. Twarz miał umorząną w błocie, pyle i zakrzepłej krwi od pręgu na policzku. Porastały go gęste włosy pozlepiane od wilgoci i brudu. Kilka razy spojrzał to na ciebie, to na nieznane ci symbole wyrysowane na piasku, aż w końcu zachrypiał ukazujać prawie bezzębną szczękę:
Kiedy będziesz tu tyle co ja, to zrozumiesz, że z tego piekła nie da się wyleźć! Szaleńcy co tydzień się tu trafiają, którzy jak nie w przepaść spadają, to ich pały ubiją. Teraz też, plotki się niosą, że banda szczurów chce stąd nawiać. A ja mówię, skończą jak inni, bo kto tu nie zna się jak ja, tak tak... - i zaczał bełkotać do siebie o ogromie swego doświadczenia i latach praktyki w twierszy, z której dotąd niewielu uciekło... żywych.
Wtem odezwał się metalicznym, chodź nieco zduszonym głosem krasnolud (w niewiele lepszym stanie od twego rozmówcy) siedzący obok:
Bredzisz stary gderaczu. Dotąd, to szaleńcy i nieudacznicy zabierali się do tego, bo działali w pojedynkę. Szczurom się uda, ja to mówię...
Na to odgryzł się skulony przy ścianie więzień, że to krasnolud bredzi. Ten nie omieszkał zrewanżowac się jakąś obelgą i obaj zaczęła się dosyć zajadła kłótnia. Zamilkli, dopiero gdy strażnikowi nerwy puściły i zagroził im kołem, stryczkiem oraz wieloma innymi atrakcjami jeśli nie przestaną.
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Sat Jan 10, 2004 4:32 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Przedzierając się w pośpiechu przez krzaczaste chaszcze, udało wam się dowlec ciało nieprzytomnego łowczego na skraj polany, obrośniętej skąpą trawą. Dym, który unosił się z palących roślin wzmugł się i zgęstniał, stając się czarnym niczym smoła. Wtem usłyszeliscie podniesione głosy żołnierzy. Zwartą grupą dopadli was, chwilę po tym jak wydostaliście się z gęstych i kolczastych krzewów. Nie zwlekając, czym prędzej zarzucili na was ciężką sieć, splecioną z grubych warstw liny. Kilku z nich złapało za końce siatki i nim zdąrzyliście spostrzec związali je, po czym odciągnęli was po ziemi od nieprzytomnego łowczego, jakby zupełnie go ignorując. Grupa gwardzistów w charakterystycznych, zielonych płaszczach tryumfalnie wybiegła na skraj polany, pokazując swój łup potężnemu mężczyźnie, zdecydowanie górującego nad wszystkimi. Jego twarz zdobiły liczne blizny, a włosy powoli traciły pigment. Nieco zmęczonym wzrokiem spojrzał na was, po czym przemówił tym smaym głosem, który przed chwilą kazał wam niezwłocznie opuścić zarośla:
Do woza i skuć. Pojada z innymi na Guag.
Po czym odwrócił się i poszedł w kierunku jednego z koni. żołnierze wspominieli mu jeszcze o nieprzytomnym, który leży wśród palących się zarośli, lecz dowódca nawet nie zwrócił na to uwagi. Wsiadł dziarsko na konia i zaczął wydawać rozkazy do dziesiętników, by uporządkowali pułki. Potem poczuliście niespodziewane uderzenie w głowę i ogarnęła was nieprzenikniona ciemnośc.
Zbudziły was kopnięcia w brzuch. Gdy otworzyliscie oczy, ujrzeliście kilku gwardzistów w zielonych płaszcach, a za nimi dzieisątki zaniedbanych i przerażonych ludzi, niziołków, orków... Wydało wam się, ze wszystkie rasy świata kłębią się w tym ciemnym, zabitym dechami pomieszczeniu, śmierdzącym zgnilizną i odorem grzybów. Gwardziści widząc, ze się ocknęliście, brutalnie was pchnęli, byście się skierowali do wyjścia, jak setki innych istot. Dopiero teraz spostrzegliście, że jesteście skuci u nadgarstków i kostek żelaznymi kajdanami, jak wszyscy pozostali.
Idąc w niewolniczym pochodzie, po kilku chwilach wydostaliscie się na zewnątrz, światło słoneczne boleśnie ukłuło was w oczy. Gdy wasz wzrok przywykł do jasności, zorientowaliście się, ze wszyscy ponaglani przez strażników w zielonych płaszczach kroczyli do ogromnego, kamiennego budynku, ogrodzenego wysokim i solidnym murem przedzielonym szeroką, rozwartą teraz bramą. Spostrzegliscie również wozy z konwoju, który was ścigał w krzaczastych chaszczach. Tuż za konwojem i długim pochodem zciemiężonych i upodlonych istot, stały budynki mieszkalne i małe stragany przegradzające niekiedy wąskie uliczki.
Tymczasem wy dostaliście się do twierdzy, wydawałoby się niezdobytej. Gdy przeszliscie przez bramę, okzazało się, że tuż za murami ciągnie się bezdenna przepaść, którą rpzegradza jedynie most, którym właśnie szliście. Po kilku minutach dostaliście się do ogormnej budowli. W środku wydawało wam się, jakby wszystko było wykonane z piasku, a przynajmniej tak abrdoz było zapiaszczone. Pod nogami przemykały wam szczury, wielkie chyba jak same koty. Gdy przeslziscie rpzez niezliczone korytarze, w których każdy rozstępował się na dzieisęc kolejnych, w końcu doprowadozno was do cel. W każdej było po kilkanaście osób. Was wepchnięto brutalnie do ejdnej z nich. W środku, w ciasnej i nieoświetlonej pieczarze, kłebiło się przy ścianach kilka krasnoludów, niołków i ludzi. Każdy mówił we wspólnym albo w swoim ojczystym języku albo poprostu milczał. Trafiliście do jakiejś zakazanej twierdzy, z której ucieczka nie wydaje się być możliwa. Cociaż nigdy nie wiadomo... Co robicie?


PS. Beren - odebrali ci twój miecz, Nim - straciłaś swój łuk, ale wciąż masz sztylet.
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Tue Jan 06, 2004 6:04 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Ledwo zdąrzyliście się zbliżyć do ciała nieprzytomnego łowczego, gdy głos mniemanego dowódcy niczym piorun, grzmotnął ponownie:
Nie chcecie się pokazać?! A więc pomożemy wam!!
Po czym dodał coś nieco ciszej, ale nie zrozumieliście o co chodzi. Wtem, z tego co usłyszeliście wydało wam się, że wielu ludzi pobiegło w dwie strony, po czym odgłos ustał i poczuliście swąt palącego się ziela.
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Sat Jan 03, 2004 4:09 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Beren - nieprzytomnego łowczego udało ci się z pomocą Nimrodel skryć w gęstych krzewach, przykrywając go dodatkowo liśćmi, tak że praktycznie nie sposób go było zauważyć. Potem przemknąłeś na polanę, gdzie ubiegłej nocy rozegrała się pamiętna walka, jednak zawiodła ona twe oczekiwania. Prócz litej skały i gęstych krzewów dookoła, nic nie znalazłeś. Gdy wróciłeś do elfki ze złymi wieściami, wzmorzone odgłosy końskich kopyt nagle ustały.

W gęstych zaroślach, w których obecnie się znajdowaliście nic nie widzieliście, lecz doszły was liczne ludzkie głosy i szemrania. Wtem rozbrzmiał potężny głos, najwyraźniej należący do dowódcy:
Kim jesteście, że śmieliście podnieść rękę na Gundabadzkich zwiadowców?! Wyjdźcie natychmiast z ukrycia, albo pożegnacie się z życiem!
Po chwili ciszy, dodał nieco bardziej rozgoryczonym glosem:
Jeszcze się nie pokazaliście?! Wyłazić, bo każę spalić te dzikie chaszcze!!
  Topic: Gry fabularne
Gik Master

Replies: 18
Views: 2766

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Fri Jan 02, 2004 5:00 pm   Subject: Gry fabularne
Siemka!
Kopara - w jakie systemy RPG graleś? Ja nrazie rozpoczynam przygode z DnD 3 edycji i o wiele lepiej sie gra, niz w system wlasnej roboty - przedmioty sa mniej wiecej sklasyfikowane, nie trzeba sie silic na wymsylanie atutow i umeijetnosci, jedynie walke troche uproscilismy odrzucajac rundy czastkowe, ale i potyczki nam sprawnie leca. Ktos gral w ten lub inny system? Powiedzcie jakie sa wasze wrazenia...
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Tue Dec 30, 2003 4:35 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Beren - zadołałeś przemknąć niezauważony kilka metrów obok zwiadowcy z kuszą. Gdy rzuciłeś się na agresora z mieczem w ręku, ten zaskoczony nie wiedział co począć i na oślep wystrzelił z kuszy, po czym odskoczył na kilka metrów i gwizdnął przeciągle, co spłoszyło konie. Kilka chwil potem juz kulił się z bólu, po twym cięciu w brzuch.

Nimrodel - podchodzący do ciebie zwiadowca nie zdołał nawet zareagować, gdy ty wydobyłas sztylet i juz miałaś postawić dalszy jego żywot pod niewiadomym. Jednak nagle przez jego głowę wściekle przeszedł wystrzelony bełt, który przebił jego żuchwę na wylot i o mało cię nie trafił.

Na widok konających zwiadowców na chwilę poczuliście się bezpieczni. Już chcieliście zniknąć w gęstwinie krzaków i wrócić p nieprzytomnego kompana, gdy nagle rozbrzmiał tęgi, przeciągły głos rogu, podobny do tego, który neidawno was przebudził. Dopiero teraz uświadomiliście sobie, że spłosozne konie zwiadowców mogły wyuczone pogalopować do reszty garnizonu. Nie minęła chwila od zamilknięcia rogu, gdy poczuliście drżenie ziemi do uderzeń dziesiątek końskich kopyt...
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Mon Dec 22, 2003 1:07 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Beren - elfka wyszła powoli z krzewów porzucając "całą" broń jaką miała. Jeden ze zwiadowców pertraktował z nią rpzez chwilę w nieznanym ci języku. Swoje wypowiedzi przerywał poniekąd złowieszczym śmiechem w duecie z towarzyszem. Wtem spostrzegłeś, że wymierzył do neij z kuszy stojąc w oddali, a jego kompan zaczął powoli zbliżać się do Nimrodel. Na twarzy wyraźnie miał wypisane niecne zamiary...
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Sat Dec 20, 2003 9:42 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Beren - widzisz jak jeden ze zwiadowców (ten znający wiele dialektów) odezwał się gromkim krzykiem do powstałej elfki. Nic z tego nie zrozumiałeś, jednak wydał ci się, że jak narazie zwiadowcy nie dostrzegają nikogo prócz Nimrodel.
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Thu Dec 18, 2003 2:41 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Nimrodel - Beren domyślając się co planujesz odwiódł cię od zabujczego planu, pociągając cię w głąb w krzaków. Niewiele czasu potem dwaj zwiadowcy zbliżyli się na bardzo małą odległość do zielonych krzewów. Z oddali spostrzegliście po ich minach, że nie bardzo im się uśmiecha przedzierać przez kolczaste rośliny, mimo prowadzącego tam tropu. Namawiajac się w końcu wyjęli oręż i jeden z nich zaczął krzyczeć w różnych dialektach...
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Wed Dec 17, 2003 7:50 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

W ostatniej chwili udało wam się skryć razem z nieprzytomnym łowczym w gęstych, zielonych krzewach. Niewiele casu potem, dwóch znajomków przybranych w zielone płaszcze stanęło przy szczątkach wywróconego wozu. Rozmawiając o czymś w niezrozumiałym da was języku, zaczęli dokładnie oglądac pojazd. Gdy nie znaleźli nic interesującego, każdy rzucił okiem po najbliższej okolicy. Nagle jeden z nich wskazał na kupkę zwęglonego chrustu. Zaczęli znowu o czymś pertraktować, tym razem w nieco większej ciszy i skupieniu. Wtem wojownik, który odnalazł pozostałości ogniska, wskazał na coś w ziemi i zaczął powoli iść, wpatrzony w glebę. Zauważyliście, że kieruje się w stronę krzaków, za którymi sie skrywaliście.
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Tue Dec 16, 2003 6:10 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Beren - elfka przebudziła się po kilku chwilach z bólem głowy i dolegliwościami w plecach, jednak wyglądało na to, że nic jej nie będzie. Za to Palvenard leżał jak kamień. Jego czoło było rozpalone. Widać gorączka wzmogła się na nowo. Po godzinie zmęczenie wygrało z waszą wolą i oboje zapadliście w sen. Jak się później okazało, na szczęście nikt nie zawitał juz do was tej nocy.
Nękały was senne koszmary. Widzieliście porwanego elfa, z którego ludzie w zielonych płaszczach morderczymi torturami próbowali wyciągnąć jak najwięcej informacji. W końcu bezradni, musieli wezmać magów w czarnych kapturach i niewidocznych twarzach. Ci przesondowali waszemu kompanowi mózg. Przerażające sceny wyrwały was objga ze strasznego snu. Słońce kłuło bolesnie w oczy, było kilka chwil po świcie.
Nagle do waszych uszu doszło przeciągłe wycie rogu. Spostrzegliście w oddali kilkanaście wozów i jeszcze raz tyle konnych eskortujących je. Wszyscy, zarówno woźnice jak i woje byli przybrani na zielono. Wtem dwóch z nich niespodziewanie wyprzedziło pochód zdąrzając w waszym kierunku. Zdziwiło was, jak mogli kogokolwiek spostrzec w gęstych krzewach, w których się skryliście. Jednak spostrzegliście, że szczątki rozbitego wozu leżą niedaleko drogi, a niewiele dalej łowczy przy wygasłym ognisku...
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Sat Dec 13, 2003 10:34 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Beren - Palvenard leżał nieprzytomny, prawie tuż obok. Poszukiwania elfki także nie zajęły ci zbyt wiele, gdyz ogłuszona, lezała niedaleko w kolczastych krzewach. Gdy podszedłeś do niej z łowczym na plecach, spostrzegłeś w oddali blask rozpalonego przez was ogniska...
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Tue Nov 25, 2003 4:50 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Beren - Mag bulogtał z bólu i zataczał się w konwulsjach. Jedno cięcie twego miecza, byś uwolnił go od nękającego cierpienia (przynajmniej tymczasowo) i przy okazji, jego szkaradnego czerepu. Gdy zbliżyłeś się do błyszczącego niebieskim blaskiem przedmiotu, który potoczył się razem z czaszką upiora, ten okazał się srebrnym sztyletem, jeszcze palącym się w "martwym" czole maga. Na szczęście, ciebie nie palił w skórę i po chwili spoczywał już pewnie w twojej dłoni...
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Mon Nov 24, 2003 5:48 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Beren - poderwałeś się na nogi bez najmniejszego trudu. Puls łowczego był spokojny i stabilny, jakby zapadł w błogi sen. Nie widać było, by odniósł jakiekolwiek rany, prócz tych wcześniejszeych. Jedynie jego twarz była zastraszajaco blada. Tymczasem postać czaszkogłowego zataczała się na ziemi nieopodal, ściskając gorączkowo rekoma lekko jarzący się przedmiot w okolicach czerwonych ogników.
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Mon Nov 24, 2003 4:16 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Nimrodel: Nie bardzo bacząc na czaszkogłowego, nagle wydało ci się, że ten nie lamentuje w swoim języku tylko mamrocze jakąś formułkę. Nagle rozszerzył gorączkowo żarzące się oczdoły i gwałtownie wychylił prawą rę w twoim kierunku. W ułamku sekndy wzmógł sie porywisty wiatr, jakaś siła brutalnie uderzyła cię w szczękę. Odrzuciło cię do tyłu. W ostatnich momentach poczułaś, jak lądujesz w miękkich gałązkach kolczatych krzewów. I nastała ciemność.
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Sat Nov 22, 2003 5:32 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Oboje poznajecie się po niespełna chwili, wśród nocnej głębi.

Nimrodel - spostrzegłaś, że Beren trzyma się kurczowo za przebite strzałą ramię. Na jego twarzy rysował się grymas bólu. Tymczasem nieopodal zwijał się z bólu znajomy mag, bulgocząc niewiadomo czy przez niewiarygodne cierpienie, czy też ze wściekłości. Zauważyłaś, że jedna z elfich strzał ugodziła go w nogę, z której wydawało się jakby dymiło. Sama strzała jaśniała lekkim niebieskim blaskiem. Czaszkogłowy, najwyraźniej słysząc waszą rozmowę, opanował się rpzez chwile i skierował swe czerwone ogniki już po raz drugi w twoja stronę.
  Topic: Świątynia Dżina - sesja RPG
Gik Master

Replies: 117
Views: 4499

PostForum: RPG/RPG-Online   Posted: Fri Nov 21, 2003 11:12 pm   Subject: Świątynia Dżina - sesja RPG
Game Master:

Nimrodel - niczym z opaską na oczach zaczęłaś miotac strzały gdzie popadnie. Dopiero po kilku pociskach wstrzymałaś się słysząc złowieszczy, piskliwy bulgot i... ludzki jęk.
 
Page 1 of 4
Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
forum anime, widmo
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów