| Author |
Message |
Topic: WODZE WYOBRAŹNI - Koncepcja opowiadania |
Arturwow
Replies: 18
Views: 1634
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Thu Dec 30, 2004 5:57 pm Subject: WODZE WYOBRAŹNI - Koncepcja opowiadania |
Nagga chyba wywalili z domu ??!! |
Topic: Masz doła? - podziel się! |
Arturwow
Replies: 609
Views: 13047
|
Forum: Poufne ;) Posted: Sat Nov 27, 2004 9:07 pm Subject: Masz doła? - podziel się! |
Mnie tez zlapala deprecha.. To jest jesienne, masz rację Nim... To wszystko przez brak słońca. Mam kompletną niemoc twórczą...
Na taki okres najlepszy jest przyjaciel/przyjaciółka... tylko ze no...
tutaj nie mam nikogo takiego w łodzi . Pewnie to moja wina.. Ale nic nie poradze na to ze nie zawsze smieje sie kiedy wszyscy sie smieja..czesto powiem cos glupiego co mnie smieszy a nikt nie zrozumie ... ludzie ja jestem nienormalny ?? ;(
Ostatnimi czasy wolniej mysle niz wczesniej...
Nic mi sie nie chce... Siedze w domu jak roślinka.. do szkoly i spowrotem... Tam i spowrotem.
Uswiadomilem sobie ze jestem SAM... nie ma nikogo kto z zaskoczenia wleci do mojego mieszkania wyjmie mi wtyczke od komputera z kontaktu i mowi - idziemy do kina.. NIC - ZEROOO
I jeszcze docierac zaczyna do mnie ze ktos komu zaufalem bawil sie mna... i ze .. ze to tylko byla jej zabawa ehh.. to wszystko jest takie podle
Niech ktos mnie z tego wyciagnie
sorry |
Topic: Kacik zlamanych serc |
Arturwow
Replies: 92
Views: 3664
|
Forum: Poufne ;) Posted: Tue Nov 16, 2004 11:04 pm Subject: Kacik zlamanych serc |
Widze ze troche topic zszedł z tematu... Po pol roku sie troche u mnie zmienilo... Nieopatrznie wypowiedzialem jedno zyczenie... i .. Fortuna mi dala... szkoda ze za malo chcialem w tym zyczeniu i jestem sam =(
EOT |
Topic: Gdybyś miał/miała jedno życzenie do Jina... |
Arturwow
Replies: 63
Views: 3199
|
Forum: Poufne ;) Posted: Tue Nov 16, 2004 10:54 pm Subject: Gdybyś miał/miała jedno życzenie do Jina... |
Gdybym znalazl sie w takiej sytuacji.. hmm...
Tak...
żeby Ona była szczęśliwa, rozwiązała swoje problemy i nigdy się już nie bała przyszłości...
To wygląda jak trzy życzenia a tak naprawde to jest jedno... |
Topic: Walentynki |
Arturwow
Replies: 21
Views: 1369
|
Forum: Poufne ;) Posted: Sat Feb 14, 2004 11:33 pm Subject: Walentynki |
przylaczam sie do zyczen. (sorry ze tak malo interesujacy ten post ale jeeestem spiacy i duzo roboty mam).
a u nas w łodzi od poniedzialku SZKOLA |
Topic: WODZE WYOBRAZNI - PISZEMY RAZEM ZY MAM AM PISAC?? |
Arturwow
Replies: 6
Views: 632
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Wed Sep 03, 2003 10:05 pm Subject: WODZE WYOBRAZNI - PISZEMY RAZEM ZY MAM AM PISAC?? |
| No właśnie. Czy mam czekać na Was z pisaniem kontynuacji Władcy czy pisać sam sobie i moze to kiedys opublikuje?? Bo ja juz nie moge czekac - napisalem juz sporo i musze decyzje podjac. |
Topic: Ktora najlepsza (ksiazka) |
Arturwow
Replies: 27
Views: 1791
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Thu Aug 21, 2003 11:20 am Subject: ups... |
| p8ter wrote: | No to fajnie ale nie odpowiedziales na moje pytanie!!!
NIE LUBIE JAK KTOS SIE MADRZY! |
A ja nie lubie jak ktos kaleczy i udaje, ze bardzo dobrze wie (to sie chyba lamer nazywa - ja nie jestem pewny - jak cos to mnie poprawcie).
Co do pytania - rzeczywiscie. Nie odpowiedzialem - przyznaje.
A więc moim zdaniem najlepsze są wszustkie książki Tolkiena. Ni ma najlepszej - jedynej. Każda jest dobra. Jednakże moge tylko wskazać czego nie lubię. Nie przepadam za księgą IV - nie wiem czemu ale drugi raz jej nie czytałem - ominałem po prostu. |
Topic: Ktora najlepsza (ksiazka) |
Arturwow
Replies: 27
Views: 1791
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Tue Aug 12, 2003 10:25 pm Subject: Re: Ktora najlepsza (ksiazka) |
| p8ter wrote: | | Jak wam sie wydaje? Ktura z trzech czesci ksiazek Wladca pierscieni jest najlepsza?? W ksiazce jestem w momecie jak Gandalf otworzyl wrota Morii (nazywanej przez Krasnoludow Zguba Isildura a przez Elfow Kazah Dum), czy najlepsze jeszcze przede mna???????? |
Mała poprawka: Moria - Khazad-dum w je\zyku krasnoludow. Nie wiem jak po elficku.
Zguba Isildura to Jedyny Pieścień (Ash Nazg po Mordorsku).
Isnieje jeszcze Zguba Durina (Durin - jeden z siedmiu PIERWSZYCH KRASNOLUDÓW) - Balrog - Sługa Morghota (Melkora). Było ich kilka lub kilkanaście (nie wiem - nie liczyłem - na pewno nie jeden). Byli Majarami, którzy poddali się mocy Morghota - jednego z Ainurów, którzy stworzyli Wielką Muzykę. Morgoth wprowadził zakłócenia w tematach Iluwatara/Eru (Boga). Został za to przeklęty. Pojaiwał się pod postacią góry lodowej ziejącej oogniem (jak zle to mnie poprawic). Słudzy Morgotha byli Majarami. Przeistoczyli się (wypaczyli się) w Balrogi - potężne stwory ognistel. |
Topic: Średnia zagadka! |
Arturwow
Replies: 127
Views: 5546
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Tue Aug 12, 2003 8:00 pm Subject: odp |
Aredhela?
Ar-Fainiel
Bial Pani Noldorow.
dobrze? |
Topic: Czym Jest Dla mnie "Lord Of The Rings" |
Arturwow
Replies: 48
Views: 2728
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Tue Aug 12, 2003 2:07 pm Subject: Czym Jest Dla mnie "Lord Of The Rings" |
| p8ter wrote: | | wladca pierscieni to dobra ksiazka, dobry film i dobra gra komputerowa jak tez dobry pomysl na gre RPG |
i oto kolejna Twoja wypowiedz nic nie wnoszaca do tematu. Przeczytaj dokladnie pytanie i sie zastanow. Nie wierze ze czlowiek moze byc plytki. Otworz sie p8ter.
A co do mnie. Dla mnie Wladca Pierscieni wraz z Silmarillionem jest dla mnie obrzem - piekniejzym odbiciem tego swiata. Jednoczesnie jest dla mnie historia. To bylo panowie i panie. To bylo.... |
Topic: Powiedz co myślisz o "Silmarillionie" ? |
Arturwow
Replies: 56
Views: 3318
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Tue Aug 12, 2003 9:30 am Subject: Ehhhhh... cieeeezki kaliber... |
Czlowieku! A czytales te ksiazke? Poznales? Moge sie zalozyc, ze nie przeczytales nawet Valaquenty, bo oobnik z takim podejsiem jak ty zgubi sie na poczatku (bez obrazy). Przeczytaj sobie biografie Tolkioena. Stoi tam, ze "byl bardzo pratykujacym (nie pamietam - sorry) katolikiem/...)
A teraz moja kolej. Moja przygoda z Silmarilionem zaczela sie od tego, ze w lutym strzelilo mi slonce po oczach i mam do dzis takie plamki, co to mi pole widzenia przyslaniaja. Jakos to prawie zaleczylem. Ale do rzeczy. Na poczaku lipca poszedlem jak zawsze do szpitala, ale tam bylo takie *&**%$$%&*#* swiatlo, ze JA z tymi oczami nie bylem w stanie czytac drugi raz mojego balego wydania "Wladcy Pierscieni" (eh te male i cienkie literki....). A poniewaz mialem tam byc 10 dni, poszedlem do ksiegarni. Zobaczylem na polce ksiazke i na grzbiecie bylo napisane "Silmarilion". Od razu wzialem ja do reki i poszedlem kupic.
Zaczalem ja czytac (miala dobre literki =D ). I mnie olsnilo! To jest wspaniale! To jest cudowne.
Nie wiem czy wy kontemplowliscie po kazdej przeczytanej czesci. Ja mam za soba AINULINDALE i VALAQUENTA, zaczalem czytac QUENTA SIRMARILLION. Teraz poznalem sie chyba najlepiej na geniuszu Tolkiena. Stworzyl Świat (w swojej wyobrazni) - WIELKI SWIAT. Silmarillion polaczyl wszystkie przeczytane przeze mnie wczesniej ksiazki Tolkiena.
Musze jeszcze Wam powiedziec o jednym. Moim zdaniem Silmarillion JEST BIBLIA (ale teraz dalej P8ter przeczytaj) SRODZIEMIA. Jednakze mozna sie pokusic o porownanie naszej Biblii z Silmarillionem - i nie ma w tym nic gorszacego. Wiadomo, ze wszystko jest dobre, co chwali Boga. A moim zdaniem wszyscy monotejczycy wierza w TEGO SAMEGO BOGA - tylko go inaczej nazywaja. My tez nie nazywamy Boga "Jestem, ktory Jestem", lecz Bog. WSilmarillionie jest napisane, iż Eru zwano na obszarze Ardy Iluvatarem. Moim zdaniem sa to kolejne imiona Jahwe. I jestem pewny, ze Bog sie na mnie nie obrazi, ze tak mysle. Ja go kocham a to, ze pozwala ludziom sie chcwalic. Nie wezcie mnie za fanatyka - hehe. To jest moje zdanie. Silmarillion jest innym spojrzeniem na Ziemie. |
Topic: Sciąganie:)))))) |
Arturwow
Replies: 91
Views: 5771
|
Forum: Humor, szkola, sport Posted: Wed Jul 02, 2003 10:27 am Subject: Sciąganie:)))))) |
Wybralem 3 profile (kazdy inny w 3 szkolach)
1. dziennikarski (u nas w łodzi jest w tej szkole co ja dalem papiery 10 osob na jedno miejsce)
2. ogolny z rozszerzonym j. niemieckim
3. ekonomiczno-administracyjny
dostalem sie do wszystkich szkol i...
...wybralem ten trzeci, bo mam te szkole najblizej i moja siostra chodzila |
Topic: Sciąganie:)))))) |
Arturwow
Replies: 91
Views: 5771
|
Forum: Humor, szkola, sport Posted: Tue Jul 01, 2003 7:53 pm Subject: Myślcie co chcecie ale KUJONEM nie jestem !!! |
| ulath wrote: | | Cieszy mnie fakt że trafiłem na grupę inteligętnych ludzi, powiem wam jednak że nie zawsze średnia jest dobrym kryterim jeśli chodzi o ocenianie innych. |
No widze, że naprawdę tu są ludzie z głową. Ja sam się przekonałem o tym. Mam kolegę z którym właściwie ścigaliśmy się, który będzie miał wyższą średnią (tzn. on się ścigał, bo ja mu mówiłem, że to się nie przyda aż tak, jak egzaminy i lepiej "szlifować" konkretne przedmioty. Ale się on uparł. I kiepsko na tym wyszedł. I tak miał gorszą średnią ode mnie (ja... niech policzę.... 5.41) i na dodatek spierniczył egzamin (suma u niego: 53; u mnie - 92) Reasumując - nie liczy się kujoństwo - ważne jest umieć sprzedać swoją wiedzę i umiejętnie ją wykkorzystać. Na konic dodam (bez skromności) , że na koniec uzyskalem 163pkt =D co pozwoliło mi dostać się do XXVI w łodzi (dla łodzian - na Wileńskiej na Retkini). Moj kolega niestety nie dostał się tam / |
Topic: Pierścienie po raz drugi |
Arturwow
Replies: 10
Views: 1252
|
Forum: Zagadki Golluma / Gospoda Posted: Wed Jun 11, 2003 7:01 pm Subject: Pierścienie po raz drugi |
| Bo te Sauron stworzył luw współstworzył i miał nad nimi kontrole i na nic by sie ukrywanie nie zdało, a zresztą ludzie są zachłanni i by sie z nimi nie rozstali (patrz przykład Isildura i Jedynego) |
Topic: WODZE WYOBRAŹNI... |
Arturwow
Replies: 11
Views: 1388
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Thu May 15, 2003 6:43 pm Subject: Wątek Sama |
Samwise Gamgee wyszedł z norki. Słońce stało już wysoko. Ciepły wiatr muskał delikatnie twarz hobbita. Za nim stali Meriodak i Pippin. Oni również spojrzeli na zachód. Oni też czuli pustkę, brak kogoś bliskiego. Wydawało im się, że słyszą szum odległego morza. Śpiewały ptaki, w oddali szemrał zbierający się tłum. Mieszkańcy Hobbitonu wiedzieli, że coś się stało, lecz przyczyna zbiegowiska była dla nich nieznana. Sam spojrzał na współplemieńców. Każdy był inny. Wtem przypomniały mu się słowa starego Bilba, wtedy na swoich sto jedenastych urodzinach wypowiedział zdanie, które wyryło się w pamięci stroskanego hobbita: „Sto jedenaście lat to za mało by was poznać w takim stopniu, jakbym tego pragnął”. Tak, to bardzo krótko. A on, choć młody już jest zmęczony. Chętnie by już wszystkich opuścił i poszukał swojego spokoju. Lecz na to czas jeszcze nie nadszedł. Jego rozmyślania przerwał Pippin:
- Samie, już czas. Czekają.
Hobbit niechętnie zbliżył się do gromadki. Wielu z nich rozstąpiło się. Sam powoli kierował się w centrum zbiegowiska. Czuł się okropnie. Nie chciał, by te słowa były przez niego wypowiedziane, lecz powoli zaczął ciężkim i cichym głosem:
- Moi drodzy! Niedawno wydarzyło się wiele rzeczy! Do tej pory Mały Ludek nie mieszał się w sprawy tego świata Lecz przed kilkoma laty wybiła godzina, czego wielu z was się domyślało. W legendach bowiem słyszeli o krainie ciemności, której nazwy nie będę wymieniał, albowiem teraz nastała pora radości. Nieprzyjaciel został pokonany. Większość z was o tym nie wiedziała, gdyż tylko wybrani przez zacnego Elronda, Pana Ostatniego Przyjaznego Domu, Meriodak Brandybuck i Pippin znali prawdę. A prawda jest taka, iż niedawno został znaleziony Pierścień Władzy. Nasz wielki przyjaciel Gandalf słusznie wywnioskował, iż zależy bardzo na nim Nieprzyjacielowi. Posiadaczem Pierścienia był Bilbo Baggins, który w swoje sto jedenaste urodziny przekazał go Frodowi. Ten postanowił za radą Gandalfa uchronić za wszelką cenę Shire od Pierścienia. Wyruszył w długą i męczącą podróż, wielokrotnie był raniony. Po wielu trudach cudem udało mu się spełnić misję, lecz niestety, jego witalność została zniszczona przez Pierścień. Ostatnio brakowało mu sił do wykonywania podstawowych czynności. Spełni swoje marzenie – uratował Shire, lecz musiał za to zapłacić. Opuścił nas. – szmer tłumu wzmógł się tak, że Merry musiał wszystkich uciszać – Ale na odchodne zostawił testament – kontynuował Sam – i wedle jego woli ma zostać dziedzicem Froda. Tu oto jest zapis – otworzył Czerwoną Księgę i pokazał hobbitom – Ale ja nie pragnę mieć władzy, dlatego po rozważeniu sprawy ogłaszam co następuje – Każdy otrzymuje na własność poletko, które uprawiał. Nie będzie władcy, tyrana!
- Nie, ty nam rządź, ktoś musi nami kierować! – odezwał się głos. – Chcemy cię jako burmistrza! – wtórowały głosy.
- A więc niech tak będzie. Lecz dziś chciałbym odpocząć. Sam jestem ztroskany. Nie wiecie ile razem z Frodem przeżyłem. Teraz tylko wam powiem, że odpłynął za Morze |
Topic: Czy chcielibyście mieć Lorda jako lekture ? |
Arturwow
Replies: 91
Views: 4626
|
Forum: Tworczosc Tolkiena Posted: Fri Apr 25, 2003 5:49 pm Subject: Czy chcielibyście mieć Lorda jako lekture ? |
Również uważam, że nauczyciele są zbyt tępi do Władcy - tylko by go sprofanowali (kiedys moja polonistka powiedziala, ze: "Frodo powinienn nie wpuszczać wtedy Aragorna do domu" - chodzilo jej zapewne o sytuacje Bilbo-Gandalf z Hobbita - ale bidna sie za bardzo przejela ) |
Topic: WODZE WYOBRAŹNI... |
Arturwow
Replies: 11
Views: 1388
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Wed Apr 23, 2003 4:33 pm Subject: Wątek Sama i jego syna |
Następnego dnia całe Shire miało się dowiedzieć, że Frodo odszedł. Tym razem na zawsze. A Sam pozostał. Pierwszy raz został rozdzielony z Panem Frodo na tak długi okres czasu od momentu zawiązania Drużyny Pierścienia. Spojrzał na Różyczkę. Spała spokojnym, łagodnym snem. Mała Elanor leżała w swojej kołysce. Znużony Sam położył głowę na poduszce.
Rankiem, gdy się obudził, zastał Różę krzątającą się po ich norce. Wstał, ubrał się i zasiadł do śniadania. Róża spostrzegła na jego twarzy cień smutku i niezdecydowania.
- Czy coś cię dręczy, Samie? - spytała zaniepokojona
- Frodo odszedł. Gdy mówił mi o nieuchronnej ostatniej podróży, sądziłem, iż wybiera się do Rivendell, śladem naszego Bilba. Lecz się myliłem. Celem Jego wędrówki w Śródziemiu była Szara Przystań. Odszedł, odszedł na dobre. Dziś śnił mi się. Widziałem go na wielkim okręcie z ogromnymi żaglami. Stał obok Gandalfa, który mienił się Białym Światłem.
W tej chwili Sam uświadomił sobie, że jest spadkobiercą Froda. W uszach zabrzmiał mu jego głos: "Ty jesteś moim spadkobiercą, wszystko, cokolwiek posiadałem, co mi się należy - oddaję tobie". I rozpłakał się Sam:
- Wszystko! Wszystko! Biedny Frodo! Ile On się wycierpiał! Ale mu jest teraz dobrze?! Odszedł! Już nigdy nie poczuje ciężaru Brzemienia!
- Nie martw się. Już po wszystkim. Ileż ty przeżyłeś! - odparła Różyczka - Wiem wszystko. Wiem, co jest napisane w Czerwonej Księdze.
- Skąd?! - spytał przerażony i zarazem wielce zdziwiony hobbit
- Po twoim odejściu przybył Gandalf i dał mi klucz z poleceniem, bym poznała twoją tajemnicę. Miałam ci go oddać po powrocie, co teraz czynię. Lecz i tak by mi się na nic nie przydał, gdyż Frodo przed wyjazdem nie zamknął Czerwonej Księgi w szufladzie - skończyła wręczając zdumionemu Samowi mały kluczyk
- Przecież wydawało mi się, że go mam cały czas przy sobie!
- Niezbadane są możliwości Mędrców - roześmiała się Różyczka
Nadeszła pora ogłoszenia w Shire, że hobbit Sam Gamgee został prawowitym dziedzicem Froda i cały Hobbiton należy do niego. Frodo na pewno zostawił wskazówkę, jak udowodnić Samowe prawo do Bag End i do Hobbitonu. To musiał być testament. Ale gdzie go szukać? Zwierzył się ze swych trosk Różyczce. Ta jednak niewiele mogła mu pomóc. Sam postanowił zajrzeć do Czerwonej Księgi. Pod ostatnim zdaniem napisanym przez Froda w rozdziale osiemdziesiątym znalazł Sam napis mówiący o jego spadku:
Ja, Gandalf Biały, sługa Tajemnego Ognia, strażnik Naryi, w pełnym porozumieniu z tym, co rzekł Frodo, Ostatni Powiernik Pierścienia Władzy, mając za świadków szlachetnego Elronda, Powiernika Pierścienia Vilya oraz czcigodną Galadrielę, Panią Lasu, władczynię Nanyi, stwierdzam iż: Hobbit Sam Gamgee zostaje dziedzicem Froda. Wszystko, co kiedyś było jego lub by mu się od dnia dzisiejszego wprzód należał ostaje się własnością Sama Gamgee.
Zdziwiony hobbit kilkakrotnie przeczytał. Nie pojmował, jakim sposobem Gandalf zrobił tak dużo rzeczy w tak krótkim czasie. Wnet jednak ochłonął i uświadomił sobie potęgę czarodzieja. Ucieszył się Sam – nie musiał się troskać o to, kto zajmie się posiadłością Froda i Bilba.
W Hobbitonie nikt z rana nie wiedział o zniknięciu Froda. Nikt by też się nie zdziwił – ot, kolejna wyprawa. Sam przygotowywał się do ogłoszenia nowych nowin. Wprzód wybrał się do Mery’ego i Pippina.
Przyjaciele już ogłosili, komu się dało, iż znów Bag End i Hobbiton zmienią gospodarza. Młodzi Tukowie natomiast zobowiązali się zwołać wszystkich mieszkańców przed byłym domem Froda w samo południe, więc sprawy organizacyjne miał Gamgee za sobą. Jedyną kwestią, jaką się niepokoił w tym momencie była niepewność, jak hobbici przyjmą odejście Froda i mianowanie ogrodnika na burmistrza!
Było przed południem, więc Sam zdążyłby jeszcze zająć się roślinami, lecz nerwy wzięły górą. Stał się kłębkiem nerwów. Różyczka podała mu fajkowe ziele. Ten je wziął, nabił fajkę z olbrzymim cybuchem i zaczął powoli pykać. To go trochę uspokoiło. „Jak ja sobie poradzę? Nie dość, że musze się opiekować roślinami to jeszcze nowe obowiązki! Ach! Gdyby Frodo był tutaj! I Gandalf! I Galadriela! Ale już ich nie ma! Nie wrócą, odpłynęli...” I biedak tak się rozrzewnił, że na nowo się rozpłakał. „Ach! Dziś mija pierwszy dzień! A tak ma być do końca moich dni!”.
Mała Elanor spała jeszcze. Jej spokojny sen był jak balsam dla stroskanego ojca. Różyczka znów krzątała się po domu. W oddali słychać było śpiew ptaków, szum drzew. Sam wyjrzał przez okno. To tu przed kilkoma laty został schwytany przez Gandalfa i wplątany w Przygodę. To tu zaczęła się jego rola w Opowieści.
Rozmyślania przerwał mu pogodny głos Pippina:
- Co ci się stało? Rozchmurz się! Idą nowe czasy!
- Ale co się stało z Frodem! Gandalfem! Elrondem! Czy ich los wogóle cię nie obchodzi?!
- Ależ oczywiście drogi Samie! Jednocześnie musisz rozważyć to, iż ich czas minął. Dla nich skończyła się Opowieść! Ja to wtedy zrozumiałem, na Przystani, tamtej nocy..
- Lecz kto pamięta o nich? – rozgniewał się Sam – Za kilkadziesiąt lat wszyscy o nich zapomnimy!
- Nie! Ja nie zapomnę! Ani ty! Ani Mery! Pamiętaj o Aragornie! Faramirze! Oni nigdy nie zapomną co Frodo zrobił dla Śródziemia! Niech nie umknie Twojej uwadze Czerwona Księga! To ona jest dla hobbitów jedynym wartościowym, piśmiennym źródłem z ich historii! To dzięki wysiłkom Bilba i Froda, a także całego Orszaku Pierścienia, dziś możesz narzekać! Samie Gamgee! Masz obowiązek ukończyć Czerwoną Księgę! To także zostawił ci Frodo! A teraz już chodź! Pokaż Testament!
Sam wziął pod pachę opasły tom Czerwonej Księgi. Ruszył za Pippinem w kierunku okrągłych, pomalowanych na zielono drzwi. |
Topic: WODZE WYOBRAŹNI - Koncepcja opowiadania |
Arturwow
Replies: 18
Views: 1634
|
Forum: Tworczosc wlasna / Opowiadania Posted: Tue Apr 22, 2003 6:31 pm Subject: Do dzieła!!! |
Ja się biorę do roboty. Póki co wrzucam to co mam.
Mam propozycję: zauważyłem że jesteście ostatnio częciej na forum. Może byśmy się na czacie spotkali? Np. na moim w sobotke Strażnica na mojej stronce. (www.lotr-re.prv.pl) |
| |