Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Tue Jan 11, 2005 3:02 pm Schodzenie z tego swiata
Jakbyscie mieli wybor to jak byscie chcieli stanac na przeciw nieuniknionego ?
Osobiscie zauwazylem, wsrod swoich kolegow bardzo dziwna mysl typu,
"nafazowac sie na maxa a potem niech sie dzieje co chce"
Moje zdanie sie zdecydowanie rozni, od tego pogladu,.A jak sprawa ma sie z Wami ???
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2708 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Tue Jan 11, 2005 3:19 pm
ja? ja ostatnio mialem takie dziwne mysli...jakby to bylo jakbym wyjechal w gory i juz stamtad nigdy nie wrocil...oni by uslyszeli ze w gorach spadla lawina ale nie pomysleli ze ja moglem tam wlasnie byc...i na lekcji wychowawczej moja pani wychowawczyni im mowi:
"Mam dla Was smutna wiadomosc...otoz wasz kolega Mateusz zginal w sobote w gorach po zejsciu lawiny"
Bylem ciekaw jakie miny by mieli...i co czuliby...biore to ze smiechem bo w maju jedziemy w gory...:D...moze bedzie okazja by spasc z wysokosci... ...
A ja chcialbym umrzec spokojnie...najlepiej w wieku 80-85 lat...spokojnie we snie...zeby sie nie meczyc...a jak juz mialbym umierac w mlodym wieku to najlepiej tak zebym sie mogl jeszcze ze wszystkimi pozegnac...
_________________ Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
Napewno nie chciałbym umrzeć będąc samemu na odludziu. Tak jak Mati_00 napisał najlepiej to chyba we śnie żeby sie nie męczyć. Miałem ostatnio takie dziwny sny że zostałem zatrzelony przez gościa w garniturze (członek Włoskiej mafii ).
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Tue Jan 11, 2005 8:08 pm
Haahah!! Zyc szybko umierać młodo! 23 lata, na fazie po heroinie zostać zastrzelonym na scenie przez swojego fana To sie nazywa smierc A nie jakaś marnośc przez sen, że nawet nie wiesz, ze umierasz... Śmierć można przezyc tylko raz, i trzeba umieć spojrzeć jej w oczy
A tak bardziej poważnie, to chcialbym umrzeć w ramionach kobiety która mnie kocha (Johnny rzadzi, pozdrf for Kei and Esk )
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Ja sobie obmyslilem to troche inaczej, mianowicie chcialbym stanac przed "darem czlowieka" w bitwie,nie kulic sie jak dziecko,ani nie jak tchorz zaslaniac uzywkami,tylko z honorem i duma, umrzec jako wojownik od kuli czy tez za sprawa miecza...
Najwyżej za sprawą noża z ręki jakiegoś ćpuna. "tylko z honorem i duma" - troche mi to przypomina motyw Mandalorianów w SW... ale to inna historia Zresztą sposóbów na śmierć jest tyle ile jest ludzi, jeden chce tak umrzeć a inny inaczej... a w końcu oboje kończą inaczej niż by tego chcieli. Teraz tak mnie naszło, żeby nie myśleć o śmierci, więc wiecej tu pisać nie będe. Er out & ov3r zZZzz
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2708 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Tue Jan 11, 2005 10:53 pm
dokladnie tak Aragornko...dokladnie...ale przemyslalem sprawe...lawina to glupi pomysl...nie lubie jak jest zimno...wolalbym juz spasc z wysokosci...albo niech mnie samochod potraci...
_________________ Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Wed Jan 12, 2005 12:31 pm
Ostatnio nie rozmyślam nad tym zbytnio, ale napewno cokolwiek to by miało być to szybko, żeby o tym nie myśleć dniami. Albo tak jak Aragorn w WP. Oznajmić, że umieram i pójść w spokojne miejsce to zrobić.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Samochodu nie polecam - w większości wypadków obrzydliwa, długa śmierć i brzydko wyglądasz w trumnie, hehe
Eeee tam... mi jest właściwie wszystko jedno, tylko w miarę szybko, a nie leżeć w szpitalu i czekać . Mogą mnie zastrzelić, nie mam nic przeciwko . Z hakownicy, to będzie oryginalnie (nie zdziwcie się, jak nie wrócę po 15 lipca ).
A jak kiedyś się stanę warzywkiem, to mnie mogą odłączyć, nie mam nic przeciwko... Mimo że jestem przeciwko eutanazji .
Pozdrowienia
_________________ "Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Wed Jan 12, 2005 5:40 pm
Ozz wrote:
A tak bardziej poważnie, to chcialbym umrzeć w ramionach kobiety która mnie kocha (Johnny rzadzi, pozdrf for Kei and Esk )Pozdrf.
Obejrzałeś Don Juana?
A ja bym chciała przez sen. Nie kręci mnie śmierć szalona, oryginalna itp. Aragornka ma rację wazne co potem... a jak już umierac to gdy sie przezyje co miało sie przezyc, keidy czuje sie spełnionym, zasnąc i tyle...
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Fri Jan 14, 2005 8:33 pm
Quote:
A tak bardziej poważnie, to chcialbym umrzeć w ramionach kobiety która mnie kocha (Johnny rzadzi, pozdrf for Kei and Esk )
Pozdrf.
Jestem zdruzgotana! A gdzie pozdrowienia dla mnie? Ja też jestem fanką Johnnego i Don Juana - w te wakacje nawet usiłowałam to przeczytać ale mnie nie poszlo coś...
zanim się pomyśli o śmierci powinno się zastanowić jak żyć, żeby tą śmierć przyjąć godnie... I nie czekać na nią, ale wykorzystać tę chwilę przed wiecznością... Ale moim zdaniem jest też ważne, żeby ostatnie chwile życia spędzić z honorem... by nigdy nie płaszczyć się przed nikim i nie błagać o litość...
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2708 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Wed Jan 19, 2005 8:50 pm
chcialbym umrzec jak moj dziadek...spokojnie we snie w czasie lotu samolotem...a nie jak jego pasazerowie krzyczac i biegajac po calym pokladzie.. ...a co do blagania o litosc..hmm...no ja jestem za...nie warto blagac o litosc przeciwnika bo i tak na 90% cie zabije...a po co sie upokarzac?
_________________ Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
Ja coś takiego wtrącę. Wiadomo że tak łatwo teraz mówić że w ostatecznej chwili nie błagać o litoś itp. ale jakby znaleźć się w takiej sytuacji to nie wiadomo co byś do końca zrobił bo miał byś wątpliwości, czy zginąć żę może uda się jeszcze pożyć. Więc "łatwo powiedzieć trudno zrobić" to tylko moje zdanie
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Thu Jan 20, 2005 10:59 am
Riatha wrote:
Ale moim zdaniem jest też ważne, żeby ostatnie chwile życia spędzić z honorem... by nigdy nie płaszczyć się przed nikim i nie błagać o litość...
Nie wiem jakbym postąpiła, ale też mi się wydaje okropne dawać komuś satysfakcję skoro z góry się wie, że nie masz szans nic przez to uzyskać.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum