Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Sun Dec 12, 2004 1:07 pm Rozszerzona wersja RotK!
10.12.2004 wyszla rozszerozna wersja Powrotu Króla. No to akurat pewnei wszycy wiedza.
Dodano jakies 50 minut z czego i tak duzo to napisy ale jednak film nie juz taki mocno pociety. Najwazniejszy chyba jest watek z umarlumi - tam dodano calkiem duzo. Jest tez DOm Uzdrowiec, krotki watek milosci Eowiny i Faramira, scena rozmowy Gandlfa i spolki z Sarumanem i jego smierc (ale o tym nic nie mowie). Dalej nei bede wymienal - jest jeszcze kilka innych dodatkow ale sami zobaczycie. Napewno film o wiele lepij wypada nizwersja kinowa ale mowie wam te 4 godziny troche trudno zniesc. ale co tam czego se nie zrobi dla rozszerzonej wersji
Co do figurki to ja nei kupowalem bo rozica byla 80 zl to zamiast tego kupilem sobie koncer White Stripes na dvd A ta figurka to raczej taka sobie. Postawie ja na polc ei bedzie lezec tylko i sie przewalac.
DLa zainteresowanych dzwiek jest DTS i jest calkiem niezly Wszystkim polecam!!!
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 27 Sep 2004 Posts: 36 Location: z nie teraz i nie stąd
Posted: Tue Dec 28, 2004 10:38 am
Niby dodali ledwie 50 minut, ale tak bez większego sensu. na przykład po co komu ta upiorna scenka, w której Aragorn z kompaniją lata po sypiących się jak z automatu czaszkach?
głos Sarumana tez blado wypada. zawsze będę żalować, że nie ma porządków w Shire...
usta Saurona sprawiaja wrażenie istoty ciężko poszkodowanej na umyśle. i niech mi nikt nie wmawia, że to tak winno być. jak próbuję się zdobyć świat, to się nie wysyła idioty, jako parlamentariusza...
za to w dodatkach jest śliczny Sauronek
a teraz z innej beczki: Czy nikt nie ma zamiaru nakręcić Silmarilionu? bo mnie się wymysliła śliczna i plastyczna i muzyczna scena finałowa
_________________ nie ma czasu dla czasu i miejsca dla przestrzeni
A ja kupiłem trylogię rozszerzonych części i nie żałuję ani trochę. Wczoraj obejrzałem Powrót Króla i uwarzam, że jest rewelacyjny. Wszystkie sceny mi się podobają. Gorąco polecam!
_________________ Gondor has not king, Gondor no need the king!
Joined: 13 Jan 2004 Posts: 204 Location: Stare Siedliszcze
Posted: Tue Dec 28, 2004 2:48 pm
Dostałam Powrót... na Gwiazdkę i jestem całkowicie zadowolona (tak szczerze to rozpłynięta ), dodane i rozszerzone sceny są oke (może poza tą z Sarumanem - hańba!).
Nie miałam jeszcze czasu obejrzeć dodatków, ale już wkrótce zabiorę się za nie (obiecuję!).
PS. --> sauronek: a mnie się tam czaszki podobały *odezwała się moja gorsza część*
Joined: 27 Sep 2004 Posts: 36 Location: z nie teraz i nie stąd
Posted: Wed Dec 29, 2004 10:35 am
Droga Lady Of Orthank, no cóż, o gustach się ponoć nie dyskutuje. mnie czaszki wydały się po prostu trywialne. jakoś inaczej wyobrażałem sobie grozę Ścieżki Umarłych.
natomiast, choć to chore, zakochałem się w uśmiechu Ust i dyplomacji Aragorna
tylko mam pytanie - czy gdzieś jest czy mi umknęła scena, w której Sam zabiera Pierścień od Froda? Czy może reżyser potrzebował elementu zaskoczenia?
Co do dotatków fantastyczne są również opowieści ludzi z Wety.
_________________ nie ma czasu dla czasu i miejsca dla przestrzeni
Joined: 17 Dec 2004 Posts: 2 Location: Rivendell-liron
Posted: Wed Mar 30, 2005 7:39 pm
Witam! Ja dopiero dzisiaj miałam okazję obejrzeć wersję rozszerzoną i generalnie podobała mi się, ale...
Są dwie sceny, które wydają mi się delikatnie mówiąc "niesmaczne". Pierwsza jest już w wersji kinowej- otóż Aragorn na uczcie w Meduseld spełnia puchar podany przez Eowine... O ile się orientuję to w tradycji (historii) oznaczało zaręczyny i zdaje się, że tego samego zdania był reżyser gdyż zaraz po tym "incydencie " podchodzi do Eowiny król Theoden i składa jej gratulacje, które nie pozostawiają raczej wątpliwości... No i tu zdaje się Aragorn filmowy postapił conajmniej nie ładnie, żeby nie powiedzieć ostrzej, że zhańbił księżniczkę... ( nie wydaje mi się żeby ta scena była w książce, jak się mylę poprawcie mnie)
Druga scena- Pod Czarną Bramą - przyszły król Gondoru na oczach wojska, dopuszcza sie jednej z najbardziej haniebnych i "barbarzyńskich" rzeczy- zabija posła (nie obrażając "barbarzyńców", którzy przeważnie tego zwyczaju zwykli jednak przestrzegać). Poseł choćby najgłupszy i najohydniejszy był nietykalny w czasie pełnienia swej słóżby... jego osoba była powiedzmy sobie "święta"...
Wydaje mi się, że szlachetna osoba Aragorna, mądrego i dobrze wychowanego przez Elronda została tu mocno splamiona...
Co wy na to?
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Thu Mar 31, 2005 2:13 pm
Co do pierwszej uwagi - nie wiem jaka jest tradycja historyczna ale wiem, że LOTR to nie film historyczny i nie koniecznie muszą być w nim spełnione wszystki konwencje panujące niegdyś na dworach królewskich. Poza tym Tolkien w Powrocie króla wprowadza ten motyw z pucharem tyle tylko, że w innym miejcu, kiedy Aragorn ruszał na ścieżkę umarłych, a Eowina przyszła go pożegnać. Nie byłabym też taka pewna co do intencji reżysera. Po pierwsze słowa wypowiedziane przez teodena mogą oznaczać tylko tyle, że domyśla się, że Eowina po prostu kocha Aragorna i akceptuje jej wybów. Po drugie, niedługo potem mamy scenę, w której Aragorn otwarcie mówi Eowinie, że nie może jej dać tego, na co ona liczy.
Bardziej przychylam się do sprawy z posłem. Nietyklanośc to prawo bardziej powszechne, stosowane do dziś ale to nie jest argument bo jak pisałam to nie film historyczny. Bardziej przemawia do mnie fakt, że Aragorn ( o ile dobrze pamiętam, jeśli źle to mnie wyprowadźcie z błędu ) nie zabił tego posła przed bramą. Jekie były motywy reżysera nie wiem. Może chciał po prostu pokazać, że Aragorn też jest ludzki, ulega emocjom jeśli ktoś inny krzywdzi bliskie mu osoby. Aczkolwiek myslę, że film doskonale poradziłby sobie bez tej sceny ( jak również bez sceny wysypujących się czaszek )
Ja też dopiero kilka dni temu obejrzałam rozszerzoną wersję ROTK i jest to jedyna rozszerzona wersja którą widziałam. Ale najbardziej na tym wydaniu DVD podobały mi się dodatki. Sporo rzeczy mnie zaskoczyło i sporo ubawiło ( np. kiedy Peter przychodził do wszelkiego rodzaju współpracowników i mówił, że chce wszystkiego więcej albo większe ) I Viggo, który kupił tej dziewczynie, która dublowała Arvenę tego konia.
No i utwierdziłam się, że nie jestem kompletną ignorantką w swoim fachu. Apropos...milo sobie pomysleć, że twórcom Tolkiena tak bardzo podoba się europejska architektura, że inspirowali się nią przy tworzeniu Minas Tirith
Bardziej przemawia do mnie fakt, że Aragorn ( o ile dobrze pamiętam, jeśli źle to mnie wyprowadźcie z błędu ) nie zabił tego posła przed bramą.
Nie mylisz się. Przytoczę tu moze ten fragment:
Quote:
- Czy jest w tej zgrai ktoś na tyle poważny, by ze mną prowadzićrokowania? - spytał. -Albo przynajmniej dość rozgarnięty, żeby mnie zrozumieć? Chyba nie ty? -zadrwił zwracając się do Aragorna. - żeby uchodzić za króla, nie wystarczy przypiąć sobie szkiełko elfów i otoczyć się zbrojną hałastrą. No cóż, każdy rozbójnik z gór może poszczycić się podobną bandą.
Aragorn nic nie odpowiedział, lecz spojrzał tamtemu w oczy i nie odrywał wzroku przez długą chwilę; zmagali się spojrzeniem, a chociaż Aragorn nie poruszył się ani ręką niesięgnął broni, wysłannik Mordoru zachwiał się i cofnął, jakby pod grozą ciosu.
- Jestem heroldem i posłem, nie godzi się mnie tknąć! – krzyknął.
- Tam gdzie tego rodzaju prawa są w poszanowaniu, poseł zazwyczaj nie pozwala sobiena tak obelżywy ton – odparł Gandalf. – Nikt jednak tutaj nie zamierzał cię tknąć. Nieobawiaj się z naszej strony niczego, dopóki pełnisz swoją misję poselską.Potem wszakże, jeśli twój pan nie okaże rozsądku, wszyscy jego słudzy z tobą włącznie znajdą się rzeczywiście w wielkim niebezpieczeństwie.
W książce więc podkreślono wręcz wyższość i wspaniałomyślność Aragorna, który nie sięgając do broni potrafił 'pokonać' wysłannika Mordoru. Zresztą jakoś sama postać owego posła w filmie zdecydowanie nie przypadła mi do gustu. Chyba lepiej by było, gdyby PJ został wierny książce chociaż w tej jednej sytuacji.
A co do pucharu, to zdaje się, że Eowina doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że Aragorn jest zajęty Scena z pucharem, o ile dobrze pamiętam, to już ROTK, a jeszcze przed bitwą o Minas-Tirith, pokazana jest rozmowa Aragorna z Eowiną, której treść sugeruje że Eowina domyśla się co i jak ('Where is she, the woman who gave you that jewel?')
Joined: 29 Mar 2005 Posts: 18 Location: Candleekeep
Posted: Tue Apr 05, 2005 5:23 pm
Dostałam rozszeżoną wersję na gwiazdkę. I wcale nie żałuję. Wprawdzie bez figurki, ale to film jest najważniejszy . I tak żadna nowa scena nie przebije szarży Rohańczyków i Theodena z okrzykiem Death. Śmierć Sarumana nie była taka zła. Najefektowniejsze było nabicie się na kolec:). Lawina czaszek mogła wyjść lepiej, ale nawet mi się podobała. Natomiast kiedy ujrzałam Usta Saurona to wybuchłam szaleńczym śmiechem. To chyba specjalnie Jackson tak wykrzywiał te usta na wszystkie strony :d:d:d.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Thu Apr 07, 2005 12:03 am
Quote:
To chyba specjalnie Jackson tak wykrzywiał te usta na wszystkie strony :d:d:d.
No pewnie, że specjalnie ogladałaś dodatki? On lubi mieć wszystko większe lub w dużej ilości Chyba lubi takie różne dziwne okropności. Tak mu zostało z trylogii obrzydliwości hehe
Wszystkie rozszerzone wersje są genialne głównie z dodatków, jak było tworzone i wogóle... To wszystko sprawiło, że wpłynęłam zachwycona do świata WP filmowego. Weźcie no, sama chciałabym przeżyć taką przygodę! A same sceny dodatkowe są niczego sobie, niektóre genialne, nie które bez sensu. Z wszystkiego rozszerzonego najbardziej podobała mi się konwersacja Gimliego i Legolasa po bitwie o Helmowy Jar (a pointy-eared elvish princeling ), pogrzeb Theodreda i wspopmnienie Faramira, a z Powrotu Króla... Chyba konkurs picia (The dwarves going swimming...) Ale z dodatków naprawdę mnie wzruszył gest Viggo wobec dublerki Arweny... Naprawde, to było cudne. ładnym gestem było też wstawienie rozdziału o tym chłopaku, który zmarł na raka... Naprawdę to mnie wzruszyło
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum