Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Wed Mar 16, 2005 8:16 am RODZICE
Słuchajcie w tym poscie tematem sa rodzice!!!! Mowia o nas ze jestesw my nie dojżali a sami sie zachowuja jak gówniaz, kłuca sie o byle co i robia gorasze głupoty od nas. Prosty przykład : Kto ma dac mi na ksiązki....i o to kłutnia (żeby nie bylo książka jest po 30 zł nie jest to majatek) ?? no bez przesady. Albo namawiaja nas na jakiś spotrt a póżniej nam toego zabraniaja no to jest głupota totalna!!!! A jakie wy macie przypadki?? może śmieszniejesze??:)
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Wed Mar 16, 2005 4:40 pm
U mnie to są kłótnie zwylke o kompa albo tv. Gadają na mnie, że niby tyle czasu spędzam w ,,tym głupim i bezużytecznym internecie'' a jak tylko wstanę od kompa to zaczyna się kłótnia. Moja mama twierdzi, że tylko chciała sprawdzić w necie oferty pracy (a tak naprawdę siedzi na cztach), a ojciec odpowiada jej, że ona sprawdza same bzdury a on nawet nie chce wejść do internetu tylko musi coś przepisać Jakby nie mogli przyznać, że oni też lubią buszować po necie... A jeśli chodzi o tv... to kłótnie są oto który ma być program. Ja mam takiego farta, że mam własny telewizorek a rodzice wspólny. Mama np chce program Extreme albo Vive, a ojciec Discovery. Po jakimś czasie dochodzą do wniosku, że któreś z nich może przyjść do mnie i przełączyć Idola na jakieś nudziarstwa...
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Thu Mar 17, 2005 9:21 am
a zrozum cos takiego jak sa dwa telewizory Jeden w jadalni a drugi w sypialni i Starszy idzie do sypiajlni a starsza so jadalni i ogladaja to samo?! no to jest głupota. A jakja chce ogladac Hypera, discovery. to mówia żebym poszedł do sypialni albo do jadalni ale tam juz jest zajete no co ja mam zr4obic
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
Joined: 19 Jun 2004 Posts: 213 Location: Mordownia
Posted: Thu Mar 17, 2005 9:50 am
No wiesz... możesz im ,,delikatnie'' wytłumaczyć, że w domu są dwa telewizory i w obydwu leci to samo, a ty, biedne dziecko, nie możesz oglądać swojego ulubionego programu...
_________________ here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Fri Mar 18, 2005 9:12 pm
No nie Mati to miała byc nasza mała tajemnica!! A co do TV to czasami mi sie udaje ich przekonac by ogladali na jednym
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
Moi rodzice to się zawsze najbardziej czepaiają o anime na hyperze... jaknby sobie nie można było od czasu do czasu hellsinga oglądnąć... Juz nie mówię o spędzaniu duzej ilości czasu przy komputerze.
o tak z Władcą mam największy problem - "znowu te głupoty oglądasz?" "poczytałabyś co innego a nie tylko to fantasy i fantasy" a jak odlożę książkę i idę do kompa "znowu grasz?! wyłącz kompa! porób coś innego!"i jak tu ich zadowolić..?
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
Joined: 13 Jan 2004 Posts: 204 Location: Stare Siedliszcze
Posted: Tue Mar 22, 2005 9:29 pm
Ech, rodzice... Ostatnio doprowadzają mnie do skrajnej nienawiści... fantastyka i SF to rzecz zakazana, muszę przemycać wszystko co nabędę i ukrywać przed nimi... Wystarczy, że wspomnę o SW, to zaraz się nabijają z biednego Vadera... Nie wspomnę o tym co się dzieję, jak sobie chcę popracować na komputerze... Wrrr!
Czasem jednak się przydają, kieszonkowe dają regularnie i można je wydać na zakazane rzeczy (ostatnio książki z SW)...
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Thu Mar 24, 2005 2:41 pm
NO TO JA nie wiem co ja mam sadzic o moich rodzicach najpioerwq mówią że...gry to twoje uzaleznienie. Natomiast na WoW kase mi daja
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
Ech....Beznadzieja...Owszem, dają mi pieniądze (po kilku dniach błagania), ale najgorsze są ich wrzaski, krzyki, awantury. A właściwie mojej matki. Ona nie potrafi chyba normalnie mówić. Nic tylko wrzeszczy,wrzeszczy i wrzeszczy. Nie umie np. zrozumieć, że lubię książki fantasy, i w kółko je czytam. " Co to za głupoty czytasz?! Lepiej byś się pouczyła! Albo posprzątała! W twoim pokoju jest straszny bałagan!!!" Potrafi tak gadać godzinami. Nieee...nie gadać. Wydzierać się i wreszczeć. Pierwszą rzeczą, która słysze wracając ze szkoły jest krzyk mojej kochanej mamusi "Posprzatajjjj! Umyj! Idź! Zrób!" Wiecznie tylko:" Kaśśśka!!!!!! Zrób tamto, siamto". Eh...wymyślała by coś innego! Kiedy czytam np. "Władcę", mówi: " Po co ty to czytasz?! 20 razy przeczytać jedna ksiązkę!!! To jest nienormalne!! Lepiej byś poszła do lekarza!" Wrrr!!!! Przynajmniej mam normalnego ojca, który czyta Tolkiena, Pratchetta i najważniejsze: Nie wrzeszczy(no...hehe..zdarza mu się ;P) ! Uff...Koszmar. Czasem mam ochotę wyskoczyć przez okno albo ich zamordować .
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
a moi rodzice są spoko, moge se słuchać głośno najcięższej muzy, (tylko w nocy mam ściszyć;p) w miare mi ufają i jak potrzebuje pieniędzy np. na koncert albo wyjazd albo coś, to na 90% mi wyłorzą.
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Sat Aug 06, 2005 9:12 pm
Mój ojciec jest upierdliwym konserwatystą. Wierny słuchacz Radia Maryśka i czytelnik Ich Dziennika. Nic go tak nie denerwuje, jak Gazeta Wyborcza przyniesiona do domu.
Rachunek prosty, kupuję prawie codziennie i zostawiam na wierzchu
Nic tak nie pobudza jak kłótnia o przekoniania
Za to matula, najs kobieta. Trochę nieporadna. Bo ja na jej miejscu już dawno bym się rozwiodła, i to z wielkim hukiem.
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2611 Location: z Carreras
Posted: Sat Aug 06, 2005 9:28 pm
Moja mam jest kochana Zasadniczo do dogadania się Znosi moje humory, kaprysy, wydziwiania Nie czepia się muzyki, lubi znajomych [taką Elistir to uwielbia ale ją wszyscy uwielbiają ], dowartosciowuje mnie Choc jestem wredna, nieporządna itp. to jakos mnie znosi
Mojego ojca widuje ostatnimi czasy rzadko.
Ogólnie jest OK Mój dom jest moim azylem, a moja rodzina moim wsparciem
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Sat Aug 06, 2005 9:34 pm
Och Kei, przestań mnie tak komplementować, bo się rozwydrzę Już i tak wystarczy, że napisałaś o mnie notkę :P:P
Zaczynam się czuć jak chodzący ideał
PS. Ja twoją mam też bardzo lubię :D:D
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
u mnie wcale różowo (choć u mnie to raczej niemożliwe ) nie jest Ojciec, profesor na politechnice warszawskiej, mieszka w stolicy, razem z moją siostrą. Niezły z niego dziwak, aczkolwiek zaczynam go w wielu sprawach troche rozumieć. Wreszcie zaczynam się dogadywać. Nie wszystko mu się podoba, ale raczej toleruje moją inność od społeczeństwa (załamałby się, gdyby poznał moje przekonania nt. wiary i ludzkości ) Matka bardzo luźna kobieta, tolerancyjna, choć wiele razy już dochodziło do bardzo neimiłych sytuacji. Ogólnie raczej mnie rozumie, mimo iż nie ukryję, że bardzo negatywnie podziałał na mojąpsychę rozwód i nie tak dawno jej ślub. Zwłaszcza, że to z nią mieszkam ogólnie raczej mam fajnych rodziców, ponieważ trzymam sięod nich jak najbardziej z dala
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum