Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Rise of the Empire - sesja SW RPG
Author Message
Morgul 
Mroczny Lord



Joined: 26 Oct 2003
Posts: 718
Location: Elbing
Posted: Mon Oct 04, 2004 6:12 pm   Rise of the Empire - sesja SW RPG

Galaktyką wstrząsnął chaos. Ukrywający się od kilkuset lat zakon Sithów uderzył na centrum galaktyki. Tysiące układów przyłączyło się do niezwykle potężnych sił Bractwa Sithów, dowodzonego przez tylko jedną osobę – Mrocznego Lorda Dartha Mefisto. Najlepsi z Braci zakonu w tej chwili lecą na Korriban, stolicę sił Sithów, by spotkać się na naradzie wojennej, zwołanej w jednym celu – zawładnięciu Galaktyką i zniszczeniu jej sił...

Wszyscy Bracia:
Wasz krążownik wylądował na lądowisku. Do świątyni prowadzi Was gwardia przyboczna Mrocznego Lorda. Droga była długa, kręta, bardzo niebezpieczna i wyboista, lecz po wielu trudach dochodzicie do świątyni. Otwierają się jej monumentalne wrota, a na wasze spotkanie wychodzi gwardzista niższego szczebla. W przeciwieństwie do gwardzistów wyższego szczebla, zamiast czarnej zbroi z czarną peleryną i maską zasłaniającą całą twarz, jest ubrany tylko w lekką, fioletową zbroję, maskę zasłaniającą jedynie szczękę, a zamiast lancy świetlnej ma tylko niewielkie wibro-ostrze. Prowadzi Was długim korytarzem, aż dochodzi do ogromnych drzwi. Te się otwierają i wchodzicie do sali Mrocznego Lorda. On już na Was czeka. Używa Uścisku Mocy na gwardziście, ten po kilku minutach pada martwy przez uduszenie... Obrady najwyższy czas rozpocząć...
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2708
Location: Gorzów Wlkp
Posted: Tue Oct 05, 2004 8:00 pm   

Darth Nazgul

Kiedy gwardzista pada martwy na ziemię, na mej twarzy pojawia sie mały uśmiech. Spokojnym wzrokiem spoglądam na pozostałych Lordów, tym których znam powoli sie kłaniam. Z kilkoma Lordami wymieniam pare zdań, po czym ide na wyznaczone mi miejsce, gładząc się po ręce, na której jest jeszcze blizna po ostatniej walce z rycerzami Jedi, była ona zwycięska, ale strasznie męcząca. Spoglądam na Lorda Mefistho i czekam, aż rozpocznie....
_________________
Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
 
 
 
Morgul 
Mroczny Lord



Joined: 26 Oct 2003
Posts: 718
Location: Elbing
Posted: Sat Oct 09, 2004 11:14 am   

Mroczny Lord robi gest ręką, po czym każdy słyszy telepatycznie zaproszenie do stołu obrad. Jako że Mroczny Lord nei potrzebuje wydawać rozkazów ustnie, kolejne polecenia przekazuje telepatycznie:

LAdy ELgia: Twoim zadaniem będzie tajna misja na Dantooine, w celu zamieszania sił nieprzyjaciół w chaosie. Musisz dostarczyć im błędne plany, a także zabrać plany konstrukcyjne ich jednostek. Zabij kazdego kto się dowie o tym, kim jesteś. Zabijaj także każdego, który cokolwiek dowie się o twojej misji, będzie w jakikolwiek sposób Cie zidentyfikować, ta misja musi pozostać tajna. Nie trzeba przypominać, że powinnaś zabijaćkażdego Jedi na swojej drodze.

Lord Nazgul: Twoim zadaniem jest odebranie ważnego holocronu z rąk pewnego szmuglera. Nie wiemy co palnuje, ale prawdopodobne, że będzie chciał go sprzedać Jedi, lub innym siłom nieprzyjaciół. PAmiętaj, może zadanie wydaje sięproste, ale nie wiemy, czego można sięspodziewać. nei pozwól, by ktoś siędowiedział o twojej misji - wojna potrzebuje swoich sekretów.

Tych dwoje braci może już iść, reszta powinna poczekać na swojąkolej. Będziemy w kontakcie. Niech Ceimna Strona Was wspiera!
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2708
Location: Gorzów Wlkp
Posted: Sat Oct 09, 2004 7:00 pm   

Lord Nazgul

Spoglądam na innych Sithów po czym wstaje i powolnym krokiem podchodze do drzwi...otwieram je mocą i wychodze. W głębokim zamyśleniu dochodze do lądowiska gdzie znajduje sie mój myśliwiec. Nagle dostrzegam jakąś postać kręcącą się koło mego pojazdu, spokojnie podchodze i zrzucam ją mocą z platformy. Siadam za sterami..."Szmugler, hmm...najwięcej szmuglerów jest na Tatooine...tam sie najpierw rozejrze"...po czym podrywam z platformy mojego myśliwca i lece w kierunku Tatooine....
_________________
Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
 
 
 
Lady Of Orthank 
Lady Sith



Joined: 13 Jan 2004
Posts: 204
Location: Stare Siedliszcze
Posted: Sun Oct 10, 2004 7:01 pm   

Lady Elgia

Wstaję od stołu obrad z nieodgadnioną miną. Kłaniam się głęboko Mrocznemu Lordowi, krzyżując dłonie na ramionach. Po czym otulam się Mocą niczym płaszczem i opuszczam świątynię.
"Czas pozwolić Jey Sairri wrócić", myślę, schodząc ścieżką ku lądowisku. "Ale na pewno nie takiej samej, jak kiedyś...", chichocę w duchu.
Będąc na miejscu, odnajduję swój statek, wkraczam na jego pokład.

Statek startuje.

Będąc już w hiperprzestrzeni, ustawiam współrzędne Dantooine, uruchamiam autopilota, a sama oddaję się głębokiej medytacji.
_________________
Conreeaght von Kampfer - Barvon

TO WSZYSTKO WINA MUNDURÓW! *___*
 
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2708
Location: Gorzów Wlkp
Posted: Mon Oct 11, 2004 10:03 pm   

Darth Nazgul

Z braku miejsca w mym myśliwcu siedze w fotelu pilota i rozmyślam gdzie moge znaleźć jakieś wiadomości o szmuglerze, który ma holocron...Po paru godzinach lotu w końcu jestem na Tatooine. Mos Eisley, tam postanawiam udać sie najpierw. Wchodze do klubu i staje przy barze. W pomieszczeniu unosi sie pełno dymu z fajko podobnych rzeczy, którzy ma prawie każdy klient. Barman podchodzi do mnie lecz ja i tak nic nie zamawiam. W tej chwili wchodzi patrol policji, powoli odwracam od siebie ich uwage. Podchodzi do nich pewien człowiek i coś pokazuje dowódcy oddziału...."pewnie to on, jeśli nawet nie, to i tak nikt nie będzie za nim płakać" mrucze pod nosem. Wychodzą tylnymi drzwiami, a ja powoli za nimi. Staje przy ścianie i obserwuje grupke, ale po chwili podchodza do nich dwie postacie w kapturach "***** (cenzura) jeszcze ich tu brakowało" myśle sobie...Kiedy cel wyciąga holocron wyskakuje z cienia, włączam miecz świetlny i ruszam na przeciwnika...z policją radze sobie jednym ruchem miecza, ale zakapturzone postacie były rycerzami Jedi....Jeden z nich zabiera holocron i ucieka, a drugi "zajmuje" sie mna. Walka trwa pare minut po czym jedi ginie od własnego miecza, ponieważ sie potknął. "A teraz gdzie?" Przeszukuje ciało Jedi, lecz nie znajduje nic interesującego. Ide w kierunku lądowiska i tam wber wszelkim oczekiwaniom spotykam drugiego z Jedi. Wywiązuje sie krótka walka po czym ucieka, ale udaje mi sie jeszcze doczepić nadajnik do kadłuba jego statku....Samemu ide do mego myśliwca...
_________________
Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
 
 
 
Morgul 
Mroczny Lord



Joined: 26 Oct 2003
Posts: 718
Location: Elbing
Posted: Thu Oct 14, 2004 8:26 pm   

Lady Elgia:

W czasie medytacji poczułaś potężne zawirowania Mocy. Coś się zbliżało. Zawirowanie było na tyle silne, że nie mogła to być flota republiki ani żaden większy konwuj szmuglerów... To było coś naprawde potężnego. Jednak zniknęło tak samo szybko, jak się pojawiło. Twój statek leciał dalej na Dantooine, jednak szybko się okazało, że stracił urządzenia maskujące w nieznany sposób. Lądujesz na poblskiej asteroidzie, oglądasz statek, okazuje się być niezwykle zniszczony - doszło do wielu zwarć, uszkodzeń poszycia, wszelkie nadajniki zostały zniszczone. Co robisz?
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2708
Location: Gorzów Wlkp
Posted: Fri Oct 15, 2004 4:16 pm   

Ruszam w poscig za nim, zgodnie ze wskazaniami mego detektora...."Coursant, ale sobie wybrał miejsce....obym sie myslił...ale chyba mam jednak racje...napewno idzie to oddać radzie Jedi"...Na powierzchni planety ukryłem swój statek i ruszyłem śladem nadajnika....Dotarłem na miejsce....cztery postacie stało koło myśliwca, oraz nakoło lądowiska paru policjantów...Staje w cieniu i czekam na dogodny moment by zaatakować..."Mam nadzieje, że nie pokazał im jeszcze zawartości holocronu, bo nie mam ochoty ani sił ich wszystkich zabijać"....Pod płaszczem jednego z Jedi widze cel mej misji..."Ciekawe cóż jest zapisane w tym holocronie...dlaczego Mistrzowi tak na nim zależy??...NIE...nawet jak go odzyskam to nie moge go uruchomic...nie mam zgody Mistrza....ale najpierw trza go odzyskać....no ruszcie sie w końcu..nie mam czasu by tak stać" cicho marudze pod nosem....I jak na zawołanie wszyscy rozchodzą sie w roznych kierunkach...ale Jedi-cel zostaje razem z holocronem kolo statku i ku memu zaskoczeniu uruchamia go..."Teraz albo nigdy!" Włączam miecz i ruszam na przeciwnika....w biegu widze jak włącza sie holocron i ukazuje sie postać w kapturze, ale po chwili znika, gdyż Jedi spostrzega mnie i przygotowywuje sie do walki...Trwa ona krótko, gdyz nie byl on dla mnie trudnym przeciwnikiem...."Wybacz, ale musiałem...gdybys go nie wlaczal to wszystko potoczylo by sie inaczej" Mowie przeszukujac jego martwe cialo...Zabieram holocron i wracam do mego mysliwca...."Nie chce mi sie chodzic..." Wsiadam do taksówki i po chwili jestem na pokładzie mego maleństwa....Pare godzin potem jestem spowrotem na Korriban....Wchodze do głównej sali, kłade na ziemi holocron i kłaniam sie....
-Mistrzu Mefistho....odzyskałem holocron z rąk wroga....
Podchodze i oddaje go w rece Mistrza....po czym odchodze i czekam na odpowiedz....
_________________
Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
 
 
 
Lady Of Orthank 
Lady Sith



Joined: 13 Jan 2004
Posts: 204
Location: Stare Siedliszcze
Posted: Sat Oct 16, 2004 7:47 pm   

Lady Elgia

Szybko opanowuję wściekłość. Gniew często nie pozwala logicznie myśleć, choć jego obecność przyda mi się z pewnością już wkrótce.
Wracam na pokład statku, gdzie w ciszy kontempluję zaistaniałą sytuację.
"Te zawirowania Mocy nie były normalne", myślę w końcu, sprawdzając jednocześnie, czy któryś z nadajników przypadkiem nie przetrwał. Niestety nie, lecz nie załamuje się, przywykłam do gorszych sytuacji. Poza tym wszelkie informacje mogę przekazać Mrocznemu Lordowi w inny sposób...
Z wielkim skupieniem przywołuję Ciemną Stronę, po czym przekazuję mentalną wiadomość swemu Mistrzowi.
Jest to niewątpliwie niebezpiczne, gdyż znajduję się na szlaku prowadzącym na Dantooine. Jeżeli jakikolwiek statek z Jedi na pokładzie znajduje się dość blisko, by ten Jedi mógł wyczuć drżenie Mocy, moja misja może okazać się daremna. Lecz drugiej strony obecność Jedi byłaby niezwykle... przydatna moim planom...
Podnosze mój statek z powierzechni asteroidy i pozwalam mu swobodnie dryfować w jej pobliżu.
Następnie czynię coś, czego wolałabym nie robić, bo tylko tchórz chowa się przed wrogami. Jest jednak to konieczne. Maskuję, więc swoją obecność w Mocy i czekam...
Wiem, że jeśli to się nie powiedzie, będę musiała spróbować innych metod, ale ja bardzo nie lubię niepowodzeń...
_________________
Conreeaght von Kampfer - Barvon

TO WSZYSTKO WINA MUNDURÓW! *___*
 
 
 
Morgul 
Mroczny Lord



Joined: 26 Oct 2003
Posts: 718
Location: Elbing
Posted: Sun Oct 17, 2004 3:08 pm   

Mroczny Lord siedział w medytacyjnym transie. widaćbyło po nim grymas złości a także zdziwienia.

Lady Elgia: musisz zaczekać na pomoc. Wysyłam Lorda Gorgora na pomoc. Gdy już Przyleci z pomocą dam kolejne polecenia.

Lord Gorgor: Twoim zadaniem jest znaleźć Lady Elgię i wziąśćna swój statek. Wasze zadanie jest chwilowo połączone, ale gdy już ją bezpiecznie przetransportujesz na Dantooine, dostaniesz nowe zadanie...
 
 
Lady Of Orthank 
Lady Sith



Joined: 13 Jan 2004
Posts: 204
Location: Stare Siedliszcze
Posted: Mon Oct 18, 2004 8:25 am   

Lady Elgia

Mimo zamaskowania w Mocy, odbieram wiadomość od Mrocznego Lorda. Mrużę lekko oczy.
"Mój Panie, nie potrzebuję jego pomocy. Czuję, że bez niej i tak wkrótce znajdę się na Dantooine. Moc drży coraz silniej, Panie. To Jedi, jestem pewna. Nie przczuwam większych problemów, poradzę sobie z nimi sama..."
_________________
Conreeaght von Kampfer - Barvon

TO WSZYSTKO WINA MUNDURÓW! *___*
 
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2708
Location: Gorzów Wlkp
Posted: Fri Oct 29, 2004 7:35 pm   

Darth Nazgul

Jako ze mistrz jest pograzony w glebokiej medytacji, odchodze z uklonem i kieruje sie w strone ladowiska..."Polece sobie gdzieś, a jak mistrz będzie chciął sie ze mna skontaktować to znajdzie sposób"... Siadam za sterami mego myśliwca i ustawiam kurs na..."Właśnie, gdzieby tu polecieć?...eee tam..nigdzie nie lece..."Wysiadłem z mego Sith Myśliwca i kieruje sie w strone świątyni by oddać sie medytacji...
_________________
Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
 
 
 
Morgul 
Mroczny Lord



Joined: 26 Oct 2003
Posts: 718
Location: Elbing
Posted: Sun Dec 05, 2004 12:56 pm   

Lady Elgia

Poczułaś zaburzenia mocy. Zbliżał się patrol sił Dantooine. Gdzieś w oddali trwały ćwiczenia sił wroga. Asteroida nie była dobrym miejscem ukrycia, jednak w tej chwili cała sytuacja do dobrych nie należy. Możesz spróbować dostać się na pokład jedneg ze statków i przejąć nad nim kontrolę, by dostaćsięna Dantooine, ale możesz też uczynić coś innego. Po odmowie pomocy od Mrocznego Lorda możesz nei liczyć że Ci w tej chwili pomoże wojskiem, musisz liczyćna siebie... Albo wezwać jakiegoś starego znajomego z pobliskiego układu... Co uczynisz?
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
widmo, recenzje anime
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów