Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Witam, jestem tu nowa, więc wypadałoby się przedstawić . Nimloth Telchamiel z tej strony, elfka z Neldoreth . Jako że niezwykle ukochałam te wspaniałe istoty jakimi są bez wątpienia elfy, postanowiłam wybrać tenże topic, by się z Wami zapoznać. Howght!
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Fri Feb 28, 2003 3:09 pm
Od pewnego czasu czytam wasze posty i musze stwierdzic ,ze o tym co mowicie do tej pory nie mialam zielonego pojecia. Moze troche sie dzieki wam poedukuje. To jest straszliwie interesujące.
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Sat Mar 01, 2003 10:34 pm
przechodząc do sprawy długowiecznosci elfki sa bardziej odwazne od elfów.
Luthien , Arwena i jeszcze inna elfka której imienia nie pamietam zanadto ,zrzekły sie niesmiertelnosci danej elfom dla miłosci.
Luthien dla Berena , Arwena dla Aragorna ...
A o ile mi wiadomo zaden elf sie tego nie podjał .... :wink:
Az pcha sie na usta pytanie "Odwazne, czy moze gł..." ekhm! To oczywiscie taki niewinny zarcik, wybaczcie mi, jest pierwsza nad ranem - zawsze mi odbija o tej porze... jeszcze musze przemeblowac pare rzeczy na forum, a jutro (dzis) na 7 wstac trzeba. Wiem, ze niedziela - nie pytajcie
nagg
Nimrodel, troszkę upraszczasz i zapominasz o półelfach, które mając do wyboru śmiertelność i wieczne życie wybrały los przypisany ludziom (np. Elros, brat Elronda a daleki przodek Aragorna). A co do motywacji... hmmm, cóż minęło już 22 zim odkąd zostałem strącony w przepaść życia i mógłbym parę gorzkich rzeczy o miłości powiedzieć ale po co ? Czytając własnego posta widzę, że już zmęczenie daje znać o sobie Cóż, godzina 2 w nocy...
_________________ ...bębny...bębny grają w głębinach...
To a'propos spamowania, jest taki guziczek, "zmien" wtedy sie zmienia (wow ) posta, i mozna cos dopisac...
A co do ukrocania czyjegokolwiek blasku przez Teluumena to recze, ze to nie Chares Manson, tylko mlody chlopaczyna - nie grozny (Tacy sa nagorsi, powiecie )
Ale Telii nikogo, albo nikomu nie skrocilby czegokolwiek... Boze, trzymaja mnie sie glupie zarty...
Dobranoc
nagg
Joined: 02 Feb 2003 Posts: 178 Location: Podkowa Leśna
Posted: Sun Mar 02, 2003 9:05 am
Nagg nie badz taki pewny co do ukrucania bo jeszcze lika takich postow i zaczne polerowac swoj miecz. Z tym calym ukrucaniem chodzi iz to inne kobiety, zazdrosne zazwyczaj probuja ukrocic blask... Nie wliczalem tu meszczyzn bo bylo by to troche nielogiczne.
----------------------------------------
A co do postu Nimrodel to zgadzam sie z Nagg'iem. Za ostre traktowanie swoich obowiazkow. Wymienilas dwa przyklady, lecz tak czy owak pozostaje jeden, bo Arwen idze w hen dal i zostawia Aragorna. A co do samego oddawania niesmietelnosci to troche mi tu cos zle pachnie. Zeby elf mogl tak ni z tego ni z owego pozbyc sie swojej niesmiertelnosci i wiesc zycie smiertelnika. To nawet przeczy z tym co zawart w filmie PJ. A czy odwaga ma tu cos do gadania? Milosc to nie jest tak jakby swiadoma decyzja, to nieszczesny poped ktory doprowadza nas do pewnego miejsca z ktorego sami musimy sie wydostac. Oczywiscie dla niektorych to miejsce blizej nieokreslone jest przyjemne, albo tak jak w przypadku Elf-Smiertelnik nieprzyjemne... Tak wiec nie mowta mi tutaj ze Elfki sa takie wyjatkowe i bardziej romantyczne/szlachetne w swoich dzialaniach. Jesli nadal sie nie zgadzamy to moze zrobimy Topic o rownouprawnieniach Elfow i Efic...?
_________________ "We Are Shape By Faith Just As We Shape It"
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Sun Mar 02, 2003 10:59 am
Wiesz Teluumen , czytając twojego posta stwierdzilam ,ze ty nie masz w ogóle pojęcia o milosci. To wcale nie jest takie strasznie glupie- zrzec się nieśmiertelności na rzecz pozostania z bliską Ci osobą, ciekawe jak ty byś się w takiej sytuacji zachowal? Nie mow mi ,ze nie zrobilbys tak jak Arwen- chociaż wielu rzeczy mozna się po elfach spodziewac . Ja raczej się zgadzam z wypowiedzią Nimrodel.[/quote]
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Ja uważam, że nie ma w tym nic z odwagi, zrzeczenie się nieśmiertelności jest po prostu konieczne. Zrozumie mnie każdy kto stracił naprawdę bliską osobę albo musiał się rozstać z kimś kogo do szaleństwa kochał i kochać będzie. Jeśli wiesz o czym ja mówię to pomnóż to co się wtedy czuje przez nieskończoność czasu - tego nie można wytrzymać.
A co do wypowiedzi Teluumena to elfy mogły umrzeć albo zabite w bitwie albo z żalu. I może o to chodziło Tolkienowi z Arweną, ża nie ma jakiegoś symbolicznego "zrzeczenia" się nieśmiertelności - Elrond po prostu, znając siłę uczucia córki do Aragorna, zdawał sobie sprawę, że po jego śmierci świat i życie nie będą już miały dla niej żadnych barw i uschnie z rozpaczy.
Bo czym innym jest tęsknota za kimś kto jest na drugim końcu świata a czym innym rozpacz po jego stracie. My liczymy na to, że spotkamy się gdzieś tam (może przed obliczem Boga) ale pamiętajmy, że losy elfów i ludzi plotły się inaczej i nasi kochankowie mogli się już nigdy nie spotkać.
Ale oczywiście to tylko hipoteza.
_________________ ...bębny...bębny grają w głębinach...
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Sun Mar 02, 2003 5:33 pm
troche w tym racji jest :wink: ...
-----------------------------------------------------------------------
Chociaz Aragorn i Arwena wyznali sobie miłość, to nie niewiedzieli jak potoczą dalej sie ich losy, i czy kiedykolwiek dane będzie im sie jeszcze spotkać..
Mysle, ze nie mozna powiedziec, ze Elfki sa bardziej odwazne od Elfow... jest to przejaw dyskryminacji (hmm, ostatnio to modne slowo ) Poprostu Tolkien przerysowal pewien szablon z zycia wziety i spotegowal go. Mezczyzni zazwyczaj uchodza za mniej romantycznych od pan, a na kartach powiesci ten romantyzm objawia sie wlasnie zdolnoscia do poswiecenia zycia.
A odwaga nie musi koniecznie plynac z faktu poswiecania swojego zycia w imie milosci. Mysle, ze Elf mogl dowiesc odwagi w wiele innch sposobow, ktore z kolei nie byly "dostepne" dla Elfek.
nagg
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Mon Mar 03, 2003 1:08 pm
Chodziło mi tylko o kwestie poswiecenia sie z miłości...
----------------------------
Ozywiscie i z tym sie zgadzam naqq
Quote:
Mysle, ze Elf mogl dowiesc odwagi w wiele innch sposobow, ktore z kolei nie byly "dostepne" dla Elfek.
Przeciez to były czasy w których to męzczyźni walczyli i to tak właśnie mogli sie wykazac tym pięknym bez kretesu damom
W końcu elfce nie przystoi bieganie po polu bitwy zz mieczem w dloni i zabijanie orków.
To byłoby nietaktowne.
Elfki sa wrażliwe , i stałe uczuciowo....Wiec i nie trudno nas zranic...
Ale to w końcu od elfów zalezy jak mogą sie wykazać przed elfkami na ktorym im zalezy...
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Mon Mar 03, 2003 1:55 pm
Wiesz Nimrodel Ja nie wiem jak to u rasy elfów bywa ,ale kobiety są bardziej wytrzyamłe duchowo,a mężczyźni cieleśnie (nie znalazłam innrgo słowa, wybaczcie ). Uważam ,że jeśli chodzi o romantyzm to raczej zalęzy od osobowości. Przecież każdy (tak samo elfka jak i elf) może być romantykiem. Nie jest prawdą ,że elfki są bardziej romantyczne od elfów. po prostu arwen ukazywała siebie ze strony romantyczki. jeśli chodzi o Aragorna to on napewno też jest romantyczny :wink: tyle ,że na swój sposób.
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
(...) kobiety są bardziej wytrzyamłe duchowo,a mężczyźni cieleśnie (nie znalazłam innrgo słowa, wybaczcie ). Uważam ,że jeśli chodzi o romantyzm to raczej zalęzy od osobowości. (...)
W sumie to tak naprawde wszystko zalezy od osobowaosci I tak samo, prosze nie odbierac Elfom ich mocy duchowej
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Mon Mar 03, 2003 3:16 pm
Nagg. Ja nic nie odbieram Elfom z ich mocy duchowej. Ja tylko podaje tu czyste fakty, a mozan to różnie interpretowac. Popatrz która z nas by chciała mieć jakiegoś elfa (pomijając ,że to jest idealna rasa), który nie byłby silny duchowo? raczej żadna.
Masz racje nagg - wszystko zalezy od osobowosci.
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum