Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Wed Mar 03, 2004 8:52 pm
Quote:
Zawsze lubowałam sie w histori Aulego i krasnoludów.. wprawdzie była niewielka , to własnie najbardziej niemalze przykuło moją uwagę.
Czasem jest tak, że naszym ulubionym fragmentem stają się jakieś małe epizodziki, czesem jakies zdanie wypowiedziane przez kogoś, albo jakaś postać w zasadzie mało znacząca, przewijająca się tylko gdzieś w tle ale za to dla nas wyjątkowa z jakiegośtylko nam znanego powodu.
Silmarillion to wspaniała książka mometami nawet lepsza od 'Władcy...". Początek jest trochę nudny i trudno było przez niego przebrnąć, ale z każdym kolejnym rozdziałem wciągało mnie coraz bardziej.
Silmarillion nie jest taki jaki Biblia, bo nie zawiera proroctw, praw lub tp. co jest bardzo ważną częścią ST. Bardziej podobny jest do MITOLOGI, choć ja traktuję go jako dzieło niepowtarzalne i nie porównuję do niczego innego.
Znalazłem recenzje właśnie tej książki :arrow: "SILMARILLION" jest relacja o Dawnych Dniach, czyli o Pierwszej Erze Swiata. "Władca Pierscieni" zawierał historie donioslych wydarzen, ktore rozegrały sie pod koniec Trzeciej Ery, lecz zamieszczone legendy siegaja glebiej w przeszlosc, w zamierzchle czasy, gdy pierwszy Wladca Ciemnosci, Morgoth, przebywal w Srodziemiu i gdy elfy Wysokiego Rodu toczyly z nim wojne, aby odzyskac Silmarile.Powiedzcie że to nieprawda to autora tej recenzji powyżej...
_________________ Lord Draco
"Niech Moc Cię Prowadzi"
Podobno Silmarillion nie został ukończony przez Tolkiena, ale przez jego syna - Christophera, czy wy wiecie coś na ten temat :
Owszem, Silmarillion nie został dokończony przez Tolkiena. Prace przerwała śmierć Mistrza.
Tolkien po śmierci zostawił całą masę przerożnych tekstów i opowiadań, niektóre dokończone, inne nie. Pracami tymi zaopiekwał się jego syn Christopher. Opowiadania, które wyglądały na ukończone i stanowily w miarę spójną całość, zebrał razem i wydał wlasnie jako "Silmarillion" (oprócz opowiadania o tytułowych Silmarillach znalazły się w nim rónież dwa inne teksty). Nowsze wersje opowiadań z Silmarillionu, które Tolkien zamierzal zmienić, lecz nie zdążył ich ostatecznie przeredagować, zostały wydane jako "Niedokończone Opowieści". Natomiast dużo starsze prace, szkice które Tolkien odrzucił w ostatecznej redakcji lub pisał tylko na użytek własny, oraz pojedyncze opowiadania zostały zamieszczone w np. "Zaginionych opowieściach" (tych tytułów jest dużo więcej, razem tworzą 12 tomów "Historii Śródziemia", lecz większosci z nich chyba nie ma jeszcze w Polsce).
Wszystkie te książki zostały wydane przez Christophera Tolkiena po śmierci Ronalda, lecz nie prawdą jest, że Christopher kończył pisać te dzieła.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Tue Mar 23, 2004 8:23 pm
A nad przygotowaniem tekstu Silmariliona pomagał Christopherowi Guy Gavriel Kay, autor Fionavarskiego gobelinu, o którym mówiliśmy w dziale o literaturze.
Quote:
Powiedzcie że to nieprawda to autora tej recenzji powyżej...
Draco czemu chciałbyć żeby ta recenzja była nieprawdziwa?
W racam do tematu.
Po przeczytaniu pewnego frogmętu książki ("Mrok nad Valinorem"[zacząłem dopiero wczoraj]) przyznaje racje tym którzy mówili że Sillmarilion jast super i czasem najleprzy z dzieł mistrza Tolkiena.
Narazie kończe i czytam dalej.
_________________ Lord Draco
"Niech Moc Cię Prowadzi"
Uważam Silmarillion za jedną z najpiękniejszych książek jakie przeczytałam. Bibblia? Nie, chyba nie. Powiedzialabym raczej, że pierwsze księgi są pisane stylem biblijnym, skojażenia z Biblią stąd właśnie się biorą i z tego, że zaczyna się opisem stworzenia świata, a lbo nawet nie świata, ale istot, duchów, które możnaby porównać z biblijnymi aniołami. Silmarillion był pierwszą książką Tolkiena jaką przeczytałam. Nie jest łatwa lektura i przyznam się, że przez pierwsze dwie księgi przebrnęłam zaciskając zęby (skoro się zaczęło to i skończyć wypada), ale nie żałuję. Uwielbiam do tej książki wracać i sądzę, że bez tej lektury nie można tak naprawdę zrozumieć Śródziemia.
Joined: 25 May 2004 Posts: 14 Location: Tol Eressea
Posted: Tue May 25, 2004 1:19 pm
Skojarzenie z Biblią... Tylko dlatego, że zawiera kosmogonie, bardzo zresztą zwartą i spójną, dla mnie (nie obrażajcie si prosze) - znacznie bardziej wiarygodną niż biblijna, choc nie popartą tradycją wiary mającą kilka tysicy lat.
To i dla mnie jedna z ulubionych książek - nie tylko Tolkienowskich. Wydaje mi sie, że bez jej znajomości nie można w pełni zrozumiec Ardy, wiec i Śródziemia...
_________________ ... powaga jest obrządkiem ciała
wymyślonym by pokryc niedostatki ducha...
Hm, co myślę o Silmie? Czasem zastanawiam się, czy przypadkiem nie jest moją ulubioną książką Owszem, Władcy nic nie pobije, ale mam takie momenty, że kiedy czytam Silmarilliona, to mnie po prostu rozsadza i myślę: "O cholera! Ale tak książka genialna!!! Kocham ją! " . W każdym razie budzi we mnie bardzo miłe odczucia... Najbardziej podoba mi się, że mogę czytać między wierszami. Dochodzę do różnych ciekawych wniosków, gdybam sobie, czasem czuję jakbym to ja wcielała się w bohaterów i uczestniczyła w tych wydarzeniach, zastanawiam się czuły postaci, dlaczego robiły tak, a nie inaczej... Wprost cudownie... Mogę czytać ją pięć razy pod rząd i wcale mi się nie nudzi. Moja najukochańsza (poza WP, oczywiście ) książka
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Tue Aug 30, 2005 8:31 pm
Silm jest książką niezwykło, ot co. Po prostu magia i mitologia, szczypta idealizmu, odwiecznej walki dobra ze złem, łycha uczuciowości, czarnych charakterów i voila! mamy Silmarillion Mieszanka przepyszna
Jeżeli o mnie chodzi, to Silm jest najlepszą ksiażką Tolkiena. No.
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Silmarillion to moja ulubiona książka, czytając poprzednie wypowiedzi chyba nie bede pisac czemu, zeby się nie powtarzać. Momentami troche mnie przytłacza, mówie o fragmentach, w których przez pare linijek czytamy kto jest czyim synem/córką itd. itp... ale to tez jest zaletą Silmarillionu, sprawia, ze staje się jeszcze bardziej autentyczy. Silmarillion nazwałabym podręcznikiem historii Ardy, zawierającym oryginalne zapiski i prawdziwe opowiadania. No i ten klimacik... ach, coś pieknego
A ja nadal jestem i pozostanę, aż do śmierci (no, może bez przesady ) zwolenniczką 'Władcy...'. Owszem, trzeba przyznać, że Silmarilion ma w sobie akcję, ale uważam, że momentami jest nudny.
_________________ Piszcie na moje gg i właźcie na mojego bloga. Za komenty będę wdzięczna....
Kiedy czytałam Silmalirion, naszła mnie nieodparta refleksja, że Tolkien więcej pracy włożył w napisanie tej książki niż jakiejkolwiek innej w swojej karierze (włączając w to Władcę Pierścieni). Książka była świetna, ale jak dla mnie zbyt dużo w niej wątków i eee... nazwę to tak faktów historycznych, w czym bardziej przypomina książkę dokumentalną albo encyklopedię. Ale i tak pozostaje ,po Władcy Pierścieni, moją ulubioną książką Tolkiena .
macie rację,
Silmarillion to mitologia Śródziemia. Niełatwo jest stworzyc mitologię, ale Tolkienowi sie udało, wszystko we Władcy nabiera sensu po przeczytaniu Silmarillionu. Postać Eru- Iluvatara- który stworzył Ardę z pieśni swoich aniołów- valarów. dbył stwórcą, który dał moc stwarzania innym.ale jak każdy Bóg miał swoje tajemnice. np. nawet Valarowie nie wiedzieli dokąd po śmierci odchodzą ludzie. Iluvatar dał ludziom dar- śmierć była darem! Wyobrażacie sobie cóż to za cudowna i niezwykła koncepcja śmierci, przez śmierć do zycia- Tolkien był głęboko wierzący, jego wizja tworzenia świata uderza swoją głębią. Silmarillion jest piękny, godny uwagi. bohaterów jest wielu, tak jak w historii naszego globu. I tak jak w historii naszego globu, nie wszystkich od razu zapamiętamy,ale niektóre wątki zapamiętamy i ogólny zarys historii poznamy. Poza tym wielkość imion i nazw! Silamarillion to poezja- ciężka, ale do której się wraca. Choćby po to, żeby poznać kim byli Beren i Luthien, o których śpiewa Aragorn i elfowie. przeczytać ich historię. Naprawdę warto.
_________________ Uśmiech jest majestatem wszechświata
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum