Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 20 Mar 2004 Posts: 92 Location: Minas Morgul
Posted: Fri Apr 30, 2004 3:30 pm
W mojej szkole jest taki jeden gostek co na drugie śniadanie zawsze ma chpisy. Raz się go pytałem ile on tego je tygoniowo - odpwiedział , że 10 paczek( dziwię się , że normalnie żyje). Ja lubie chipsy , ale bez przesady.
_________________ Nie wtrącaj się między Nazgula a jego łup - Wódz Nazguli
Heh, najlepiej toby było, żeby chipsy, slodycz eitp. byly zdrowe, a to co niedobre i zdrowe (cokolwiek) bylo niezdrowqe... Chociaz wszystko zależy oczywiscie od osobistych gustow...
Pozdrawiam
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Sat May 08, 2004 11:37 pm
no cóz.. racja.. zawsze jest tak ze cos smaczne to niezdrowe.. albo za duzo cholesterolu albo po prostu pfe..
chcoaz pomijajac taki wyjatek jak koltety sojowe.. chcoiaz rto z kolei mało kto lubi ale chyba nieslusznie..
rzadko mozna jesc cos smanczego, przyjemnego i mało karoycznego.. malo to.. zdrowego
niezdrowe zarcie.. owszem.. ale mało.. od czasu do czasu pewne chwile przyjemnosci z orzeszkami Crispers
Racja. Jedyne z nielivznych zdrowych rzecyz które lubię to owoce, marchewki, surowa kapusta, sery zolte i tpoione w plasterkach (to jest takie pyszne, takie najwazniejsze, ze... ) mleko... A z niezdrowych... Oj, dużo
Pozdraiwam
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Ja tam lubię wszystko co zdrowe i nie znoszę niezdrowych
Lubię wszelkie szczypioreczki, sałatki, pomidorki itp
A nie znoszę chipsów, żarcia z McDonalda [swego czasu wylądowałam na pogotowiu, bo to jedzenie było takie tłuste i mi wątroba siadła ], coli, wszelkich napojów gazowanych itp
_________________ I uznałem siebie za wybrańca losu, wiedziałem, że gdyby zamiast mnie był tu ktoś inny, nie zobaczyłby niczego.
Hrabal
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2579 Location: z Carreras
Posted: Sun May 09, 2004 8:38 pm
Ja jestem wybredna. I to bardzo Wielbię: pizzę, spaghetti, naleśniki z truskawkami albo bananami, czekoladę na gorąco, zupę cebulową, kalafiory w cieście naleśnikowym...etc.
Nie znosze tego co tłuste: golonek np., wątróbki. Nie przepadam za kiełbasą, parówkami itp.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sun May 09, 2004 8:50 pm
Woyaru szklankę mleka powiadasz...hmm...no cóż, mleko takie zdrowe wcale nie jest. A przede wszystkim picie mleka po wyrośnięciu z wieku oseska jest nienaturalne, ponieważ zatracamy enzym trawiący laktozę ( czyli laktazę). U części osób może to prowadzić do reakcji alergicznych, a znane sa nawet przypadki uduszenia się. Poza tym statystyki mówią, ze w krajach gdzie pije się dużo mleka ( Ameryka i Finlandia) najwięcej ludzi umiera na choroby układu wieńcowego i szerzy się cukrzyca. Nie mówię, ze to śmierć itp. ale mleko takie cudownie fantastyczne nie jest jak się go kreuje.
Osobiscie bardzo lubię owoce, nie cierpię warzyw (wyjątkiem jest pomidor, ziemniaki mi spowszedniały). Mogę zajadać sie ryzem, płatkami na mleko , ale od czasu do czasu nie pogardzę pizzą czy McDonaldowym fast foodem. No i mleczko, zdrowe czy nie, też lubię
Staram się natomiast eliminować cukier. Piję tylko gorzką herbatę, co jest dla moich rówieśników czymś wprost nie do zrozumienia, Ograniczam się w jedzeni słodyczy, nie słodzę płatków itd. Ponoć wystarczy na trzy miesiące usunąć z diety 'syntetyczny' cukier, a organizm sam odzwyczai się na tyle, że przestaną ci smakować słodkości. Planuję taką akcję na zimę, bo w lecie nie mogę oprzeć się lodom
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sun May 09, 2004 9:02 pm
A lubicie kawę? Ja uwielbiam Dużą, mocną z odrobinką cukru i milekiem, i absolutnie nie rozpuszczalną ( taką z ekspresu najlepiej włoskiego). A jak mogę tam wlać jeszcze kilka kropelek amaretto...mmm...Jestem nałogowcem chyba
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Sun May 09, 2004 10:39 pm
Kawka o poranku to pewna i dobra sprawa Tylko niezdrowa, i troche uzależnia. Ale komu to przeszkadza. Raczej preferuje z mlekiem, niz taka typowa "czarną", choc i taka jest ok. A piliscie Inke Junior?? Tez dobra
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Mon May 10, 2004 11:03 am
hehe....ja już jestem po jednej kawce dzisiaj, druga pewnie po południu. U nas picie kawy koło 15.00 to ryrułał. Chyba przejęłam to od rodziców. Kawa najzdrowsza nie jest więc staram się się ograniczać do dwóch dziennie max. I muszę zaznaczyć, ze mimo iż pijam dośc mocną to mnie raczej nie pobudza. Zdażyło mi się już zasypiać po popołudniowej kawie
A Capuccino też lubię. Tylko żadko można trafić na naprawdę dobre. W tym roku we Włoszech piłam sporo capuccino i smak tej kawy różni się od zwykłej. Ma jakąś taką inną nutkę.
No i lubię też cafe frape - w Gracji wogóle nie pija soków, tam tylko żłopią tą kawę w różnych postaciach.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2579 Location: z Carreras
Posted: Mon May 10, 2004 3:43 pm
Ja nie pijem kawki. Smak mi nie leży, póki co nocy nie zarywam, więc wspomagania kofeinowego nie potrzebuję.
Zamiast tego uzalezniłam się od czekolady. Najlepiej czekolada plu mleko kondensowane i woda w odpowiednich proporcjach, a jak jeszcze bita smietana to już raj po prostu.
Herbata to juz przyzwyczajenie. Najbardziej lubie słabą z cytryną i cukrem. Jak mocna to tylko gorzka...
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Tue May 11, 2004 5:25 pm
heheh co do herbatek, to pijam tylko zimą i to w dużych ilościach. Lubię owocowe - bez cukru - mocną herbatę z cytryną i cukrem albo zieloną jaśminową...no i miętę - i nie mam zgagi
A czekaolada to moje drugie uzależnienie.Chociaż ostatnio trochę mniej jej jadam ale jak się po dwóch tygodnaich dorwałam do tabliczki to jej zaraz nie było.
o tak zimna herbata.... pyszne i faktyczni emozna to pic litrami... a taka ze sklepu jaka sice tea tosie nawet nei umywa do prawdziwej domowej zimnej herbaty
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum