Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Mon Jan 03, 2005 10:56 am Pomoc od valarów?
w pierwszej i drugiej erze jawna była obecność Valarów i pomniejszych Majarów w miare swoich możliwości pomagali oni ludom middle-erth, nawet sam eru interweniował w sprawie numenoru, więc dlaczego nikt z valarów i sam eru nie pomogli w tak dużej mierze ludom w trzeciej erze?? No trzeba przyznać iż wysłali majarów- Gandalfa,orł zachodu i enty(choć należy wyjaśnić iż enty MOGłY być majarami lecz nie musiały,gdyż majarowie śa Valarami mniejszej rangi czyli też tak jak Valarowie nie mogą się rozmnażać a enty się rozmnażały, kim zatem są enty, moim zdaniem są to dusze elfów,które wstąpiły w drzewa-chyba wiadomo że gdy elfy zgina to zostaja wezwane do amanu i niektóre elfy wezwanie to odrzuczają i ich dusze błądzą po świecie i dokuczaja ludom śródziemia, lecz są też elfy, które tak długo żyją na świecie że ich dusz pokonuje ciało i stają sie dobrymi duchami,które wszystkim pomagają i sądze że właśnie takie elfy wszączyły swa dusze w drzewa i według mnie tak powstały enty a wy co o tym sądzicie ( można o tym przeczytac w "MORGOTHS RING"))ale według mnie to za mało
a wy co o tym sądzicie ? czemu ludy middle-erth zyskały takmałą pomoć? i co myslicie o entach??
przeznaczeniem srodziemia bylo przejscie pod panowanie ludzi. ale ludzie najpierw musieli udowodnic swoja wartosc i godnosc, musieli pokazac, ze sa gotowi, aby zaczac wladac swiatem. dlatego tutaj niejako stali sobie z boku i przygladali sie, co tez nasza rasa wyprawia.
inna sprawa, ze mozna spekulowac, co by bylo gdyby... gdyby np. w ostatniej chwili Frodo zostal pojmany. pewnie jakas interwencja z gory by byla
a swoja droga, to w fakcie, ze gollum jak ostatnia sierota wpadl do wulkanu, podczas gdy byl niesamowicie gibki i zwinny, tez cos jest... moze ktos mu "pomogl"?
odnosnie Entow, to nie zgadzam sie. Enty pojawily sie na swiecie zaraz po elfach, takze Twoj wywod, ze sa to dusze elfow zyjacych tak dlugo, ze ich duch pokonal cialo traci sens. poza tym, jakos po po prostu kloci sie to z moimi przekonaniami Enty to Enty, symbolizuja potege natury, olbrzymia sile przyrody. sprowadzanie ich do pochodnych elfow jakos mi nie pasuje...
aha, a juz zupelnie inna sprawa...
Anjin na milosc boska uzywaj w swoich wypowiedziach znakow przestankowych bo dawno nie widzialem tak bezladnego posta jak ten Twoj na gorze wiecej czasu mi zajelo odszyfrowanie go niz sama analiza tresci kropka od czasu do czasu nie zaszkodzi bo powiedz czy latwo Ci sie czyta ten akapit?
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Hmm... skąd przypuszczenie, że enty to Majarowie ? To duchy, owszem, przywołała je spoza obszarów Ardy sama Yavanna i o tym jest w Silmie. Potężne duchy, Pasterze Drzew, tak ich oreślono i niebezpiecznie było wzbudzać ich gniew bezmyślnie niszcząc to drogie było sercu Yavanny, o czym na własnej skórze miał się okaję przekonać Saruman . To duchy natury, związane z tym co rośnie w ziemi, nie Majarowie i miały ochraniać to, co nie było zdolne bronic się samo czy też nawiać po prostu przed toporem.
Co się tyczy pomocy Valarów... No cóż, dwie wcześniejsze ery pozwoliły nabrać doświadczenia. Valarom nie wolno było się rządzić w przypadku Dzieci Eru. Pozwolili sobie na małe odstępstwo od tej zasady w przypadku elfów, w dobrej wierze, ale jednak. Wynikło z tego niemało zamieszania i qw końcu sam Eru musiał się wtrącić żeby jakoś sytuacje wyprowadzić na prostą. Tylko głupiec powtarza po raz kolejny ten sam błąd, a Valarowie głupcami nie byli. Zakres ich władzy i kompetencji stanowiła Arda i jej treść, nie ludzie i elfy.
aragorn3187: a ja sie zastanawiam, jak osoba, ktora prezentuje tak "wysoki" poziom wypowiadania sie, potrafi korzystac z systemu z pingwinem wez ze swojej laski edytuj tego posta i napisz cos madrego, bez bledow i ze znakami przestankowymi.
jednoczesnie prosze moderatorow o kasowanie postow tego typu, albo przynajmniej o usilne prosby/grozby aby uzytkownicy takich postow nie pisali.
_________________ v3rt (malpa) o2 (kropka) pl
---------------------------------------
v3rt on #perverts @ IRCnet
GG # 2143856 | ICQ # 164660564
---------------------------------------
Always look on the bright side of life
Nie zastanawiliście się nigdy nad tym, czy Valarowie nie popełnili błędu, przysyłając do Śródziemia Saurmana? Wiele zła wyrządził ludziom, jeśli miałby więcej szczęścia i pozyskał Pierścień najprawdopodobniej skończyłoby się to kompletnym zniszczeniem plemienia ludzi. I to z czyjej winy? Valarów!!!!!
Ale patrząc z drugiej strony, Saruman pomógł Gandalfowi i reszcie, przez swoja podwójną zdradę. Może wiec wszystko było z góry wymierzone? Ale przecież Valarowie nie mieli władzy nad innymi stworzeniami. Co jeśli np. Aragorn zagarnąłby Pierścień dla siebie i w jakiś niefortunny sposó wpadł w łapy Sarumana?
Czy Valarowie naprawdę nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa jakim była ingerencja tak potężnych stworzeń jak Majarowie? A co jeśli Gandalf przystałby na propozycje Sarumana i dwóch wysłanników Valarów zawładnełoby Śródziemiem i wytępiło ludzi?
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Tue Feb 01, 2005 1:52 pm
Quote:
Czy Valarowie naprawdę nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa jakim była ingerencja tak potężnych stworzeń jak Majarowie? A co jeśli Gandalf przystałby na propozycje Sarumana i dwóch wysłanników Valarów zawładnełoby Śródziemiem i wytępiło ludzi?
Wydaje mi się, że Valarowie nie zakładali z góry, że ktoś jest z natury zły, tylko, że jest dobry. Dlatego posłali Sarumana, Gandalfa itp. bo byli potężni, mądrzy i dobrzy i powinni swoimi zaletami pomagać. Zawsze istnieje ryzyko, że nawet tak potężna istota podda się złu. Taka jest natura każdej żywej istoty posiadającej wolną wolę.
A sowją drogą, czytając Silmarillion można się przekonać, że nawet Valarowie nie są nieomylini.
Saruman się przecież zły nie urodził.... tylko Sauron go przekabacił A Sauron też kiedyś był dobry.... bo Sauron też jest Mayarem... Tylko Morgoth go przekabacił... co do pomocy Valarów... a może uznali, że nie powinni się wtrącać w sprawy Dzieci Iluvatara, bo to umniejsza ich wolność...? Możliwe jest też, że bali się wkroczyć do Śródziemia, gdyż w ich pamięci został obraz zniszczeń po wojnie z Morgothem... Co do Entów.... to zawsze wydawało mi się, że byli oni jeszcze przed elfami... ale mogę się mylić
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
w pierwszej erze rzeczywiscie valarowie i eru mieli ogolnie duzy wplyw na to co sie dzialo w [na?] ardzie. we wladcy jednak albo sie nie doczytalam, albo nie pamietam, albo nie sa oni prawie w ogole wspominani, co swiadczy, ze przestali sie wtracac w zycie dzieci iluvatora. valinor zostal odciety od reszty swiata, a ludzie i elfowie na ziemi musieli sobie radzic sami. iluvator dal im wolne zycie, a to co oni chcieli z nim zrobic nalezalo do nich. ja to w kazdym razie tak odbieram. prawda jest jednak ze to troche dziwne ze nagle wszystkich przestalo obchodzic co sie dzieje z umilowanymi dziecmi eru, nawet jesli postanowili sie w ich sprawy nie wtracac.
a co do entow, z tego co pamietam ich pojawienie zostalo opisane w silmarillionie i ktos juz je przytoczyl ;d
_________________ 'it's my life and I do what I wanna...'
Nie zastanawiliście się nigdy nad tym, czy Valarowie nie popełnili błędu, przysyłając do Śródziemia Saurmana? (...) Czy Valarowie naprawdę nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa jakim była ingerencja tak potężnych stworzeń jak Majarowie? A co jeśli Gandalf przystałby na propozycje Sarumana i dwóch wysłanników Valarów zawładnełoby Śródziemiem i wytępiło ludzi?
Jeśli już o błędach mowa to Valarowie popełnili ich wiele, a ten choć miał naprawić poprzednie, okazał się kolejnym. Cóż, doskonały jest jedynie sam Eru . Pamiętać też należy, że potęga Majarów została wysłannikom poważnie ograniczona poprzez wciśnięcie w materialne ciałka. Nie mogli wykorzystywać większości ze swych mocy. Nawet ich pamięć została w jakiś sposób zablokowana i nie pamiętali tego kim byli nim stanęli w Śródziemiu. Pozostawiono im jedynie przenikliwą mądrość i wolną wolę, bo bez niej nie mogli by działać. Namiastką dawnych nadludzkich mocy pozostają różdżki. To też swego rodzaju ograniczenie, bo czy nieograniczony niczym Majar musiałby się uciekać do używania tandetnych rekwizytów? Chyba nie . Saruman w swych działaniach posługuje się rozumem, skażonym ludzkimi przywarami, ludzkiego ciała.
Joined: 26 Feb 2004 Posts: 52 Location: Taur-nu-Fuin
Posted: Sun Jun 05, 2005 10:07 pm
Enty ?
Silm wrote:
Gdy zbudzą się moje Dzieci, zbudzi się także myśl Yavanny i przywoła z wielkiej dali duchy, aby zstąpiły pomiędzy kelvary i olvary, i niektóre z tych duchów wśród nich zamieszkają, a moje Dzieci będą je szanowały i będą się lękały ich sprawiedliwego gniewu. Do czasu wszakże, póki Pierworodni będą sprawowali władzę i póki Drugie Pokolenie będzie młode
Enty byli duchami, tak jak balrogi czy inne duchy powietrza np.
A Valarowie. Pomogli w Trzeciej Erze wysylając Istarich do Środziemia przecie. Co prawda namieszali juz na samym początku sprowadzając Quendich do Amanu i tym zaburzyli plan Eru. Więc sami juz nie mogli niczego robic na własną rękę i wszystkie ingerencje byly "omawiane" badz "ustalane" przez Manwego z samym Eru. Takim przykladem jest wyslanie Istarich.
Enty byli duchami, tak jak balrogi czy inne duchy powietrza np.
No właśnie Czyli byli Majarami.
A do tematu:
Valarowie raczej nie mieszali się w tą wojnę, tylko podobnie jak elfy, zostawili ją ludziom. Jednak los Śródziemia, nie był im zupełnie obojętny. Gdyby tak było, pewnie nie wysłalyby do niego Istarich. Mimo to ich wkład w WoP jest bardzo mały, a przynajmniej tak nam się wydaje. W WP ich obecność i w ogóle sami Valarowie, są otoczeni mgiełką tajemnicy. Owszem, parę razy, Tolkien o nich wspominał, ale przeciętny czytelnik, nie czytający jeszcze Silma, nie ma pojęcia kim owi Valarowie są. Myśli pewnie, że to bogowie...Zresztą, gzdieś w RotK, Theoden zostaje porównany do Oromego:
Quote:
...Zdawał sie urzeczony, a może w jego żyłach zakipiała bojowa furia praojców, bo dawał się ponosić Śnieznogrzywemu, a wyglądał jak dawny bóg, jak Orome Wielki walczący w wojnie Valarów, kiedy świat był jeszcze młody.
Hm, troszkę odbiegłam od tematu. W każdym razie, jeśli Valarowie mieli jakiś, chociażby niewielki wkład w wojnę, to czytelnik tego nie zauważa. Pełno jest fragmentów, podkreślających ich obecność, ale nikt nie zdaje sobie z tego sprawy. Np. wzburzone wody Bruinen, mimo, że wywołane przez Elronda, to musiał maczać w tym palce Ulmo. Albo po śmierci Sarumana w Shire:
Quote:
Ku zdumieniu wszystkich zgromadzonych szara mgła spowiła ciało Sarumana i wzbijając się z wolna ku niebu niby dym z ogniska zawisła nas szczytem pagórka jak blada, całunem okryta postać ludzka. Chwilę kołysała się tam, zwrócona ku zachodowi, lecz w tym momencie dmuchnął zimny zachodni wiatr; postać przygięła się i z westchnieniem rozpłyneła z nicość
Ojć, po tym wszystkim, Saruman nie byłby mile widziany w Amanie Manwe jak widać się odezwał
Aha, kolejna rzecz, świadcząca o wkładzie Valarów w tę wojnę, to orły. Gdyby nie one, Frodo i Sam, napewno by zginęli. A przecież nie nie robiły tego ot tak sobie, z dobrej woli. Służyły w końcu Manwemu
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum