Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Ahh. Polska fantastyka żyje własnym życiem. Mamy świetnych autorów i naprawdę niezłe tytuły. Ziemiańki, Pilipiuk i oczywiście Sapkowski - oni na dzień dzisiejszy wyznaczają poziom. Na tyle wysoki, że nie musimy mieć kompleksów z stosunku do zachodu.
Którą fantastykę bardziej lubię? Nie wiem. Częściej czytam zagraniczną, bo jest bez problemu dostępna w bibliotekach. Natomiast jeśli kupuję, to zazwyczaj rodzimych autorów. Bo mają własny styl, zawsze czyta się ciekawie, no i nie ma problemów z tłumaczeniem.
Nie ma więc chyba sensu dzielić w ten sposób fantastyki. Poziom wyrównany, tyle tylko, że książek zagranicznych jest w Polsce wydawanych cała masa, więc siłą rzeczy ma się znacznie większy wybór.
No i warto zainteresować się polskimi opowiadankami, tymi drukowanymi w gazetkach, zwłaszcza z SF. Polecam, ja pierwszy raz biorąc w łapę byłam szalenie zaskoczona (na plus, rzecz jasna).
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Wed Apr 27, 2005 1:03 pm
Jestem za popieraniem rodzimej twórczości, ale jeśli idzie o fantastykę, to jednak do tej pory miałam większą możliwość pasjonować się jednak literaturą z innych krajów i akurat ta więcej na mnie zrobiła wrażenie poza "Wiedźminem". Myślę, że po prostu przyczyna taka jak Ara, że jest bardziej dostępna. Ale czytywałam opowiadania fantasy różnych polskich pisarzy w zbiorkach i nie bardzo mnie zachęcili. Może to się kiedyś zmieni.
Co do przykładów to wymieniałam w innych działach, więc może sobie odpuszczę.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
nic nie mam do naszej kochanej, polskiej fantastyki ale jednak książek zagranicznych tworców jest dużo więcej... większy wybór;) teraz dla przykładu czytam dzieła pana, o brzmiącym swojsko (słowniańsko) nazwisku: Zelazny
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
dotychczas czytalem praktyczniwe wylacznei polska fantastyke (kupowalem, nawet nei sprawdzalem w bibliotekach). najlepsi to faktycznie: Ziemianski, Pilipiuk i Sapek. to czolowka jak Aragornka (po co nicka zmienialas? ) ale sa tez troche mneij znani jak np. Kossakowska. Mala szkoda ze w wiekszosci polska fantastyka to opowiadania szkoda bo bardzo chetnie przeczytalbym cala ksiazke Pilipuka. ostatnio kupielem 2586 dni i myslalem ze to wlasnei ksiazka jest ale to chyba niestety tez zbior opowiadan
a co do roznic to nei wydaje sie wam ze w poslkiej fantastyce emocje sa lepiej wyrazane (tak jakby szersze slownictwo bylo)? bo teraz wlasnei pczytam cykl rocznej Iwzy Konga a przed tym czytalem cos poslkeigo (nei pamietam tytulu) to roznica byla ogromna. tak samo jak przeczetyalem kilka kartek 2586 dni. cos jest jednak innego
wspierajmy polska fantastyke
a inni co - nie czytaja?
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Bo Polscy fantaści mimo wszystko lepiej rozumieją Polaków, przecież piszą z myślą o nas A tak by the way, to świetni ludzie są Na konwentach spotkania z Sapkowskim czy Pilipiukiem biją rekordy popularności. Ludzie z ogromnym poczuciem humoru i darem kontaktu z ludźmi.
Ale czy są lepsi od zagranicy? Trudno powiedzieć. Są zupełnie inni, niezależni i to mi się bardzo podoba. Nie ma powielania zachodnich stereotypów, nie ma smoczych jeźdźców ani magicznych różdżek. Polska fantastyka jest niegrzeczna, często nawet wulgarna i... trochę zbyt jednostronna. Brakuje mi tu różnorodnosci, klasycznego fantasy np. Ot co
bylem raz w empiku i patrze szybko ta ksiazka jest. nie wiem dlaczego ale jakos zapamietalem ja jako dni potemj akupilem i odrazu sie skapnalem ze to o kroki chodzi ale teraz mi jakos nei wiem dlaczegfo utkwilo w pamieci te dni
aaa tak nasza jest wulgarna, nawet bardzo bardzo. u king'a np. jest bardzo malo wulgarnych zwrotow, przeklenstw choc oczwywiscie sie pojawiaja
A Pilipuka super jest Wędrowycz
i ciekawe - kiedys przetlumacza polskie ksiazki fantastyki na jakies inne jezyki (czy moze juz cos zrobili z tym, w co neisetty watpie)???
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2511 Location: z Carreras
Posted: Thu Apr 28, 2005 10:24 pm
Galad wrote:
i ciekawe - kiedys przetlumacza polskie ksiazki fantastyki na jakies inne jezyki (czy moze juz cos zrobili z tym, w co neisetty watpie)???
Cos mi się zdaje, ze Sapka tłumaczyli. Mam jakieś niejasne wrażenie, ze chyba w Hiszpanii był dostepny, ale głowy sobie dam uciąc. No i Czesi chyba znają Wiedźmina
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Hehe. Pewnie, że eksportujemy Nawet Sapek opowiadał na spotkaniu autorskim, jak po przetłumaczeniu na któryś z egzotycznych jezyków, ksiażka miała dwa razy mniejszą objetość, niż oryginał
Pilipiuka też zresztą w Czechach wydawali.
Ja z polskiej fantastyki czytałam właściwie tylko Sapkowskiego-ale i tak on bije na głowę większość zagramanicznych autorów. Z owych zagramanicznych cenię jak wiadomo chyba Tolkiena, doceniłam też Margit Sandemo, nawet nawet podobały mi się powieści Andre Norton (chociaż przyznam szczerze-zanudziły mnie), cóż-kochany bądź znienawidzony "Harry Potter" J.K. Rowling. Całkiem dobra była trylogia Lawheada o Królu Smoków. Ostatnio chcę się przekonać do Ursuli le Guin-na moje nieszczęście mateczka pożycyzła mi z biblioteki jakieś sci-fi a ja chcę fantasy magii i miecza. Podobno "Czarnoksiężnik z Archipelagu" i "Ziemiomorze" to naprawdę dobre książki.
No to podsumując. Sapkowski jest dla mnie mistrzem światowej fantastyki (nie kieruję się tu żadnym patriotyzmem ) i ma talent i styl przewyższający wielu pisarzy fantasy. Tolkien-jest dla mnie klasyką, wzorem-w końcu to on pierwszy zapoczątkował fantasy "magii i miecza". Sandemo moze nie jest supernajlepsza, ale jej "Sagę o Ludziach Lodu" czyta się łatwo i lekko. "Harry Potter" też jest łatwy, lekki, przyjemny i wciąga. Powieści Andre Norton mają niezłą fabułę, ale są nudne-cienką książeczkę cztytałam w kilka dni. Dla porównania, potrafiłam przeczytać 2 części "Wiedźmina" w jeden dzień... Lawhead (Stephen jeśli mnie pamięć nie zawodzi) też ma niezłą fabułę i podobała mi się trylogia o Królu czy tam Władcy Smoków, ale też akcja coś nie wciąga. Na temat le Guin jeszcze się nie mogę wypowiedzieć...
Dlatego w ankiecie nie piszę nic. Musiałabym przeczytać więcej pl fantasy-chociaż i tak byłby wzgląd na Sapkowskiego...
Pozdr.
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1231 Location: Beleriand
Posted: Sun Jun 05, 2005 12:38 pm
Hm.. polska fantastyka a zagraniczna w sumie to tak abrdzo sie od siebie nie rozni.. Lubią tą i ta.. Obie maja w sobie bardzo duzo ciekawych.. prowadzen
z reszta to nie zalezy do tego czy polska czy zagraniczna.. wole taka jaka mi sie spodoba.. a to czy sie spodoba cyz nie zalezy ode mnie i od autora
_________________
just how deep do you believe?
will you bite the hand that feeds?
will you chew until it bleeds?
can you get up off you knees?
are you brave enough to see?
do you want to change it? Nine Inch Nails
Joined: 03 Aug 2005 Posts: 508 Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Aug 04, 2005 2:31 pm
Ja jakoś wolę polską. I tak też zaznaczyłam.
Sapek, żerdziński (Korporacja Wars'n'guns wymiata), niektóre opowiadania i książki Ziemkiewicza (jak ja kocham Pobożne życzenie Wybrańcy bogów też gut). Tak, to jest coś co elistirki kochają najbardziej
Anna Brzezińska też jest niczego sobie. Za to jakoś nie przekonałam się do Jakuba Wędrowycza. Tak jakoś mi nie przypasował
Chociaż państwo pisarze zagraniczni tez potrafią pisać. Jednym z najlepszych, przynajmniej dla mnie jest Zelazny. Za Amber to ja bym go ozłociła
Andre Norton nie trawię. I koniec.
Mgły Avalonu Marion Zimmer-Bradley super, świetny retelling, ale za to Leśny dom to chłam nie z tej ziemi, ckliwe to to niesamowicie.
Z zagraniczną fantasy jest ten problem, że wydają u nas mnóstwo nikomu niepotrzebnego chłamu. Książek takich, od których odrzuca, takie są schematyczne i napisane bez pomyślunku. Więc wolę Polaków, mogę być pewna (raczej) poziomu
_________________ I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
Ziemiański i Sapek - razem z Tolkienem moi ulubieni pisarze
Poza tym czytałem jeszcze garść polskich i zagranicznych książek, ale te polskie mi bardziej przypadły do gustu - i dlatego głos daje na polskie. A to dlatego że z zagranicznych to lubię tylko Tolkiena i Robin Hob skrytobójca oraz uczeń skrytobójcy (nie pamięam autora ) w tłoku ujdzie.
PS: W Czechach znają Ziemiańskiego, Sapka i Pilipiuka - wiem bo gram na czeskim servie w Red Dragona. Wystarczy spojrzeć na nazwy księśtw.
_________________ www.reddragon.pl - wkrocz w świat magii i miecza...
Zaznaczyłem światową fantastykę ponieważ po za Polską znajduje się BARDZO DUżO pisarzy fantasy którzy piszą ciekawiej od naszych. Wyjątakami są Sapek i Dukaj którzy piszą powieści na światowym poziomie fantasy.
Polska, polska i jeszcze raz polska fantastyka!!! I bynajmniej nie tylko Wiedźmin, ale Ziemiański, Pilipiuk, Kossakowska(świetne angel fantasy), Piekara...mmmm... A w rodzimą literaturę wciągnęłam się przy pomocy 'Achaji', później przyszedł czas na Wędrowycza, Siewcę wiatru i inne. Raczej polska fantastyka nie musi cierpieć na kompleks niższości. Oczywiście czytam też zagraniczną, ale tutaj ciężko w mój gust utrafić. Po Tolkienie i 'Mgłach Avalonu' już ciężko mi sprecyzować które książki są niezłe. Nieraz jest tak, że idę do Taniej książki, jakiś opis z tyłu okładki mnie wciągnie, a później okazuje się, że to chłam nad chłamy chłamami poganiany;D
_________________ Pozytywne nastawienie nie rozwiąże naszych problemów, ale może da się
w ten sposób przekonać ludzi, że warto próbować.
Joined: 12 Mar 2006 Posts: 6 Location: z Rivendell
Posted: Mon Mar 27, 2006 9:27 pm
Prawda, mamy dobrych pisarzy ale nawet po przeczytaniu Sagi o Wiedźminie i Achaji dalej mnie pociąga światowa, jak tu to ujołeś...
Np. Saga o Pierścieniu, Sncharon itp.
Wole jednak Światową...
_________________ Ponad gór omglony szczyt
Lećmy, zanim wstanie świt,
By jaskiniom, lochom, grotom
Czarodziejskie wydrzeć złoto!
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum