Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Sat Dec 06, 2003 10:01 pm Polskie tłumaczenia LOTR
Tak jak w temacie. Fajna sprawa. Otóż zawsze myślałem, że są dwa tłumaczenia WP. A dziś spotkałem się z trzecim. Jest to tłumaczenie jakiegoś małżeństwa, ale nie pamiętam ich nazwisk. Tłumaczenie bardzo mi się podoba. Również mój kumpel (nawrócił się do czytania Lotra) ma WP z tłumaczeniem łozińskiego, ale jest ono mniej "heretyckie". Wszystkie imiona, nazwy itp. są jak w oryginale. Czyli łozinskowski Rady = tolkienowski Merry. Właściwie to tyle.
ps. to tłumaczenie będę miał na gwiazdkę, więc od razu je sprawdzę do końca. Jakby coś to jeszcze coś o tym napiszę.
Tłumaczenie Ferenców (bo o ile pamiętam, tak się nazywali) jest już od dłuższego czasu na polskim rynku. Moim zdaniem jest ono o niebo lepsze od łożińskiego, ale i tak wolę Skibniewską...
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Mon Dec 08, 2003 3:49 pm
ja tez wole Skibniewską ,chociaż pierwsze jaki mialam to bylo lozińskiego. Przyzwyczaiłam się do tamtego ,a że była to ta nowsza wersja (nie z Frodem Bagoszem z Bagoszowa) nie narzekałam. To zależy od upodobań..
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Joined: 09 Dec 2003 Posts: 154 Location: Annuminas
Posted: Tue Dec 09, 2003 7:33 pm
Przekład o którym mówicie jest małzeństwa Frąców. Nie lubię obu tych przekładów. Moim zdaniem cała ta książka w ich przekładzie jest do luftu. Najlepszy przekład jest Skibniewskiej. Jest jak "jedno, które wszystkimi rządzi..."
_________________ "Tolkien - był Gandalfem, Czarodziejem bez wieku kształtującym przeznaczenie wielkich królestw."
Dla mnie również tłumaczenie Skibniewskiej jest najlepsze. Poraz kolejny czytam WP z poprawionym tłumaczeniem tej pani i jest wszystko cacy. łozińskiego nie polecam nikomu, ale może dlatego że zawsze czytałem przekład Skibniewskiej :
Przekład Skibniewskiej jest napisany pięknym językiem.
Nie czytałem Władcy w żadnym innym przekładzie poza Skibniewską (nigdy nie wiem jak to się właściwie pisze ), ale tu się zgodzę. Bardzo pasuje do książki, jest właśnie taki kronikowy i podniosły... Chociaż z drugiej strony średniowieczne wstawki jak "mężnie stawał w boju" czy inne podobne dzałają odwrotnie.
Quote:
Nie mówiąc już o wierszach w przekładzie dwóch panów (których teraz nie pamiętam ;( ) .
Chyba Olszański i Lewik.
BTW niedawno zacząłem czytać Niedokończone Opowieści w przekładzie Kota i jest zdecydowanie za współczesne (chociaż złe nie jest), czyta się je jak Władcę przełożonego jeszcze raz z polskiego "szlachetnego" (czyli Skibniewskiej) na polski zwyczajny...
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Dec 12, 2003 8:44 pm
skibniewska moim zdaniem przetłumaczyła zwroty z jezyka raczej starodawnego...a trudno jezyk taki przetlumaczyc na doslowny polsaki odpowiednik.. :wink:
Ja nie lubię raczej Skibniewskiej. Ona po pierwsze: spolszcza imiona i nazwy, np. Arwena zamiast Arwen, Galadriale zamast Galadriel, Dal zamiast Dale (z Hobbita) ja nienawidzę czegoś takiego, w orginale jest Arwen to ma być Arwen, koniec, kropka. Po drugie: pisze ona językiem zbyt archaicznym, a jednocześne stylem bajeczki dla dzieci.
Natomiast stare tłumaczene łozińskiego to jest jeszcze gorsze... No chyba sami wiecie... Nowe jest niejednolte. Mam całą trylogię jego nowego tłumaczenia, spolszcza on w zasadzie tylko nazwiska i niektóre nazwy (nazwiska wybaczę, ale Hobbitów zamiat Hobbiton to już nie) ale w "Bractwo Pierścienia" (wolę nazwę Drużyna) pisze: Arwen, Galadriel, ale Celebriana. A wm "Powrocie"-Arwena, Galadriwla, ale Celebrian. No i co o tym myślicie?? a sma niewiem jakie tłumsaczenie jest najlepsze... Radosław Kot ma język najtrudniejszy i najbvardziej archaiczny, do tego spolszcza... Mam Niedokończone opowieści jego tłumaczenia.
Pozdrawiam i sorry że tak dużo piszę
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Aha! I, u licha, Skibniewska pisze (nienawidzę jej za to) elfy, krasnoludy, a to są istoty rozumne ma być elfi (elfowie) i krasnoludowie i koniec, kropka.
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Spolszcza! Pisze Arwena i Galadriela zamiast Arwen i Galadriel, Dal zamiast Dale (Hobbit) i elfy, krasnoludy zamiast elfi/elfowie i krasnoludowie. Ale stare tłumaczena łozińskiego jest gorsze (wspomniany Bagosz, Gullum) ale nowe jest nawet dobre. Chyba ne ma najlepszego polskiego tłumaczenia bo każdemu się inne podoba, najlepszy jest orginał i najl;epiej niech każdy sobie przekłada jak chce.
Pozdrawiam.
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Mon Dec 15, 2003 2:10 pm
ef..wiesz co rownie dobrze mze pisac.." Nie ma Aragorn".. tak tak..
w angielskim jest tylko jedna forma czegos takiego jak nie ma aragorna itd... wiec to moim zdaniem nie jest wystarczjacy argument...
heeh..co do reszty to kazdy czeka na gotowe.. nikomu by sie chyba raczej nie chciało tłumaczyc setnie stronicowych ksiag..
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Mon Dec 15, 2003 2:15 pm
Nowe przetłumaczenie łozińakiego było nawrt-nawet. Ale nie podobały mi się pewne zwroty których używał, po prostu nie dostosował się do epoki. Kiedy Frodo i Sam widzieli olifanty i iarmie z Poludnia to w książce było napisane ,że oni są ,,uzbrojeni aż po zęby". To jakoś mi tak nie pasowało. Jednak i tak lubie Lozińskiego, nie wspominając o Skibniewskiej.
P.S Chyba to nie jest po polsku pisząc ,,elfi"(jedynie elfowie)
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Acha, czyli już całkiem dobrsze... Jeszcze tylko Arwen, Galadriel i inne nazwy tak jak w oryginale i to już wtedy będzie najlepsze wydanie. Za najtragiczniejsze tłumaczene (oprócz starego lozińskiego) uważam tłumaczenie Radosawa Kota-spolszcza, pisze elfy i krasnoludy i do tego ten język...(pisze strasznie trudne wyrazy, np. spowinowacony, ja wiem że to znaczy spokrewniony ale to sttrsaszne ciężko wymówić...) ale co tam, każdy lubi inne tłumaczene ja tak uważam że najlepuiej to samemu przetłumaczyć
_________________ "Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri Dec 19, 2003 10:46 am
hehe.. uwiesz mi ze nie tak trudno jak ATP ( adenozynotrifosforan)
)))
Dla kazdgo dobry est innyc porzekład..zal;ezy jakim jezykiem sie posługuje i jaki mu odpowiada.. :wink:
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum