Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Może i kiedyś był taki temat ale właśnie teraz przyszedł mi namyśl taki temat. Czy kiedykolwiek doszukiwaliście się lub znaleźliście podobieństwa krain, postaci, fsabuły i ogłnie całego świata Tolkiena w jakichkolwiek innych filmach, książkach lub nawet grach komputerowych?????
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Wed Dec 29, 2004 11:38 am
Tak....od kąd przestałam wierzyć, że Śródziemie istnieje naprawde (a długo w to wierzyłam) zaczęłam zauważać, ze tow szystko to zlepek wielu mitologi i lędend. Jak już calkiem niedawno napisałam - zwierciadło galandrieli to nic innego jak święta studnia na wyspie Avalon, Eowina to odniesienie do gockich tradycji walczących kobiet, a sam Melklor moze być odniesieniem do religi katolickiej - Melklor z początku najpotężniejszy z Valarów, potem bunt, wyżucenie do za bramy świata, ale ciągła perspektywa ze kiedyś może powrócić w taki czy inny sposób i dopiero wtedy zostanie ostatecznie zniszczone zło (czetya apokalipsa) a pomyśleć, że kiedyś bym się opieprzyła za taki sposób myslenia....
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Tolkien bardzo dużo nawiązywał do różnych symboli. Biblia, dzieła malarzy, symbole:oko, żądło, pierścień. Dwie strony konfliktu to najprawdopodobniej dwie strony walczące na frontach I i II wojny światowej.
_________________ Memoriał:
Zabić go mógł tylko feniks...
Joined: 13 Jan 2004 Posts: 204 Location: Stare Siedliszcze
Posted: Wed Dec 29, 2004 4:27 pm
Nie da się ukryć, że Tolkien czerpał większość swoich pomysłów z mitologii różnych narodów. Imiona wielu bohaterów pochodzą ze starych eposów (np. imiona Gandalfa, Froda, krasnoludów z "Hobbita"), takich jak powiedzmy "Beowulf", ale nie tylko (a dużo tu wymieniać). Podobnie wygląda "stworzenie" elfów, Tolkien po prostu z niewielkich, nadprzyrodzonych istot z mitologii germańskiej, uczynił elfy piękne, wspaniałe, pełne tajemniczości i niezwykłych mocy.
Nimue wspomniała o Avalone, wyspie, którą uznaje się też za celtyckie zaświaty. I proszę Tolkien, umieszcza wyspę o bardzo podobnej nazwie w pobliżu Valinoru.
Są to delikatne i sympatyczne zapożyczenia (jedne z jakże wielu) Tolkiena z dzieł innych narodów, ale cholera jasnea mnie trafia, jak widzę, że ktoś coś żywcem ściągnął z Władka (lub innej ksiażki T.). Przykład: Salvatore, cykl trzytomowy pod nazwą Karmazynowy Cień i główny bohater (samiec, najpierw idiota, a potem wkurzający bohater) iminiem Luthien.
A pewnym komiksie, główna bohaterka nosi imię Arwyn (trudno nie skojarzyć)...
Chyba jednak nie dość dokładnie czytałeś "Władcę...". W tej ksiażce jest całkiem sporo dowcipów, choć nie są one tak widoczne jak u Sapkowskiego. Ja większosć z nich zaczęłam doceniać dopiero po przeczytaniu "Władcy" po raz trzeci. Z pamięci jestem w stanie wymienić co najmniej 3-4 fragmenty, z których można się zdrowo pośmiać.
Poza tym Mati ma trochę racji. Typowy humor nie psauje do klimatu Tolkiena i tylko psułby efekt.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2572 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Dec 29, 2004 10:53 pm
Dla mnie WP ma pozostac nie zmieniony...lepszego sobie nie wyobrazam...moze troszke mam zal do Tolkiena ze zabil Boromira...bo z poczatku go nei lubilem, ale jak przeczytalem ktorys tam z rzedu trylogie to polubilem go...i mam troszke zal ze polegl...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Prawdę mówiąc dopiero śmierć coś dodaje tej postaci. Tak myślę przynajmniej, bo gdyby Boromir przeżył to raczej by się nie przyznał do swego występku i straciłby na swojej "dzielności". Nie kryję, Boromir to moja ulubiona pozytywna (choć nie do końca taka pozytywna) postać, jest dumny, silny, dzielny i w ogóle, ale gdyby nie ta śmierć, nio to troche by stracił na swym "świetle". A wy jak uważacie?
Ciekawe, czy Tolkien miał zamiar coś jeszcze napisać. Pomyśleć, że on pisał książkę w okopie podczas I wojny światowej. Miał niezłe nerwy. Słyszysz strzały i wybuchy, podczas pisania o Bombadilu i Złotance. Ja bym z nerwów nie wysiedział, a on sobie pisał "Hopsa dyl, hopsa dol." Oj ciężko mu było.
Podobało wam się, że w filmie Faramir nie chcial póścić hobbitów dalej, a w książce tak?
_________________ Memoriał:
Zabić go mógł tylko feniks...
Joined: 13 Jan 2004 Posts: 204 Location: Stare Siedliszcze
Posted: Sun Jan 02, 2005 12:05 pm
Jeśli chodzi o dyskusję o Boromirze to już nic nie napisze, bo pisałam, dlaczego go lubię w innym topicu.
A co do pytania Dany'ego: Wydaje mi się (ale zaleciało moim esejem ), że w filmie chcieli upodobnić Faramira charakterologicznie do jego brata, co odbiega od książki, bo obaj bardzo się charakterem różnili. I choć dodaje to odrobinę dramtyzmu, to mi się niezbyt nie podoba.
Z tego co wiem, Tolkien napisał "Władcę..." już podczas II WŚ, kiedy w okopach walczył nie on, ale jego syn. Podobno pod wpływem tragicznych wydarzeń, kończąc już pierwszą ksiegę, zmienił ją zupełnie, zarówno imiona postaci, jak i bieg wątków. Ale niewątpliwie potworne doświadczenia z obu wojen miały ogromny wpływ na "Władcę...".
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2572 Location: stamtąd :P
Posted: Sun Jan 02, 2005 1:08 pm
no napewno...choc sam Tolkien zawsze temu zaprzeczal...i w sumie dobrze ze Obiezyswiat jest taki jak jest i ze nie jest Hobbitem z jedna noga...blee...a co do Faramira no to troszke dramatyzowali jego osobe...tu kocha go cale wojsko i poszliby z nim na caly Mordor a z drugiej strony ojciec wysyla go na smierc i mowi mu wprost ze "...zaluje ze to Boromir zginal, a nie Ty..."...ale ta postac (Faramir) jest i tak jedna z ulubionych...:]...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Ostatnio czytałem lekture Makbet i znalazłem pewne podobieństwo a mianowicie Las, który zbliżał sie do murów zamku ( tak naprawde byli to żołnierze w zielonych strojach, i z gałazkami w rękach). Tolkien mógł sie na tym tekscie wzorować
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2579 Location: z Carreras
Posted: Thu Jan 06, 2005 8:05 pm
Anjin wrote:
Ostatnio czytałem lekture Makbet i znalazłem pewne podobieństwo a mianowicie Las, który zbliżał sie do murów zamku ( tak naprawde byli to żołnierze w zielonych strojach, i z gałazkami w rękach). Tolkien mógł sie na tym tekscie wzorować
Taaak - zgodzę się. Czytałam już gdzieś o podobieństwach między entami a Lasem Birkan i przyznam, ze trochę mnie rozczarowało, ze w Makbecie to nie magia, ale taktyka Tylko gdzieś mi się obiło o uszy, ze Tolkien ze Szekspirem nie przepadał
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2572 Location: stamtąd :P
Posted: Sun Jun 25, 2006 12:19 pm
a ja mysle ze ksiazka Tolkiena jest uderzajaco podobna do tego filmu co wyszedl pare lat temu...nawet sa te same postacie...czekaj czekaj...jak on sie nazywal...aa...mam... "Wladca Pierscieni"
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum