Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Opowiadanie wspolne
Author Message
Axl
Sielanka Hobbitonu


Joined: 07 Dec 2005
Posts: 3
Posted: Mon Dec 12, 2005 11:06 pm   Opowiadanie wspólne

Proponuję żebyśmy wszyscy razem napisali opowiadanie. Kazdy niech dopisze cos od siebie. Pozwole sobie rozpocząc:


Księżyc chylił sie juz ku zachodowi, noc wydawała się spokojna i cicha jednakże coś w powietrzu świadczyło o tym, że wcale tak nie jest...
Jasne punkciki na horyzoncie przypominały Paulowi, iż nie jest sam w tej dziwnej krainie podświadomie wiedział, że


/ patrz TU, nie sądze, aby coś się z tego zrodziło, no zobaczymy.. :?
_________________
Gdy nie wiesz dokąd iść, krzyk zmęczył Cię za szyjke mocno chwyć i napij się.
 
 
 
Elerrina 
Na Drodze Do Bree



Joined: 25 Nov 2005
Posts: 14
Location: z krańca światów
Posted: Thu Dec 15, 2005 9:10 am   

że coś sie wydarzy. Tylko jeszcze nie wiedział co. Jechał dalej na swoim wspaniałym karym rumaku, który chyba też coś przeczuwał, gdyż co jakiś czas nerwowo potrząsał łbem i przystępował z nogi na nogę. Mimo złych przeczuć Paul jechał dalej
_________________
"Kto psuje jakąś rzecz, żeby lepiej poznać jej istotę, ten zbacza ze ścieżek mądrości."
Gandalf
 
 
 
Celebriana 
Na Drodze Do Bree


Joined: 25 Sep 2005
Posts: 12
Location: Lothlorien
Posted: Fri Dec 30, 2005 8:49 pm   

Jechał i jechał, bojąc się zatrzymać. Dojechałby pewnie za siedem gór, siedem rzek i jeszcze trochę, gdyby nie mały, niewinny szczegół. Koń. Jego rumak, mimo, że wspaniałej postawy i urody, po przebytej długiej drodze zapomniał o wątpliwościach, jakie go niedawno męczyły. Czując już na sobie koniuszki palców Morfeusza, zaqwiózł pana na polanę w lesie i bez skrupułów zwiesił ghłowę i oddalił się do świata sennych marzeń. Zaskoczony Paul zeskoczył z niego i z niedowierzaniem spojszał mu w oczy, a raczej tylko miał zamiar, bo ujżał jedynie lśniące powieki zwierzęcia.
- D'Arvit - zaklnął cicho pod nosem. Dopiero po chwili zdał sobie sprawę z tego, że nie rozumiał co powiedział. A mówienie nieznanymi sobie językami nie wróżyło najlepiej, oj nie...


Jeżeli ktoś będzie protestował, gdyż wolałby, żeby ta opowiastkas była dosyć poważna, prosże dać znać, a ja w razie czego, wszystko usunę lub skoryguję :D
_________________
http://www.boomspeed.com/egraphics/90725.gif

Ancient spirits of the forest
Made him king of elves and trees
He was the only human being
Who lived in harmony
In perfect harmony
 
 
 
elfica 
Sielanka Hobbitonu


Joined: 03 Apr 2006
Posts: 3
Location: Velles
Posted: Wed Apr 05, 2006 12:28 pm   

Nie spodziewal się jednak, że wróży aż tak źle. Za jego plecami coś zaszeleściło. Niepewnie odwrócił głowę. Widać było przerażenie w jego oczach. Czuł na sobie czyjes złowrogie spojrzenie. Bał się ruszyć. Strach sparaliżował jego cale ciało.
- Ktoś mnie wzywał?! - usłyszał groźny głos. Miał wrażenie, że otacza go śmierć, która juz wchłoneła do swej czeluści pięknego rumaka i powoli wyciąga swoje szpony ku niemu. Dziwne myśli przebiegly mu przez umysł "Nie jestem gotowy, by umrzec!" Czyżby świętobliwe macki anielskiego przybłędy dotykały się jego wyobraźni? Nie był pewny czy sam wymyślił to pytanie, jednak postanowił właśnie nim zaslonić swoją pierś, wszak nie nagą. -Nie jestem gotowy - zaczął cicho -by umrzeć! - tu już trochę zwiększył ton swojego altowego, jakby trochę dziewczęcego, głosu.
-Słucham?! - krzyknął tajemniczy ktoś.
- Nie jestem gotowy, by umrzec! - tym razem krzyknął, oczekując, że przerażająca postać, łaskawiej nań spojrzy.
- A to przepraszam - tym razem łagodniej odezwał się przybysz.
Paul odetchnął z ulgą. - Czuję się - powiedział sam do siebie- jakby kamień spadł mi z serca - Odwrócił się trochę bardziej pewny siebie w strone, z której docierał do jego pokręconych uszu strraszny głos. A tam zamiast leśnej gęstwiny publicznośc biła brawo. Paul był wspaniałym aktorem.
_________________
Zanim światło zagaśnie nad dolina ziemią, udam się w pielgrzymkę tam gdzie me marzenia.
Zasnę snem błogim ciszą upojonym snem spokojnym nieskończonym.
 
 
Adela 
Na Drodze Do Bree



Joined: 16 Apr 2006
Posts: 6
Location: Las Driad :)
Posted: Sun Apr 16, 2006 3:17 pm   

Chłopak zamrugał i wrócił do rzeczywistości. Uświadomił sobie właśnie, że znowu śnił na jawie i pozmieniał całe przedstawienie. Pan Zaleski przyglądający mu się z boku nie wyglądał nawet na zirytowanego. Zdążył się przyzwyczaić do "improwizacji" i czasem nawet, widząc jego zaangażowanie, rzucał kilka słów pochwały, co było wielkim zaszczytem. Bowiem prowadzący z kółka teatralnego był bardzo wymagającym nauczycielem. Cieszył się, że te wygłupy zmuszają resztę aktorów do myślenia.
Paul zszedł ze sceny, a zamiast niego stanęło na niej kilku innych chłopców w równie dziwacznych kostiumach jak jego. Potarł czoło, głęboko zamyślony. Już parę razy zdarzały mu się "wizje". Tracił poczucie rzeczywistości i czuł się, jakby na chwilę stawał się kimś innym, w innym świecie, pod innym niebem. Raz opowiedział o tym swojej matce, która przez tydzień usiłowała zciągnąć go do wróżki, dopóki nie skłamał, że wcale nic takiego nie przeżywał. Matka była zawiedziona, ale wolał już to od wizyty u starej Azy, która miała lewe oko pokryte bielmem i na dodatek kulała na jedną nogę. Wzdrygnął się mimo woli, a Janka z III c siedząca obok niego na ławce pokiwała głową z politowaniem. Paul zniechęcony poczekał jeszcze parę minut i wyszedł do końcowej sceny. Innym udało się jakoś naprowadzić przedstawienie na właściwy tor i przebiegało dalej bez zakłóceń, aż do końca, kiedy wszyscy stojąc w rzędzie kłaniali się publiczności. ...........
_________________
"życie to najbardziej zdumiewająca bajka"
Hans Christian Andersen
Last edited by Adela on Thu Apr 20, 2006 3:28 pm; edited 2 times in total  
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
fanfiki, anime
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów