Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
W miasteczku Breeu, które znajdowało się koło wielkiej rzeki Reed, rosło piękne, złote, większe niż wszystkie inne drzewo. Mieszkający tu ludzie myśleli że może ktoś zasiał to drzewo dawno temu i dlatego urosło takie wielkie i że ktoś dba o to drzewo i opiekuje się nim starannie. Lecz nikt nigdy nie widział nikogo koło tego drzewa, no ale nie wielkość drzewa szczególnie dziwiła lecz to że drzewo miało na sobie tylko i wyłącznie złote liście które pod słońcem błyszczały swoim przedziwnym ale jakim pięknym kolorem. Legenda głosiła że dawno temu przyszedł tutaj z daleka dziwny i tajemniczy wędrowiec który zasadził to drzewo i że miała w tym sprawa magia. No ale cóż ludzie jak ludzie nie wierzyli legendom. Pewnego wieczoru gdy słońce chowało się już za horyzont mała elfka imieniem Amcoranna postanowiła zobaczyć drzewo po tym gdy usłyszała tą legendę. A że drzewo rosło w lesie i była już dość późna godzina pobiegła bardzo szybko, mjiając po drodze wszystkie napotkane przeszkody m. in. furtkę. Gdy dotarła już nad źródełko Allem które dzieliło ją od gęstego lasu wreszcie trochę zwolniła. Przeszła po kamieniach na drugą stronę i teraz już szła powoli. Mama powiedziała jej jak ma się dostać do drzewa ale zabroniła jej go dotykać gdyż to drzewo mieszkańcy otoczyli ochroną i nikt nie miał prawa go dotknąć. Gdy szła pomiędzy drzewami nagle coś poruszyło się w krzakach, przestraszyła się lecz gdy zobaczyła że to tylko zajączek roześmiała się. Poszła dalej lecz miała wrażenie że ktoś ją śledzi... miała rację ale niewiedziała o tym. Szła dalej... była już 19 gdy wreszcie doszła do drzewa, jej zdumienie było ogromnę, nigdy niewidziała niczego piękniejszego. Stała tak w zdumieniu przez około 5 minut, lecz otrząsnęła się gdy nagle za jej plecami pojawił się jakiś dziwny stwór. Pobiegła szybko przed siebie nawet niewiedziała że w odwrotnym kierunku niż dom ale nie zważała na to... biegła co sił w nogach. Stworzenie biegło za nią i nagle... coś ją złapało... zemdlała....
CDN
_________________ "żadna miłość, przyjaźń, szacunek nie jednoczy tak, jak wspólna nienawiść do czegoś."
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Wed Apr 27, 2005 12:12 pm
Sam pomysł może się rozwinąć ciekawie, ale jest wiele szczegółów, nad którymi w przyszłości mogłabyś popracować jeśli chcesz to robić profesjonalnie. Na przykład unikaj powtórzeń. To ciągłe pisanie drzewo pod rząd i mogłabyś bardziej skupić się na rozbudowywaniu wydarzeń za szybko idzie akcja, a za mało opisów. Ale uznaję, że to przez wiek, też tak kiedyś pisałam, więc wszystko przed tobą.:)
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Amcoranna przebudziła się w jakimś dziwnym pomieszczeniu przypominającym średniowieczne lochy, obejrzała pomieszczenie dokładnie i się załamała... nie było żadnego wyjścia którym można byłoby uciec. Nie wiedziała gdzie jest... pamięta tylko tego stwora i powoli zaczęła sobie przypominać jak wyglądał.
Wyglądał jak ork o którym mówią legendy - myślała - Ale gdzie ja jestem i co się ze mną teraz stanie ? - zapytała i zaczęła płakać...
Nagle obok niej odezwał się jakiś obcy głos.
Nie bój sie nic Ci się nie stanie, zamknęliśmy Cię w lochu gdyż nie wiemy kim jesteś i czy nie jesteś sojusznikiem wroga - odezwała się elfka która stała obok Amcoranny, lecz nie wyglądała jak elfki w Breeu, miała na sobie jasny płaszcz i na plecach łuk - Nazywam się Imcora i jestem jedną z elfek z Królestwa Imtermons. A ty jak się nazywasz i kim jesteś?
Jestem Amcoranna - odpowiedziała - pochodze z miasteczka Breeu. Jak ja się znalazłam w tym królestwie jeżeli to nie jest sen?
Nie, to nie jest sen, widzieliśmy jak uciekasz przed tym orkiem który chciał Cię zabić lecz my szybko go zabiliśmy i przenieśliśmy Cię tutaj, lecz niewiedzieliśmy czy nam nic nie zrobisz bo możesz władać magią więc zamknęliśmy Cię w lochach ale jak już wiemy że jesteś dobrą elfką, możemy Ci zaufać - powiedziała patrząc na Amcoranne - a teraz chodź, król i królowa chcieli Cię poznać i z Tobą rozmawiać.
Dobrze - powiedziała Amcoranna i podążyła za Imcorą.
_________________ "żadna miłość, przyjaźń, szacunek nie jednoczy tak, jak wspólna nienawiść do czegoś."
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Wed Apr 27, 2005 1:57 pm
Kaleczyć język polski
Ale jak mówie - wolno Ci... Druga część niewiele lepsza, ale to cały czas wciąż jedno i to samo...
To co do samego stylu i języka.
Bo o fabule, dialogach, i innych tego typu sprawach to wole nie pisać
Ale pisz dalej!
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
istnieją takie straszne potwory, zwane "przecinkami".... tez ich nigdy nie lubiłam i unikałam jak ognia.... ale tu jest ich jednak trochę za mało... tak jaka Tamaya, zwracam uwagę na powtórzenia... jeśli piszesz w wordzie, to on podpowiada synonimy... nie zawsze trafne, ale czasami się przydają
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
Przecież nie można się czepiać o jakie? błędy. Je?li my?licie, że Tolkien wogóle żadnych błędów nie popełniał to się grubo mylicie. My, amatorzy nie mamy wydawców, którzy mogliby po nas je poprawiać. Tak ogólnie opowiadanko mi się podoba.8)
_________________ Zatrzymujesz się nad jeziorem,
Tafla jeso mieni się błękitnym kolorem.
Zachodzi słoińce mieniące się złotem,
Patrzysz w górę za ptaków nadlotem.
Co nie zwalnia nas z obowiązku znajomosci podstawowych zasad języka, którym się posługujemy. Zwłaszcza, że istnieje coś takiego jak edytor, który podpowie nam synonimy i sprawdzi błędy, także te interpunkcyjne.
Zresztą czepiać się możemy o wszystko. Taka rola krytyka
Umi- całkiem całkiem ci to wychodzi, próbuj dalej. Z wiekiem przyjdzie prawdziwe pisanie.
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Fri Apr 29, 2005 1:42 pm
No pomysł nadal brzmi ciekawie, Umi. Spróbuj też dodatkowo zwiekszać rozdziały i ubogacać opisami jak masz możliwość. Wczuwaj się w bohaterkę i wyobrażaj sobie co mogła czuć w danym momencie. To powinno rozbudować bardziej opowiadanie.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Fri Apr 29, 2005 2:45 pm
... Ciekawie...?
Może dla pani polonistki z podstawówki brzmi to ciekawie...
Ale to też przychodzi z czasem... To przede wszystkim przychodzi z czasem!
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 12 Sep 2004 Posts: 296 Location: Mszana Dolna
Posted: Sun May 01, 2005 11:30 am
Ozz wrote:
... Ciekawie...?
Może dla pani polonistki z podstawówki brzmi to ciekawie...
Biorąc pod uwagę wiek autorki i że ma jakąś fabułę można tak powiedzieć. W końcu ma szansę się w coś rozwinąć, chyba że się mylę, ale to czas pokaże.
_________________ Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
Chciałabym. Chciałabym, Eru mi świadkiem, że chciałabym pisać o tym opowiadaniu dobrze. Ale nie mogę. Bo to się nie trzyma, za przeproszeniem, ani kupy, ani d**y. Pomysł sam w sobie nie jest zły, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia.
A teraz konkrety. Proszę cię, nie irytuj się, bo krytykuję nie ciebie, ale twoje opowiadanie. A jest co krytykować.
Po pierwsze, rozdziały, które tu wklejasz są stanowczo za krótkie. żaden prolog nie jest tak krótki jak twój rozdział. Rozumiem, że jesteś młoda, ale ja byłam młodsza od ciebie, kiedy zaczynałam przygodę z pisaniem. Postaraj się wprowadzić opisy, wczuj się w psychikę osób, o których piszesz. Zwróć uwagę na to, żeby od samego początku były postaciami z krwi i kości, by nie były mdłe. Niestety, u ciebie psychologia postaci leży, a to bardzo ważne.
Bardzo istotne jest również to, byś zaintrygowała czytelnika tym, co piszesz. Ważne to jest szczególnie w pierwszych zdaniach, bo jeżeli znudzisz czytającego, to odłoży (względnie zamknie stronę internetową) opowieść i już po nią nie sięgnie. Musisz pracować nad stylem, a pracuje się najlepiej czytając wartościowe, dobrze napisane książki. Radzę więc odłożyć na jakiś czas książki z cyklu "Pamiętnik księżniczki 1248" i przeczytać coś naprawdę wartościowego. Nie mówię, że ma być to książka dla dorosłych, bo wiek i te sprawy, a do pewnych książek trzeba dorosnąć. Ale jest tyle książek dla młodszych czytelników, choćby świetnie napisany "Tajemniczy ogród" Francess Hodgson Burnett czy chociażby powieści Juliusza Verne'a.
Teraz zaś do rzeczy.
Umi wrote:
może ktoś zasiał to drzewo
Z tego co wiem, drzewa się sadzi, a nie sieje.
Umi wrote:
Mieszkający tu ludzie myśleli że może ktoś zasiał to drzewo dawno temu i dlatego urosło takie wielkie i że ktoś dba o to drzewo i opiekuje się nim starannie. Lecz nikt nigdy nie widział nikogo koło tego drzewa,
Drzewo, drzewo i drzewo, a później też jeszcze jest drzewo. Uważaj na powtórzenia. W miarę możliwości zastępuj je zaimkami. Ale unikaj też zbyt dużego nagromadzenia zaimków obok siebie. I sprawa zasadnicza: brak logiki. Najpierw piszesz, że ktoś dba o to drzewo i się nim opiekuje, a później piszesz, że nigdy nie widziano nikogo obok niego. No i zaufaj inteligencji czytelnika. Chyba każdy domyśli się, że skoro było takie wielkie, to musiało być stare.
Umi wrote:
które pod słońcem błyszczały swoim przedziwnym ale jakim pięknym kolorem
Uczepię się dwóch rzeczy. Po pierwsze: powinnaś napisać raczej "w promieniach słońca" (określenia "pod słońcem" używamy najczęściej do określania ziemi i tego, co na niej, czyli pod słońcem). Po drugie: błyszczeć to one mogły co najwyżej blaskiem, a jeszcze lepiej lśnić.
Umi wrote:
i że miała w tym sprawa magia.
A z lewa co? Co to jest??? Kali tak mówić. Można powiedzieć, że było ono dziełem magii, powstało przy jej współudziale.
Umi wrote:
No ale cóż ludzie jak ludzie nie wierzyli legendom.
Nie podoba mi się sformułowanie "cóż, jak". To jest niepoprawnie stylistycznie. Powinno być "cóż, skoro".
Umi wrote:
Pewnego wieczoru gdy słońce chowało się już za horyzont mała elfka imieniem Amcoranna postanowiła zobaczyć drzewo po tym gdy usłyszała tą legendę
Namieszane konkursowo. Powinno być: Pewnego wieczoru bla bla bla drzewo. Słyszała już tę legendę i bardzo ciekawiło ją, co tak nadzwyczajnego jest w tym drzewie.
To tylko taki mały przykład.
Umi wrote:
mjiając po drodze wszystkie napotkane przeszkody m. in. furtkę.
Nie takie przeszkody się w życiu pokonywało... Tu akurat furtka jako przeszkoda brzmi co najmniej śmiesznie.
Umi wrote:
Poszła dalej lecz miała wrażenie że ktoś ją śledzi... miała rację ale niewiedziała o tym.
To już niepotrzebna łopatologia. Czytelnik sam się domyśli w odpowiednim momencie, że miała rację.
Umi wrote:
była już 19 gdy wreszcie doszła do drzewa, jej zdumienie było ogromnę, nigdy niewidziała niczego piękniejszego. Stała tak w zdumieniu przez około 5 minut,
Cóż za precyzja!! Iście niemiecka! Daruj, ale do fantasy nie pasują takie określenia. To gatunek, który rządzi się swoimi prawami, których należy przestrzegać. Lepiej brzmiałoby to tak: "Szła dalej. Ostatnie promienie słońca znikały za horyzontem, gdy wreszcie dotarła do drzewa. Zdumiała się, ponieważ z bliska wyglądało ono jeszcze piękniej, jego wiecznie złote liście kąpały się w blasku zachodzącego słońca. Stała tak i stała, nie mogąc oderwać oczu od drzewa.
Umi wrote:
lecz otrząsnęła się gdy nagle za jej plecami pojawił się jakiś dziwny stwór.
To sugeruje, że pojawił się bezszelestnie, A w takim wypadku skąd wiedziała, że jest za jej plecami? Miała oczy z tyłu głowy czy po prostu takie na antenkach, jak kosmici?
Umi wrote:
Stworzenie biegło za nią i nagle... coś ją złapało... zemdlała....
Nie coś, tylko stworzenie. Ale możnaby w tym momencie je jakoś opisać, z wyglądu choćby. No i chyba od tego, że ktoś cię chwyci nie mdlejesz?
Umi wrote:
Amcoranna przebudziła się w jakimś dziwnym pomieszczeniu przypominającym średniowieczne lochy, obejrzała pomieszczenie dokładnie i się załamała... nie było żadnego wyjścia którym można byłoby uciec.
A skąd ona wiedziała, że to było średniowieczne? Mogłaś po prostu je opisać, a każdy inteligentny czytelnik by się domyślił, że chodzi ci o gotyk bądź styl romański. Zresztą, większość światów fantasy jest osadzona w pseudśredniowiecznych realiach. Poza tym powtórzenia: pomieszczenie, pomieszczeniu. No i łopatologia. Skoro ktoś wsadził ją do lochu, to chyba jasnym jest, że nie zamierzał umożliwiać jej ucieczki.
Umi wrote:
pamięta tylko tego stwora i powoli zaczęła sobie przypominać jak wyglądał.
Zły czas. Powinno być: pamiętała.
Umi wrote:
Wyglądał jak ork o którym mówią legendy
Piszesz tak, jakby to był jednorożec. Orkowie byli chyba raczej chlebem powszednim. Legendy mówią o czymś bardziej mistycznym niż mięsko armatnie.
Umi wrote:
Nie, to nie jest sen, widzieliśmy jak uciekasz przed tym orkiem który chciał Cię zabić lecz my szybko go zabiliśmy i przenieśliśmy Cię tutaj, lecz niewiedzieliśmy czy nam nic nie zrobisz bo możesz władać magią więc zamknęliśmy Cię w lochach ale jak już wiemy że jesteś dobrą elfką, możemy Ci zaufać a teraz chodź, król i królowa chcieli Cię poznać i z Tobą rozmawiać.
To chyba najdłuższe zdanie, jakie miałam okazję czytać. Podziel to na zdania pojedynczo lub podwójnie złożone. Będzie się lepiej czytało.
Aha, no i skąd oni wiedzieli, że ta dziewczyna jest dobrą elfką? Z oczu jej tak patrzało?
Umi wrote:
Dobrze - powiedziała Amcoranna i podążyła za Imcorą.
Jasne, ja też bym się nie zdziwiła... Ani trochę... Jak to było? "Jak Baranek na rzeź prowadzony, tak on nie otworzył ust swoich".
To się da poprawić, Umi, uwierz mi. Kiedyś ci pokażę, że się da.
I jeszcze jedno:
legolasgirl9292 wrote:
Przecież nie można się czepiać o jakieś błędy. Jeśli myślicie, że Tolkien wogóle żadnych błędów nie popełniał to się grubo mylicie. My, amatorzy nie mamy wydawców, którzy mogliby po nas je poprawiać. Tak ogólnie opowiadanko mi się podoba
Po to właśnie umieszcza się swoje utwory na forum, żeby inni mogli się poczepiać. Jasne, nie ma ludzi idealnych, każdy popełnia błędy, ale publikując cokolwiek, trzeba liczyć się z tym, że opinie nie zawsze będą pochlebne.
Rzekłam.
_________________ Na b??d l?n pant laur e gw?Šn…
-----------
http://www.forum-arda.prv.pl/ <--- Elves in Black czekają...
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Tue May 10, 2005 7:36 am
Do wszystkich nowych użytkowników: Bierzcie kurde z niej przykład! Jeszcze nie widziałem, zeby ktoś z paroma postami napisał tyle tekstu
Od razu widać, że dziewczyna z południa
Quote:
To chyba najdłuższe zdanie, jakie miałam okazję czytać.
To poczytaj Gombrowicza
Co do tej bądź co bądź analizy tekstu - przypomniało mi sie takie opowiadanie niejakiej Moniki, które na pewnym Tolkienowskim forum zostało w podobny sposób zjechane. Zgaduje, że sie wzorowałaś
Pozdrf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Idril.... moze w ten sposob zrecenzujesz wszystkie opowiadania na forum?
Umi: jeśli chcesz dalej pisać, to pisz i zamieszczaj na forum... Idril skomentuje, poznasz swoje błędy i naprawisz je człowiek uczy się na błędach
Pozdrawiam
_________________ Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!
Jan Kasprowicz
Ja bardzo chętnie. Jak tylko czas pozwoli. Takie małe skłonności masochistyczne mam, że lubię siedzieć nad korektą i męczyć się z cudzymi błędami. Przy okazji łatwiej wyłapuję swoje. Z Umi już się dogadałam w sprawie jej pisania.
_________________ Na b??d l?n pant laur e gw?Šn…
-----------
http://www.forum-arda.prv.pl/ <--- Elves in Black czekają...
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum