Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Oj nie rozumiem tych dziewczyn..
Author Message
Ayleen 
Wieża Wartownicza Amon Sul



Joined: 01 Dec 2005
Posts: 83
Location: kraków
Posted: Mon Feb 20, 2006 11:15 am   

Nienor wrote:
Keira_Metz napisał/a:


Ja mam braki w procesie babskiego dojrzewania Dopiero w liceum zaczęłam odkrywać przyjemnośc zakupów z przyjaciólkami, szlajania się po sklepach bez celu... Za makijaż częsciej niz "raz na ruski rok" tez zabrałam się niedawno. I to w skąpych ilosciach



Ja też nie mała, i te się nie maluje. Powodów jest kilka :
1. Nie chce mi się (np. wcześniej wstawać)
2. Szczypie! :/
3. Oczy puchną, nie można potrzeć
4. A jak pada deszcz... :)
no. A jestem konsultantem - powinnam? Nie daje dobrego przykładu :)
Na szczęście nie pisała pamiętnika jak byłam mała, wole nie wspominać swoich wczesnych problemów.
_________________
Nai eleni silen under karnelia
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Mon Feb 20, 2006 1:44 pm   

Wiesz Nien... moje otoczenie to się malowało w gimnazjum, w LO dziewczyny mniej ostro, ale też :P A dla mnie to była strata czasu :P Generalnie dalej mi na makijazu nie zależy, ale od czasu do czasu jakiś cien podkreslajacy kolorystykę... czemu nie :green:
Zawsze się czułam w jakis sposób wyobcowana, bo o ciuchach mi się gadać nie chciało, o kosmetykach tym bardziej, muzyki słuchałam innyej, bravo nie czytałam :lol: :lol: Ale to takie pozytywne wyalienowanie :D
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Nimloth 
Jaskinia Sheloby



Joined: 09 Aug 2005
Posts: 519
Location: Doriath
Posted: Mon Feb 20, 2006 3:02 pm   

Keira_Metz wrote:
Zawsze się czułam w jakis sposób wyobcowana, bo o ciuchach mi się gadać nie chciało, o kosmetykach tym bardziej, muzyki słuchałam innyej, bravo nie czytałam

Heh, witam w klubie :P
ja zaczęłam się malować niedawno, i to nie jakieś ostre makijaże, tylko trochę podkładu, bo czasem mam takie oczy podkrążone...no i może cień do powiek, jakiś jasny, nie rzucajacy się w oczy...bo faktycznie malowanie to strata czasu. W końcu ładnemu we wszystkim ładnie (a toznaczy że bez makijażu też) :lol:
_________________
Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
 
 
 
super_girl 
Rivendell, Dom Elrond'a



Joined: 01 Jan 2006
Posts: 111
Location: z Blocksbergu
Posted: Mon Feb 20, 2006 7:44 pm   

Keira_Metz wrote:
Zawsze się czułam w jakis sposób wyobcowana, bo o ciuchach mi się gadać nie chciało, o kosmetykach tym bardziej, muzyki słuchałam innyej, bravo nie czytałam :lol: :lol: Ale to takie pozytywne wyalienowanie :D


Wiecie co, Dziewczyny, możemy założyć Klub Pozytywnie Wyeleminowanych. :> Same z nas pozytywne wyjątki. ;) Ja tam nie narzekam na to jaka jestem i nie chcę zasilać szeregów różowych panienek. :> Wieczór z dobrą książką i jakąś ładną muzyczką w tle - to jest to!! :green:
_________________
"Świat dzieli się na tych, którzy czytali Hobbita i Władcę Pierścieni, i tych, którzy dopiero ją przeczytają." SUNDAY TIMES
 
 
 
Milva 
Moriannon I Brama Mordoru



Joined: 18 Mar 2005
Posts: 617
Location: Kraków
Posted: Tue Feb 21, 2006 9:38 pm   

Keira_Metz wrote:
Ja mam braki w procesie babskiego dojrzewania :P Dopiero w liceum zaczęłam odkrywać przyjemnośc zakupów z przyjaciólkami, szlajania się po sklepach bez celu... :lol: Za makijaż częsciej niz "raz na ruski rok" tez zabrałam się niedawno. I to w skąpych ilosciach :lol:


My chyba wszystkie mamy braki w procesie babskiego dojrzewania :lol: Ja też nie łażę po sklepach ( wyjątkiem są księgarnie ), a jeśli ktoś mnie do tego zmusi, po pięciu minutach przebywania w takowym, robi mi się niedobrze i muszę wyjść. Poza tym, ani się nie maluję, noo, od czasu do czasu pomaluję sobie pazury, na czarno, a wtedy czeka mnie wykład w wykonaniu mamusi, ani nie zachowuję się jak, hm, typowa nastolatka. Nie biegam za chłopakami, nie łażę po mieście w towarzystwie stada koleżanek... Wolę książkę, muzykę, mam wiele więcej ciekawszych zajęć. Raczej nigdy nie przeistoczę się w różową laleczkę, czy podobne monstrum. Jestem odmieńcem ;] . A przynajmniej tak traktuje mnie większość dziewczyn jakie znam. Wyciągają lakiery, szminki, tusze, kremy i inne kosmetyki, malują się na szkolnym korytarzu albo lekcji, chichocząc przy tym i zerkając na chłopaków, czy aby przypadkiem się im nie przyglądają. A potem dziwią się, że ja patrzę na nie jakimś dziwnym wzrokiem i uśmiecham się z pobłażaniem. Nie wiem dlaczego, ale słysząc słowo "nastolatka", automatycznie przed oczami staje mi obraz typowej słodkiej idiotki, różowej modnisi. Myślę, że gdybym nie przeczytała Władcy, nie zaczęła interesować się tym , czym się interesuje, nie poznałabym fantastyki, nie pokochała książek, prawdopodobnie byłabym teraz taką zwyczajną nastolatką, więc super_girl, nie masz się czego wstydzić ;) Dzięki Bogu, mam brata, który od początku kierował mnie w stronę rzeczy takich jak właśnie książki czy Tolkien, więc w dużej mierze jemu zawdzięczam to kim jestem :) .
Keira_Metz wrote:
Ojejku, jak ja czytam mój pamiętnik z podstawówki i gimnazjum...

O Boże :lol: . Tylko nie pamiętniki :lol: . Jakieś dwa tygodnie temu postanowiłam zrobić małe porządki w szafie ze starymi książkami, zeszytami i podręcznikami. I znalazłam jakiś podejrzanie wyglądający notatnik z, jakżeby inaczej, Czarodziejką z Księżyca na okładce :lol: . Po pięciu minutach leżałam na dywanie zwijając się ze śmiechu :D . Znalazłam pamiętnik z 3 klasy podstawówki. Ale miałam ubaw :) . Przez dwa kolejne dni nie mogłam przestać chichotać na myśl o tym znalezisku. I , Jezu Chryste, ale ja byłam durna! Moje przemyślenia na temat np. koleżanek z klasy były tak niesamowicie głupie, że aż nie chciało mi się wierzyć :) .
_________________
"Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
 
 
 
zapalka 
Wieża Wartownicza Amon Sul



Joined: 11 Sep 2005
Posts: 50
Location: Koło
Posted: Tue Feb 21, 2006 10:30 pm   

Ponieważ w mediach jesteśmy atakowane przez piękne (niekoniecznie piękne neprawde, ale za takie uważane) szczuplutkie modleki.
Ponieważ nasi durni rówieśnicy zwracają uwagę głownie na wygląd i potrafią być okrutni...
Ja kiedyś czułam się bardzo atrakcyjny, dopóki, ktoś, na kim mi naprawe zależało (bliski przyjaciel, eks chłopak) zaczął mnien wyzywać od "Fast Foodów" (BTW - nieawidze ich).
Niby teraz się tym nie przejmuję i moze dla was to będzie śmieszne, ale moja samoocena została poważnie zachwiana.
Teraz dochodzę do siebie :) .
I uważam siebie za dość atrakcyjną - i fizycznie, i duchowo.
_________________
Mornie utęli?Ť...
May it be!
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2611
Location: z Carreras
Posted: Wed Feb 22, 2006 3:20 pm   

Heh :) Ja w okresie, w którym zwykle nasilają się wszelakie kompleksy stawałam przed lustrem i prawiłam sobie komplementy 8) Jasne, miewałam doły, ale generalnie starałam się je zwalczać sama. Poza tym miałam zawsze mnóstwo roboty do szkoły ;) Jakoś ta przesadna obowiązkowość [zadne kujonstwo :P ] odciągała mnie od problemów ze sobą [i z facetami :P ] :) Poza tym osiągniecia geograficzne, dobre oceny, to mi zawsze poprawiało samoocenę ;) A potem w ogole zaczęłam odbierać się sama pozytywnie :) Szczególnie jak zmieniłam szkołę na LO :D I tak wciąz moja samoocone rośnie i rośnie :green: Ale do Ozzowego ego mi jeszcze duzo brakuje :lol:
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2613
Location: stamtąd :P
Posted: Sun Feb 26, 2006 2:56 pm   

taaa...by osiagnac poziom Ozz'a to trza byc kims...Ozz nauczaj mnie... ;)


a ostatnio dosc dobrze mi sie uklada z dziewczyna...jest fajnie...no ale odpukac i oby tak dalej...aha i pamietajcie...

KEEP IT REAL!!!!
_________________
It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
 
 
 
Nazg 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 24 Jul 2004
Posts: 252
Location: wziąć kasę na akryl?
Posted: Sun Feb 26, 2006 6:15 pm   

Tak czytam ten temat i zaczynam się zastanawiać, o co w nim właściwie chodzi... :green:

W końcu jestem tylko blondynką (;

Ale na jego podstawie możnaby przypuszczać, że na tym forum same wyalienowane odmieńce (;

A nawiązując do kilku postów o w miarę podobnej tematyce, stare pamiętniki to okrutna i straszna rzecz jest... :lol: Chociaż człowiekowi od razu lepiej się robi, że już nie myśli takich głupot.

Wiecie, podziwiam te z Was, które się malują - że Wam się chce znaczy, macie na to czas i wogóle.
Ja jakoś pozostałam na etapie 'raz na ruski rok', może na studiach mi się odmieni (;

Jakoś tak nie myślę dzisiaj logicznie, więc nie dziwcie się za bardzo czytając tego posta...

bless (;
_________________
"Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
 
 
 
super_girl 
Rivendell, Dom Elrond'a



Joined: 01 Jan 2006
Posts: 111
Location: z Blocksbergu
Posted: Tue Feb 28, 2006 6:33 pm   

Milva wrote:
Myślę, że gdybym nie przeczytała Władcy, nie zaczęła interesować się tym , czym się interesuje, nie poznałabym fantastyki, nie pokochała książek, prawdopodobnie byłabym teraz taką zwyczajną nastolatką, więc super_girl, nie masz się czego wstydzić ;)


No już mi powoli lepiej się robi. ;) Moja Papierowa Dusza sprzed lat zniknęła i nie muszę jej już oglądać. :) A poza tym "mistakes are great moments". :twisted: Mam nauczkę na całe życie, że trzeba być sobą. :green: O Mistrzu Tolkienie, "nawróciłeś" jeszcze jedną Duszę, dzięki Ci za to!! :thx:

Milva wrote:
Jakieś dwa tygodnie temu postanowiłam zrobić małe porządki w szafie ze starymi książkami, zeszytami i podręcznikami. I znalazłam jakiś podejrzanie wyglądający notatnik z, jakżeby inaczej, Czarodziejką z Księżyca na okładce :lol: . Po pięciu minutach leżałam na dywanie zwijając się ze śmiechu :D . Znalazłam pamiętnik z 3 klasy podstawówki. Ale miałam ubaw :) . Przez dwa kolejne dni nie mogłam przestać chichotać na myśl o tym znalezisku.


A tak, najwcześniejsze pamiętniki to niezły ubaw. :lol: Te oczywiście zostawiłam na pamiątkę dla potomnych i dla samej siebie. 8)

Nazg wrote:
stare pamiętniki to okrutna i straszna rzecz jest... :lol: Chociaż człowiekowi od razu lepiej się robi, że już nie myśli takich głupot.


Oj tak. :) Tylko zastanawiam się, czy później nie będę się też śmiała z tego, co teraz piszę. Ach, jakie to życie dziwne. :roll:

Milva wrote:
Dzięki Bogu, mam brata, który od początku kierował mnie w stronę rzeczy takich jak właśnie książki czy Tolkien, więc w dużej mierze jemu zawdzięczam to kim jestem :) .


A tak, i mój Brat ma też pewną zasługę w "nawróceniu". Jakby ktoś Wam tak ciągle smęcił nad uchem o Władcy, to też byście sięgnęli dla świętego spokoju. ;) Oj, spokoju teraz jednak nie mam, teraz to tylko Władca, Tolkien etc. 8) Całe moje otoczenie spokoju też nie ma, bo musi słuchać moich smęceń. :lol: O LotRze, of course. 8)
_________________
"Świat dzieli się na tych, którzy czytali Hobbita i Władcę Pierścieni, i tych, którzy dopiero ją przeczytają." SUNDAY TIMES
 
 
 
Nazg 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 24 Jul 2004
Posts: 252
Location: wziąć kasę na akryl?
Posted: Fri Mar 03, 2006 3:23 pm   

I teraz wychodzi na to, jakimi wspaniałymi stworzonkami są bracia (:

Jasne, że przez brata przeczytałam "Władcę"... chociaż właściwie on mi po prostu przyniósł "Hobbita", jak się nudziłam (;

Hmm. Myślę, że wszyscy się będą śmiać z tego, co teraz piszą. W sumie każdy się zmienia ciągle, nieprawdaż?
Podobno charakter też się zmienia co jakieś 7 lat... ale to jakiś dziwny pogląd jest :hmm: :roll:
_________________
"Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
 
 
 
super_girl 
Rivendell, Dom Elrond'a



Joined: 01 Jan 2006
Posts: 111
Location: z Blocksbergu
Posted: Wed Apr 05, 2006 11:28 am   

Oj, nie rozumiem niektórych dziewczyn. Niedawno przysłuchiwałam się rozmowie dwóch dziewczyn, z którymi siedziałam przy stoliku na obiedzie, nieco starszych ode mnie. Zastanawiały się nad filozoficznym pytaniem: "Po co się żyje??". W końcu jedna doszła do wniosku, że "żyjemy (my, dziewczyny) tylko po to, by kupować nowe ciuchy, malować się i podrywać chłopaków". Powaga!! Myślałam, że padnę. No cóż, chyba jestem nienormalna, bo żadna z wymienionych wyżej rzeczy nie jest nadrzędnym celem mojego życia. I jestem z tego dumna. ;]
_________________
"Świat dzieli się na tych, którzy czytali Hobbita i Władcę Pierścieni, i tych, którzy dopiero ją przeczytają." SUNDAY TIMES
 
 
 
Nimloth 
Jaskinia Sheloby



Joined: 09 Aug 2005
Posts: 519
Location: Doriath
Posted: Wed Apr 05, 2006 7:53 pm   

Takie dziewczyny są po prostu PUSTE...prawie mi ich żal... :/
_________________
Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
 
 
 
Eledhelwen
Na Drodze Do Bree


Joined: 10 Apr 2006
Posts: 9
Location: z Lothlorien
Posted: Mon Apr 10, 2006 6:31 pm   

Czego chcecie od dziewczątek pustych z nimi trzeba uważać!!!! Są niebezpieczne ( pisze to blondynka ) 8) Wiecie , one pewno myślą, że "my" tzn. dziewczyny z innymi celami są puste i nie mają właściwych priorytetow...... a ja niestety za dużo baźgrolę i nikt nie odpisuje (chlip) :(
dodaję po przeczytaniu z deka się wkurzam , bo dlaczego jak ładne to nie inteligentne?zawsze albo, albo brrrr.... a jeśli ja mam to "nieszczęście" , że mnie nazywają lalką barbie????? Co ja tym dziewczynom zrobiłam????? Nic absolutnie!!!!
_________________
Something wicked this way comes
 
 
 
Arina 
Mallorny Lothlórien



Joined: 08 Dec 2005
Posts: 246
Location: Irlandia
Posted: Mon Apr 17, 2006 8:58 pm   Re: Oj nie rozumiem tych dziewczyn..

Mati_00 wrote:
Dalczego tak wiele dziewczyn ma tak niską ocene o samej sobie?? Dlaczego tak wiele z was mysli ze nie jest ladna, albo ze nie moze sie podobac...albo ze nikt jej nie pokocha...dlaczego powiedzcie mi D L A C Z E G O ??

Po pierwsze do tego 'niedoceniania się' przyczyniają się kolorowe pisemka i takiez podobne, w których pojawiają się setki bądź tysiące prześlicznych dziewcząt, których wizerunki nierzadko wspomagane są retuszem. Mimo, że jestem dawno, dawno po okresie dojrzewania i bycia typową nastolatką, to oglądając kobiety w czasopismach przeskoczy mi przez głowę myśl 'ale ja jestem brzydka' <smile> Dopiero po chwili, wyciągając lusterko z ulgą stwierdzam, że nie jest tak źle. A nawet wcale dobrze. Oj, my baby chciałybyśmy być śliczne 'jak z obrazka'. Czasem mniej, czasem bardziej świadomie.
A po drugie...cóż, większość z nas lubi, jak ktoś z płci przeciwnej mówi nam, żeśmy ładne. Cytując pewną pisarkę 'Tylko nam mów, żeśmy takie śliczne'. Może nie chciałabym, żeby mi ktoś w kółko trajkotał, jaka to nie jestem piękna i cudowna, ale od czasu do czasu...
A po trzecie...tak naprawdę baby są ciężkie do zrozumienia. Nawet porzeze mnie, która do tego gatunku należę very happy
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2613
Location: stamtąd :P
Posted: Tue Apr 18, 2006 1:36 pm   

no wlasnie...jak zakladalem ten temat to bylem w trosdzke innej sytuacji uczuciowej wiec wiecie...ale nadal mnie to meczy...Arina nasza droga pisze ze jak raz na jakis czas sie powie "jestes taka ladna" niekoniecznie osobie ktora podrywamy,ale np. tez osobie z ktora "chodzimy" to ona mowi wez przestan...a przeciez nie powtarzamy tego non stop... teraz juz nie mam tego problemu, bo moja Kamilka odpowiada mi "wiem wiem" ;) ...
_________________
It's not the east or the west side.
No it's not!
It's not the north or the south side.
No it's not!
It's the Dark side
 
 
 
Arina 
Mallorny Lothlórien



Joined: 08 Dec 2005
Posts: 246
Location: Irlandia
Posted: Wed Apr 19, 2006 12:43 pm   

Mati_00 wrote:
Arina nasza droga pisze ze jak raz na jakis czas sie powie "jestes taka ladna" niekoniecznie osobie ktora podrywamy,ale np. tez osobie z ktora "chodzimy" to ona mowi wez przestan...a przeciez nie powtarzamy tego non stop... teraz juz nie mam tego problemu, bo moja Kamilka odpowiada mi "wiem wiem" ;) ...

A ja często mówię weź przestań, chyba mi to w krew weszło;) Ale tak na marginesie, to bardoz duzo dziewcząt odpowiada właśnie w ten sposób.
 
 
Eledhelwen
Na Drodze Do Bree


Joined: 10 Apr 2006
Posts: 9
Location: z Lothlorien
Posted: Thu Apr 20, 2006 8:18 pm   

A ja, jak ktoś mi tak mówi mówię "dzięki i się cała rumienię ( to się nie tyczy mojego chłopaka, którego nie ma; tylko , którzy mają dziewczyny i to mówią) No bo co mam mówić ty też?? weź przestań , kiedy on to mówi po raz pierwszy?
P.S Co do rumieńców to jest reakcja naturalna nie wymuszona- nie mogę ich powstrzymać
_________________
Something wicked this way comes
 
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
forum anime, widmo
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów