Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 30 Oct 2004 Posts: 36 Location: granice wszechświata
Posted: Thu Nov 04, 2004 3:14 pm
Kompleksy fajna rzecz, gdyby nie one do tej pory bałabym się śmierci, a dzięki nim nawet planowałam samobójstwo (jestem specem od czarnego humoru ) Będę nieoryginalna mimo, że nie lubię i stwierdzę, że chłopaki to dziwne istoty. Najpierw nagadują na dziewczynę, a potem się zastanawiają czemu one uważają się za brzydule... Ja nie chciałabym być bardzo ładna, tyle tylko żebym miała pewność, że wyglądam normalnie. Po za tym nie chciałabym wyglądać jak te wszystkie blondynki, bo uwielbiam czerń i nieinteresuje mnie to, że innym może się ona nie podobać. Współczuję wszyskim pięknym, gdyż lecą na nich same. ......... (popularne słowo, łatwo się domyśleć ) Kiedyś kilku coś tam zauważyli we mnie (pewnie im się przewidziało ) i się mnie uczepili, czy chce z nimi chodzić itp., no to się na nich wyżyłam, wyzwałam ich, ale niestety nadal są tacy...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2708 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Mon Jan 10, 2005 6:13 pm
Sco napisala: czujemy się niekochane jeżeli nie ma przy nas chłopaka, który prawie bez przerwy obsypywałby nas komplementami...
pamiętajcie, żeby mówić kompelmenty swoim dziewczynom!!!
No ale jesli ja mowie Agnieszce cos takiego (wiem ze to moze troszke glupio zabrzmiec) "No mrugnalem tylko oczkami do Ciebie dzis w szkole poniewaz zaniemowilem na Twoj widok..."...albo jak jej powtarzam srednio 2-3 razy dziennie ze jest ladna...nawet bardzo ladna to ona mi odpowiada "Bober miales przestac"...moze troszke za czesto ja obsypywalem tymi komplementami no ale coz...no serio jest bardzo ladna i ja tylko mowie to co czuje i to co widze...:]...A co do tego ogladania sie za dupami...mowie skromnie ale to chyba ja w mojej klasie jestem najwiekszym oceniaczem lasek...jak gdzies czasem idziemy to wszyscy tylko czekaja az cos powiem...a jak odwroce sie...chwile popatrze..i wroce do dalszej rozmowy to widzac ich usmiechy na twarzy zaczynam sie rowniez smiac z samego siebie...no ale co tu duzo mowic...jestem tylko chlopakiem...inna sprawa ze Aga nie jest jakas sexbomba i nie jest pusta ani nic z tych rzeczy...to normalna, mila, zwariowana wesola dziewczyna...no ale co zrobic ze swoja uroda mnie zaczarowala?..nic nie da sie zrobic... ...co do przyjazni kobieco meskiej to jestem w pelni za...dwie osoby dla ktorych rzucilbym sie z mostu to Paula i Klaudia i to wlasnie one sa moimi najlepszymi przyjaciolkami...no co do Klaudii mialem na poczatku roku troszke inne plany ... no ale nie wyszlo i postanowilismy ze zostanie tak jak bylo...co do kompleksow to dziewczyny je maja...no trzeba je dowartosciowac...staram sie jak moge ale samemu nie dam rady ...ja tez mam obsesje na punkcie mojego brzucha...wydaje mi sie ze jestem grubiutki...i co do jezdzenia dziewczyn to jedynie jezdze Sandre...wiem ze teraz przezyliscie szok jak tak fajny chlopak jak ja moze tak jezdzic dziewczyne no ale tak juz wyszlo...otoz ona nazwala Paule i Klaudie "kurwami" no i tym samym wypowiedziala wojne mi...ale tak to nigdy przenigdy nie bede jezdzil jakiejkolwiek dziewczyny...niech ona sobie bedzie brzydka jak troll i glupia jak troll ale dziewczyna to dziewczyna i my chlopacy powinnismy zachowywac sie jak gentlemani i nie wolno nam powiedziec "jestes brzydka"...aha i WY dziewczyny dopusczajcie do siebie taka mysl ze chlopakowi mozecie sie podobac...naprawde czasem warto...
_________________ Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Wed Jan 12, 2005 5:40 pm
Mati_00 wrote:
No ale jesli ja mowie Agnieszce cos takiego (wiem ze to moze troszke glupio zabrzmiec) "No mrugnalem tylko oczkami do Ciebie dzis w szkole poniewaz zaniemowilem na Twoj widok...".
To brzmi głownie nielogicznie... co ma do zaniemówienia? To dwa rózne zmysły Czepiam się
Sexbmoba w tym wieku, to byłoby dośc ciekawe...
Ech, ja sie ostatnimi czasy nadyskutowałam z Ozzem o miłosci i o facetach I post Matiego to potwierdza. Cholerni wzrokowcy! Nie macie pojęcia ile dziewczyn cierpi przez wasze "Patrzenie" Jak dobrze byc kobietą
A meżczyzni powinni byc dla kobiet jak Don Juan de Marco Ten film to swietny przewodnik dla facetów Problem w tym,z e Don Juan kochał wszystkie kobiety
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 12 Aug 2003 Posts: 820 Location: z miasta artystow...
Posted: Wed Jan 12, 2005 8:35 pm
Zupełnie tak jak ja (niestety, nie żartuje tutaj, bardzo mnie to martwi - moje ostatnie spostrzeżenia...) Tylko tego haremu mi brakuje...
No i ten film podsunął mi kilka "chwytów" ehheh
Cierpią jak cierpią, ale teraz napisze coś prawdziwego i wrednego w stosunku do kobiet Po prostu jest tak... Ze trudno mieć do was szacunek Z wami jest tak fajnie, że choćbyś wyglądał jak ostatni cep, to jeżeli wiesz jak kobiete podejść i masz odpowiednio "dobry" charakter, to chocby była super sexbombą to z łatwością da się ją zdobyć (moje ostatnie spostrzeżenia jak zwykle...) Choćby nie wiadomo co - i jak tu szanować?? Ale nie martwcie sie - my jestesmy gorsi
Przykład? - Don Juan de Marco
Pozdf.
_________________ Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2708 Location: Gorzów Wlkp
Posted: Wed Jan 12, 2005 8:51 pm
a co ja takiego robie ze patrze sobie na dziewczyne?...a co do tej sexbomby to chodzilo ze nie jest jakas tam super wypas laska...jest poprostu fajna...no ale Ozzi masz racje...wystarczy ze wiesz co dziewczyna lubi u chlopakow...wiesz jak sie przy niej zachowac...i juz "jest twoja"...ale Ozzi dziewczyny (oprocz sandry) trzeba szanowac...a tak na boku to co ten de Marco takie zrobil?pozdro
_________________ Mati - najbardziej nieprzyzwoity użytkownik tego forum by Kei
Joined: 21 Jul 2004 Posts: 228 Location: wioska w hobbitonie
Posted: Wed Jan 12, 2005 9:37 pm
Widać dziwną dziewczyną jestem bo komplementóe, szczególnie w nadmiarze nie lubie. Nie llubie i juz bo po co one niby. I wcale nie czuje się bez nich "niekochana"...Facetą musze przyznac jedno - to, ze dziewczyny są dziwne to wiem nawet ja i skoro ja ich nie rozumiem to znaczy, że są dziwne...Faceci stanowczo sa mniej...skomplikowani.
Kamplementy - szczególnie takie non stop stparwiają, ze dziewczyna ma świadomośc że juz faceta ma i może z nim zrobic co zechce...głupota - ja osobiście takich facetów zaraz żucam bo co to za zabawa
Jeśli chodzi o przewage charakteru nad wyglądem to jest to dość logiczne. Wygląd jest ważny ale na początku - kiedy się kogoś poznaje jakoś przestaje, za to ta słynna umiejętność odpowiedniego "podejścia" odgrywa bardzo wazną role (facetów też się to tyczy - nawet chba bardziej). Po jakimś czasie poprostu przestaje się wygląd zauważać...
Ale to głupio brzmi
_________________ Gracz: Myślę....
MG: To rzuć k20 i sprawdź czy Ci się udało
Elin dawna Nimue
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Fri Jan 14, 2005 8:20 pm
Quote:
albo jak jej powtarzam srednio 2-3 razy dziennie ze jest ladna...nawet bardzo ladna to ona mi odpowiada "Bober miales przestac"...moze troszke za czesto ja obsypywalem tymi komplementami no ale coz...no serio jest bardzo ladna i ja tylko mowie to co czuje i to co widze
Za częste komplementy wcale nie satysfakcjonują kobiety, zwłaszcza jak się w kółko powtarza to samo. Każdy chyba lubi usłyszeć coś miłego na swój temat ale powtarzanie ciągle tego samego sprawia, ze słowa traca moc. Wymyśl może coś oryginalniejszego niż 'jesteś ładna'. jakby mi facet 3 razy dziennie mówił, że jestem ładna a ani razu nie powiedział czegoś o mojej inteligencji, talencie, charakterze to bym go po tygodniu wykopała....
Quote:
aha i WY dziewczyny dopusczajcie do siebie taka mysl ze chlopakowi mozecie sie podobac...naprawde czasem warto...
Alez dopuszczamy! A przynajmniej ja. Ale jeśli chodzi o poważny związek to musi istnieć jakaś równowaga. Nie można budować związku na samym wyglądzie.
Quote:
Po prostu jest tak... Ze trudno mieć do was szacunek Z wami jest tak fajnie, że choćbyś wyglądał jak ostatni cep, to jeżeli wiesz jak kobiete podejść i masz odpowiednio "dobry" charakter, to chocby była super sexbombą to z łatwością da się ją zdobyć
Ozz...eh ręce i piersi opadają To takie typowo męskie podejście, wam sie wydaje, że to wasz wrodzony spryt, jakaś taktyka itp. a co to ma dla nas do zreczy jeśli dostajemy to co chcemy? Jak to się mówi? Mężczyzna jest głową rodziny, a kobieta szyją, która tągłową kręci.
Joined: 06 May 2005 Posts: 195 Location: sam nie wiem
Posted: Thu Feb 16, 2006 10:25 am
Wiem, że się trochę spóźniłem, z odpowiedzią na ten post ale i tak to napiszę. Agatin-K, pisałaś, że dziewczyny 12-13 letnie powinny się bawić lalkami i klockami LEGO (coś tam jeszcze było ale nie pamiętam co), ale to niestety jest niemożliwe. Przecież, dla większości tych dziewczyn idolką jest jakaś mandaryna, doda, czy Blog 27 (co o nich myślę: #%^%$^%@$$%**&^#@$%(*)^^^^&%^##@$@%^$), a ideał piękności to jakiś wypacykowany model. Ja nie rozumiem jak one działają, ale po prostu... No nie wiem jak to powiedzieć. Mnie dziewczyny z klasy traktują jak kumpla, z którym można pogadać o wszytkim (przynajmniej większość dziewczyn). Jak jest sytuacja, że się spotkały i nie wiedzą co robić, to zaraz któraś puszcza tekst: "A może pojedziemy do Andrzeja(znaczy do mnie)?". Wiem o tym bo jedna z nich mi mówiła. Jak ja czasami słucham, tego co mówią, jakie mają problemy to mi się chce rzygać. Po prostu 12-13 lat to już jest wiek, gdzie (prawie) każda chce wyglądać jak jakaś Britneyka, i niestety tak już chyba pozostanie.
_________________ "Tak naprawdę ważna jest tylko chwila"
"Człowiek jest lepszy gdy się śmieje"
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Thu Feb 16, 2006 3:04 pm
Częsciowo im powinno przejść zafascynowanie różem i plastikiem Ja bym na nich nie stawiała krzyżyka 12-13 lat to taki wiek Potem wiele się zmienia...
Są takie elementy, które dla faceta są w stanie zmienić wszystko... Gust, upodobania, środek szafy... Wystrzegać się takich Takie coś ma zero pomysłu na siebie, zero indywidualności i stanowczosci
Są takie co zostaną różowe i znajdą sobi faceta, co się taką zainteresuje. Choć na chwilę...
I są takie, które wyrastają. Zmieniają się, dojrzewają Czasem wystarczy nowa znajomosc [niekoniecznie z chlopakiem] i otwierają się nowe, nieznane horyzonty. Dziewczyna odkrywa świat, który na nią czekał i się w nim odnajduje. A ze swojej fascynajacji rózem i mandaryną się potem śmieje
BTW, Gollum, nie rób z siebie takiego dojrzałego filozofa
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 06 May 2005 Posts: 195 Location: sam nie wiem
Posted: Fri Feb 17, 2006 9:07 am
Przepraszam Keira, ale nie do końca rozumiem. Czemu uważasz, że robię z siebie "dojrzałego filozofa"? Ja po prostu piszę co o tym myślę i nie rozumiem o co ci chodzi?
P.S. Sorki za offtop.
_________________ "Tak naprawdę ważna jest tylko chwila"
"Człowiek jest lepszy gdy się śmieje"
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Fri Feb 17, 2006 6:20 pm
Pewnie nie, bo wtedy nie miałabym odniesienia do wieku A on ma tutaj duze znaczenie Śmiesznie wygląda jak piszesz do starszej od ciebi Elistir:
Quote:
Oj Elistir. Nie wiem ile masz lat i jak było jak byłeś dzieckiem ale teraz "trochę" się zmieniło. (...) Nie wiem czy wiesz ale w tej chwili dzieci wiedzą dość dużo o sexie bo jest on obecny w szkole, w mediach, więc jeżeli rodzice nie będą ich "uświadamiać" to dowiedzą się inaczej
Albo jak pouczasz v3rta:
Quote:
v3rt, bez urazy ale są ludzie na ziemi którzy w przeciwieństwie do ciebie naprawdę mają problemy w życiu.
Strasznie patrzysz z góry na ludzi starszych od siebie, bardziej doświadczonych życiowo Moze kandydujesz w wyborach autorytetu forumowego? Szkoda tylko, ze nikt tych wyborach nie wie
I koniec z tym ot
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 06 May 2005 Posts: 195 Location: sam nie wiem
Posted: Sat Feb 18, 2006 1:11 pm
Co do tego co pisałem do Elistir, to już dawno zmieniłem zdanie tylko nie mogłem tematu znaleźć i nie chciało mi się zmieniać posta, a co do v3rt, to z tego co pamiętam byłem wtedy wkurzony . No ale cóż. Taki już niestety jestem . W wyborach na autorytet na pewno nie kandyduję i zamiaru nie mam;).
_________________ "Tak naprawdę ważna jest tylko chwila"
"Człowiek jest lepszy gdy się śmieje"
Joined: 01 Jan 2006 Posts: 111 Location: z Blocksbergu
Posted: Sat Feb 18, 2006 4:22 pm
Keira_Metz wrote:
Są takie co zostaną różowe i znajdą sobi faceta, co się taką zainteresuje. Choć na chwilę...
I są takie, które wyrastają. Zmieniają się, dojrzewają Czasem wystarczy nowa znajomosc [niekoniecznie z chlopakiem] i otwierają się nowe, nieznane horyzonty. Dziewczyna odkrywa świat, który na nią czekał i się w nim odnajduje. A ze swojej fascynajacji rózem i mandaryną się potem śmieje
Wstyd przyznać, ale ja bym była taką różową panienką, gdyby nie Władca. Dla niektórych to po prostu kolejna książka do przeczytania, ale dla mnie to była prawdziwa rzecz, która mnie zmieniła. I moje życie... Odkryłam "nowe horyzonty", jak napisała Kei. Zaczęłam słuchać innej muzyki, inaczej myśleć i mówić o pewnych sprawach. Przestały mnie interesować tak bardzo ciuchy i inne tego typu sprawy (oczywiście nie mówię, że na znak nie bycia różową panienką chodzę w byle czym, po prostu ciuchy nie są teraz dla mnie najważniejsze ). Nagle odkryłam, że te czasopisma młodzieżowe są głupie i jak dostanę przypadkowo jakiś numer w swoje łapki to przeglądam bez większego zainteresowania. Chyba na każdą dziewczynę czeka taki "Władca Pierścieni", który prędzej czy później ją zmieni (oczywiście "Władca Pierścieni to tylko taki symbol ). Czyż to nie wspaniałe??
Ale jednak... nie potrafię śmiać się z tamtej siebie... wczoraj znalazłam swój Pamiętnik z 6. klasy. Zaczęłam czytać urywki i nie mogłam uwierzyć, że to byłam ja... Nie chciałam uwierzyć... Wstydziłam się tamtej siebie. Tak więc dziś bez litości podarłam kartki tamtego Pamiętnika, kawałek po kawałku i wyrzuciłam. I tyle. Nie umiem się pogodzić, że kiedyś taka byłam... To chyba źle, ale po prostu nie mogłam... A teraz czuję ulgę.
Oczywiście fakt, że się zmieniłam, nie oznacza, że stałam się nie wiadomo jak poważna i patrzę z wyższościa na innych. O nie, nie!! Lubię też czasem pochodzić po sklepach z ciuchami i kosmetykami, zastanawiać się, co by dzisiaj włożyć na siebie, plotkować z przyjaciółkami na temat chłopaków... Po prostu to mi sprawia przyjemność. Tylko że teraz nie jest to dla mnie najważniejsze.
Kei, jak to się dzieje, że jak czytam Twoje posty, to myślę: "Ona myśli zupełnie jak ja!!".
_________________ "Świat dzieli się na tych, którzy czytali Hobbita i Władcę Pierścieni, i tych, którzy dopiero ją przeczytają." SUNDAY TIMES
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2702 Location: z Carreras
Posted: Sat Feb 18, 2006 9:51 pm
Hehe, nie wiem super_girl Moze dlatego, ze miałam do czynienia z róznymi ludzmi, w róznym wieku, z róznych światów Doświadczenie życiowe W kazdym razie pochlebiasz mi
Ja mam braki w procesie babskiego dojrzewania Dopiero w liceum zaczęłam odkrywać przyjemnośc zakupów z przyjaciólkami, szlajania się po sklepach bez celu... Za makijaż częsciej niz "raz na ruski rok" tez zabrałam się niedawno. I to w skąpych ilosciach
Ojejku, jak ja czytam mój pamiętnik z podstawówki i gimnazjum to odkrywam, ze:
1. miałam beznadziejnie brzydkie pismo
2. beznadziejnie głupie problemy
3. i w ogóle...
Ale nie załuje ani kawałeczka z mojego zycia. Lubię się śmiać z siebie...
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Ja mam braki w procesie babskiego dojrzewania Dopiero w liceum zaczęłam odkrywać przyjemnośc zakupów z przyjaciólkami, szlajania się po sklepach bez celu...
hmm...a mnie to nadal nie bawi..i sie na to nie zapowiada...czy ja jestem nienormalna? i w ogóle mam dwie najlepsze przyjaciółki i to mi wystarcza. nie potrzebuje tabunów kolezanek...ale za to uwielbiam chłopaków.mają o wiele zdrowsze podejście do niektórych spraw, są bardziej wyluzowani od większości dziewczyn, nie wiem...po prostu wolę zadawać sie z chłopakami...lepiej sie z nimi dogaduje...tak,chyba jestem nienormalna
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Mon Feb 20, 2006 11:02 am
Keira_Metz wrote:
Ja mam braki w procesie babskiego dojrzewania Dopiero w liceum zaczęłam odkrywać przyjemnośc zakupów z przyjaciólkami, szlajania się po sklepach bez celu... Za makijaż częsciej niz "raz na ruski rok" tez zabrałam się niedawno. I to w skąpych ilosciach
Eee...to oznacza, że ja też miałam braki w jak to nazwałaś 'procesie babskiego dojrzewania' Zaczęłam się molwać chyba pod koniec LO i to niezbyt często ale teraz mnie to bradzo bawi - to jak zmenia się twarz. Aczkolwiek to czy się maluję czy nie zależy od mojego nastroju i tego gdzie się wybieram. Chęć do malowania się nabywa się chyba z wiekiem Oj, starość nie radość
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum