Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Bo miał brodę? Na jakiej podstawie Aragorn był fizycznie podobny do Chrystusa?
Po prostu te włosy... takie same... i te spojrzenie. Mi tam bardzo przypomina Chrystusa. Jak pierwszy raz oglądałam film to odrazu tak pomyślałam.
Jasna Pani wrote:
A, i jeszcze cos... Skad ktokolwiek moze wiedziec, ze Aragorn byl podobny do Chrystusa? Przeciez chyba nikt z forumowiczow go nie widzial
Chodziło mi o tego z filmów religijnych >>> "Jezus z Nazaretu" czy "Pasja". Również różne rzeźby przedstawiające Chrystusa przypominają Aragorna>>> mężczyzna o długich włosach, broda i te oczy... wnikliwe, głębokie spojrzenie... pełne zrozumienia
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2579 Location: z Carreras
Posted: Fri Oct 27, 2006 10:34 pm
Wnikliwe spojrzenie... fajny argument na podobienstwo. Tajemnicze i mądre spojrzenia ma połowa bohaterów ksiązkowych, co drugi szlachetny mag, co trzeci dobry król/rycerz... Czy to oznacza, ze spory procent autorów opierał się na Biblii? Połowa książek to rózne przeróbki Biblii? No, bez przesady.
BTW, artystyczne wizerunki Chrystusa moga miec niewiele wspolnego z rzeczywistoscia.
Jakos patrzac na rzezby czy obrazy religijne nigdy nie mialam skojarzen z jakimkolwiek bohaterem literackim. W ogole mi takie skojarzenia nie przychodzą na mysl.
Inna sprawa - to, ze ktos sie wydaje podobnu do Chrystusa z jego wizerunkow, nie oznacza, ze autor sie na Biblii wzorowal.
Jeszcze troche i na koncu ksiazek trzeba bedzie pisac, ze wszelkie podobienstwo do postaci biblijnych przypadkowe.
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Tajemnicze i mądre spojrzenia ma połowa bohaterów ksiązkowych, co drugi szlachetny mag, co trzeci dobry król/rycerz
i mój kumpel
No, ja nie mialam zadnych teologicznych skojarzeń przy lekturze WP...na tego Aragorna- Chrystusa w życiu bym nie wpadła...
_________________ Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami.Widzi się je jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty,żeby samemu też znaleźć się gdzie indziej,żeby pobiec za nimi i zobaczyć,gdzie się kończą...
Oj... to niech będzie wam, że nie był podobny. Ale i tak jest odwoływany do postaci Chrystusa o czym świadczy fragment>>> "Postać Chrystusa uosabia tu Aragorn, ukryty król, który odzyskuje władzę nad światem i powraca na okręcie by stoczyć ostatnią bitwę. Równocześnie siły zła zostają pokonane." ze strony http://www.polskieradio.p...rt.aspx?iID=245
No i jeszcze we "Włdacy pierścieni" nie występują sami Chrystusi. Są też jeźcy apokalipsy o czym świadczy fragment >>>
."W książce znajdziemy wiele odniesień do Apokalipsy. Wysłannicy zła – czarni jeźdźcy podążający za Frodem przypominają jeźdźców apokalipsy."
Szatan i Antychryst>>>
"Sauron – uosobienie Szatana oraz Saruman – Antychryst" ze strony http://www.polskieradio.p...rt.aspx?iID=245
i Jadowity Język to przecież wąż. Wyrażnie wszystko widać.
Zresztą "Władca pierścieni" ma odwołanie do Biblii o czym przyznał sam Tolkien>>>
""Władca Pierścieni - Tolkien pisze w liście do jednego z przyjaciół - jest oczywiście fundamentalnie religijnym i chrześcijańskim dziełem, początkowo niezauważalnie, ale z pełną świadomością przy powtórnym spojrzeniu." ze strony http://ewangelia.com/tolkien/
Tak więc nie ma co się sprzeczać, Tolkien wie najlepiej.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2579 Location: z Carreras
Posted: Wed Nov 15, 2006 5:26 pm
1. Co do strony redakcji katolickiej PR...
To co pisze ta kobieta na podstawie różnych książek to interpretacja. To, ze jej albo komus na kim sie opiera, kojarzą się bohaterowie LotR tak, a nie inaczej, nie oznacza, ze to jest jedyna mozliwa interpretacja. Niech jej sie kojarzy jak chce, ale innym nie musi... [o to na dluzsza mete chodzi w tej dyskusji... komus sie moze kojarzyc, ale to nie oznacza, ze wszyscy tak maja, a jak nie maja to są źli/slepi/głupi ]
Poza tym tekst zawiera ewidentne błędy, np.: Szymański zwraca uwagę na dwoisty charakter ostatniej bitwy. Z jednej strony jest to konkretna rozgrywka militarna, w której biorą udział wszystkie zastępy wojowników ze wszystkich stron świata oraz natura pod postacią drzewców – pradawnych opiekunów drzew.
Co to są drzewce? Pewnie chodziło o entów... [chyba, ze to twór łozina... ale nie miałam z nim do czynienia a jak ktoś cytuje łozina... ]
Ostatnia bitwa i enty? Ciekawa teoria. Zastępy wojowników ze wszystkich stron świata?
Chyba czytałam inną książkę
Poza tym w tekscie jest też takie zdanie: Być może, idąc za tropem chrześcijańskich interpretacji, jest to nawiązanie do śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, jego ofiary a potem chwalebnej, uwielbionej postaci.
A więc: być może i idąc za tropem chrześcijańskich interpretacji. Czyli że chrześcijanska interpretacja nie jest jedyną możliwą i jedynie prawdziwą.
Opieranie się o teksty z błędami, których autorzy mówią zresztą, ze to interpretacja książki nie jest dobrym pomyslem
Komus sie kojarzy, komus nie. I niech jedni nie wpierają drugim, że mają rację, bo tu nie ma jednej jedynej wersji Są tylko przypuszczenia i skojarzenia. Każdy ma, jakie mu się nasuną i droga wolna
2. Co do cytatu z Tolkiena.
Moim zdaniem okreslenie LotR jako dzieła fundamentalnie religijnego i chrześcijańskiego nie oznacza, ze Tolkien wzorował się na Biblii, a takie stwierdzenia padły.
Owszem, LotR jest chrześcijanski. Bo afirmuje dobro, przyjazn, wspolprace, a potepia zlo, zdrade. Pokazuje wartosc przebaczenia, mozliwosc dania komus drugiej szansy. To są elementy bardzo chrzescijanskie.
Co do fundamentalnie religijnego. Moim zdaniem Tolkienowi nie wyszlo.
Jestem chrzescijanka, ba, katoliczka. Nie odczulam LotR jako ksiazki religijnej.
I mysle, ze wielu jej tak nie odczulo... wystarczy popatrzec na posty w tematach religijnych na forum - ile jest u nas osob niewierzących, ateistow, ktorzy z tej ksiazki czerpia. Gdyby byla fundamentalnie religijna osoby niefundamentalnie religijne lub generalnie niereligijne nie odnalazłyby sie w niej.
Wnioski
- LotR daje dowolność interpretacji. Dużą dowolnosć.
- skoro Tolkien mowi, ze mialo byc religijnie to pewnie wiele z rzeczy, ktore dotad traktowalam jako nadinterpretacje moga byc interpretacja w porzadku - ale to wciaz sa interpretacje, bo to jedno zdanie profesora nie rozstrzyga watpliwosci w kwestii dat, postaci etc
- wartosci, ktore promuje LotR są uniwersalne, chrzescijanstwo nie ma na nie monopolu
- bohaterowie LotR są czesto dosc schematyczni, archetypiczni - Tolkien mogl bazowac na chrzescijanskich tekstach, a czytelnikom moga sie kojarzyc inaczej, z dowolna mitologia chociazby
- LotR mozna przepuszczac przez rozne filtry kulturowe i literackie, szukac w nim roznych nawiazan
- brak skojarzen natury religijnej nie dyskwalifikuje czytelnika
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 01 Dec 2006 Posts: 35 Location: Dąbrowa Górnicza
Posted: Fri Dec 01, 2006 10:00 pm
Według mnie jest jeszcze inaczej. Tolkien ukazuje nam, że odwieczna walka dobra ze złem, jest ponad wszelkimi religiami. W LOTR nie ma Boga, ani bogów, przez co wszystko zależy od bohaterów, nie od sił wyższych, czyli w naszym życiu tak naprawdę wszystko zależy, od nas samych, nawet jeśli Bóg siedzi nad nami.
A to, że może faktycznie pojawia się parę motywów biblijnych (w sumie, gdzie ich nie ma?) wynika tylko i wyłącznie z faktu iż (jak ktoś już pisał) Tolkien był bardzo religijny (wiadomo jaki wpływ miał na C.S.Lewisa).
Takie są moje teologiczne rozważania na temat LOTR.
Śmieszą mnie niektóre Wasze teorie, ale cóż - co kto lubi
_________________ "Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem Twojego życia."
Joined: 02 Feb 2007 Posts: 74 Location: Świątynie Adanosa
Posted: Fri Feb 02, 2007 9:30 pm
Ja oczywiście zmieniłem się pod wpływem tej lektury od tamtego czasu umieściłem kapliczkę z wizerunkiem Iluvtara i zacząłem zmawiać codziennie kilkudziesięcio minutową modlitwę. Oczywiście joke
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2572 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Feb 02, 2007 11:55 pm
Ciern wrote:
Ja oczywiście zmieniłem się pod wpływem tej lektury od tamtego czasu umieściłem kapliczkę z wizerunkiem Iluvtara i zacząłem zmawiać codziennie kilkudziesięcio minutową modlitwę.
Ciern wrote:
kilkudziesięcio minutową modlitwę.
do tego momentu czytałem poryty
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Jak ktoś chce się wgłębiać w teologię Władcy Pierścieni to polecam książkę „Tolkien. Człowiek i mit”.
Jeśli o mnie chodzi to nie widziałam we Władcy Pierścieni Boga. Dopiero kiedy się bardziej wgłębiłam w powstanie Śródziemia Go zauważyłam.
_________________ "Czy można mówić o jakim takim porządku,
jeżeli nawet gwiazd nie da się porozsuwać,
żeby było wiadomo, która komu świeci?"
z "Psalm" Wisławy Szymborskiej
Oczywiście wiecie że Tolkien był bardzo wieżący, więc to normalne że pisał aluzje do chrześcijaństwa. że dobro zwycięża, ważna jest przyjażń o tym właśnie mówi ta wiara.
[ Komentarz dodany przez: Keira: Pią Mar 23, 2007 9:17 pm ] Wieżący? Tzn. co? Wieże budował? WiaRa-wieRZący
Aluzje się 'robi', a nie 'pisze'.
Chrześcijaństwo nie mówi nic szczególnego o przyjaźni, o zwycięstwie dobra.. hmm... tylko w tym znaczeniu, że Bóg jest miloscią, a więc i dobrem
Joined: 09 Jan 2004 Posts: 159 Location: wysłanniczka Gwiazd
Posted: Fri Sep 07, 2007 8:15 pm
Ludzie kochani! Nie popadajmy w obsesję polonistów z podstawówek. Czytać książkę, tylko po to, by doszukiwać się w niej tysiąca aluzji. Dnia 25 jakiegokolwiek miesiąca urodziło się wielu ludzi, wielu umarło, wielu wzieło ślub, wielu się rozwiodło, a wielu nie robiło nic specjalnie ważnego... Czytam książki nie po to by doznawać teologicznych jak to nazwałaś uniesień, ale dlatego, że lubię czytać. Po prostu, banalnie i zwyczajnie. Książka albo do mnie przemawia albo i nie, albo wnosi coś w moje życie albo nie, albo czegoś mnie uczy, albo nie. Nie potrzebuję do tego dorabiać matrixowo- teologicznych ideologii i rozważań. Jeśli będę chciała poczytać religijne księgi otworzę biblię, koran, torę czy jakąkolwiek inną "świętą księgę". Napewno nie będę tego szukała w literaturze fantastycznej, bo i nie taka jest jej rola.
"pisał aluzje do chrześcijaństwa. że dobro zwycięża, ważna jest przyjażń o tym właśnie mówi ta wiara. "
Cóż... wydaje mi się, że nie trzeba być teologiem, a nawet nie trzeba być chrześcijaninem , by wiedzieć, że o tym że ważna jest przyjaźń i że dobro zwycięża mówi ogólnoprzyjęta społecznie etyka, nie religia chrześcijańska. Są to uniwersalne wartości na które chrześcijaństwo żadnego monopolunie posiada, wyznawcy innych religii jak i ateiści często według tych wartości postępują i uważają je za słuszne, pozytywne, więc dla mnie nie jest to żaden dowód.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum