Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Posted: Mon Dec 11, 2006 11:08 pm Oczekiwania/wyobrażenia względem "Hobbita"
film już może nieługo (klka lat...), ale już możemy zacząć dywagować..
dla większości pierwsze oczekiwanie to na pewno PJ, ale już tak idąc dalej, przechodząc do samego filmu? Aktorzy, jak co ma być przedstawione? wszystko co tam chcielibyście widzieć, jakieś pomysły dla naszego reżysera?
a i czego oczekujecie po nowej ekranizacji dzieła Tolkiena? Taka moja pierwsza mysł, że wcale nie będzie to taki film dla młodszych jak książka, raczej potraktowany jak WP...
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Dec 11, 2006 11:39 pm
oczekiwania?? hmm... mam nadzieje, że jeżeli już PJ się za to weźmie, to nie odbiegnie od fabuły zbytnio (jak w WP ) i nie poprzerabia scen (jak w WP ) i wyjdzie to w miarę zgodnie z książką...a co do reszty...hmm... PJ trafia w mój gust i nie mam zbytnich zastrzeżeń...
byleby postacie, które występują w WP i Hobbicie, były grane przez tych samych aktorów
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Tue Dec 12, 2006 9:59 am
Mam nadzieje, ze jesli film powstanie, calej fabuly nie przycmi bitwa... To by zabilo klimat "Hobbita", gdyby [zalozmy] powstal 3-godzinny film, a w nim godzine zajela Bitwa Pieciu Armii.
Nie pamietam juz szczegolowo "Hobbita", ale nie chcialabym, zeby zrobiono z niego film akcji, gdzie licza sie pająki, orly, beczki, bitwa, a nie klimat... Fajnie by było, gdyby to był w jakims stopniu film kameralny, a nie gigantyczny fajerwerk. "Hobbit" ma wiele cieplych, sympatycznych momentów, fajny humor...
I w sumie to dałabym go nakrecic Timowi Burtonowi
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 418 Location: Białystok
Posted: Tue Dec 12, 2006 4:18 pm
Chciałbym żeby PJ odszedł troszeczkę od swojej straszliwej koncepcji Śródziemia jak we Władcy.... żeby było bardziej bajkowo ( Mroczna Puszcza ma być jak z bajek Kinga ), najlepiej żeby zrobili z Hobbita anime, coś na podobieństwo LOTRAnime... tylko żeby Sam nie miał znowu mordy jak po zderzeniu z TIRem kierowanym przez Matiego Do Hobbita najbardziej pasuje bajka... bo to chyba jest bajka, co??
Joined: 13 Dec 2006 Posts: 3 Location: Z daleka ...
Posted: Wed Dec 13, 2006 5:03 pm
Ja osobiście mam ogromną nadzieję, że humor w filmie zostanie odzwierciedlony z tym w książce. Przy czytaniu tej książki niektóre fragmenty doprowadzały mnie do łez (oczywiście ze śmiechu ). Zarazem nie chciałbym, żeby klimat był za bardzo bajkowy, ale żeby ta nutka bajkowości pozostała. Co do obsady to sam za bardzo nie wiem kogo bym chciał. Zdaje się na pomysł samego reżysera.
_________________ " ... Nie masz żadnej szansy, ale ją wykorzystaj ... "
Aktorzy do wyboru reżysera, część z WP, ale bardzo ciekawe jak PJ i jego pomocnicy by ich dobrali, i jak bardzo będą odzwierciedlać postacie książkowe, które były bardzo charakterrystyczne.. tu już może być problem, nei lada sztuka chyba 'zrobic' dwunastu krasnoludów, przy czym wyrózniać mają się bardziej cechami charatkeru niż tylko samym wyglądem..
aha, i dla mnie też, tak jak Kei napisała - żeby to się nei zrobił film... i bitwa.. dla mnie to bitwa czytają Hobbita była już tylko takim zakończeniem, właściwie nawet nie czymś najważniejszym. wg mnie w filmei ma przeważać akcja. i tu jest wielkie pytanie co PJ zrobi...
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Thu Dec 14, 2006 12:13 pm
Mati, uznajesz tylko PJ?
Ja mam mieszane uczucia co do tego, zeby PJ krecil "Hobbita". Z jednej strony ma wizję, teraz juz tez powazanie w Hollywood, ma swietnych wspolpracownikow, dobry kontakt z aktorami, jest fanem Tolkiena, a poza tym zapewnilby ciaglosc miedzy LotR i Hobbitem.
Ale z drugiej strony ma sklonnosc do niefajnych zmian, rozmieszczania w filmach akcentow inaczej niz w ksiazce [co czasem jest niefortunne...], poza to jego uwielbienie makabreski i czasem zbytnia hollywoodyzacja Tolkiena [wątek miłosny... ].
Obawiam sie, ze Hobbit moglby sie stac mrocznym filmem.
Tim Burton... hmm... owszem, jest zdrowo rabniety Ale ma cudowna wyobraznie, jest bardziej subtelny, ale tez stac go na wieksza niezaleznosc i odciecie sie od schematow hollywoodzkich
Chcialabym, zeby Hobbit mial klimat. I zeby mogly go ogladac dzieciaki
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 418 Location: Białystok
Posted: Thu Dec 14, 2006 12:18 pm
Dla mnie bitwa była najważniejsza gdy czytałem Hobbita pierwszy raz... miałem wtedy 7lat i rozpłakałem gdy umarł Thorin teraz to jest zabawne... ale wtedy wpadłem w załamkę i niechciało mi się nawet jeździć na moim rowerku przez jakiś czas
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Thu Dec 14, 2006 12:43 pm
Nikt nie mówi, że bitwa jest nieważna
Tylko niech w filmie będą dobre proporcje. W Hobbicie jest mnóśtwo fajnych przygód, pomyslów [ja najbardziej lubię wizyte u Beorna] i szkoda by bylo wyciac wiele wydarzen kosztem wielkiej bitwy.
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Thu Dec 14, 2006 10:08 pm
wkurzyło mnie to, że PJ pozmieniał trochę LotR'a ... ale gdyby kręcił Hobbita, to mamy pewność, co dostaniemy na taśmę ... poza tym chodzi mi głównie o ciąglość między H i WP ... a nie wiemy co inny reż nam da...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
ciągłość to będzie na pewno, raczej chyba trzeba by się bać o coś innego (czyt w/w przykłady przez wszystkich).
co do Burtona - gościu jest świetnym reżyserem, na pewno jednym z najlepszych naszych czasów, ale prawdę mówiąc nie dałbym mu Hobbita obawa - w kinach ograniczenie wiekowe...
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Fri Dec 15, 2006 7:05 am
Galad wrote:
co do Burtona - gościu jest świetnym reżyserem, na pewno jednym z najlepszych naszych czasów, ale prawdę mówiąc nie dałbym mu Hobbita obawa - w kinach ograniczenie wiekowe...
Nie wiem czy dobrze zrozumialam... obawiasz sie, ze Burton zrobilby film, który nie miescilby sie w kategorii powiedzmy od lat 10? [czy tam 7 etc ] że zrobiłby zbyt dorosły film?
Ja się bardziej tego obawiam w przypadku Petera...
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
yhy, dobrze. uważam, że B. nakręcił by bardzo bajkowy film, z świetnym klimatem, ale jednak też pomieszany z scenami dla bardziej dorosłych.. tak ciągle przychodzi ma na myśl sleepy hollow, to była po prostu bajka, taki klimat to tylko on zrobić umie, ale film jednak nei dla dzieci..
Keira_Metz wrote:
Ja się bardziej tego obawiam w przypadku Petera...
ale tu właśnie jest problem, że wszyscy chcemy, żeby Hobbit był taki bajkowy, troche dla dzieci, ale czy jednak jeśłi ma być zachowana ta ciągłość i właśnie, żeby to był taki prolog do WP, to czy da się zrobić film dla dzieci? chyba nie będzie to takie podobne klimatem... trochę elementów 'dla dorosłych' musi być, czyt np. pająki zrobione tak jak Szeloba już się dla dzieci nei nadają, a jakie ona robiła ogromne wrażenie w WP?..
_________________ "But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2540 Location: z Carreras
Posted: Sat Dec 16, 2006 9:28 pm
Mi się Szeloba średnio podobała. Może dlatego, ze nie lubię pająków? A pająki z Hobbita jednak moglyby byc nieco inne. Chociazby mniejsze...
Poza tym... Burton to nie tylko Sleepy Hollow [któego bym bajką nie nazwała i pająk był! ]. Taka "Duża Ryba" na przykład... to jest bajka! Baśń w zasadzie. I poza tym, ze ma dosyc powazna tematyke, bo jest w jakims stopniu o smierci, to ma fantastyczny klimat. Cudowny. Poza tym - Charlie i Fabryka Czekolady! Moze wiewiórki były troche drastyczne ale to jednak film dla dzieci! A Burtonowskie kreskówki? 10-latek spokojnie moze obejrzec. Co w przypadku makabrycznych sklonnosci PJ-a nie zawsze jest takie oczywiste
PJ nie zrezygnowałby z zadnej brutalnosci, którą mu Tolkien podsunie [dowodem niech będą obcięte głowy obronców Osgiliath - na cholere to komu? a dał! ]. Jego wyobraznia mknie po innych orbitach niz Burtona.
Peter to taki facet z duszą chłopaka-rozbójnika a Tim z duszą dziecka To ich rózni. Obaj są świrami, mają wspaniałą fantazję, ale jednak to co z nią robią jest różne. Owszem, Tim tez lubi rozne okropnosci, ale one są bardziej absurdalne, ironiczne, mniej doslowne
W sumie to chcialabym obejrzec dwa Hobbity. Jednego Jacksonowego, a drugiego Burtonowskiego.
Tyle ze to marzenie ściętej głowy [obroncy Osgiliath ]*
*rzekło Ecio
_________________ Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć K. I. Gałczyński
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum