Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
...jednak przeszkodzily mu w tym wsciekle malpy, ktore w spolce ze slynna mafia kangurow zabijakow, pomagala mafii tzw. legendarnych KROW DUSICIELI, zdobywajac dla nich cenne skrzydelka wzamian za pomaranczowe skarpetki, ktore na czarnym rynku sa cenniejsze niz ropa naftowa. Mati wyciagal informacje od pijanej małpy o imieniu DRINK, która niespodziewanie zakochala sie w Matim, jednak....
_________________ ...Ę i vethed n?? i onnad. Si boe ę-dhanna.
Ae ę-esteli, esteliach nad
Estelio veleth....
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Aug 22, 2005 2:51 pm
...jednak Mati jak kazdy Gangsta Raper nie dal sie wydymac malpie...wsadzil jej nogi do miski i zalal betonem po czym wrzucil do rzeki..."no, nie ma to jak betonowe buciki"...odziwo wczesniej przeszukal malpe i znalazl karte wstepu do baru -aeuaueg- "co za kurwa dziwna nazwa...to chyba po malpiemu...dzisiaj tam wpadne"...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
....Mati jednak jak kazdy rozsadny tajny agent musial rozeznac sie w sytuacji totez zaczail sie w krzakach. Obserwowal wchodzacych, wychodzacych no i rzecz jasna Goryli bramkarzy, po chwili stwierdzil, ze musi wygladac jak zwierze, i to był PROBLEM.... no ale dla Matiego KAZDA sprawa jest do zalatwienia, wiec....
_________________ ...Ę i vethed n?? i onnad. Si boe ę-dhanna.
Ae ę-esteli, esteliach nad
Estelio veleth....
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Aug 22, 2005 9:53 pm
wiec kupil sobie kostium wielkiego labedzia i stanal w kolejce...na futerku gazelli stojacej przed nim zauwazyl cos dziwnego, "made in china? co to kurwa ma byc...konkurencja? czy jaki znowu gnoj"...stanal przed gorylem
-nie ma juz miejsc, prosze poczekac
-my sie chyba nie zrozumielismy - powiedzial Mati odslaniajac spod kurtki pieknego Glocka 17...
-o przepraszam, wlasnie dostalem cynk ze jedno miejsce sie zwolnilo
-Ale Ci wszyscy z tylu sa ze mna...
-alez oczywiscie. - odpowiedzial malpiata po czym wszystkich wpuscil
Mati lubial robic czyny dla ludzkosci...w koncu kiedys umrze i jak trafi do Nieba to chce miec pare dobrych uczynkow ...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
....na Koncie zeby Najwyzszy, jesli istnieje bedzie mial go z czego rozliczyc. Tak myslac optymistycznie Mati wszedl do baru i zobaczyl na scenie zaspol Bloodhoud Gang ktorzy w malpich strojach spiewali swoj slynny hit "the bad touch"....(teledysk chyba kazdy juz obczail:P) jednak nie na gosci na scenie zwracal doglebna uwage, ta Gazela z intrygujacym napisem tak przykula jego uwage iz postanowil sie dowiedziec czegos wiecej, byc moze bedzie to najwazniejsza rzecz jaka kiedykolwiek zrobil dla ludzkosci...
wracajac jednak do gazeli podszedl w stroju labedzia do uroczej samicy i zaczal stawiac jej piwska, tym samym w glowie Matiego zrodzil sie przerazajacy plan.. otoz...
_________________ ...Ę i vethed n?? i onnad. Si boe ę-dhanna.
Ae ę-esteli, esteliach nad
Estelio veleth....
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Wed Aug 24, 2005 9:00 pm
...otoz dokladnie widzial wlascicielke...niestety...Mati jak to Mati postanowil ja poderwac...wykorzystac (tzn. zdobyc informacje zboczuchy) i kupic jej cementowe buciki...otoz plan Matiego zaczal dzialac szybciej niz znalezli sie w sypialni...gazella sama zaczela sypac ze interes sie nie klei...coraz mniej skarpetek wiewiory zdobywaja i takie tam...Mati zgrabnie wszystko notowal...tzn nagrywal...
ps. Mati jest dobrym czlowiekiem...mimo ze hadluje prochami, jset zamieszany w pare zabojstw i wogole jest czarnym gangsterem...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
...nagrywal cala rozmowe, jednak szkoda mu sie zrobilo glupiutkiej, naiwnej gazeli, totez w imie dobrego serca Mati pragnal ja spiknac ze swoim starym kumplem żubrem, kiedy sie okazalo, iz owa gazela jest....kobieta [czlowiekeim znaczy sie] (i to nie byle jaka!!) piekna blond wlosa agentka CIA miala pomoc Matiemu odnalezc sprawce kradziezy skarpetek (jej zaginely rowniez!!). Wyznala rowniez ze przesiaknela do szajki WYMARłYCH KROW DUSICIELI, ktore rozprowadzaja po rynku jakze cenna pomaranczowa, waniącą wełnę. Jednak Mati nie dał się zwiezc...ten slynny MATI tak poprostu czul ze cos mu nie pasuje, sam zdobywal informacje, nie przeszkadzalo mu towarzystwo uroczej damy (ani jej walory naturalne:P) jednak cos mu nie PASOWALO.........................................................................................................................
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Thu Aug 25, 2005 11:04 pm
..."od kiedy CIA siaga stroje dla agentow z chin?" ... postanowil dokladnie sprawdzic swoja "partnerke"... "kurde...czysta jak lza...CIA schodzi na psy..."
Oboje nabrali do siebie pelnego zaufania...w dzien pracowali jak woły...w nocy odpoczywali (odpoczywali dosc intensywnie...mozecie sobie kojarzyc;) )
Mati po paru dniach roboty zaczal dostrzegac powiazania WKD (tych krowek...) z hodowcami konikow polnych (odmiany ninja) ... ale co ich moglo laczyc?
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Dziewczytna wdarla sie do tajnego magazynu, w ktorym wiewiorki przechowywaly skarpetki na wyrob pomaranczowej welny. tajnych akt wygrzebala, ze WKD ma tajnego agenta w CIA chcac dowiedziec sie ktoz to taki wziela ze soba zakladnika (wiewiorke o imieniu APsik!) i zaprowadzila do Matiego, Apsik okazal sie dobrym zrodlem informacji gdyz.......
_________________ ...Ę i vethed n?? i onnad. Si boe ę-dhanna.
Ae ę-esteli, esteliach nad
Estelio veleth....
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Sat Aug 27, 2005 7:34 pm
...gdyz byl sprzedajna kur**a i sprzedawal siebie, informacje i podrabiane scyzoryki ze skory Mustanga (jeansow)... Apsik opowiedzial Matiemu i...i tej no...yyy...jak ona miala... ...aa...Gazelli jakimi sposobami wiewiory okradaja burdele... Mati dokladnie zapisal sobie w tajnym notatniku wszystko...potem Apsik o dzwiecznej nazwie gatunku Wiewiórka opowiedzial im o sposobach kradziezy skarpetek...wygladalo to mniej wiecej tak: ...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
...cała zgraja wiewiórek czaiła się na delikwenta w skarpetkach o wiadomym kolorze, obserwowały i zdobywały dane na temat wszystkich osobników posiadajacych takowa część garderoby...Na liście widniało również nazwisko Matiego, z czego rzecz jasna nie był zadowolony, ale wracając do sposobu kradzieży wygladało to jak wyżej zostało opowiedziane...po wyczajeniu takiego osobnika wiewiórki przystępowały do ataku, jedna z nich odwracała uwagę takiego człowieczka najczęsciej w parku, badz w lesie przystawała naprzeciw, i robiła słodkie "oczka"
- no boktoz sie nie zatrzymie na widok slodkiej wiewiorki? - mowil dalej APSIK (na zdrowie:P)
gdy juz uwaga zostala odwrocona Specjalny Wiewiórkowy Analogiczny Team (w skrocie swat) spuszczał się po gałęziach drzew i walił delikwenta niepostrzezenie w łEB. ( na to matiemu zaczęła się przypominać wycieczka do lasu w celu bliżej nieokreslonym z miłą panią [nic z tego zboczuchy]:P)
- pamiętam, że nic nie pamiętam - rzekł Mati, i ciągnął dalej- a chociaż pamiętałbym upadek, ale mam uraz do gryzoni i nie zatrzymałbym się do pogłaskania nawet najsłodszej wiewióry
- tak- powiedział nagle APSik! (na zdrowie) - z Toba panie Mati było naprawdę trudno, za przynętę w ustronne miejsce posłuzyła nam wiewiórka fgigant w stroju długonogiej blondynki która.....
_________________ ...Ę i vethed n?? i onnad. Si boe ę-dhanna.
Ae ę-esteli, esteliach nad
Estelio veleth....
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Tue Aug 30, 2005 9:55 pm
...ktora w pare dni potem dostala betonowe buciki i zestaw do nurkowania naraz...ale to inna story...
Mati postanowil zastawic pulapke na wiewiory...zwolal swoich czarnuchow z osiedla i przyczail sie...kupili specjalne skarpetki...na wszelki wypadek przywiazali je do drzewa zylka, zeby wiewiory nie uciekly..i przyczaili sie za drzwami...
puscili gazelle w skarpetach by chodzila wokol drzewa...az w koncu wyskoczyla wiewiora
Mati uslyszal w sluchawce "tszzz...widze cel..." ..szybko odpowiedzial... "jak sie ruszy to masz zielone swiatlo" ...
gazella zaczela glaskac wiewiore ktora nie wiedziala ze na jej potylicy znajduje sie czerwony punkcik...raptem na zylkach inne zwierzatka zaczely pomalu zjezdzac...
Snajper dostal zielone swiatlo ... "Boooom"..glowa wiewiorki rozniosla sie po spodniach gazelli...pozsotale wiewiorki zaczely uciekac, lecz Mati i jego dwa oddzialy RED i BLUE wyskoczyly zza drzew i otworzyly ogien do wiewiorek...
gdy opadl kurz, dym i galezie...zabrano martwe cialka wiewiorek do bazy by je dokladnie przeszukac...a bylo ich z 30...
wiem wiem...brutalny ten odcinek
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 418 Location: Białystok
Posted: Mon Dec 04, 2006 1:42 pm
tymczasem pojawił się agent imperatorskiej mości (czyli z tajnych służb sczęśliwie nam braci panujacych) który zwać się nakazywał... Włóczykij. Był to człowiek będący posiadaczem największej kolekcji minaturek wszelkich rodzajów motorowerów... których większymi replikami szosował podczas służby... wracając do momentu pojeawienia się Włóczykija... pojawił się on w dziwnych okolicznościach:na ziemie padały krople CocaColi a on sam trzymał swój parasol odwrtoną stroną aby zdobyć odrobinkę tego cudownego napoju... jego niemyty od szesciu lat komar zaczynał odczuwać ulgę gdy żrące właściowości tego napoju atom po atomie zrywały zaschnięty brud... miał misje.... gdzie do diabła są te (...) wiewórki...
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 418 Location: Białystok
Posted: Mon Dec 04, 2006 6:44 pm
A Włóczykij wiedział że na ziemi pierwsze były organizmy jednoklomórkowe...ale nie miał ochoty się wtrącać... postanowił poszukać demonicznego Matiego którego zastał w piwnicy meliny Bernarda... w której katował wiewórki karząc oglądać im: Lippy & Messi...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Dec 04, 2006 6:56 pm
...a były to katusze niesłychane, gdyż owe Lippy & Messi byli gejami, którzy mieli adoptowane dzieci
Wiewióreczki błagały by Demoniczny Demon Mati zlitował się nad nimi i nie kazał im oglądać tych najpotworniejszych z potwornych rzeczy, ale Mati był nie ubłagany...
gdy ujrzał na monitorze, że do jego super ukrytej kryjówki, u pana Boga za piecem skrada się Włóczykij, zrobił straszną rzecz: otóż włączył Wiewiórce Milva w osobnym pomieszczeniu Teletubisie, skazując Ją na niekoniecznie lekkie męczarnie, po czym oddalił się niezauważenie w swej krwisto złotej zbroi, w ciemnym płaszczu przez centrum Nieba...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 28 Nov 2006 Posts: 418 Location: Białystok
Posted: Mon Dec 04, 2006 7:21 pm
a za nim popędził na swoim śnieżno-rdzawym mechanicznym rumaku typu "komar" Włóczykij... ciągnąc worek pełen zgniłych szyszek... miał plan... on zawsze ma plan po drodze zabił kilku Afararauafsazgufffff z planety Dshklshjoit po czym zmolestował niepełnoletnią Garregoihjdkskinkę i miał ochotę popełnić samobójstwo.... jak można się tak wlec jak Złowieszczy Mati... nie mógł jednak przestać za nim podążać... miał plan...
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2530 Location: stamtąd :P
Posted: Mon Dec 04, 2006 8:56 pm
Zły Demoniczny Złowieszczy Mati miał również plan. Jak zwykle Podążał do Keiry, złej Czarnownicy, potężnej i prawie tak mrocznej jak on sam. Lubieli razem wypić tymbarka po opanowaniu świata i nakarmić złych spamerów octem, którzy byli więzieni w piwnicach lochów w podziemnych katakumbach jaskiń Zamczyska Keiry....
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum