Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Tue Mar 18, 2003 4:24 pm Napływ weny twórczej pod wpływem dzieł J.R.R Tolkiena...
No własnie..:)
Jak tam u was z tym było , bo u mnie po rzeczytaniu doznałam przypływu weny i zaczęłam pisac albo rysowac jak cos mi do głowy przyszło
I tak zebrała i sie spora galeryjka i kilka wierszyków
A pod wpływem rad jednego z ziomków postanowiłam zamieścic tu jeden z nich:
"Upadek Gondolinu"
Widziałam upadek miasta siedmiu nazw
I nie zapomnę...
Nie zapomnę przerażonego wzroku ludzi i elfów,
Bezwiednie szukającego ratunku,
Krzyku rozdzierającego serca najtwardsze
I płaczu topiącego nienawiść...
I tak ludzie jak i elfy słysząc te rzeczy.
Chwycili miecze w dłonie i
Dzierżąc sztandary
Ruszyli na wrogów lecz,
Ból i zmęczenie nie oszczędza nikogo
I znużeni wpadają w pułapkę ..
Bezsilni i samotni
Bo nikt im juz pomóc nie może
Do ostatniego tchu walczyli ,
Do ostaniego miecza złamanego
Aż zdławieni przez gardziel ciemności
Poddali sie mu i zginęli..
A ci co przeżyli i ratunku szukali ,
Znaleźli tylko śmierć...
Piękny wierszyk Ja też dam tutaj jeden z moich, ale nie jest na temat Władcy, poprostu też chwyciło mnie natchienie i tak tu coś powychodziło
"Marzenia..."
Jak fajnie by było mieć konia.
Jeździć na nim po łąkach,
Przez wiatr,
Przy zachodzącym słońcu,
I marzyć...
Na białym rumaku odjechać w nieznajome krainy,
Nikomu nieznane.
I jechać w dal,
Nie wiedząc gdzie się podąża.
Potem, gdy już nadejdzie czas,
Zginąć, gdzieś w tajemniczych kanionach,
Wśród pięknych widoków gór.
Wśród pięknej roślinności,
Przy malutkim strumyku z malutkim wodospadem.
I tak leżąc na trawie,
Liczyć ostatnie swe minuty,
I patrzeć na cuda natury...
Patrzeć jak woda spływa po matowych kamieniach,
Jak życie, które właśnie przemija...
Patrzeć w niebo, w chmury, które
Płyną jak statki po oceanach,
Które płyną po błękitnym morzu,
Po czystych falach filharmonii...
Obrywać płatki kwiatów, które rosną
W pobliżu ręki i mówić na zmianę słowa...
I gdy już ten czas nadejdzie...
Ze łzami w oczach wypowiem ostatnie słowa:
"Zegnajcie na zawsze..."
I tak biały rumak w krainie pięknej fauny i flory,
Wypijając ostatnie łyki wody,
Parsknie pyskiem
I pogalopuje jeszcze dalej,
W jeszcze inne zakątki świata,
Tylko już bez swej towarzyszki...
Gdy słońce już zachodzi za horyzont,
Leciutkie podmuchy wiatru,
Przewieją w tym miejscu,
I zakończą istnienie istoty,
Która tam poległa...
I tak wśród kwiatów,
Na zielonej trawie,
Przy strumyczku, w którym woda jest jak,
Kryształ łez,
Przy którym latają motyle,
I ptaki śpiewają swe piosnki,
Odeszła właścicielka białego rumaka,
Który odgalopował w jeszcze piękniejsze krainy...
_________________ "Chciałem zmienić świat... Ale doszedłem do wniosku, że mogę zmienić jedynie siebie"
Joined: 11 Feb 2003 Posts: 30 Location: Częstochowa
Posted: Tue Mar 18, 2003 9:37 pm
Ja swojej poezji raczej tu nie zamieszcze bo jedyny wierszyk jaki w zyciu napisalam to bylo w 2 klasie podstawowki. Byl to bardzo ladny wierszyk o trupku... Cytuje kawalek:
"Maly trupek lezy w trumnie,
i powiada tak jak u mnie,
nie ma nikt.
Mam najlepiej, bo pracuje w duzym sklepie."
Tak wiec to jest prezentacja calego mojego tworczego talentu
A jak probowalam narysowac niedawno Aragorna to wyszedl mi ork...
_________________ Cuio i Pheriain anann! Aglar'ni Pheriannath!
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Tue Mar 18, 2003 10:40 pm
No ...ale ork tez postać :wink:
A ja dodaje kolejny wierszyk +obrazek:)
"Luthien Tinuviel"
Posród drzew , na polanie
Z wiatrem we włosach i z niebem w oczach
Tańczy elfia księzniczka o boskiej urodzie
W zaczarowanym lesie
Lekka ja wiatr i zwiewna jak piórko
Bawi sie wiatrem z uśmiechem na twarzy
I ukojeniem w głosie..
Las weselił sie jej tańcem i sycił się
Jej spiewem..
Lecz uśmiech znikł jej z twarzy
Gdy spotkała Berena..
Radośc zniknęła z jej twarzy
a niepokój zagoscił w jej sercu
Gdy Beren na śmierc niechybną wysłany
Błąkał sie po pustkowiu
I siedziała Luthien zamknięta
I płakała nad swoim losem
I nikt już nie słyszał jej głosu
A las zalał sie smutkiem ,
Bo Luthien bieże do Berena
By z nim podzielic swój los..
Joined: 18 Feb 2003 Posts: 262 Location: Szara Przystań
Posted: Sat Mar 29, 2003 5:41 pm
Wiesz MMagda mam taki sam talent jak ty. Tyle ,ze z pewna zaleznoscia: kiedy rysowalam Arwen to wyszedl mi uruk-hai w powiewnej sukni. Probuje cos pisac ,ale to na razie sa jakies notki na oddzielnych kartkach papieru ( badz co badz tak tez zaczynal Tolkien ). Moze teraz troche off-topic ,ale nie moglam sie powstrzymac- prosze przeczytajcie to: adres:www.mrocznapuszcza.prv.pl potem wejdżcie w Humor:Teksty i sekretny Pamietnik Legolasa
Naprawde usmialam sie do szpiku kosci- warto przeczytac naprawde.
_________________ An si Tintalle Varda Oiolosseo ve fanyar maryat
Elentari ortane ar ilye tier undulave lumbule...
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Sat Mar 29, 2003 10:54 pm
Hehehe ... powiem e nieźle sie uśmiałam :
np:
Dzień 27:
Lothlórien jest śliczne. Galadriela też jest śliczna. Zaoferowałem jej Jedyny Pierścień, ale ona powiedziała: âNie, jest coś innego, co mogłabym dostać od ciebie, Frodoâ?, i próbowała zsunąć spodnie stopą. Tak więc dałem jej moją super parę spodni, bo ona chyba je polubiła. Może w Lothlórien brakuje spodni?
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Tue Apr 22, 2003 3:18 pm
Mam kolejny wiersz
"Sauron, Pan Ciemności"
Tam, gdzie najbystrzejsze nie sięga oko
Tam, gdzie ciemnośc rozlana jak morze głeboko
Zło ma swoje granice, korzenie
Tam tylko panuje złość i cierpienie
W tej krainie co zowią Mordorem
Nie ma różnicy miedzy dniem a wieczorem.
Tam bowiem Sauron, Pan Ciemności włada
Co kazdej dobrej rzeczy, zły urok nada.
Zaiste nienawistny ten pan, co włada cieniem
Zaiste wielka potęga Saurona, który rozporządza pierscieniem
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Fri May 30, 2003 8:40 pm "wiersz bez tytułu"
nie wiem czy to wiersz...ale to jedna z moich mysli
"Zabierz mnie od cierpień ludzkich i nieszczęsc...
Weź mnie w swoje ramiona i pozwól mi odejśc...
Odejśc w zielone królestwo gdzie ciemnośc mnie nie schwyta i gdzie chmury suną po niebie...Do krainy życia...Gdzie skrzydła swe dopiero rozwinę i ulecę wprost do ciebie...Pozwól mi odejsc od codziennosci..poz wól mi życ w wolności....Pragnę spacerować pomiedzy drzewami...Drzewami ze złotymi liścmi i aniołami.... "
Joined: 09 Mar 2003 Posts: 8 Location: z Nicości...
Posted: Mon Jun 02, 2003 6:57 pm Eff... Piękne wiersze!
Jejku! Te wiersze są piękne! =)
Nie to co np. moje! Ja nie piszę o Lotr, bo jakoś z tym nie jest związana moja wena na wiersze! Ani jeden z moich wierszy o Władcy nie jest! Ani ten najlepszy, ani te gorsze... =/
_________________ "Wiatr muska trawy lśniące rosą
Tak lekko, jakby stąpał boso,
Aby nie budzić szmerem ludzi
Śpiących po pracy, która trudzi."
------
"W pewnej chwili wiatr zaczął wiać.
I powietrze wypełniło się mocą."
Joined: 09 Mar 2003 Posts: 8 Location: z Nicości...
Posted: Thu Jun 05, 2003 6:49 am
Skutki mojej pracy chyba opłakane nie są... =) Piszę jak pisałam, ale jak mnie moja wena złapie... Strzeżcie się! =D Bo wyjdzie znowu coś ponurego ^^ Ale ja tak lubię pisać! ^^ Jak zaczęłam - nie skończę... Chociaż mam jeszcze kilka cztero wersowych wierszyków - niektóre są całkiem śmieszne! =P Ja pisze śmieszne rzeczy? Tyo musiało być dawno! =D
_________________ "Wiatr muska trawy lśniące rosą
Tak lekko, jakby stąpał boso,
Aby nie budzić szmerem ludzi
Śpiących po pracy, która trudzi."
------
"W pewnej chwili wiatr zaczął wiać.
I powietrze wypełniło się mocą."
Joined: 21 Feb 2003 Posts: 1256 Location: Beleriand
Posted: Wed Jun 18, 2003 6:57 pm
Morze Brzegi nieznane obmywa
Nietkniete nogą śmiertelnika
Nie spaczone oddechem ciemnosci
Kwitnie jedeynie dechem radosci
Nie rani nikogo złym losem
Karmi kazdego błogosławionym kłosem..
Ta kraina to Valinor. bogów siedziba..
co z winy człowieka teraz przed nim umyka..
Nie spaczone oddechem ciemnosci
Kwitnie jedeynie dechem radosci
wow! bardzo ladne, gratuluje!
ja jednak zamiast "(...) dechem radosci (...)" napisalbym "(...) tchnieniem radosci (...)"
Chyba, ze to bylo celowe powtorzenie "oddechu"
No i w ostatnim dwuwersie strasznie kusi zamienienie "umyka" na "ucieka" ale chyba celowo to tak zapisalas... :wink:
a no i na koniec chyba jeszcze zamiast "za winy" to "z winy" - wersy nieco zrownaja sie w ilosci sylab...
Super Keira, ladnie piszesz. Ze smaczkiem przeczytalabym cosik jeszcze
A teraz cos ode mnie :
*** Motyl ***
Powiadano kiedyś...
że żył na tajemniczej łące,
Pewien motyl...
Motyl był szczęśliwy...
Miał dużo nadziei...
Wiedział, że nic mu się stać nie może...
Wiedział, że mając nadzieje nikt go nie zrani...
Lecz jednak motyl swą nadzieje stracił...
Oberwano mu skrzydełka...
A bez skrzydeł latać już nie może...
Nie może się już cieszyć życiem...
Po kilku chwilach odleciał...
Ale nie na swą tajemniczą łąkę...
Odleciał całkiem gdzieś indziej...
Poleciał bardzo wysoko...
Zamknął swe malutkie oczka...
I zasnął na wieki...
Tym motylem jest moje serce...
Które kiedyś biło z nadzieją...
Lecz teraz nie ma już nadziei...
Tak samo jak i nie ma motyla...
Teraz serce zaczyna bić wolniej...
Nie ma sił, żeby tamować łzy...
Serce jest już za słabe...
żeby zatamować ten ból...
Zatamować kryształowe łzy...
Wystarczy jeszcze zaledwie...
Jeden lub dwa kołki...
żeby przestało bić...
Wszystko odeszło...
Motyl stracił nadzieje...
Odszedł...
I nie wróci...
_________________ "Chciałem zmienić świat... Ale doszedłem do wniosku, że mogę zmienić jedynie siebie"
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum