Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Najsmieszniejsza przygoda w zyciu
Author Message
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Sat Jul 24, 2004 5:16 pm   Najsmieszniejsza przygoda w zyciu

Jaka byla najsmiesznijsza przygoda w waszym zyciu? Mozecie opisywac wasze gafy lub cokolwiek co bylo naprawdę smieszne :D

Jedna z moich smiesznych przygod to przygoda z sokiem cytrnowym.

Było to w tym roku. Jakos tak na wiosne. Siedzialam w pokoju i ogladałam telewizje. Na stole stal sok cytryowy, chyba "Volcano" albo "Max" niewazen. Ale napilam sie łyka. Kiedy się napilam-az mni zatkało. Bowiem w moje biende nozdrza uderzyl zapach rozpuszczalnika... Mama przychoiz do pokoju i ja do niej kryzcze ze się rozpuszczalnika napilam a ona ze smiechem ze to benzyna. Ja pobieglam do kuchni i wypilam ze 2 szklanki mleka (zlagofzilo ostry smak benzyny) ale od tamteog czasu zawsze dokladnie sprawdzam czy sok który lezy na stole to rzecyzwiscie ejst sok... (:D

Moze mi od tej benzyny na mozg padło i dlatego taka swirnieta ejstem? :) (jak w moim podpisie-Swirek to ja, Czubek to mój mlodszy brat, a Psina to pies :D )

Siemanko!
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Hobbitka 
Mallorny Lothlórien



Joined: 19 Jun 2004
Posts: 213
Location: Mordownia
Posted: Mon Jul 26, 2004 11:07 am   

Ja opiszę historyjkę mojej mamy (swoich gaf nie pamiętam). No więc:
Kiedy byliśmy na łyżwach moja mama potknęła się i chcąc się złapać mnie złapała się jakiegos obcego faceta przewalając jego a on kilka innych osób. Po tym małym wypadku mama już nie chce chodzić ze mną ani z nikim innym na łyżwy. ;]
_________________
here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
 
 
 
Mątwa
Na Drodze Do Bree



Joined: 17 Aug 2004
Posts: 7
Location: Z Głębin
Posted: Tue Aug 17, 2004 7:27 pm   

yyy... najsmieszniejsza przygoda, tak? Hmm... dużo ich było :D . Najwięcej pamietam ze szkoły.

Ale nic, opisze jakas inna. No wiec tak - siedze sobie i czytam ksiazke a tu nagle dzwoni telefon. Nieco wkurzony ide i go odbieram. Oto dialog, jaki sie wywiazał:

- Halo?
- Dzien dobry panie prezesie. Czy moglby mi pan powiedziec, gdzie sa kluczyki do samochodu?
- Eee... jakiego samochodu?
- No, pańskeigo.
- Aa... kluczyki, tak? Są... w piwnicy, w niebieskiej beczce na kiszoną kapustę (kojarzycie ta akcje z beczką? - w wiadomosciach jakis czas temu mowili ;) ).
- Ależ... co pan mówi?
- Dokładnie tak. W beczce. Tylko jak będzie pani je sięgać niech pani uwaza, zeby sobie ręki nie rozpuścic.
- Mi chodzi o kluczyki do pańskiego samochodu.
- A, o kluczyki... tak naprąwdę to zapomniałem, gdzie są. A tak nawiasem mówiąc, to ja nie jestem żaden prezes. Miłego dnia!

Odłożylem słuchawke i brechtalem sie z 5 minut :) .
_________________
ERROR #157: You are not authorized to read this signature.
 
 
Nazg 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 24 Jul 2004
Posts: 252
Location: wziąć kasę na akryl?
Posted: Wed Aug 18, 2004 1:16 pm   

To jest w sumie taka sobie wpadka w moim bogatym rankingu ;) , ale nie pamiętam akurat żadnych innych, a ona mi się wbiła w pamięć, bo miała miejsce na świetnym wyjeździe :] :
Grunv, któraś noc z rzędu spędzona przy ognisku... gdzieś tak koło 2 przyszedł do nas znajomy wiking, siedział sobie i gadał... Między 3 a 4 chyba doszłyśmy z koleżankami do wniosku, że idziemy spać (miałyśmy jeden namiot, jeszcze z dowódcą łuczników, która akurat była na spacerze :] ). Leżymy sobie w śpiworkach, gadamy, a tu obok namiotu łUUUUUP (wszędzie były linki od namiotów) i "ała, mój kręgosłup". Głosem wikinga. Więc ja, jak zwykle moje genialne pomysły, "uwaga na linki, one tu się na wszystkich rzucają...i dobranoc, kimkolwiek jesteś". Z tym, że oczywiście pewna byłam, że to łukasz... chwilę pogadaliśmy, pokręciłam sobie beki a w końcu wyszło tak, że powiedziałyśmy, że ma przyjść się pokazać... z textem: "Idź w stronę światła", bo czemu nie, z łukaszem się można ponabijać... Jakież było nasze zdziwienie, jak zamiast znajomego wszedł nam do namiotu koleś, na oko gdzieś tak dwudziestoparoletni, którego w życiu nie widziałyśmy... iiiiiik... no cóż, pomyłki się zdarzają... w ogóle ta noc była udana... chwilę później poszłyśmy do tojka, biorąc klucz z gwoździa na drzewie. Wracamy, a tam przed tym pniem stoi facet w czarnej skórze i pod wpływem różnych ciekawych rzeczy :) i przytępawym wzrokiem obserwuje gwóźdź kiwając się na boki... Vasia stanęła obok i zaczęła mu kluczem na sznurku machać przed twarzą... to zaczął za nim wodzić wzrokiem jak zahipnotyzowany i na Vasine "przecież my mamy klucz" odpowiedział równie inteligentnie "rzeszywiśsie..." i popatrzył na nas takim nieprzytomnym i zarazem zdziwionym wzrokiem, że aż żal ogarniał ;) . A Vasia: "Bo my jesteśmy dobrymi wróżkami..." i piruet... oczy mu prawie z orbit wyszły, wygląda na to, że uwierzył... no cóż... jeśli wróżki wyglądają tak jak my nad ranem po kilku nieprzespanych nocach, to się chyba zacznę ich bać...;). Jak mi się coś lepszego przypomni, to dopiszę...:)
_________________
"Joculatores!" - huka po ulicach niezbożne "hosanna" dla wagantów sprośnych. "Igrce w gród walą!" - rozbiega się nowina po mieście całym.
 
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Fri Aug 20, 2004 9:51 am   

do mojej kolezanki pzyjechały kuzynki z kuwejtui wraz z chłopakami...
I zaczeli pokazywac jak wylaczyc na chwile mózg, zeby zupełnie przestl pracowac..mnie przy ty osoboiscie nie bylo... ponoc ludzie padali na łozko kompletnie nieprzytomni i za chwile wstawali niesamowicie zadowoleni...
Kied doszłam poszislmy na plaze.. juz tylko w 6 os.. przyjaciolka mnie zapytała.. :- zaufasz?
nie wiedziałam o co jeszcze chodzi, a to co opisałam opowyzej dowidziałam sie pozniej...
powiedziałam, ze zaufam, ale o co chodz... nic nie odpowiedzieli.. tylo zapewnienie ze nic mi sie nie stanie..
No dobra.. pelna plaza ludzi, ja w glanach i 11 w nocy..
zrobiłam to co mi kazano.. czyjes rece zacisneły mi sie na szyi i nie mineło 5 sek jak nie byłam niczego swiadomoa...obudziłam sie na kolanach kolezanki.. tyle ze wydawalo mi sie ze jej nigdy nie widziałam.. zerwałam sie z jej kolan i zaczełam biec z rozłozinymi rekami i ciezko oddcyhac.. potem przystanełam i zaczełam sie smiac..
a ludzie.. stali i patrzyli co sie dzieje.. co najdziwniejsze to zajscie trawło co najwzyej 15 sek.. i co najddziniejsze wtedy kiedy byłam nieprzytomna snilo mi sie pare rzeczy... a to kiedy byłam nieprzyrtomna samo w sobie trwało niecałe 6-7 sek.
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2528
Location: stamtąd :P
Posted: Sat Sep 11, 2004 9:31 pm   

ja bylem keidys u kumpla i z jego kotem bawila sie jego siostra....poszedlem za potrzeba do wc i jak wwrocilem to nie spojrzalem ze jego "siostra" szarpie tego kota.....wiec mowie:
-co ty robisz z tym kotem??
odwracam sie do kumpla a on sie tak na mnie patrzy....i mowie do niego
-ale masz nienormalna siostre...
-ee....to moja mama....
a ja taki zonk.... ;o


a druga sytuacja to bylem troszke niewyspany na wycieczce i zasnalem na kolanach kolezanki (ale fajnie bylo)...ktos mnie obudzil no a ja zmeczony tak patrze po pokoju a tam pusto tylko ja jestem i dwie kumpele....
-kurwa....po kiego huja mnie budzilyscie...ja pierdole
a tu raptem...
-mateusz?? co ty powiedziales?? -okazalo sie ze oprocz nas bylo tam jeszcze moja wychowawczyni....na szczescie ona jest troszke tepa.....
_________________
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."

Platon
 
 
 
Hobbitka 
Mallorny Lothlórien



Joined: 19 Jun 2004
Posts: 213
Location: Mordownia
Posted: Fri Nov 05, 2004 6:51 pm   

_________________
here I am
everybody accept me
everybody love me
or just fuck off...
 
 
 
Agatin-K 
Lady Sith



Joined: 13 Dec 2003
Posts: 450
Location: Malbork
Posted: Fri Nov 05, 2004 6:59 pm   

Musze przyznać ze przygody Matiego byly zabojcze :D ja bym się pod ziemię zapadla... :D
Pozdro!
_________________
"Masz świra to go hoduj" John Irving-Hotel New Hampshire.

Nie zapomnijcie o mnie... ;p
 
 
 
Mojso 
Lord Sith


Joined: 12 Jan 2004
Posts: 526
  Posted: Mon Nov 22, 2004 4:17 pm   

Nie jest to moja naśmieszniejsza przygoda ale ją pamiętam bo była niedawno :D " Więć tak. Siedzę sobie w domu z bratem, bratem ciotecznym i siostrą cioteczną. Wpadliśmy na pomysł że podzwonimy po ludziach i pogramy im na flecie (mam flet obowiązkowy w szkole). Więc dzwonimy, dzwonimy do kumpli itp aż tu nagle biorę książkę telefonczną i myślę podzwonimt po nieznajomych. Ok po prau telefonach dzwonimy i zamiast grać po prostu zacząłem dmuchać w flet mocno. I odkładam słuchawkę. Po chwili dzwoni telefon. Odbieram a tam jakiś gruby głos HALLO!-ja przydyany że jakaś Mafia czy co ;) a tu nagle jak coś huknęło w słuchawce. Odłożyłem słuchawkę i po prostu myśle pomyłka i dzwonie do tego samego gościa co ostatnio, ale tym razem puszczam radio głośno. A gostek nagle jak się nie wydrze PROSZĘ MI TU Q*****WA NIE DZWONIĆ WIĘCEJ więc odłożyłem słuchawkę i przygniłem. :lol:
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2538
Location: z Carreras
  Posted: Mon Nov 22, 2004 4:49 pm   

Hehe... jak z telefonami historię to ja mam taką. Moja 4 lata młodsza przyjaciółka miała niedawno urodziny. Byłam na jje imprezie... Matko co ona z koleżankami wyrabiała. Dzwoniły do swoich znajomych z klasy itp., z komórek, których numerów oni nie mają. Np. straszyły jakąś dziewczynę, ze ma się odwalić od jakiegoś chłopaka ;] I stowrzenie odpowiedziało przerażonym głosem, ze owszem odwali się ;) Albo do kolegi z hasłem: Dzien dobry przeprowadzam ankiete. Jakich prezerwatyw pan używa... :green: Kolega się nieco zmieszał. I takich telefonów wykonały sporo :green: Ubaw setny ;)
_________________
Spokój złoty i niesłychany
Pocałunki zielone jak paproć

K. I. Gałczyński
 
 
 
Tamaya
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 12 Sep 2004
Posts: 296
Location: Mszana Dolna
Posted: Tue Nov 23, 2004 12:18 pm   

To mnie się przytrafił niezły ubaw dokładnie wczoraj. Nadal nie mogę tego zapomnieć.
Włączyłam sobie GG i myślałam, że muszę odbyć rozmowę z trzema osobami. Wszystkie oczywiście się zupełnie nie znały i miałam rozmawiać z nimi pojedynczo o całkiem różnych rzeczach. Przypadkiem uruchomiła mi się opcja konferencja i co sie działo to sobie wyobraźcie. :lol: Mówię do jednego, a tu włącza się reszta i nie wie co my gadamy. Dopytują się jeden przez drugiego. Wreszcie któryś rzucił hasło, że to konferencja i wszyscy jak to zrobiłam, a ja na to:
- Nie wiem. Po prostu myślałam o was równocześnie i wybrałam numer. To pewnie uruchomiłam telepatycznie . :lol:
_________________
Nie gardź jednak legendami, dziedzictwem odległych wieków, często bowiem się zdarza, iż stare niańki przechowują w pamięci wiadomości, które niegdyś największym nawet Mędrcom oddały usługi."
 
 
 
Riatha 
Wodogrzmoty Rauros



Joined: 14 Jul 2004
Posts: 252
Location: Warszawa
Posted: Tue Nov 23, 2004 1:11 pm   

To co opowiem jest troche obleśne... ale dla mni przynajmniej, zebójczo śmieszne. Siedziałyśmy w domu same, ja i moje dwie siostry cioteczne. Jedna z nich miała okres. Zabezpieczyła się więc tamponem, a że był w trakcie szykowania się na imprezke, biegała po domu w samej koszulce, jedwo zasłaniającej pewne rzeczy... w każdym razie, nagle ktos dzwoni do drzwi. Ona niewiele mysląc idzie otworzyc. My nie przypominamy jej o niczym... Przyszła jakaś kobieta, chyba matka jej koleżanki, po listę książek. nagle moja siostra odwraca się i idzie po coś do pokoju... wyobraźcie sobie zdziwienie tej kobiety i jej minę, gdy zobaczyła dyndajacy sznureczek =='
_________________
Przede mną przepaść, zrodzona przez winę,
przez grzech Twój, Boże!... Ginę! ginę! ginę!

Jan Kasprowicz
 
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2528
Location: stamtąd :P
Posted: Tue Nov 23, 2004 9:15 pm   

a to byl moj pechowy piatek

1. dostalem szmate z fizy (wytrzymalem)
2. o malu co sie nie zabilem o pret (serce mi stanelo w miejscu)
3. dowiedzialem sie ze kumpela nic we mnie nie widzi fajnego (szlag mnie trafil)
4. rozwalilem sobie kolano o barierke (nie wytrzymalem)
5. zablokowalem sobie karte SIM i nie mam telefonu (no comment)
6. rozwalilem szufladke od biurka na klawiature.....
_________________
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."

Platon
 
 
 
Nienor
Członek Białej Rady


Joined: 03 Jan 2004
Posts: 715
Location: Granatowe Góry
Posted: Wed Nov 24, 2004 10:21 am   

To teraz ja!
Kilka lat temu, gdy byłam na obozie jeździeckim rozpętała się burza, a nam - szalonym dziewczynkom w liczbie pięć sieakurat nudziło, więc postanowiłyśmy urządzić sobie bitwę na hipodromie. Dla niepoinformowanych hipodrom to takie miejsce gdzie odbywają się zawody - w stadninie w której byłam był akurat hipodrom piaszczysty i w momęcie kiedy zaczynało lać, zapełniał się po kolana piaskowo błotną maziom. Tak więc wybiegłyśmy w największą nawałnicę, w samych koszulkach i majtkach na ten hipodrom i zaczęłyśmy się okładać tym błotem, tak, że w krótkim czasie miałyśmy go dosłownie wszędzie łącznie z włosami. Burza była neziemska, waliły pioruny i to całkiem blisko. Kiedy wróciłyśmy do hotelu, okazało się, że nie am prądu. Ja zamówiłam sobie pierwsza łazienkę, wlazłam pod prysznic, odkręciłam kurek i na moją głowę spadły 3 krople wody. Brak prądu + brak wody. Więc musiałyśmy poszukać jakiegoś innego źródła płynu zdatnego do mycia. Teraz już w samych ręcznikach pobiegłyśmy do stajni, gdzie w taczce powinna być woda ale jej nie było. Tak więc skończyłyśmy kąpiąc się pod rynną ;]
_________________
And you'll never walk alone...
 
 
Dudi
Upiory Pierścienia



Joined: 17 Aug 2004
Posts: 112
Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Wed Nov 24, 2004 9:35 pm   nie (dat ważności:)) czytanie szkodzi!!!!!

Któregos dnia mój kumpel Mati_00 przyszedł do mnie i jak to zwykle bya chciał sobie coś nalac do pica :) i nalał.. ale nie przeczytał daty wazności ale naszczęście zobaczyłem że cos pływa w kubku (plesń) w ostatniej chcwili go upomniałem i nie wypił ale lepij to będzie brzmiało ja to przectawie w formie dialogów:):)

Legenda:
+ =Mati_00
- =Palmar


+a tobie też nalać?
- taa jasne
(siedliśmy przy kąpie i czytaliśmy forum:) w między czasie Mati_00 wchciał wziąc łyka a ja żeby nie czuć sie gorszy też i nagle...)
-eee Mati ti tu cos pływa nie pij tego
+CO?!
(chwila zastanowienia co to mogło byc po szczególnej analizie "fusów" okazało się że to nie są...)
+ee tro sa napewno babelki(pruba napicia się)
-ee nie to chyba pleśń weź to zostaw!!!!
I tak to sie skończyło :) :):) to bardzo smutne bo to jeden z argumetów za ty by chdzic do szkoły a nie stety nasz kolega Mati_00 olał ja totalnie i widzimy tego efekty:):):)
( Stwożone na podstawie wspólnych wspomniń Matiego & Palmara:):)) :D
_________________
"życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Fri Nov 26, 2004 8:14 pm   

hihi.. to ja takich smiesznych przygod calkiem sporo mialam.. ;)

jestem w nowej szkole, nowi ludzie, nowe otoczenie.. po prostu nikt nie zna wlasciwei wiekszosci nauczyccieli.. z reszta, napewno wie ktos z was o jakie uczucie mi chodzi :)
tak wiec, drugiego dnia szkoly ide sobie z kumpela schodami na trzecie pietro i bawie sie telefonem.. nagle ktos mnie popycha a ja nie widzac l\kto to wrzeszcze: ssij pale durniu.. :P
odwracam sie a tu pani dyurwektor.. ;) )):P
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Ozz 
Hooliganin


Joined: 12 Aug 2003
Posts: 820
Location: z miasta artystow...
Posted: Fri Nov 26, 2004 9:15 pm   

Nim, właśnie zmieniłem o Tobie zdanie o 180o :D :D
Nie moge uwierzyć, że TY powiedziałaś - cytuje: "Ssij pałe durniu" :D Zamiast durnia lepszy byłby cep, ale to szczegooł ;)
W każdym bądź razie nie spodziewałem sie po Tobie :D

Pozdrf. :)
_________________
Chcąc mnie sądzić nie ze mną trzeba być, lecz we mnie.
 
 
Nimrodel 
Szara przystań



Joined: 21 Feb 2003
Posts: 1256
Location: Beleriand
Posted: Fri Nov 26, 2004 10:31 pm   

Czy ja naprawde nie moge miec odpałow? :) ))
Ozz.. gdybys mnie znał lepiej to bys zmienił zdanie o 360o.. ;) )

Co do kolejnych smiesznych przypadków.. ;)
jestem z paroma osobami z klasy ( oczyweiscie nowej :) na starówce w gdansku. W mundurach poszlismy do sklepu.. wychodzimy z piwem i idziemy za kamieniczki.. ;)
W pewnym momencnie wszyscy zaczeli sie smiac i ogolnie bylo wesoło..
Wtem moj kolega wojtek.. naprawde smieszny koles ;) trzymał 2 tyskie w rekach gdy wszedł policjant. Koles sie speniał i nikt oprócz niego nie zauwazył pały.. I biedak krzyknał wysokim i cienkim glosem ;
- Ludzie w nogi!! :) )))

Gdybyscie to moi drodzy widzieli.. ;) )):D
_________________

"Everybody lies"

Gregory House

http://wirtualni.wp.pl/uid,51845,wizytowka.html
http://madammewendy.bloog.pl
 
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
opowiadania, forum anime
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów