Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sat Aug 06, 2005 9:26 am
Oj Kej zdjęcia potrafią kłamać i to bardzo. A co dopiero jak się za nie zabierze dobry grafik komputerowy!
No a co do tego dzieciaka...Nie wiem nie wyglądał żeby był w stanie upojenia aczkolwiek jego zachowanie było faktycznie dość...hmm...ciekawe.
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2591 Location: z Carreras
Posted: Sat Aug 06, 2005 3:51 pm
No wiem, że można fotki poprawiać Mogą i upiększac i wręcz przeciwnie Ale wątpię, żebys obrabiała swoje zdjęcia na potrzeby forum Poza tym troche ich juz pokazywałaś
A na mnie się dzisiaj ludzie dziwnie patrzyli Idę sobie przez targ i czuje na sobie spojrzenia Czy ja wiem, czy pończochy w paski, martensy i mini muszą wywoływac taki widok?
Kei - to nie to... Im chodziło o te włosy ścięte w stylu "Robin Hood: Faceci w rajtuzach" - Ozz
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sat Aug 06, 2005 5:55 pm
Keira_Metz wrote:
A na mnie się dzisiaj ludzie dziwnie patrzyli Idę sobie przez targ i czuje na sobie spojrzenia Czy ja wiem, czy pończochy w paski, martensy i mini muszą wywoływac taki widok?
Hmm...a mnie zawsze dziwi to, że kiedy dziewczyna ubierze obcisłe spodnie, albo odsłoni brzuch, albo ma krórką spódniczkę to faceci uznają to za zaproszenie do macania
Joined: 02 Jun 2003 Posts: 2591 Location: z Carreras
Posted: Sat Aug 06, 2005 8:56 pm
Ozz... ty masz jakieś dziwne skojarzenia albo ja dawno widziałam "RH: Fwr"
Bo faceci są troche udoskonalonymi zwierzakami [nie brac powaznie ] i nie zawsze korzystają z tych udoskonaleń Problem w tym, ze na mnie sie mnóśtwo bab gapiło Khem...
A najsmieszniejsze jest to, ze widok faceta, który odsłania brzuch raczej niesmaczy
Tym razem ja was przywołuje do porządku A co do brzucha - bo faceci dla facetów są nieco mniej pociągający niż kobiety - Ozz
Edit:
Ozz... ale mi chodziło o to, ze niesmaczy kobiety
Np. stołowka w Międzyzdrojach, ja sobie grzecznie jem, a tu mi się niedoubrane facety pałętają i obrzydzają jedzenie
_________________ Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu. B. Leśmian
Last edited by Keira on Sat Aug 06, 2005 10:16 pm; edited 1 time in total
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2591 Location: stamtąd :P
Posted: Sat Aug 06, 2005 9:54 pm
czy ja wiem...jak jezdze na desce to dziewczyny sie na mnie dziwnie patrza...moze dlatego ze jestem w pol nagi?
no bo tak jest...najpierw dziewczyny sie ubieraja prowokujaco a potem sie dziwia dlaczego je obmacuja...ale nie przesadzajcie ze na goscia tak mocno dziala odsloniety brzuch... to juz naprawde musza byc jacys nie wyrzyci faceci...nawet ja taki nie jestem
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 03 Jan 2004 Posts: 715 Location: Granatowe Góry
Posted: Sun Aug 07, 2005 1:06 pm
Mati_00 wrote:
no bo tak jest...najpierw dziewczyny sie ubieraja prowokujaco a potem sie dziwia dlaczego je obmacuja...ale nie przesadzajcie ze na goscia tak mocno dziala odsloniety brzuch... to juz naprawde musza byc jacys nie wyrzyci faceci...nawet ja taki nie jestem
Po pierwsze wydaje mi się, że inaczej postrzegamy to co jest prowokujące. Po drugie nie wiem jak się mam ubrać na imprezę gdzie jest 30 stopni? Po trzecie nawet jeśli kobieta przyjdzie na impreze nago to mężczyzna nie powinien jej dotykać jeśli najpierw nie zapyta o zgodę.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2591 Location: stamtąd :P
Posted: Sun Aug 07, 2005 2:42 pm
no tutaj sie zgadzam w pelni...no ale coz...nic nie poradzimy na to...ubierzesz sie tak to prowokujesz tego, a ubierzesz sie inaczej to prowokujesz innego...i tak w kolko
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Fri Aug 12, 2005 7:38 am
rozmawiam ze starszymi i gadamy kto pościł Iwana i Delfine na euro wizje i ja ni zgrószki ni z pietruszki wypadam z textem
-kto go kurwa tam wypuscił-
i porycie ze strony rodziców i mojej strony bo jak można sie tak odzywac w obecności starszych co. No naszczescie rozesmialisie i nic nie zrobili
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2591 Location: stamtąd :P
Posted: Fri Aug 12, 2005 5:28 pm
a dzisiaj? u Dudiego na imprezie z okazji urodzin jego siostry...nie bylo czym zapic wody...no to idziemy po sok...wszystko wokol zamkniete...ja przy wyjsciu mowie do dudiego "ale bym sie ryl jakbysmy szmaciarzy spotkali"...idziemy...jestesmy prawie kolo mnie...wychodzimy miedzy blokami, patrze, a tu niebieski polonez z napisem POLICJA...
-o kurwa szmaty- mowie
-spierdalamy
zwrot o 180 stopni i biegniemy...biegniemy...przebieglismy z jakies 200m ...dobra luz...obracamy sie...czysto...
-Szmaty!! - krzyczy dudi i wyrywa w dluga, ja troche nie wiem gdzie oni sa (potem sie okazalo ze pojechali za nami bo pierwszej ucieczce) ...i biegniemy znowu...olalismy sok i wrocilismy do domq...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
Joined: 17 Aug 2004 Posts: 112 Location: Gorzów Wlkp.
Posted: Sun Aug 14, 2005 2:31 am
No bylo grubo nie powiem a jak sie ma swiadomos o kuratoze to zakacza sie jak by sie mialo motorek w dupce
_________________ "życie to kabaret, nie warto z niego zchodzić z niego za szybko" Dudi (Mój wcześniejszy nick "Palmar" Jest to mój nick do testowania forum.
Uch, tych przygód było dość dużo( może nie są zbyt śmieszne...), wszystkich sobie nie przypomnę, ale opiszę kilka
Pierwsza dotyczy Babć Klozetowych:
Będąc na tegorocznym obozie językowo-żeglarskim, pojechaliśmy na wycieczkę do Malborka , po zwiedzeniu zamku, mielismy czas wolny. Ja i kilka innych osób, pstanowiliśmy poszukać toalety... Znaleźliśmy jedną, niezbyt czystą i piękną, ale innej i tak nie było. Rezydowała w niej Babcia Klozetowa, pobierająca złotówkę, od każdego. Jako że, było tam brudno, wstrętnie, wszystko się lepiło, uznaliśmy, że jawnie oznajmimy to Babci Zaczęło się od " Och, co za smród niemiłosierny!" poprzez "Mogliśmy zabrać maski gazowe" , "Nigdy więcej tu nie przyjdę!" "Złotówka!? To stanowczo za drogo!". Z każdą chwilą, babcia coraz bardziej się denerwowała ( widac było po jej twarzy, co on nas myśli ). Skończyło się na tym, że tylko parę osób zdołało skorzystać z ubikacji, a reszta została wygoniona Było tak na kazdej wycieczce. W Węgorzewie, postanowilismy, że każda osoba będzie mówić w innym języku. Wtedy będzie zdezorientowana Niestety, okazało się, iż Babcia jest wykrztałcona i biegle mówi po niemiecku ( w końcu to Mazury... )...
Teraz Rzecz o Organiście
Mieszkalismy w ładnej, aczkolwiek zapadłej dziurze: Kruklankach, niedaleko Giżycka. W niedzielę, wybierając się do kościoła, spotkalismy organistę... ( znaliśmy go z zeszłej kolonii, również spędzonej w tym miejscu ). Jeden z chłopaków, zagadał go i wyprosił zgodę na uczestniczenie w mszy...To uczestnictwo wyglądało trochę inaczej niż zwykle... Mieliśmy robić za chórek kościelny Facet się zgodził... Staliśmy się sławni, a wszystkie stare babcie pod niebiosa wychwalały nasze głosy
_________________ "Cóż jest większym darem nad miłość kota?"
Karol Dickens
Stoje sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoje
sobie .... stoje... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we
mnie i uśmiechającą się się DO MNIE blondynę. Ale jaką blondynę Mówie
Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...! Ostatnio ładne dziewczyny się
do mnie tak usmiechały, gdy przytaszczyłem do akademika, na drugi
dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu...
Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka
znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć
skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki...
Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka
adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi
bez zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka,
uśmiech bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...
Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować
nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z
najlepszymi. Po chwili miałem wydruk. Zawsze używam gumek. Zdrada
małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem szargającym nerwy
szanującego się mężczyzny. Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój
komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki, które były
odstępstwem od tej zasady.
Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz
była najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście
po takim alkoholu, że mi nie do końca ... tego... Jest Pozostała tylko
jedna możliwość. kiedy mogłem sobie "strzelić" dzidziucha na boku. Nie
omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką "mojego" nie
slubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
"Już wiem Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili
na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamiętam, że za niewielką
dodatkową opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w
jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym
rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po
lodziku!!!"
Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej
ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako
"Deep Purple" wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan sie myli! - Karaiby zastapila Arktyka.- Jestem wychowawczynią
pana syna w 2b...
Hmm to nie była najśmiejszniejza moja przygoda, ale zawsze jakaś przygoda. Wpadłem z kumplem na pomysł by iść i podorysowowac marekrem wąsy na plakatach polityków, no i po paru plaktach, zaszliśmy nad stawy gdzie stał regulamin stawów i był punkt 6 zakaz kąpieli. Zamazaliśmy go a tu pyk policja na rowerze, no i spisali powiedzieli że starzy tablice odkupią, a my powiedzieliśmy że zmyhemy tylko żeby starzy się nie dowiedzieli, oni nam dali czas do jutra i pojehcali. Pirewszy raz w życiu miałem ochotę lrzyknąć HWDP. Dziady jak pisze zakaz łowienia ryb to juz nie spisali rybka ku***
mieszkam na dosć dziwnych blokach i dziwne i śmiesznie historie są tu codziennością
no ale ostatnio mi sie przydarzyło takie coś... tydzień temu na imprezie domowej postanowiliśmy wyjść w teren, oczywiście ledwo załorzyłem buty, ale niemiałem ich zawiązać bo cos poplątane sznurówki były no i tyle... a wczoraj, kumpel pisze do mnie na gg i sie pyta czy niemam jego glanów, bo on w domu ma jakiejś inne tak więc po pijaku sie z kumplem glanami tydzień temu zamieniłem przez przypadek o_O i teraz sie skapliśmy... to oznacza że bania była dobra;d
hyh, ale podobne te nasze glany, nawet zniszczenia te same, tyle że na moich jest ślad siekiery:P no ale dzisiaj chce już odzyskać swoje
Joined: 15 Aug 2004 Posts: 2591 Location: stamtąd :P
Posted: Tue Oct 18, 2005 5:04 pm
w sobote poszlismy na urodzinach o 24 grac w zoche...i tak jakos wyszlo ze o 1 w nocy stojac i grajac na przystanku spojrzalem bo wydawalo mi sie ze jada policjanci...okazalo sie ze to nie oni...ale cos mnie pokusilo zeby sie bardziej wychylic...prosze bardzo.. POLICJA zawraca...dzida z kumplami w krzaki i jak przejechali do domu...a jaka beka byla!!!...
_________________ "Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You can attach files in this forum You can download files in this forum