Władca Pierścieni / Tajne Forum Fantasy Forum Index
Główna: Władca Pierścieni, Hobbit, Zwiastuny
Katalog: Strony fantasy
Polecane: Opowieści z Narnii, Wiersze miłosne, NLP
Wladca Pierscieni / Tajne Forum Fantasy
Witam Cie na Twoim Forum. Tak, to je odroznia od wielu innych. Zapytaj ktoregos z uzytkownikow jak tu jest. Tutaj kazdy sie liczy. Mysle, ze to juz tradycja tego forum - niezwykla atmosfera - ktora tworzycie Wy. I za to Wam dziekuje.

FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups  StatisticsStatistics
RegisterRegister  Log inLog in  AlbumAlbum  Chat

Previous topic «» Next topic
Najsmieszniejsza przygoda w zyciu
Author Message
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2565
Location: stamtąd :P
Posted: Sun Nov 28, 2004 10:09 pm   

A dzisiaj w kosciele kumpel gral sobie na komorce w sapera...ja siedzialem obok niego i mozecie wierzyc lub nie ale sluchalem ksiedza...ale wracajac do kumpla...tak byl zawziety graniem ze nawet nie zauwazyl kiedy ksiadz powiedzial
-I on wtedy sluchal glosu Pana...a nie jak niektorzy w pierwszych lawkach...dopiero gdy go puknalem ramieniem to on spostrzegl ze prawie caly kosciol sie na niego gapi...
myslalem ze walne tam ze smiechu... :dark:
a juz nie wspomne co te babcie za nami by chetnie zrobily z moim kumplem
:kill: :D :evil: :zona:

druga sytuacja

brata ptasznik zrzucil skorke i brat zostawil ja w jego akwarium...jak poszedlem dac mu biale robaczki do jedzenia to zauwazylem ze to jest skora...a moja mama krzyku narobila
-Krzysiek!! ty kupiles sobie kolejnego robala?? a juz mi to zabieraj z domu...starczy ze jest jedno...
a ja juz tam ze smiechu nie moge... :lol:
_________________
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."

Platon
 
 
 
Galad 
Moderator



Joined: 17 Mar 2003
Posts: 987
Location: Warszawa
Posted: Mon Nov 29, 2004 8:13 am   

Nimrodel wrote:
hihi.. to ja takich smiesznych przygod calkiem sporo mialam.. ;)

jestem w nowej szkole, nowi ludzie, nowe otoczenie.. po prostu nikt nie zna wlasciwei wiekszosci nauczyccieli.. z reszta, napewno wie ktos z was o jakie uczucie mi chodzi :)
tak wiec, drugiego dnia szkoly ide sobie z kumpela schodami na trzecie pietro i bawie sie telefonem.. nagle ktos mnie popycha a ja nie widzac l\kto to wrzeszcze: ssij pale durniu.. :P
odwracam sie a tu pani dyurwektor.. ;) )):P


a kiedyś to była taka miła dziewczyna... :P

No to może coś odemnie:

Trzeba zaczac od tego ze normalnie tak rodzinnie to sie u mnie nie przeklina jak juz to tylko jak ja jestem z bratem (starszy ma 20 lat).
To tak siedzimy sobie w pokoju i ogladamy telewizje (znaczy brat oglada ja i mama cos czytamy, taty nie bylo) no i tak sobie ogladamy ciagle i tak katek oka widze ze cos tak sie zrobilo w telewizorem a brat sie w jednym momencie zerwal i tak praktycznie krzyknal: "co jest kurwa?" a mama tylko kamiennym wzrokiem sie popatrzla i spokojnie powiedziala: "jak ty sie wyrazasz?" :)

ogolnei fajnie jeszcze mamy na angielskim jezyku:
mamy fajnego nauczyciela ktorego nei podam nazwiska. Jest tak ze na kazdej lekcji my ( znaczy ja i 3 takich kolegow) sobie jaja z niego robimy jako ze z angielskiego jestesmy dobrzy a przynajmniej ja tam praktycznie wiekszosc umiem tego co jest na lekcji.
Sytuacji jest mnostwo. Jedna z nich:
Wawa, piekna polska zima (oryginal: Kijow, piekna zlota jesien a ja sam..") siedzimy w klasie a za oknem pada snieg wlasnei, ale my oczywiscie chcemy zeby okno otworzyc. W konu te male otworzyl ktos. Tak mija lekcja z 15 minut i wtedy nasz pan podchodzi do tego okna i mowi:
-zamkniejcie je juz!
-patrzcie jaki Marcin ma lupiez (to ten sneig co na niego napadal) - mowi ktos
-no faktycznie masz lupiez - mowi nasz nauczyciel do kolegii
-no, ale przywialo go z pana strony - odpowiada kolega za mna ten co tez raczej umie duzo :D
uwagi oczywiscie nie dostal ale zesmy sie smali chyba z kilka minut.

[/quote]
_________________
"But long ago he rode away,
and where he dwelleth none can say;
for into darkness fell his star
in Mordor where the shadows are."

_________________
http://amp.digart.pl
 
 
 
Idril 
Pod Rozbrykanym Kucykiem


Joined: 15 Feb 2005
Posts: 18
Location: Gondolin
Posted: Tue May 10, 2005 7:19 pm   

Jest coś, z czego nabija się cała moja rodzina od dziś. Chodziłam wtedy do pierwszej klasy podstawówki (albo do przedszkola, nie pomnę już teraz). Pojechaliśmy gdzieś na wycieczkę (gdzie też nie pamiętam). Było cholernie gorąco i postanowiłam kupić sobie lody. A że lody były duże, nie wtłoczyłam w siebie całych. Zostało mi tak może 1/3 tego loda. Poza tym wsiadaliśmy do autobusu i nie miałam czasu, żeby go dokończyć. Więc co zrobiła genialna mała Idrilka? Zostawiła sobie tego loda na potem w plecaku. A miała w nim też sweterek, jasny, różowy chyba. Co się działo, kiedy mama otworzyła w domu plecak, chyba lepiej nie mówić. Uniosłam tyłek cały tylko dlatego, że mama za bardzo skręcała się ze śmiechu, żeby mnie sprać. Sweterek wylądował w koszu (bo to były czekoladowe lody) :lol:
_________________
Na b??d l?­n pant laur e gw?Šn…
-----------
http://www.forum-arda.prv.pl/ <--- Elves in Black czekają...
 
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2565
Location: stamtąd :P
Posted: Thu Jul 07, 2005 10:53 pm   

ale mialem dzis przygode...poszlismy z kotem do kina na jakis tam film...no i tak siedzimy siedzimy i siadla przed nami krowa...taka wielka brazowa...taka co na mieso idzie...pewnie to byl jej ostatni dzien zycia...no i tak siedzimy i swiatla zaczely gasnac...i drzwi sie otworzyly...wchodzi kon po cichu, nawet zdjal podkowy...i siadl niedaleko nas...krowa sie tak patrzy z takim politowaniem i mowi "phhiii, kto by pomyslal...kon w kinie"...a potem jak poszlismy z kotem do macdonaldu to ludzie sie tak na nas dziwnie patrzyli...ten kot to bylo przegiecie...3x big mac i 4x duze frytki...i on to zjadl!!

a tak na serio to siedzielismy sobie kolo biblioteki i kumpel kupil, ciasteczka, chipsy jakies batoniki i wiecie...papierki na ziemie szly...potem jeszcze 2 paczki sloneczniku...no i ogolnie gnuj jak w oborze...a my siedzimy w czworke i gadamy sobie...ja migi kamil i Paula...i podjezdza policja...jakies 20m od nas...tym wolkswagenem duzym...
ja mowie- o szmaty, a tu taki syyyf
Paula- ida do nas?
ja- podjechali
kamil- no to sie zwijamy...
przeszlismy jakies 30m, ale nas zawolali...i myslalem ze chociaz nas spisza tak na dzien dobry...a oni odrazu...z powrotem i sprzatac nam kazali...HAMY...
_________________
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."

Platon
 
 
 
Narmo
Rivendell, Dom Elrond'a


Joined: 28 Dec 2004
Posts: 124
Posted: Thu Jul 07, 2005 10:57 pm   

Chamskie to akurat było to co tam robiliście,a przynajmniej niekulturalne,ciesz sie że skończyło się tylko na sprzątaniu
 
 
Wotz 
Upiory Pierścienia



Joined: 03 Feb 2005
Posts: 217
Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Fri Jul 08, 2005 9:08 am   

W naszych stronach, to by za takie coś. Policjanci by sie zatrzymali. Podeszli do was. Spisali, dali mandat. Kazali sprzątac, i jeszcze przypi&*%%$^& pałą.


PS-Mati w takich sytuacjach sie ucieka!!!
_________________
Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2573
Location: z Carreras
Posted: Fri Jul 08, 2005 10:44 am   

Wotz, a może prościej nie robić syfu? ;) Trochę kultury :P W bibliotece na 100% był kosz na smieci :P A słonczenik przy odrobinie dobrej woli mozna konsumowac tak, zeby nie wiedziała o tym cala okolica przez kolejne tygodnie :] I dobrze, ze kazali sprzątać :P Po cholerę mają wam mandaty wystawiac, skoro bardziej sie przejmiecie sprzątaniem :P

A ja we wtorek kupowałam z kuzynką bilety na miejscowym dworcu PKP...
Poszłyśmyo 18, zeby kupic bilety na poniedziałek nad morze. Przychodzimy - wszystko fajnie, kolejki niet to idziemy do okienka. Pani "bardzo sympatycznie" stwierdziła, ze ona nam biletu nie sprzeda, bo rezerwacje to obok, bo to trzeba kase rozliczać etc. Szkopuł w tym, ze sąsiednia kasa była zamknięte :P czynna całą dobę, ale ma przerwę... akurat między 17:30 a 18:30 :] No nic. To czekamy. O 18:30 pod okienkiem byla juz niezła kolejka, my w niej gdzies 3 :] Miło bo drugą kasę zamknęli :] Ludzie na pociągi "teraz, zaraz" musili liczyc na łaskę czoła kolejki, zeby kupic bilet i zdążyć na pociąg :] Jak zapytali panią, czy moze im od razu bilet sprzedac to "grzecznie" stwierdziła, że "Tam jest kolejka..." . Super. Kasjerka pierwszy bilet sprzedała po 7 minutach :lol: Bosko. Kocham PKP :green: Polska Kolej Popieprzona :P
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
Last edited by Keira on Fri Jul 08, 2005 12:06 pm; edited 1 time in total  
 
 
 
Wotz 
Upiory Pierścienia



Joined: 03 Feb 2005
Posts: 217
Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Fri Jul 08, 2005 11:14 am   

Keira_Metz wrote:
Wotz, a może prościej nie robić syfu? ;) Trochę kultury :P W bibliotece na 100% był kosz na smieci :P A słonczenik przy odrobinie dobrej woli mozna konsumowac tak, zeby nie wiedziała o tym cala okolica przez kolejne tygodnie :] I dobrze, ze kazali sprzątać :P Po cholerę mają wam mandaty wystawiac, skoro bardziej sie przejmiecie sprzątaniem :P

A ja we wtorek kupowałam z kuzynką bilety na miejscowym dworcu PKP...
Poszłyśmyo 18, zeby kupic bilety na poniedziałek nad morze. Przychodzimy - wszystko fajnie, kolejki niet to idziemy do okienka. Pani "bardzo sympatycznie" stwierdziła, ze ona nam biletu nie sprzeda, bo rezerwacje to obok, bo to trzeba kase rozliczać etc. Szkopuł w tym, ze sąsiednia kasa była zamknięte :P czynna całą dobę, ale ma przerwę... akurat między 17:30 a 18:30 :] No nic. To czekamy. O 18:30 pod okienkiem byla juz niezła kolejka, my w niej gdzies 3 :] Miło bo drugą kasę zamknęli :] Ludzie na pociągi "teraz, zaraz" musili liczyc na łaskę czoła kolejki, zeby kupic bilet i zdążyć na pociąg :] Jak zapytali panią, czy moze im od razu bilet sprzedac to "grzecznie" stwierdziła, że "Tam jest kolejka..." . Super. Kasjerka pierwszy bilet sprzedała po 7 minutach :lol: Bosko. Kocham PKP :green: Polska Kolej Popieprzona Razz




A wiesz że to by nie było takie złe. Fakt. Nie trzeba śmiecić. Ale skoro autorytety powinny dawać przykład, a wczoraj widziałem policjanta wywalającego bóletke od wina w krzaki, to kraj schodzi na psy. Podkreślam ze kosz miał jakieś do metrów od siebie;]
_________________
Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
 
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2565
Location: stamtąd :P
Posted: Fri Jul 08, 2005 2:23 pm   

a to sasiedzi na nas naslali...Paula ma takich porabanych sasiadow...jak sami pija wino to wyszstko oki...a jak my troszke smiecimy to odrazu...wlasnie o to chodzi ze najblizszy smietnik byl w odleglosci jakis 30 metrow...a nam sie tak fajnie leniuchowalo...Wotz a co my robilismy? grzecznie wyrwalismy dzide, ale nie zdazylismy zniknac za rogiem...a biec nie bedziemy no bo nie bedziemy przypalu robic... :twisted:
_________________
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."

Platon
 
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2573
Location: z Carreras
Posted: Fri Jul 08, 2005 8:25 pm   

30 metrów... cóż za wysiłek :] Normalnie nie mogę...
Bóletka? Co to bóletka? :P :P :P :P Sorry Wotz - zboczenie zawodowe, a literówka słodka :P
Poza tym cóż... niekazdy policjant moze byc autorytetem :]
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Wotz 
Upiory Pierścienia



Joined: 03 Feb 2005
Posts: 217
Location: Skąd? Dokąd?
Posted: Fri Jul 08, 2005 9:21 pm   

Keira_Metz wrote:
30 metrów... cóż za wysiłek :] Normalnie nie mogę...
Bóletka? Co to bóletka? :P :P :P :P Sorry Wotz - zboczenie zawodowe, a literówka słodka :P
Poza tym cóż... niekazdy policjant moze byc autorytetem :]



No Mati to lenistwo. A Dziękuje za to ze mnie poprawiłaś:D;]. Całe życie człowiek sie uczy;]
_________________
Tu jest potrzebna mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć
 
 
 
elistir 
Jaskinia Sheloby



Joined: 03 Aug 2005
Posts: 508
Location: a kto to wie ;p
Posted: Thu Aug 04, 2005 2:06 pm   

A'propos śmiecenia. Wiecie jak wyglądają trybuny lodowiska w Tychch po meczu? Sam słonecznik. WSZĘDZIE, dosłowieni wszędzie :lol:

Śmieceniu mówimy zdecydowane nie!

A co do dziwnych przygód... Ja jej po prostu przyciągam :lol:

Scena z nie tak dawna. Siedzę w parku na ławce w środku miasta z friend i żłopię piwo. Właśnie wysysam resztki i przechylam się do tyłu. I co słyszę?
- Dzieńdobry, dziewczynki.
Co widzę? Wychowawczynię :lol: :lol: :lol: Byłą bo byłą, ale zawsze :lol: Prawie zleciałam z tej ławki...

Albo wracałam z imprezy 3 godziny. Bo pod wlasnym blokiem spotkałam znajomych i ich piwo :D I zrobiły się poprawiny ze wspólnym spiewaniem Akuratów. :lol:

Ja już tak mam :D :D:D
_________________
I po tym wszystkim przybywają jacyś nędzni nowocześni Amerykanie (...) i rzucają mu puszkę na głowę! To nie do zniesienia, żaden upiór w dziejach nie został w ten sposób potraktowany!
 
 
 
Nienor
Członek Białej Rady


Joined: 03 Jan 2004
Posts: 715
Location: Granatowe Góry
Posted: Thu Aug 04, 2005 7:46 pm   

Kilka dni temu na Hvarze przydarzyło mi się coś zabawnego. Nie wiem czy to można nazwac przygodą ale ta konwersacja zdecydowanie mnie rozbawiła.
Szłam sobie ścierzką robić zdjęcia na skałach, ubrana tylko w bikini ( w końcu byłam na plaży) i szedł przedemną chłopczyk, na oko 14letni. W pewnym momencie się zatrzymał i zapytał, łamana angielszczyzną, czy mam papierosy. Ja na to, że nie mam a dalsza konwersacja wygladała mniej więcej tak:
- A jestes nudystką - on
- Nie - ja
- To co tu robisz?
- Robię zdjęcia - muszę dodać, że na skałach wszyscy opalali się w strojach :/
- Acha, dobrze wygladasz!
- Dzięki!
- Może się dla mnie rozbierzesz?!
Moja reakcja była czyms pomiedzy roześmianiem się mu w twarz a opadnięciem szczenki. Mowię więc...
- Nie.
- Dlaczego? - pyta on
- Bo jesteś za młody - to jedyna odpowiedź jaka mi przyszła do głowy w tamtej chwili ;]
- Mam 17 lat - jak już pisałam wygladał na 14 - Może jednak się rozbierzesz?!

No cóż, zdarzyły mi się już różne propozycje, od różnych facetów ale jeszcze nie od kolesia sięgającego mi do ramienia :lol:
_________________
And you'll never walk alone...
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2565
Location: stamtąd :P
Posted: Thu Aug 04, 2005 10:56 pm   

ahahaha...on nie mial 14...tylko 16...poprostu wygladal na 14...mowil lamana angielszczyzna bo poparzyl sobie jezyk goraca herbata...a pytal o papierosa bo jego brat chcial...

i prosze nie pytaj skad to wiem ;)
_________________
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."

Platon
 
 
 
Nienor
Członek Białej Rady


Joined: 03 Jan 2004
Posts: 715
Location: Granatowe Góry
Posted: Fri Aug 05, 2005 11:19 am   

Nie muszę pytać...wiem, że z doświadczenia :lol: Ale szczerze powiedziawszy nie sądzę, żeby ktoś pił gorącą herbatę, na plaży w 45 stopniowym upale. I nie pytanie o papierosy mnie tak rozbawiło.
_________________
And you'll never walk alone...
 
 
Mati_00 
Upiory Pierścienia



Joined: 15 Aug 2004
Posts: 2565
Location: stamtąd :P
Posted: Fri Aug 05, 2005 11:51 am   

ja poprostu bardzo lubie herbate...zarty zartami...ale ja bym nigdy nie powiedzial dziewczynie "rozbierzesz sie dla mnie?" :lol: :lol: :lol:

8) - Ozz
_________________
"Tylko martwi ujrzeli koniec wojny."

Platon
 
 
 
Nienor
Członek Białej Rady


Joined: 03 Jan 2004
Posts: 715
Location: Granatowe Góry
Posted: Fri Aug 05, 2005 5:15 pm   

No wiesz, jakbyś to powiedział Twojej dziewczynie w jakiejś intymnej sytuacji to ja rozumiem ;] No w każdym razie mam zabawne wspomnienia. A swoją drogą w zeszłym roku przedstawiciel RPA zapytał się mnie czy jestem tancerką erotyczną :/ może powinnam się zastanowić nad swoim zachowaniem?
_________________
And you'll never walk alone...
 
 
Keira 
Szara przystań



Joined: 02 Jun 2003
Posts: 2573
Location: z Carreras
Posted: Fri Aug 05, 2005 7:15 pm   

Nien - po prostu jestes laska :P Nie wypieraj się, bo zdjęcia nie kłamią :P
Ale dzieciak [obojetne ile miał lat :P ] zachowywał się dziwnie :P :P Czy on był aby w dobrym stanie? :P ;) [choc moze to typowo meskie... :P ]
_________________
Lubię szeptać ci słowa, które nic nie znaczą -
Prócz tego, że się garną do twego uśmiechu.

B. Leśmian
 
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You can attach files in this forum
You can download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
fanfiki, anime
Domy i Działki NLP Online Słownik synonimów